Dodaj do ulubionych

Dziwne zachowanie 14-nastolatki

28.12.07, 18:40
Moja córka ma 14 lat, ale zachowuje się dość dziwnie: prawie nic nie
mówi, siedzi zamknięta w swoim pokoju, często nie reaguje, jak do
niej mówie po imieniu lub o cos prosze, często płacze. Zachowuje się
tak od około miesiąca. Jest to dość męczące.
Wogóle ze mną nie rozmawia, nie chce.
W zasadzie to nie wiem: ona tak jakby żyje w swoim swiecie. Co
robic?
Obserwuj wątek
    • sun_of_the_beach Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 28.12.07, 19:01
      Przyczn zachowania córki mogą być setki. Może mieć zwykłą w tym wieku chandrę, może być obrażona na ciebie o coś, co było dla niej ważne, a czego ty nie pamiętasz bądź bagatelizujesz, może być nieszczęśliwie zakochana... Ale może też np. być w ciąży, może brać narkotyki, być pod wpływem sekty, albo mieć początki choroby psychicznej. Jedno jest widoczne - nie umiesz z córką rozmawiać. Symptomatyczne jest, jak oceniasz sytuację - ona cię nie martwi, nie boisz się o dziecko, nie jestaeś przerażona tylko... to jest dla ciebie męczące. Ot kolejny kłopot... Może w tym leży przyczyna?
    • harrypotter Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 28.12.07, 20:26
      troliujesz czy co?
      pogadaj z nia w 4 oczy i tyle? a co na to ojciec?
      • marzenka1972 Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 28.12.07, 23:29
        Nie, nie jestem trollem i nie życze sobie, żeby ktokolwiek mnie tak
        określał.
        Problem z moją córką jest poważny, i z czegoś takiego nie robiłabym
        sobie żartów.
        Męża prawie nigdy nie ma w domu.
        Zastanawiam się, czy nie wybrać się z córką do psychologa labo
        pedagoga. Może ci specjaliści pomogliby mi dojść do córki?
        Nie wiem tylko, czy do poradni Psych-pedg. potrzebne jest
        skierowanie od pedagoga szkolnego czy nie? Z góry dziękuję za
        odpowiedź na to pytanie.

        Co do ciąży - córka nie ma chłopaka
        Narkotyki - nie pochodzimy z patologicznej rodziny.
        • sun_of_the_beach Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 28.12.07, 23:42
          Do poradni psych. - ped. powinnaś dostać się bez skierowania - trzeba zadzwonić albo się pofatygować. Piszę "powinnaś", bo instytucje te przeszły ostatnio pod zarząd powiatów i ich dyrektorzy mianowani są z roździelnika towarzysko-partyjnego, więc mogą sobie ustalać zwyczaje zapewniające im spokój a nie kierowanie się potrzebami klientów. Pytanie - czy przy tak zaburzonych relacjach córka da ci się "zaprowadzić"? Może sama najpierw się przejdź i opowiedz o problemie - uzyskasz ocenę "z zewnątrz" i będziesz mogła skonsultować dalsze kroki.
          >
          > Co do ciąży - córka nie ma chłopaka
          > Narkotyki - nie pochodzimy z patologicznej rodziny.
          O ludzka naiwności...
        • epreis Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 28.12.07, 23:42
          do psychologa nie potrzebujesz skierowania, moim zdaniem możesz iść
          tylko wcześniej porozmawiaj z córką i przekonaj ją do tego pomysłu,
          żeby nie poczuła się poniżona i zmuszona do tego bo wtedy z planu
          nici. nie jestem ekspertem ale wydaje mi się, że może mieć depresję
          to ostatnio typowa choroba u nastolatków, jak trzydniówka u
          niemowlaków...gdzies czytałam długi artykuł na ten temat
        • mama_kotula Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 28.12.07, 23:42
          marzenka1972 napisała:
          > Co do ciąży - córka nie ma chłopaka
          ROTFL

          > Narkotyki - nie pochodzimy z patologicznej rodziny.
          ROTFL po raz drugi.

          Radzę się obudzić wink

          PS. Wolałabym wierzyć, że to jednak troll wink
        • osmanthus Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 28.12.07, 23:45
          a > Co do ciąży - córka nie ma chłopaka
          b > Narkotyki - nie pochodzimy z patologicznej rodziny.

          A co ma piernik do wiatraka w przypadku a i b ???
          Nie musi miec stalego chlopaka, zeby byc w ciazy.
          Jezeli myslisz, ze narkomania wystepuje wylacznie w tzw patologicznych
          rodzinach to sie grubo mylisz...

        • epreis Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 28.12.07, 23:47
          a propos narkotyków - nie patologia jest przyczyną z której
          najczęściej dzieci sięgają po narkotyki a zwykła ciekawość... więc
          nie kieruj się tym

          a ciąża? stały chłopak nie jest potrzebny...

          ale przyszło mi na myśl, czy twoja córka często wychodziła
          wieczorami??bo wiesz może w ciąży nie jest ale może ktoś ją
          zgwałcił, próbował zgwałcił, obmacywał - to dla dziewczyny w tym
          wieku szok...

          i wydaje mi się, że w tym wieku jednak takie problemy powoduje
          własna cielesność i atrakcyjność- może chłopak w którym się durzyła
          ośmieszył ją?może czuje się teraz odrzucona i wmawia sobie winę z
          tego powodu
          • rapunzel1 Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 03.01.08, 13:25
            epreis ma rację - przyczyny mogą być powazne:

            > ale przyszło mi na myśl, czy twoja córka często wychodziła
            > wieczorami??bo wiesz może w ciąży nie jest ale może ktoś ją
            > zgwałcił, próbował zgwałcił, obmacywał - to dla dziewczyny w tym
            > wieku szok...

            Polecam Mary Pipher, "Ocalić Ofelię. Jak Chronić Osobowość Dorastających
            Dziewcząt", Media Rodzina, Poznań, 1999
            - znalazłam to w bibliotece miejskiej w dziale psychologia
        • nangaparbat3 Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 29.12.07, 00:10
          Nie ma czegoś takiego jak "skierowanie" do poradni ped.-psych. I tylko rodzice
          mogą umówic dziecko na badania, dzwon spokojnie.
          To dobry pomysł, żeby sie skonsultować z fachowcami.
          • nangaparbat3 Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 29.12.07, 00:13
            Córce bym powiedziala, ze bardzo chcę jej pomóc, ale nie umiem, i dlatego
            zwracam sie do psychologa.
            Gdyby córka odmówiła, idź na początek Ty sama, opowiesz, co sie dzieje, moze
            doradzą, jak rozmawiać z dzieckiem.
            • marzenka1972 Do mama_kotula 29.12.07, 10:07
              Do mama_kotula: jeżeli nie wierzysz mi w to, co piszę, to najlepiej
              wogóle nie odpowiadaj.
              Nie potrzebuje opinii wrednych ludzi.
              Zachowaj je dla siebie.

              Co do odpowiedzi innych, bardziej mądrych ludzi: bardzo dziękuję za
              wszelkie informacje.
              Napewno wybiorę się z córką do psychologa, oczywiście, jeżeli się
              zgodzi.
              Chciałam się upewnić z tym skierowanie, gdyż jeden chłopczyk, idąc
              do Pordni psych-pedg. potrzebował skierowania od pedagoga szkolnego.
              • sun_of_the_beach Re: Do mama_kotula 29.12.07, 10:37
                Do poradni może kierować szkoła - rodzic wtedy musi wyrazić zgode, albo rodzic może się zgłościć sam. Pytanie tylko czy w twojej miejscowości poradnia będzie wymagała opinii ze szkoły, czy przyjmie cię bez niej. Z powodów, które podałem wyżej różnie to w różnych miastach wygląda, ale przy poradni powinien działać tzw punkt konsultacyjny. Ale poradnia psych - ped to nie jedyne miejsce, gdzie możesz uzyskać pomoc - przy wielu przychodniach lekarskich są gabinety psychologiczne (nie przerażaj się nazwą: poradnia zdrowia psychicznego), są gabinety, a nawet całe poradnie prywatne. Zasięgnij tylko opinii, czy mają doświadczenie w pracy z młodzieżą.
                • marzenka1972 Dziwne zachowanie 14-nastolatki 29.12.07, 11:02
                  Własnie, szczególnie chodzi mi o poradnie prywatna.
                  Mieszkam w Pionkach i napewno jakąś tutaj znajde.
                  Zastanawiam się takze nad zmianą środowiska (moze to by dobrze córce
                  zrobiło).
                  Ale obawiam się, ze bez wizyty u specjalisty nic się nie polepszy.
                  Dzisiaj już trochę przy śniadaniu rozmawiałam z córka na ten temat -
                  w sensie jej jest to obojętne, ale raczej nie chce zbytni iść do
                  takiej poradnii.
                  Nie wiem, czy nie wybiorę się tam sama.
                  Słyszałam też, ze taka małomówność, brak rekacji na imie i
                  polecenia, zamknięcie się w sobie u nastolatków, moga świadczyć o
                  zespole Aspergera.
                  Czy to prawda?
                  • sun_of_the_beach Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 29.12.07, 11:42
                    Zespół Aspergera to sprawa wrodzona - rodzaj autyzmu wczesnodziecięcego - napewno wcześniej zauważyłabyś jakieś symptomy. Nie stawiaj samodzielnie diagnozy, ani nie słuchaj ciotek/koleżanek. Jeśli obiektywnie opisałaś sytuację, to twoja córka najprawdopodobniej ma depresję, albo jest to kwestia zaburzonych relacji z tobą. Istnieje też możliwość, że wyolbrzymiasz zwykłe w tym wieku wahania nastroju. Po prostu idź do specjalisty.
                  • kali_pso Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 01.01.08, 14:40
                    Asperger to to nie jest- nie objawia sie nagle u 14 -latków.


                    Jakie kroki przedsięwziełaś do tej pory oprócz nagabywania córki do
                    zwierzeń? Byłas w szkole, pytałaś wychowawczyni, nauczycieli, czy
                    zauwazyli zmiany w zachowaniu córki? Ten okres w zyciu to
                    czas "burzy i naporu", czesto nierowiązane, błahe skądinąd dla
                    otoczenia, sprawy narastają do problemów stulecia- może dziewczyna
                    sie zakochała nieszczęsliwie, może istnieje jakis konflikt między
                    rówiesniczy, może to fobia szkolna?

                    Rozumiem, że przeanalizowałaś relacje w rodzinie i doszłas do
                    wniosku, że zachowanie córki nie może byc spowodowane jakimiś
                    wydarzeniami wewnatrzrodzinnymi?


                    I jeszcze jedno- Mama Kotula, która zrugałas, nie jest wrednawinkP
                    Jest realistką, Ty zaś, wybacz, naiwną optymistką. Myślałam, że w
                    dzisiejszych czasach wszem i wobec wiadomo, że narkotyki to nie jest
                    wyłacznie problem patologii( poczytaj, popytaj ludzi, którzy zajmuja
                    się narkomanami, kogo z z jakich domów lecząwinkP Biora dzieciaki z
                    róznych środowisk- materiał, który zazywają zmienia sie tylko,
                    zaleznie od dochodów..najczęściej rodzicówwinkP
                    Ciąża też nie wymaga przyrzeczeń i miłosnych wyznań, chociaż nie
                    przeczę, że sa to czynniki wspomagającewinkP

                    Naturalnie wizyta w poradni nie zaszkodzi.
                    Może obcej osobie łatwiej będzie dotrzeć do dzieciaka......

                    Tak sobie myślę, po Twoich postach, że trudno będzie Ci zaakcpetować
                    wyjasnienia, przeciw którym oburza sie Twój porządek świata...ale
                    pomimo wszystko zyczę rozwiązania tego problemu...dla dobra dziecka
                    i Was, jako rodziny.
                    • mama_kotula Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 01.01.08, 15:47
                      kali_pso napisała:


                      > I jeszcze jedno- Mama Kotula, która zrugałas, nie jest wrednawinkP

                      No wiesz? Nie psuj mi opinii wink)
                      Oczywiście, że jestem wredna tongue_outP a cała reszta też się zgadza.

                      > Jest realistką, Ty zaś, wybacz, naiwną optymistką. Myślałam, że w
                      > dzisiejszych czasach wszem i wobec wiadomo, że narkotyki to nie jest wyłacznie problem patologii( poczytaj, popytaj ludzi, którzy zajmuja się narkomanami, kogo z z jakich domów lecząwinkP Biora dzieciaki z róznych środowisk- materiał, który zazywają zmienia sie tylko, zaleznie od dochodów..najczęściej rodzicówwinkP

                      Dokładnie tak.
                      Taka bajka - była sobie rodzina, na wysokim poziomie, małżeństwo lekarskie, córka - najlepsza uczennica w całej szkole, olimpiady przedmiotowe, wzorowe zachowanie... narkotyki na każdej imprezie na której była (do domu za każdym razem obowiązkowo wracała przed 22:00), potem również w szkole - elitarnym ogólniaku dla najlepszych, o wakacjach nie wspominając. Przeszło jej, jak poszła na studia i urodziła dwoje dzieci... ale to już zupełnie, zupełnie inna historia wink)))
            • croyance Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 06.01.08, 00:54
              Nie wiadomo, ze Autorka watku potrafi pomoc, czy nie, bo jak na
              razie nie probowala. Z doswiadczen osobistych powiem, ze brak
              rozmowy, tylko OD RAZU wyslanie do specjalisty corka odbierze jako
              brak zainteresowania i troski + 'zaplacimy komus, zeby szybko
              zreperowal problem'. Nie wrozy to dobrze.
    • harrypotter Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 29.12.07, 14:21
      w sumie lepiej ze ma depresje dziewczyna niz cos innego
      ma ona duzo wolnego czasu?
    • kudlata77 Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 29.12.07, 17:27
      Może ktoś ją molestował? Rozmowa nie jest łatwa i nie kończy sie na jednej. Może
      próbuj. Zrób kilka podchodów, na osobności w warunkach zaufania i
      bezpieczeństwa. Może też w stylu bajek terapeutycznych. Np Powiedz jej,że
      znajoma ma córkę Anię, która pewnego dnia przestała się oddzywać i zamknęła się
      w sobie. Co myśli Twoja córka o Ani. Co jej może dolegać. Jaki może być jej
      problem. Czasem łatwiej powiedzieć o swoim problemie, gdy opowiada się o nim z
      jakby to był problem innej osoby. Nie będzie sie czuć jak na przesłuchaniu. Może
      nie chce Cię martwić. A psycholog to bardzo dobra rzecz.Pa
    • buket Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 30.12.07, 10:42
      A może pójdź najpierw do pedagoga szkolnego i/ lub
      wychowawcy.Dowiedz się czy zmieniło się jej zachowanie również w
      szkole, może nauczyciele coś zauważyli? Jeśli tak to możłiwe,że będą
      mogli Ci jakoś pomóc i wskazać gdzie może tkwić problem.Pedagog może
      ją zaprosić na rozmowę ,nie mówiąc ,że inicjatywa wyszła z Twojej
      strony...Mam nadzieję,że to nic poważnego.Powodzenia.
    • mama6116 Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 31.12.07, 20:29
      Witam, miałam bardzo podobny problem. Niestety, u mnie jego
      rozwiązywanie trwa do dziś. Nie chcę się tutaj rozpisywać, bo sprawa
      jest bardzo osobista, ale jeśli chcesz, napisz na adres gazetowy.
      Tak, jak już ktoś tu napisał, przyczyn takiego zachowania może być
      dużo. Wszystkie one są jednakowo prawdopodobne. Twoja córka musi
      jednak dojrzeć do decyzji o współpracy, czy to z Tobą, czy z
      psychologiem. Mojej zrozumienie tego zajęło trzy dramatyczne lata.
      Myślała, że uda jej się pozbierać po bardzo dramatycznym przeżyciu
      jedynie w oparciu o przyjaciół. Na szczęście efekty współpracy z
      psychologiem już widać. Życzę Wam szybkiego wyjaśnienia sprawy.
    • grzehuu Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 01.01.08, 01:09
      Trudno powiedzieć o co chodzi , uważam ze boi się czegoś tobie powiedzieć , na
      pewno chodzi o coś osobistego, lecz powodów moze byc duzo np: chłopak, wpadka
      (Sex) itd
      • marzenka1972 Coraz gorzej :( 01.01.08, 14:35
        Od dzisiaj rano już wogóle sie nie odzywa sad . Mało je, w ciszy,
        zamyka się w pokoju, nie powiedziała dzisiaj nic sad. Powiedziałam
        jej, ze się o nią marwie, że nie wiem, co się z nią dzieje, znowu
        napomknęlam o psychologu i zapytałam się jej, czy zgadza się na
        wizyte.
        Wzruszyła tylko ramionami sad.
        Ja już nie wiem, co robić, czy wybraś się samemu do psychologa,
        poprosic o rady w sprawie rozmów z córką.
        Boję się, ze to się może źle skończyć
        • marzenka1972 Re: Coraz gorzej :( 01.01.08, 14:44
          Co do szkoły - rozmawiałam z wychowawczynią córki. Ta powiedziała,
          ze córka wogole nie angażuje się do lekcji, siedzi sama, na
          korytarzu nie przebywa z równieśnikami, na lekcji wogóle nie jest
          aktywna.
          Zaproponowała mi, abym poszła z córka do pedagoga szkolnego, ale
          wątpie, ze ja do tego namówie sad
          • buket Re: Coraz gorzej :( 01.01.08, 15:12
            MOżesz porozmawiać z pedagogiem szkolnym,żeby wezwał ją na jakiejś
            lekcji i porozmawiał z nią .Ja bym chyba nie czekała na zgodę
            córki ...Jeśli pedagog ją wezwie to nie będzie miała wyboru, tylkko
            z nim pójść .Pedagog nie musi zdradzać,że to Ty prosiłaś o taką
            rozmowę. Skoro izoluje się od grupy to może powiedzieć,że koleżanki
            zauważyły ,że coś jest nie tak i to one zgłosiły problem.Wiem,że to
            może nie fair kłamać ale dla dobra córki zrobiłabym to.Chyba bym też
            próbowała dotrzec do jej najlepszej koleżanki aby porozmawiać z nią
            o zachowaniu Twojej córki.Może ona będzie coś wiedziała...Nie
            piszesz nic o mężu czy innych Twoich dzieciach,Twoich rodzicach czy
            kuzynach córki.Może oni bogliby ją wesprzeć czy dotrzeć do niej .
            A może nie nazywaj ciągle problemu po imieniu tylko spróbuj ją
            wyrwac z tej matni np na babskie zakupy,poproś o poradę w jakiejś
            sprawie ( kolor Twoich włosów,nowy ciuch itp0.Zacznij tak do niej
            mówic jakby juz ten problem był za wami i okaż jej ,że akceptujesz
            ją cokolwiek by zrobiła i jakkolwiek by się zachowywała...
            Jak mi coś jeszcze wpadnie do głowy to napiszę,życzę powodzenia wink
    • ja044 Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 01.01.08, 15:42
      marzenka1972 napisała:

      > Moja córka ma 14 lat, ale zachowuje się dość dziwnie: prawie nic
      nie
      > mówi, siedzi zamknięta w swoim pokoju, często nie reaguje, jak do
      > niej mówie po imieniu lub o cos prosze, często płacze. Zachowuje
      się
      > tak od około miesiąca. Jest to dość męczące.
      > Wogóle ze mną nie rozmawia, nie chce.
      > W zasadzie to nie wiem: ona tak jakby żyje w swoim swiecie. Co
      > robic?
      Witaj smile szczerze mówiąc po przeczytaniu tego co napisałaś ciarki mi
      przeszły po plecach i zmartwiłam się bo z twoją córką jest gorzej
      niż z moją sad wiem że moja się buntuje, jest zła na mnie, pyskuje i
      robi co jej się chce ale jest aktywna i komunikuje się zwłaszcza z
      rówiesnikami zamiast ze mną. pomysł z pedagogiem nawet szkolnym to
      dobry pomysł, poniewaz byłyśmy razem z córka dotarła ona bardziej
      niż ja do dziecka, które uważa ze jej świat bestroski będzie trwał
      wiecznie. bądz dzielna! a problem narkotyków nie dotyczy tylko
      rodzin patologicznych! jest to powszechne i objawy które opisujesz
      tez pasuja ale.... to nie musi być przyczyną! tez brałam narkotyki
      pod uwagę! trzymaj się mocno i walcz o nią!
      • doktorgonzo Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 01.01.08, 20:32
        Zmuszanie nastolatki do pójścia do pedagoga jest bezsensu.
        Najlepiej wybierz się sama do poradni psych.-ped., a tam napewno ci
        doradzą, co robić, jak postepować z córką itp.
        Sama wogóle sobie nie poradzisz.

        ..........................
        ,,Szacunku dla duszy narkomanów, bo jest ona pokaleczona,
        przerażona, opuszczona przez wiarę i nadzieje'' (Sylwia Stachowicz)
        ,,Narkoman nie jest maszyna do brania, ponieważ żyje, czuje i
        cierpi, jak inni''(Sylwia Stachowicz)
        ,,Nie ma ćpunów, narkomanów, narkomańskich śmieci - są tylko
        pełnowartościowi, ale chorzy ludzie'' (Sylwia Stachowicz)
        • nangaparbat3 Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 01.01.08, 20:58
          Skoro nauczycielka widzi, co sie dzieje z dziewczyną, powinna sama pojść z tym
          do szkolnego pedagoga czy psychologa i poprosic o zajecie sie dzieckiem. Pedagog
          (czy psycholog) nie powinien WZYWAC dziewczynki do siebie, tylko znaleźć ją w
          szkole i zaprosić do siebie, POPROSIC ją o rozmowę.
          W zachowaniu sie dziewczynki o wiele więcej wskazuje na depresje niz na
          narkotyki. Skoro szkoła sama nie reaguje, to moze rzeczywiscie trzeba by jak
          najpredzej do pedagoga i poprosić o konsultację. Albo do tej poradni. Albo do
          poradni zdrowia psychicznego. Ale na pewno gdzieś trzeba, jak najprędzej.
          Gdyby to było moje własne dziecko, poszłabym do psychiatry.
    • jsolt do psychologa idź, ale sama 02.01.08, 18:38
      ewidentnie straciłaś kontakt z córką, o ile w ogóle istniał poprzednio (nie
      piszesz jak było wcześniej)

      osobiście chyba nie wytrzymałabym miesiąca, tak jak ty. Moja jest niedobra jak
      cholera, kłótliwa, głośna i pyskata, ale codziennie udaje się nawiązać jednak
      jakiś kontakt, rozmawiamy, wiem co się dzieje w szkole i u jej znajomych, kto z
      kim 'chodzi', kto pali fajki i kto wagarujesmile

      skoro przez miesiąc dziecko się do ciebie nie odzywa, to nie wiem, czy u
      specjalisty nagle zacznie się słowotok - najpierw przedstaw sytuację i zapytaj
      czy możesz coś zrobić sama, żeby minimalny kontakt spróbować jednak nawiązać,
      przed ewentualną wspólną wizytą

      • kandyd.a Re: do psychologa idź, ale sama 02.01.08, 19:48
        No przecież próbuje nawiązać kontakt, czytać nie umiesz?


        Marzeno! (jak się domyślam)
        Myslę, że Twojej córce nic nie jest, wbrew powsszechnemu
        czarnowidztwu na forum...
        Pamiętam, jak na przełomie 13/14 roku życia siedzialam całymi dniami
        w pokoju (w złym nastroju, rzecz jasna) i wmawiałam sobie, ze jestem
        pankówą. Dzisiaj się z tego smieję, ale moim rodzicom było zapewne
        wówczas nie do śmiechu. Matka zaprowadzila mnie wtedy do pewnej
        psycholożki, ktora była tak beznadziejna (nawet ja, laik
        psychologiczno-pedagogiczny wiem, ze nie należy mowić o obecnych
        jakby ich nie było), że tylko to pogorszyło sprawę.

        Myslę - i życzę - że jej przejdzie. Oczywiście nie zaprzestawaj
        nawiązania kontaktu, ale z drugiej strony pamiętam, jak denerwowało
        mnie natręctwo mojej Mamy, która zawsze chciała wiedzieć co mi po
        głowie chodzi... Po prostu idź do corki i zamiast po raz tysięczny
        pytać "Co ci jest córeczko?" powiedz: "Idę do kina, idziesz ze
        mną?". Za którymś razem poskutkuje :]

        Pozdrawiam.
        • idalia1969 Re: do psychologa idź, ale sama 02.01.08, 21:03
          Też myslę, że to typowe zachowanie nastolatki.
          Przeciez w tym wieku burza hormonów (a co za tym idzie: zmienność
          nastrojów), to norma.
          Tylko jedno mnie w tym zaniepokoiło: to, że twoja córka wogole nie
          mówi.
          Jeżeli ten stan (nie będzie mówić i reagowac na imie i polecenia)
          będzie trwał jeszcze 2 tygodnie, to powinnaś zasięgnąć porady
          psychologa.

          .........................
          Więzień - to potwór, śmieć, zadatek na człowieka, bestia. To tak
          jakby więznień był niczym , jakby go nie bylo. A przecież on
          istnieje: mówi, oddycha, chodzi, czuje, mysli (Justyna Drzał)
          ,,Więzień wolny od kary śmierci i innych okrocieństw!'' (Justyna
          Drzał)
          ,,Nie ma więźniów - są ludzie, którzy też posiadaja prawa i
          zasługują na szacunek'' (Justyna Drzał)
        • jsolt Re: do psychologa idź, ale sama 03.01.08, 09:09
          kandyd.a napisała:

          > No przecież próbuje nawiązać kontakt, czytać nie umiesz?
          >
          >
          no widocznie nie umiem...

          ja nie ośmieliłabym się nazwać trwających miesiąc prób uzyskania
          reakcji córki na wypowiedzenie jej imienia, ani zapytań czy może nie
          zechce iść ze mną do psychologa, jako próba nawiązania kontaktu...
          trochę nie na tym kontakt z nastolatką chyba powinien polegać.

          sugestii, aby matka poszła do psychologa sama wcale nie napisałam w
          zgryźliwości - wręcz przeciwnie; bywa tak, że rodzice łapią się na
          tym, że nie potrafią rozmawiać ze swoimi dziećmi, i to rodzice na
          początkowym etapie takiej sytuacji chyba potrzebują bardziej pomocy,
          skoro to oni mają następnie pomóc swojemu dziecku.

          w każdym razie moja znajoma miała podobny przypadek - tyle, że
          akurat jest mamą dwóch chłopaków; u specjalisty usłyszała, że z
          dziećmi jest wszystko ok (choć faktycznie pewne kłopoty wychowawcze
          są i będą narastać), niemniej to jej jako matce potrzebna jest na
          tym etapie pomoc specjalisty, a nie dzieciom.
          • alabama8 Re: do psychologa idź, ale sama 03.01.08, 09:45
            Zagraj z nią w "prawda czy fałsz". Mówisz jakieś zdanie a dziecko
            odpowiadza tylko prawda lub fałsz. To było ostatnio na Cartoon-
            Networku "Shaolin pojedynek mistrzów". Śmieszne prawda? Wzoruję się
            na kreskówkach.
            Ale wczoraj do gry zmusił mnie mój prawie 5-cio latek i od słowa do
            słowa, od pytania do pytania udało mi się wypytac go o bardzo
            poważne sprawy sercowe. Sam kierował rozmowę w tę stronę, ale
            widziałam że jest zakłopotany gdy pytałam go wprost.
    • ilzan Re: Dziwne zachowanie 14-nastolatki 02.01.08, 22:08
      Proszę Cię bardzo idź do poradni, porozmawiaj z psychologiem. Twoje dziecko
      rozpaczliwie woła o pomoc. Nie utwierdzaj się w przekonaniu, że w "tym wieku"
      tak już jest.
      Dziewczyna coś przeżywa i nie potrafi sobie z wszystkim poradzić, potrzebuje
      pomocy, nawet jeżeli mówi inaczej. Pamiętaj, że intuicja matki często jest
      najlepszym doradcą, nie zwlekaj z pomocą dla tej małej kobietki, by nie było za
      późno.
    • krwawakornelia moze dac jej spokoj 03.01.08, 13:31
      i przypomniec sobie jak to bylo jak ty mialas 14 lat?
      Zawsze mialas wtedy ochote na pogawedki ze starymi o szkole?
      • marzenka1972 Sama ide sdo psychologa - narazie bez córki 03.01.08, 15:16
        Owszem, nie chciałam rozmawiac w tym wieku o szkole, ale ja nie
        podejmuje tylko jednego tematu: szkoła. Rozmawiam z nią o róznych
        rzeczach.
        Chociaż nie wiem, czy to można nazwac rozmową, bo to tylko raczej ja
        mówie.
        Teraz uważnie ją obserwuje, jej zachowanie, i nie wspominam narazie
        o żadnych wiytach u psychologa itp.
        Sama wybiore się do psychologa, bez córki, bo byc moze coś mi
        doradzi.
        Wcześniej córka była ,,normalna'': nie plakała, dużo mówiła, lubiła
        się uśmiechac, reagowała na wszystkie polecenia, opowiadała mi sama
        od siebie o róznych sprawach.
        Teraz znacznie się zmieniła sad
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
        • joalicja Re: Sama ide sdo psychologa - narazie bez córki 06.01.08, 11:04
          Marzenko,
          przyczyny takiego zachowania Twojej corki moga byc rozne. Ale mnie
          od razu nasunelo sie jedno:ona zaczyna dojrzewac.Nie radzi sobie
          sama ze soba, siedzi zamknieta w swoim pokoju i duzo mysli. Ja bylam
          dokladnie taka majac 14 lat,10 lat temu. Nagle-jakby z dnia na
          dzien- przestalam rozmawiac z rodzicami. czulam sie nierozumiana,
          niekochana,opuszczona. Dopiero po kilku latach mama powiedziala,ze
          bardzo sie martwila i uwaznie mnie obserwowala. Twoja corka
          potrzebuje teraz czuc z Twojej strony duuuuzo tolerancji, ciepla i
          zrozumienia. Nawet jesli ona nie chce rozmawiac z Toba, Ty staraj
          sie dac jej do zrozumienia,ze JESTES przy niej. Ona tego moze teraz
          nie zrozumiec i odbierac jako- za przeproszeniem- "trucie starej",
          ale jak bedzie gotowa to bedzie chciala rozmawiac.Wazne,zebys nie
          przeoczyla tego momentu,bo to zdeterminuje wasze relacje na caly jej
          okres dojrzewania...

          Nie wiem czy to o to chodzi, ale ja tak mialam....

          Pozdrawiam i zycze powodzenia w nawiazywaniu kontaktu z dziewczyna...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka