asiamuc
01.02.08, 10:21
w niecaly miesiac...
Zwykle u tesciow wazymy mala na wadze lazienkowej no i zaczela
tracic, ale na poczatku zrzucalam to ze taka waga to lubi
przeklamywac.Mimo tego wybralam sie z Zuzakiem do przychodni ,
pomyslalam ze jak ja zawaza na tej samej wadze jak poprzednim razie
to bede miala wiarygodny wynik i jak co to najwyzej powiem sobie ze
jestem nadgorliwa, a tam spadek o 900 g, pielegniarak zamilkla i
rzucila sie do mierzenia Zuzi,okazalo sie ze i glowka i klatak
pierciowa jej urosla.Lekarka dala nam skierowanie na badanie moczu i
na morfologie krwi, wyniki beda o 14,mala teraz spi a ja siedzie i
cala sie trzese.Mala pieknie je, ma wysmienity apetyt,zajda juz
prawie wszystko, jada czesto i jak na moje oko i zdaniem lekarki
porzadne porce(potrafi zjesc caly duzy obiadek gerbera na jedno
posiedzenie), nie ma problemu z kupa,pije, nie jest marudna, caly
czas w usmiechach, ciagle gada,nie chorowala ostatnio...Okaz
zdrowia...
Mala zaczela teraz raczkowac i wstawac i troszke chodzic bokiem,
jest baaardzo aktywna,maz mowi ze pewno ten spadek z tego powodu ze
zaczela sie bardzo ruszac, teraz to taka mala wszedobylska
istotka,ale na moj rozum taki spadek wagi to za duzo...
Martwie sie strasznie...
Lekarka obsluchala ja, obmacala wezly chlone i powiedziala ze jest
ok,ze mala ma i fajne papusie, brzuszek tez w porzadku,i jakby
spojrzec na jej wage urodzeniowa to nie ma sie do zego przyczepic bo
przybrala ladnie(Zuzik jest wczesniakiem wazyla 2400)...Moglam ja
poprosic o badanie kalu, ale jakby co to zaraz do niej polecimy...
Miala ktoras podobne doswiadczenia...
fotoforum.gazeta.pl/5,2,asiamuc.html