Dodaj do ulubionych

maluję pokoje - mam pytanie

19.02.08, 10:51
znudził mi sie pokój jerza po ... roku - przemaluję go, ale do
pomalowania mam pokój dla drugiego dziecka- tu będę malować też
sufit. miedzy malowanie pokoi będzie przerwa bo jerza trzeba
wyeksmitować do świerzo pomalowanego pokoju, wiec się musi najpierw
przewietrzyć.

mam pytanie: firanek wieszac nie wolno ;P, a malować? Bo tak na
rozum, to maluje sie przecież tylko jedną ręką w górze a firanki
wiesza dwoma.

Ps. znudził mi sie też kolor kuchni i salonu tongue_out
Obserwuj wątek
    • izabella_g Re: maluję pokoje - mam pytanie 19.02.08, 11:01
      ja bym nie dała rady, chyba, ze wałkiem na trzonku teleskopowym.
      co do tego, czy wolno- wszystko mozna, byle wolno i z ostrozna)))
      niejaka cathy ukadała panele)))
      p.s. ja tam firanki wieszam. i okna myję.
    • porzeczka_mocna Re: maluję pokoje - mam pytanie 19.02.08, 11:01
      Daj sobie spokój z malowaniem - opary farb na pewno obniżą IQ Twojej
      dzidzi. Zamiast tego lepiej wpadnij do mnie posprzątać...
    • surita malowac niby tez nie ;) 19.02.08, 11:51
      zdaniem mojej poloznej, jednostajne ruchy rekami (gora, dol) powoduje napinanie
      i rozluznianie miesni brzucha, co moze wywolac skurcze.
      Od 7go miesiaca zabronila nam: odkurzac, myc okna, myc podlogi, rozwieszac
      pranie podnoszac rece do gory itd.
      Ale ja tam sie nie znam smile W siodmym miesiacu skladalam komode, w dziewiatym
      zabralam sie za sypialniane lozko (maz za szybko wrocil do domu i mnie pogonil),
      a do samego konca codziennie odkurzalam.. smile
      • 987ania Odkąd jestem w ciąży, to mam wrażenie, że nic mi 19.02.08, 12:26
        nie wolno. Wszystko szkodzi, więc nie dajmy się zwariować. A pokoju sama bym nie
        pomalowała, bo mnie zawsze od tych oparów farby głowa boli.
        • m0nalisa a ja jak stara ćpunka uwielbiam zapach 19.02.08, 17:27
          wachy i farb smile
          mielismy malowanie zaczelo sie od kuchni i salonu, potem poszly schody, i
          korytarz na gorze, to jeszcze machnelismy u miska sufit (ma tapety a juz mi sie
          bawic nie chce- nie moja chata)
          zostaly jeszcze do malniecia drzwi i porecze schodow- byly na bialo wiec trzeba
          tak samo.
          a masz tak ze jak cos malujesz to chodzisz z pedzlem szukajac co by tu jeszcze?
          ja tak mam smile i gdyby nie moj maz to bym juz bejcowala plot w ogrodku ale
          ostudzil mnie ze zima heheheh

          w ciazy wszystko mozna ruch to zrowie, firanki?- 5 minut ja tam sie nie
          szczypalabym, a malowanko- jedna rasia i pyk gotowe smile
    • marysiowamama mnie ciocia lekarka tłumaczyła tak 19.02.08, 17:36
      Nie chodzi o to ile rak podnosisz tylko o to że jak podnosisz może się coś tam
      odkleić w macicy i dojść do poronienia.
      Ja bym nie malowała, zwłaszcza mając na uwadze problemy jakie miałam nie wiadomo
      skąd pod koniec drugiej ciąży.
      Naprawdę łatwo stracić dziecko...
    • bubasio Sylwia nie świruj,o nieszczęście nie trudno 19.02.08, 17:44
      po pierwsze opary
      po drugie wysiłek
      a po trzecie jesteś dopiero co po pierwszej ciąży i organizm jeszcze nie całkiem
      doszedł do siebie,a tu druga ciąża,więc nie szalej
      • jerzy_nka to Ty nie świruj 20.02.08, 06:58
        > a po trzecie jesteś dopiero co po pierwszej ciąży i organizm
        jeszcze nie całkie
        > m
        > doszedł do siebie,a tu druga ciąża,więc nie szalej

        dziewczo miedzy porodem a ciążą było równo rok różnicy to nie
        jest "dopiero co". Tak mozna mówić jak sie zajdzie w ciąże 3
        miesiące po porodzie a nie rok czasu! boooosze

        a jak by to była czwarta ciąża to bym sobie mogła malowac?

        malowałam pokój jerza 2 miesiące po porodzie - to było jak spluną -
        godzinka - sufit, godzinka ściany, i potem drugi raz ściany.

        farby ścienne nie mają oparów takich jak olejne
    • gruba_mamma to się nazywa syndrom budowania gniazda:) 19.02.08, 18:22
      też mi się włączył,też chciałam malować ale nie zdążyłam, bo mi się
      dzieć urodził znienacka...
      teraz dałabym spokój - moja kumpela malowała sufity w 9 miesiącu,
      żeby sobie akcję porodową wywołać.
      • opium74 Re: to się nazywa syndrom budowania gniazda:) 19.02.08, 21:08
        zostaw sobie to malowanie na 43 tydzień - tak zamiast pieczenia murzynka big_grin
        • asiamuc Re: to się nazywa syndrom budowania gniazda:) 19.02.08, 21:24
          Odpóść sobie jak już naprawde nie możesz to pobaw się w nadzorę i
          pogoń swego męża niech się włączy w budowanie gniazda...
    • jerzy_nka sprawa na ostrzu noża 20.02.08, 07:05
      mąż powiedział że jak nie obiecam mu, że nie bedę dzisiaj malować,
      to on to zrobi w nocy. Jak obiecam to on pomaluje w sobote smile
      Jakby nie to, to bym kilka dobrych tygodni czekała na pomalowanie
      (albo sama to zrobiła, bo ja musze mieć już to co mi się wymyśli, a
      dla mnie pomalować pokój to jak splunął).
      A tak - mówisz masz big_grin
      • asiamuc Re: sprawa na ostrzu noża 20.02.08, 08:34
        I bardzo dobrze, korzyjstaj dziewczyno jeszcze z okresu ochronnego
        dla jeleni bo zaraz będziesz latała na wysokości lamperii...
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,asiamuc.html
    • tutsi1 Re: maluję pokoje - mam pytanie 20.02.08, 09:36
      Osobiście przemalowałam swoją sypialnię w 8 miesiącu bo mi się kolor znudził;p w
      6 tygodniu ciąży gipsowałam ścianysmile
      ale ja przechodziłam ciąże beż żadnych problemów i powiedzmy że mogłam sobie
      pozwolić. Jeśli dobrze się czujesz i na siłach to z pomocą kogoś myślę że możesz
      próbowaćsmileale ostrożniesmile
    • ulakoszula Re: maluję pokoje - mam pytanie 20.02.08, 09:44
      No i znowu jakieś bzdury tu wypisujecie. We wczesnej zdrowej ciąży można robić wszystko ale rozsądnie. Firanek wieszać nie wolno z prostego powodu: łatwo stracić równowagę stojąc na krzesle czy na drabinie mając obie ręce w górze! I tyle.
      Sama nie maluj tylko tak namów męża żeby myslał że to był pierwotnie jego pomysł.
      • 24lena Re: maluję pokoje - mam pytanie 20.02.08, 11:03
        hmm....opary powiedacie,a nie wiecie o farbach ktore juz tak nie smierdza,nie maja toksyn w sobie ?smile
        Ja dokladnie w 37 tygodniu ciazy,tydzien przed porodem tapetowalam
        sypialnie z chlopem,nie byl to dla mnie wysilek,bo ja sie cala ciaze nie oszczedzalam i prowadzilam normalny styl zycia + brzuch smile
        Sylwia,maluj byle powoli z przerwami,nie wszystko na raz...albo niech chlop maluje sufity i gorne czesci sciany,a ty te partie do ktorych nie trzeba az tak bardzo rak wyciagac do gory.
        Nie spieszyc sie i znac umiar i wszystko bedzie okey,a po roku od pierwszej ciazy,organizm jest wystarczajaca silny i zregenerowany.
        • izabella_g najwyżej zostawisz niedomalowane)))) n/t 20.02.08, 11:26

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka