Dodaj do ulubionych

synek woli babcię

27.06.08, 10:06
witam,
odkąd synek skończył 9 miesięcy, wróciłam do pracy - na pół etatu -
pracuję od pn. do pt. po 4 godziny. w tym czasie jest pod opieką
mojego męża lub mojej mamy. na początku było ciężko, mały bardzo
płakał, nie mógł się pogodzić z tym, że go zostawiam sad ale teraz
sytuacja się unormowała. obecnie ma 14 miesięcy. jednak pojawił się
następujacy problem: jak synek zostaje z babcią, wracam z pracy, to
mały nie chce przyjść do mnie na ręce. pilnuje babci, bo wie, że za
kilka godzin ona pojedzie do swojego domu. nadal karmię go piersią,
zawsze ciągnie go do tej piersi, a ostatnio po powrocie z pracy
muszę synka sama brać do piersi. wcześniej sam domagał się jej.
widzę, że to jest związane z fascynacją babcią. rozmawiałam z mamą,
twierdzi, że nie jest uległa i że nie pozwala małemu na wszystko.
mnie jednak wydaje się, że powodem takiego stanu rzeczy jest to, że
synek po moim powrocie do domu ma dwie opiekunki, czuje się
zdezorientowany, kogo ma słuchać i wybiera tę bardziej spolegliwą.
synek jest bardzo wrażliwy, nie lubi obcych. być może taka sytuacja
go przerasta: dwie opiekunki, kogo wybrać?
jak jesteśmy sami, tzn. bez babci, nadal trwa sielanka, jak sprzed
mojego powrotu do pracy: bawimy sie wspólnie, spędzamy bardzo dużo
czasu razem, wychodzimy na spacer, zakupy itp.
zastanawiam się, jak rozwiązać ten problem? bo nie podoba mi się
sytuacja, że moje dziecko nie słucha mnie wogóle w obecności babci.
często jest marudny i kapryśny. mam jedynie taki pomysł, żeby
jeszcze raz porozmawiać z mamą i zwrócić jej uwagę, że musi być
bardziej stanowcza i wymagająca. niby nie pozwala mu na wszystko,
ale ja mam wrażenie, że to synek decyduje, czy wyjdą na dwór albo
czy będzie zmieniać pieluszkę, czy nie.
proszę o poradę, bo jest to dla mnie niezwykle ważne.
p.s. cały czas uważam, że najlepiej byłoby, jakbym pozostała z
dzieckiem na urlopie wychowawczym. jeśli sytuacja się nie poprawi,
będę poważnie myśleć o powrocie na urlop.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: synek woli babcię 27.06.08, 10:47
      Przychodzą mi do głowy dwie możliwości.
      Pierwsza - może Młody akurat przechodzi okres fascynacji babcią. Mój
      też miał taką fazę, że do babci szedł bardzo chętnie i jak wróciłam
      z pracy żeby go odebrać nie spieszyło mu się do domu. Było to mniej-
      więcej 9-15 miesiąc. Z wiekiem (ok 2 lat) miniewink
      Druga możliwość - może to Ty jesteś zbyt surowa dla dziecka, a nie
      babcia spolegliwa, 14 m-czne dziecko potrzebuje przede wszystkim
      duużo miłości i akceptacji, a nie zakazów i nakazów od rana do
      wieczora i też chciałoby decydować w jakimś stopniu o sobie
      (przykładowe czy chce iść na dwór lub zmienić pieluszkę).
      • mamaleonka Re: synek woli babcię 27.06.08, 11:02
        mw144 napisała:

        > Druga możliwość - może to Ty jesteś zbyt surowa dla dziecka, a nie
        > babcia spolegliwa, 14 m-czne dziecko potrzebuje przede wszystkim
        > duużo miłości i akceptacji, a nie zakazów i nakazów od rana do
        > wieczora i też chciałoby decydować w jakimś stopniu o sobie
        > (przykładowe czy chce iść na dwór lub zmienić pieluszkę).

        oj, na pewno nie jestem surowa, wręcz przeciwnie. po prostu
        zastanawiałam się, czy to, że dziecko nie chce przyjść do mnie, w
        sytuacji, gdy nigdy nie krzyczę na niego ani nie zakazuję za dużo,
        nie jest spowodowane tym, że babcia pozwala mu na wszystko. wiem, że
        babcie są od tego, żeby rozpieszczać wnuczki, sama lubię
        porozpieszczać mojego malucha. tylko nie wiem, czy to nie wpływa na
        psychikę tak wrażliwego dziecka, że samo nie wie, kogo ma słuchać.
        • blueberry77 Re: synek woli babcię 27.06.08, 12:56
          A może właśnie ty jesteś zbyt spolegliwa, na za dużo mu pozwalasz i babcia ma
          większy autorytet?
          • mamaleonka Re: synek woli babcię 27.06.08, 13:04
            nie w tym rzecz
      • karola_0 Re: synek woli babcię 27.06.08, 13:46
        Ja też miałam taki problem z synkiem i poniekąd nadal mam ale już w
        umiarkowanym stopniu.Dziadkowie na wszystko Bartoszkowi pozwalali,
        jak stłukł dzbanek babcia jeszcze Go pogłaskała po główce a ja
        skarciłam,więc wiemy kogo wolał ale dla mnie zachowanie babci było
        negatywne,bo my,dorośli mamy pokazać dziecku co wolno a czego nie,
        wytyczyć granice,a babci pare razy poprostu powiedziałam co myśle i
        udało się.Babcia zmieniła swoje postępowanie i wszyscy jestesmy
        szczęśliwi,bo kiedyś to mamusia była zła bo dawała kary,nawet
        dochodziło do czegoś takiego,że jak babcia nie dawała sobie rady z
        Bartoszkiem to groziła synkowi,że mama zaraz przyjdzie i bedziesz
        miał kare.To było straszne! Pozwólmy też dziecku podejmować decyzje
        np.pokazać półke z Jego ubrankami i pozwolić wybrać w co chce się
        ubrać,cóż,dłużej zejdzie zanim wyjdziemy na spacer ale dajmy dziecku
        wybór,są sytuacje w których my coś nakazujemy ale są sytuacje kiedy
        możemy pozwolić naszemu Szkrabowi na więcej swobody. Pozdrawiam.
    • dorianne.gray Re: synek woli babcię 27.06.08, 23:34
      Zamiast się cieszyć, że lubi babcię i lubi z nią przebywać, kiedy
      Ciebie nie ma - narzekasz. Daj mu się babcią nacieszyć, nie bój się,
      nie zapomni, kto jest jego mamą. Miłość dziecka jest bezwarunkowa.
    • majarzeszow Re: synek woli babcię 28.06.08, 08:44
      mi nasuwa sie jeszcze jedna rzecz: piszesz, ze jak wracasz, to on pilnuje babci,
      bo wie ze ona za kilka godzin pojedzie do swojego domu. moze tutaj jest pies
      zakopany ?
      dlaczego babcia wysiaduje jeszcze u was te kilka godzin (zapewne do wieczora) ?
      pewnie po to , zeby ci pomoc. ale wlasnie wtedy synek ma jednoczesnie dwie
      opiekunki i moze to go dezorientowac.
      moze sprobuj sposobu, ze ty wchodzisz po pracy do domu i ogarniasz sie, a babcia
      wraca do siebie ?
      • mamaleonka Re: synek woli babcię 28.06.08, 20:01
        całkiem możliwe. ja bardzo się cieszę, że mój synek lubi babcię, naprawdę. to
        nie jest tak, że "zamiast się cieszyć, narzekam". mnie po prostu zaskoczyła
        pewnego dnia taka sytuacja, że dziecko nie chciało przyjść do mnie po moim
        powrocie z pracy. i pomyślałam sobie, że woli babcię, bo z babcią jest po prostu
        najfajniej. może nie powinnam się tak tym przejmować, po prostu zrobiło mi się
        przykro i chciałam zrozumieć mojego szkraba, dlaczego tak się zachowuje, czy
        przypadkiem nie jest to reakcja na moją nieobecność...
        a tak na marginesie, to moja mama nie wychodzi od razu od nas po moim powrocie z
        pracy, bo czeka na transport do domu - ma do przejechania ponad 20km smile no i
        przy okazji załatwia też swoje sprawy smile
        dziękuję za podpowiedzi smile
        • kasiak37 Re: synek woli babcię 01.11.08, 15:54
          a czy Ty nie jestes troche zazdrosna?...
    • madziula460 Re: synek woli babcię 29.06.08, 08:17
      A ja Cię rozumiem. U nas było podobnie...tylko,że ja bylam w domu z
      dzieckiem i mieszkamy w jednym budynku z teściową.Często jak dziecko
      było młodsze to zostawialiśmy małego z teściową i było wszystko ok
      ale jak synek miał tak koło1,5 roku to się dopiero zaczeło... . Jak
      mały był z babcią to ona pozwalała mu dosłownie na wszystko-nawet
      dziecko mogło sobie bawić się u babci na rękach palnikami od gazu w
      kuchni a jak ja go zabierałam od niej to był płacz i to co mógł
      robić u babci to ja mu nie pozwalałam. Nawet moja teściowa jak była
      chora i prosiłam aby go nie brała na ręce to nosiła go mówiąc do
      męża ,że jak sie dziecko samo nie przeziębi to ona go katarem nie
      zarazi...Rozmawiałam z nią wielokrotnie ,że to jest nie wychowawcze
      ale to nie pomagało i poprostu postanowiłam,ze nie będę go z nią
      zostawiała.Powidziałam jej nawet ,ze jak mały z nią zostaje to potem
      jest nie dobry i płaczliwy bo ja mu zabraniam robić tego na co mu
      mama pozwalała. Po paru tygodniach jak zobaczyła,że ja unikam
      sytuacji aby dziecko z nią zostawiać to zrozumiała i się
      zmieniła.Dziecko nadal lubi babcię ale nie jest już tak,że tylko ona
      się liczy.
      Jeśli widzisz,że faktyczie Twoja mama na zbyt wiele pozwala dziecku
      to porozmawiaj z nią,że jeśli to się nie zmieni to wrócisz do
      domu...a jeśli uważasz,że mama dobrze chowa dziecko to może taki
      okres i z wiekiem dziecko zrozumie,że mama wychodzi ale i wróci i
      zawsze będzie przy nim
      ----
    • nowyanin Re: synek woli babcię 30.06.08, 12:17
      A może problem jest w sposobie spedzania czasu z dzieckie. Babcia ma
      czas na wszystko - nigdzie się nie spieszy. Ty natomiast po pracy na
      pewno masz jakieś domowe zajęcia. Nie piszę tego by cię krytykować -
      sama tak miałam - ja po pracy (i nie 4 tylko 8 godzin plus 1 godzina
      na dojazd) jak wpadałam do domu to nie wiedziałam w co włozyć ręce -
      czy przytulać stęsknione dziecko, czy gotować i jeść obiad itd.
      Według mnie najlepiej bedzie jak dokładnie przeanalizujesz zarówno
      postepowanie babci - co robi w ciagu dnia, na ile pozwala twojemu
      dziecku, jak i swoje - co się dzieje gdy wracasz do domu. I dopiero
      po tym powinnaś popdjąć decyzję - czy porozmawiać z babcią a jeśli
      tak to o czym, czy też zmienić cos w swoim postępowaniu
    • sir.vimes Wyglada na to 30.06.08, 17:18
      , że dziecko w sposób naturalny zrezygnowało lub rezygnuje z jedzenia z piersi.

      Z Twojego postu wynika, ze przychodzisz z pracy i niedługo po powrocie chcesz
      karmić (> zawsze ciągnie go do tej piersi, a ostatnio po powrocie z pracy
      > muszę synka sama brać do piersi.)

      Wyraźnie widac, ze dziecko nie chce być karmione - moze pora mu nie odpowiada,
      moze nie jest głodny, a moze po prostu czas skończyć karminie piersią?

      • mamaleonka Re: Wyglada na to 01.07.08, 08:30
        Nie zgodzę się z Tobą. To akurat zdarzyło się w sytuacji, gdy
        wróciłam z pracy. Tak jakby synek nie chciał niczego ode mnie.
        Piersi się domaga zawsze, a to był incydent. Uwierz mi, że nie
        zmuszałabym własnego dziecka do ssania piersi, gdyby tego samo nie
        chciało wink
        • sir.vimes Re: Wyglada na to 01.07.08, 10:09
          Z wątku wynika, że właśnie piersi nie chciał.

          Babcia jest moim zdaniem niewinnasmile)

          Czasem dziecko woli skończyć zabawę nawet z obcą osobą i wcale nie ma ochoty od
          razu lecieć do matki czy ojca.

          W sumie - ja martwiłabym się gdyby moje dziecko jakoś przesadnie leciało do mnie
          w takiej sytuacji, babcię zostawiając odłogiemwink; tak jaby bało sie , ze nie
          wrócę lub jakby z babcią było mu źle.

          Dziecko wie , że wrócisz z pracy, nie tęskni przesadnie, bo nie ma powodu -
          widocznie czuje się bezpiecznie. To chyba dobrze?

          • czudna Re: 05.07.08, 16:57
            albo rybki albo akwarium
            Małe dziecko potrzebuje bliskiej więzi z jedną osobą, i tworzy ją z
            tym, kt. go przewija, karmi, wysłuchuje histerii, usypia, poświęca
            mu swój czas itp itd. Tego wymaga poczucie bezpieczeństwa malucha.
            Ty pracujesz, babcia wychowuje.
            • mamaleonka Re: 11.07.08, 17:49
              jak wcześniej napisałam, ja spędzam z dzieckiem 20 godzin na dobę, babcia
              przebywa z dzieckiem 2 razy w tygodniu po 4 godziny(pracuję codziennie po 4
              godziny od pn-pt). ja go wychowuję, nie babcia. zatem proszę cię, czudna, czytaj
              dokładnie posty, a potem się wypowiadaj.

              a co do problemu, to po prostu zmieniłam swoje nastawienie do tego. postanowiłam
              korzystać w tych momentach z "wolności" i załatwiam wówczas swoje sprawy. może
              jak piszą przedmówczynie synek ma etap fascynacji babcią. wiadomo, że cały swój
              czas spędzony z nim poświęca jemu. niech mały korzysta.
              czudna napisała:

              > albo rybki albo akwarium
              > Małe dziecko potrzebuje bliskiej więzi z jedną osobą, i tworzy ją z
              > tym, kt. go przewija, karmi, wysłuchuje histerii, usypia, poświęca
              > mu swój czas itp itd. Tego wymaga poczucie bezpieczeństwa malucha.
              > Ty pracujesz, babcia wychowuje.
    • haniku72 Re: synek woli babcię 01.11.08, 13:15
      ... a może jesteś zazdrosna o synka? Może boli Cię to, że nie jesteś tą
      "jedyną"? Może wolisz siedzieć w domu na pupie i każdy powód jest dobry? Więcej
      dystansu do siebie i życiasmile
      • maksimum Karmienie 14-mies dziecka piersia to kalectwo. 01.11.08, 18:47
        Pewno kumple na podworku sie z niego smieja.
        • nupik Re: Karmienie 14-mies dziecka piersia to kalectwo 03.11.08, 09:10
          nie rób tego, nie rezygnuj z pracy. on cie normlanie karze za to, ze zostawiasz
          go z babcią. chce wymóc na tobie konkretna reakcję. nie daj się sprowokowac, bo
          za rok kompletnie sobie z nim nie poradzisz. nie mozna ak się podporządkowywac
          dziecku. to ty decydujesz. nie robisz mu krzywdy. a karmienie...coż, moze czas
          pomyslec o odstawieniu chodzącego dziecka?on musi sie rozwijac sam, z twoja
          pomocą ale samodzielnie. inaczej wychowasz małą pijawkę, któ¶a nic tylko żąda i
          dyryguje domem. tak nie można. jestem nauczycielką w gimnazjum. uwierz mi, po 13
          latkach widac jakie maja relacje z matką i czy matka pozwoliła im sie
          usamodzielnic czy tez była na kazde zawołanie.
          a tak po ludzku zapytam - dlaczego tak bardzo ci przeszkadza, ze kocha babcię?
          jestes zazdrosna? a jak będzie przechodził okres fascynacji tatą to tez się
          będzisz zamartwiac? nie ucz go takich uczuc. to odrębna istota. i odstaw go od
          tego cyca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka