synow na rycerzy? wlasnie przeczytalam "czego (nie) uczymy dzieci?"
i dochodze do wniosku, ze moja corka to mala chlopczyca. bawi sie
autkami, chodzi w spodniach bo w sukienkach zle jej sie biega.
lalki rzuca w kat, biega jak szalona wszedzie, wspina sie na
wszystkie gorki i zachowuje sie jak maly chlopak... nie ubieram jej
na rozowo, nie siedzi cicho w kacie i uwielbia bawic sie pilka....
chyba ja na balet zapisze