Dodaj do ulubionych

Wspolny pokoj???

27.07.09, 09:19
Jak maluszek sie urodzi to Ingrid bedzie miala 26 miesiecy. ma swoj pokoj. chcielismy zeby bobas byl z nami w lozeczku w sypialni dwa miesiace,a pozniej do Ingrid. ale zaczynamy sie wachac,moze od razu maja byc razem???? jak u was to sie sprawdzilo????
Obserwuj wątek
    • ewcia1980 Re: Wspolny pokoj??? 27.07.09, 11:34
      Moja córka miala 28 miesiecy jak urodził sie synek.
      Na poczatku łózeczko młogo stało u nas w pokoju głównie dlatego, ze
      do noworodka trzeba czesciej wstawac - jak nie karmic to przewinac.
      I nie chciałam zeby synek budził córke.
      Nie przewidziałam jednek, ze po urodzeniu sie synka córka wkradnie
      sie do nas do łozka wink
      Wiec przez 4,5 miesiaca koczowalismy w jednym pokoju we czwórke.
      Po tym czasie (gdy synek juz tylko raz budzil sie w nocy na
      karmienie) oboje definitywnie zostali przetransportowani do swojego
      pokoju.
    • anna_sla Re: Wspolny pokoj??? 27.07.09, 11:40
      to dobry plan.. u nas pierwszy miesiąc był razem, ale córa kiepsko to znosiła,
      więc na kolejne 2 m-ce wyniosłam się z maluchami do drugiego pokoju i tata spał
      z córcią w jednym a ja z niemowlakami w drugim. Od 4-go m-ca już wszyscy razem w
      jednym pokoju..
      • zuzaze_78 Re: Wspolny pokoj??? 27.07.09, 18:14
        U nas tez lozeczko z Mlodszym stoi kolo naszego lozka, a Starsza ma swoj pokoj, ale w nocy nas wizytuje.
        W planach jest zamiana pokoi - wiekszy (obecna nasza sypialnia) chcemy oddac Mlodziezy, a sami zajmiemy obecny malutki dzieciecy pokoik. Chcialam sie przeprowadzic, jak przestane karmic synka, ale teraz zastanawiam sie, jak to rozegrac - chodzi mi o spanie w ciagu dnia - Starsza sypia kilka godzin od poludnia, Mlodszy w roznych porach, krocej a czesciej. Co robic w czasie snu jednego - wypraszac drugie z pokoju dzieciecego, przenosic spiace do naszej sypialni?
        • anna_sla Re: Wspolny pokoj??? 28.07.09, 00:00
          jakoś nie miałam tego problemu, ale to pewnie dlatego, że jak ja wychodziłam z
          pokoju dziecięcego to córa szła za mną, ona z resztą przez 3 lata chodziła mi za
          nogą i nigdy nie spędzała ani chwili w pomieszczeniu gdzie nie było dorosłej
          osoby.. Natomiast moje niemowlaczki spały sobie różnie, bo tak mi pasowało, a
          poza tym jedno potrzebowało więcej snu od drugiego. Brałam je ze sobą do
          drugiego pokoju, czasami zdarzało się, że córa padła u nas i przenosiłam ją
          najczęściej do drugiego pokoju, a nieraz bywało tak, że jedno spało u nas, a
          drugie w drugim pokoju, a ja z trzecim w kuchni lub w przedpokoju na materacu,
          haha ;P.. W zasadzie do dzisiaj nie ma u nas podziału jako takiego, że to nasz
          pokój a to dzieci. I u nas i u dzieci są zabawki i stoliczki dla dzieci, różnica
          polega tylko na tym, że my śpimy tu a oni tam no i u nas przyjmuje się gości
          oraz odbywają się wszelkie prace typu rysowanie, malowanie, wycinanie i inne
          artystyczne dzieła oraz gry i inne zabijacze czasu. Po prostu u nas jest do tego
          dostęp kontrolowany, w zamykanej szafce (bo inaczej wszędzie byłoby tego pełno
          lub pogubiło się/zniszczyło)..
    • slonko1335 Re: Wspolny pokoj??? 27.07.09, 22:13
      Ja sobie pomyślałam, że młodej już wystarczy szok jakim jest pojawienie się
      rodzeństwa, nie chciałam żeby czuła, że w dodatku to dziecko jest od niej
      ważniejsze bo śpi z nami w pokoju a ona w drugim. Miałam od początku plan żeby
      dzieci były razem, niestety przeszło tylko na jedną noc bo trafił nam się
      krzykacz i ją budził najzwyczajniej w świecie. W efekcie to starsza wylądowała u
      nas a młody śpi sam w pokoju dziecięcym no ale po urlopie na którym właśnie
      jesteśmy już będą spać razem u siebie.
      • agnicha9 Re: Wspolny pokoj??? 27.07.09, 22:19
        my jesteśmy razem w czwórkę. podczas drzemek młodszego starszak idzie bawić się
        do gościnnego pokoju lub cichutko bawi się w pokoju gdzie braciszek ucina sobie
        drzemkę.
        Niedługo my się przeprowadzimy do mniejszego pokoju i zostawimy modzież samą. smile
        • leluchow1 Re: Wspolny pokoj??? 25.08.09, 14:03
          Mateusz miał 27 mcy jak urodził się Piotr. Od razu spali w jednym pokoju. Nie
          chcielismy wzbudzac w starszaku zazdrosci że mały jest z mama a on nie. U nas
          zagrało od pierwszych chwil. Do tej pory (ponad 2 lata) chłopcy są nierozłączni.
          • agattka5 Re: Wspolny pokoj??? 27.08.09, 16:33
            Dziewczyny, a nie poruszacie tematu, że starszy młodszego może
            skrzywidzić? Nie chodzi mi o to, że celowo, ale u nas prawie 3-letni
            Jasiek, a to się przytuli za mocno, a to ściśnie...
            Bałabym się, ze w nocy wstanie i młodszemu coś zrobi, a my się nie
            obudzimy. Jak rozwiązujecie ten problem?
            • bentley31 Re: Wspolny pokoj??? 28.08.09, 08:57
              A nasze dziewczyny, 2 lata i 10 mies i roczniaczka, od 2 tygodni mieszkają razem.
              Starsza śpi w swoim "dorosłym" łóżku, a Młoda w łóżeczku.
              Młoda zachwycona, kiedy budzi się z drzemki popołudniowej i widzi siostrę (na
              szczęście śpią po południu w tym samym czasie).
              Kiedy Młoda śpi przed południem starsza bawi się w salonie.
              G.
              • karolinacym Re: Wspolny pokoj??? 28.08.09, 11:02
                my chyba bobasa wezmiemy przynajmniej na miesiac do sypialni. ale decyzja jeszcze nie podjeta.
            • slonko1335 Re: Wspolny pokoj??? 31.08.09, 21:02
              > Dziewczyny, a nie poruszacie tematu, że starszy młodszego może
              > skrzywidzić?
              ale chodzi Ci o noworodka czy starszego malucha?
              Jeśli chodzi o noworodka to się nie martwiłam zbytnio, bo Alka nie wlazłaby do
              łóżeczka - nie była taka sprawna fizycznie, przy założonym ochraniaczu nawet
              podejrzeć specjalnie nie miała jak co młody robi.
              Teraz młody ma prawie rok, to szatan nie dzieciak, jak ktoś ma komuś zrobić
              krzywdę to on jej a nie odwrotnie...
              • jj555 Re: Wspolny pokoj??? 01.09.09, 10:31
                hehe, moja mała świetnie sobie radzi z wchodzeniem do łóżeczka - nie
                ma z tym najmniejszych problemów, do tego już kilka razy podduszała
                małego poduszką, bo "my tak się bawimy", więc ja jej nie ufam....
                Przeniosę małego do jej pokoju jak skończę karmić, tylko nie wiem
                kiedy mój cycoholik na to pozwoli, mały teraz ma prawie rok i staram
                się już maksymalnie ograniczać karmienia... do tego mała mimo że
                jest w pokoju obok to na każdy płacz małego się budzi, więc teraz
                biegnę do łóżeczka jak tylko stęknie....
                • karolinacym Re: Wspolny pokoj??? 01.09.09, 14:17
                  maluch musi byc z nami w sypialni,bo ja przez sen wylanczam nianie jak jestem bardzo zmeczona wink
    • lodziazero Re: Wspolny pokoj??? 01.09.09, 09:10
      moi synowie zamieszkali wspolnie jak skonczylam młodszego karmić.
      czyli po roku życia. wczesniej mały był z nami w sypialni
      • aagata4 Re: Wspolny pokoj??? 01.09.09, 22:19
        To się zmienialo ciągle ...

        jednak w ciągu dnia przebywałam dużo na dworze tak,, że wszystkie drzemki dzienne malej wypadały na dworze a starszaka w domu ... dązylam do tego aby spały później w tym samym czasie... udalo mi się to dopiero dwa miesiące temu ... mała dwa lata a starszak 3,5 ....

        co do spania to spimy wszyscy razem w pokoju, wędrujemy po łóżkach, pomimo iz każdy ma swoje miejsce... choć był moment ze dzieci spały w odzielnym pokoju ... wtedy wędrowaliśmy wszyscy po pokojach bo sie okazywalo ze jak wstalam w nocy do łazienki to już nie mialam sie gdzie połozyć ... wszelkie próby przenoszenia dzieci kończyły się długim wrzaskiem .... spią jak zające , tak czujnie.... tak było od początku, nawet nakarmionych dzieci piersią nie byłam w stanie odłożyc do łóżek ...


        teraz w dwóch pokojach jest tak: mały pokój to gabinet do pracy dla taty oraz garderoba, a duzy jest sypialnia dla nas wszystkich i sa tez tam zabawki, jemy i rysujemy w kuchni ...

        pozdrawiam

        Agata
        • mammax Re: Wspolny pokoj??? 04.09.09, 13:31
          moje chłopaki zamieszkały wspólnie w pokoju jak młody miał około 10
          m-cy
          przestałam wtedy karmić a on jako-tako przesypiał już noce
    • kanna Bardzo mi sie sprawdził :) 25.09.09, 10:30
      Kiedy mała sie urodziła młody miał 2 lata i 2 mies. Przez prawie rok
      spaliśmy w pokoju we czwórke - my na małzeńskim łóżku, Mała w
      szczebelkowym, Synek na takim rozsuwanym z IKEA.

      Kiedy Mała miała prawie rok , przeprowadzilismy sie - dzieci znów
      dostały wspólny pokój, malutki. Spały razem, bawiły sie - wszystko
      ok.

      Teraz Synek ma 6 i pół, Mała 4 i pół. Przeprowadzilismy ich na górę,
      do większego pokoju. Ciagle śpia razem, mała znów odziedziczyła
      łóżko brata (ale jest jak nowe, całe oklejone kucykami big_grin ) a synek
      ma KURA z IKEA. W perspektywie sa przenosiny synka do jego pokoju.

      Ale to perspektywa. Dzieci sa bardzo zżyte, lubia sie, świetnie
      dogadują. Jeszce pewnie pomieszkają razem, do czasu aż któremus z
      nich zacznie to przeszkadzać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka