pepsii
02.02.04, 12:16
Drogie e-mamy bardzo Was proszę o radę. Mój 14 m-czny synek we wtorek dostał
gorączkę 39 stopni. Po wizycie u lekarza dostaliśmy leki na podniesienie
odporności i zatrzymanie wirusów ale nie antybiotyk jako, że syn do tej pory
nie chorował jego organizm powinien sam zwalczyc infekcję. Do czwartku
nastapiła poprawa ale w sobotę popołudniu znów dostał katarek a w niedziele
dostał ponownie gorączkę ponad 38 stopni i zaczął jeszcze kaszleć. Nie
namyslając się długo pojechałam z synem na dyżur do szpitala. Po zbadaniu
lekarka stwierdziła szmery w oskrzelach i zaproponowała pozostawienie małego
w szpitalu ale ja sie nie zgodziłam. Drogie emamy czy ja dobrze zrobiłam????
Mam teraz z tego powodu "myślenice". Kamilek dostała domięsniowe zastrzyki do
domu (Zinacef) 12 zastrzyków (2 x dziennie przez 6 dni).Może jednak powinnam
go była zostawić? Może za mocny antybiotyk mu pani dr przepisała? Doradźcie
proszę. Może macie jakieś swoje doświadczenia...