Dodaj do ulubionych

Szpital Chorzów ul. Truchana

03.02.04, 00:30
Czy któraś z mam przebywała w tym szpitalu? Mamy tam iść na badanie w
najbliższy czwartek, ale nie znam żadnej opini na temat tego szpitala. Czy
mogłybyście podzielić się swoimi doświadczeniami? Bardzo Was proszę.
Justyna
Obserwuj wątek
    • agnese5 Re: Szpital Chorzów ul. Truchana 03.02.04, 14:34
      Napisz na jakie badania i skąd jesteś .Byliśmy tam ostatnio z małym.
      • justyna1313 Re: Szpital Chorzów ul. Truchana 03.02.04, 17:20
        Mamy się zgłosić na oddział obserwacyjny na PH metrię, z powodu refluksu
        przełykowo - żołądkowego. Jestem z Zabrza. Napisz mi proszę coś na temat tego
        szpitala, bardzo proszę. Wszelkie informacje są dla mnie ważne.
        • kamyczek_edziecko Re: Szpital Chorzów ul. Truchana 03.02.04, 20:13
          cześć justyna. byliśmy tam z młodym jak miał 7 miesięcy na oddziale
          obserwacyjnym niemowlęcym. generalnie byłam zadowolona. szpital odremontowany,
          ordynatorka tego oddziału więcej niż ok, pozostali lekarze, z którymi mieliśmy
          do czynienia również bez zarzutu. możesz być z dzieckiem i nie sprawiasz
          wrażenia, że przeszkadzasz personelowi, a wręcz przeciwnie. jest możliwość
          wykupienia pokoju z łóżkiem dla rodzica, dostęp do łazienki itp. poza tym duży
          plus jest taki, że stosunkowo łatwo uzyskać "urlop" przed wypisem. nie obawiaj
          się. będzie dobrze.
          pozdr. kamyczek
          • justyna1313 Re: Do kamyczka-Szpital Chorzów ul. Truchana 04.02.04, 02:25
            Bardzo Ci dziękuję. Bardzo mnie pocieszyłaś. Mocno przeżywam, to co będą tam
            robili z dzieckiem, może to nic wielkiego zakładanie sondy przez nos do
            żołądka, ale on ostatnio trochę się już wycierpiał w szpitalu.Niestety w Zabrzu
            nie mogliśmy się doczekać na PHmetrię (termin miesięczny, a dziecko wciąż
            wymiotuje)), a w Chorzowie umówili nas od razu za kilka dni. Jeszcze raz
            dziękuję i pozdrawiam Cię
            • agnese5 Re:Szpital Chorzów ul. Truchana 04.02.04, 11:58
              My byliśmy tam tylko na badaniu i nie zostawaliśmy na noc,ale ordynatorka jest
              naszym stałam lekarzem hematologiem w Katowicach( tam ona tez pracuje ) jest
              bardzo miła.Szpital kolorowy jest tam miła ciepła atmosfera nie jak w zwyklym
              szpitalu>
            • kamyczek_edziecko Re: Do kamyczka-Szpital Chorzów ul. Truchana 04.02.04, 20:12
              trzymam za was kciuki. odezwij się jak już będzie po wszystkim.
              pozdr. kamyczek
              • justyna1313 Re: Do kamyczka-Szpital Chorzów ul. Truchana 05.02.04, 16:04
                Przesunęli nam termin badania z dzisiaj na jutro-na piątek sad Ale byliśmy tam
                dziś, żeby ostatecznie się umówić na jutro. mam nadzieję, że już nic się nie
                zmieni. Pierwsze wrażenie było bardzo dobre. Rzeczywiście bardzo przyjemny
                szpital i lekarze też mili. Atomsfera lepsza niż w Zabrzu.Żeby nie zapeszyć ...
                Odezwę się, jak będze po. mamy wrócić w sobotę, o ile nic się nie zmieni.
                Dziękuję wszystkim za rady i wsparcie i pozdrawiam - Justyna
              • justyna1313 Re: Do kamyczka-Szpital Chorzów ul. Truchana 07.02.04, 19:38
                Już jesteśmy po wszystkim. Samo badanie nie było takie straszne i zakładanie ph
                metru też. Gorzej przeżywał kłucie igłami do pobrania krwi.Ale mało brakowało,
                a znów nie zrobionoby mu tego badania, bo PH metr się zepsuł, ale potem było
                już w porządku. Czekamy na wyniki - w poniedziałek.Ogólnie mam lepsze wrażenie,
                niż ze szpitala w Zabrzu. Na pewno personel jest życzliwszy i chętny do
                pomocy.Miła atmosfera, no i przede wszystkim zrobili nam to badanie smile
                Dziękuję wszystkim za wsparcie, a zwłaszcza Tobie Kamyczku.
                Pozdrawiam - Justyna
                • kamyczek_edziecko Re: Do kamyczka-Szpital Chorzów ul. Truchana 07.02.04, 20:25
                  cieszę się justyna, że już po badaniu. czekałam kiedy się odezwiesz. ostatnio
                  miałam okazję być w szpitalu w zabrzu u koleżanki naszej lekarki na konsultacji
                  tylko i wrażenie o tym miejscu miałam fatalne. sam wygląd przyprawił mnie o
                  mdłości, chociaż babka fajna i chyba kompetentna. sugerowała pozostanie tam na
                  oddziale gastroenterologii, aby wykonać dodatkowe badania(mieli akurat wolne
                  miejsce), ale uciekliśmy gdzie pieprz rośnie. teraz trzymam kciuki, żeby wasze
                  wyniki wyszły dobre.
                  pozdr. kamyczek
                  • justyna1313 Re: Do kamyczka-Szpital Chorzów ul. Truchana 08.02.04, 17:07
                    Nam dali w Zabrzu termin na 1 marca na PH metrię (wyobrażasz sobie? a dziecko
                    mi wciąż wymiotuje, przeciętnie raz dziennie; ostatnio sama doszłam jak go
                    karmić, żeby trochę uspokoić te wymioty i daję mu dużo pić). Wcześniejszy
                    termin badania możliwy, ale jak powiedział jedna lekarka (nasza prowadząca,
                    niestety) "szanse są bardzo, bardzo małe i musiałby leżeć w szpitalu CONAJMNIEJ
                    tydzień". Czujesz-leżeć tydzień na wirusach sraczkowych, żeby dziecko znów
                    przynieś z wirusem do domu (a wtedy nam znów powie, że ją to nie obchodzi, bo
                    już został wypisany ze szpitala-taką sytuację już raz mieliśmy) i jeszcze nie
                    mieliśmy ŻADNEJ gwarancji, że tą PH metrię zrobią.Inni lekarze byli dość mili,
                    ale my trfiliśmy na nieciekawą osobę - niestety. Dlatego moja wdzięczność dla
                    lekarzy z Chorzowa jest nioopisana.I robili to bezinteresownie!!! Wreszcie
                    będzie można podjąć jakieś leczenie.Czekam z niecierpliwością na wyniki.
                    Pozdrawiam Cię serdecznie Kamyczku.
                    P.S. Chyba dobrze zrobiłaś, że uciekłaś z Zabrza, bo tylko trzymają w szpitalu,
                    a ze zrobieniem koniecznych badań ciężko(te tanie i niewiele dające robią).Mnie
                    też ponaświetlali dziecko rtg, a było to zupełnie niepotrzebne i i tak nic nie
                    dało.Może znajomości mogą pomóc...
                    Jak Twój maluch?
                    • kamyczek_edziecko Re: Do kamyczka-Szpital Chorzów ul. Truchana 08.02.04, 18:55
                      no więc właśnie. ja też w chorzowie nie spotkałam się z sytuacją, że ktoś
                      czekał na kasę. robili co do nich należało bez wymagań ze strony rodziców. a u
                      nas, cóż. na razie dobrze nie chcę zapeszać. postanowiłam przestać już badać
                      małego. na razie przynajmniej. notorycznie czegoś u niego szukają. jak się
                      urodził wyszło, że z nerką coś u niego nie tak i że coś ze słuchem też nie w
                      porządku. po tygodniu okazało się, że nerki zdrowe. badanie słuchu 2 razy nie
                      wyszło. wyszło dopiero za trzecim, a my już mieliśmy wizję niesłyszącego
                      dziecka. potem podejrzewali mukowiscydozę i wadę serca. znów fałszywy alarm.
                      potem leczyli go na astmę, której nie było. w końcu znaleźli refluks
                      (zdiagnozowali go właśnie na truchana)w centrum zdrowia dziecka i matki na
                      ligocie jakoś nikomu nie przyszło to do głowy. widzieli tylko straszne
                      choróbska, ale na szczęście się mylili. teraz robiłam kontrolne usg. refluks
                      nadal jest, ale wyszła powiększona śledziona, więc wylądowaliśmy na wpół
                      przytomni ze strachu właśnie w zabrzu na konsultacji u hematologa,. tam
                      stwierdzili, że żadnych powodów do niepokoju pod kątem chorób nowotworowych nie
                      ma, ale "uczepili się" wątroby, że powiększona. dlatego też go chcieli tam
                      zostawić. nie zgodziliśmy się. mam już tego powyżej dziurek w nosie. starszej
                      córki nie badaliśmy, bo jakoś nikt się niczego nie czepiał i jest ok. co prawda
                      przypomina mi się, że kiedyś też coś o wątrobie mówili, ale nie sprawdzałam
                      tego dalej. byłam może mniej odpowiedzialna, no i nie miałam dostępu do netu, a
                      to moja zguba. teraz kamila ma wątrobę ok, więc chyba było dobrze. igora też
                      już postanowiłam nie męczyć. wieczne stresy, a tak naprawdę dokucza mu tylko
                      refluks i to nie aż tak strasznie. leczymy farmakologicznie. na zabieg chyba
                      też nie dam się namówić. koniec tych badań, no chyba, że coś się stanie
                      poważnego. mam jednak nadzieję, że będzie dobrze.
                      w przeciwnym wypadku zwariuję. już popadłam w paranoję i jak tak dalej pójdzie,
                      moje dzieci będą mnie odwiedzać w psychiatryku.
                      pozdrawiam asia
                      • justyna1313 Re: Do kamyczka-Szpital Chorzów ul. Truchana 09.02.04, 16:44
                        Odpisałam Ci Kamyczku na priva.
                        justyna
                      • justyna1313 Re: Do kamyczka-Szpital Chorzów ul. Truchana 09.02.04, 17:02
                        Witaj Kamyczku!

                        Widzę, że bardzo dużo przeszłaś z synkiem i nie dziwię się, że odchodzisz od
                        zmysłów, bo ja często ostatnio też się tak czuję, choć przez prawie 3-lata
                        myślałam, że mam zdrowe dziecko, a tu nagle posypało się tyle chorób na raz. W
                        domu napięta sytuacja i częste kłótnie, a ja czasem myślą, że też już tego nie
                        wytrzymam. Na razie czekam, aż wszystko się wyjaśni. Wyniki z PH-metrii będą
                        dopiero jutro po południu (a nie dzisiaj, jak coś wspominali).Poczekamy.
                        Najważniejsze, że udało się w końcu zrobić Ph metrię. kamilowi uspokoiły się
                        wymioty, ale znów ma infekcję dród oddechowych. Ostatnio tak ciągle z nim.
                        Wcześniej było w porządku.
                        Wiesz, masz rację- na razie może warto sobie odpuścić te różne badania, jeśli
                        nie są naglące i dać dziecku trochę odetchnąć.W końcu takie badania i szpitale
                        to też stres dla dziecka = obniżenie odporności.Widać to dokładnie na moim
                        dziecku.
                        Ja ostatnio przerzuciłam się na lekarkę - homeopatkę i w niej pokładam
                        nadzieję. Ma przygotować lek na przyszły wtorek, taki indywidualnie dopasowany
                        do danego pacjenta, na podstawie dokładnego 1,5 godzinnego wywiadu (ale nie
                        tylko o chorobie, ale też o psychice dziecka, a nawet przebiegu ciąży). Może i
                        w Twoim przypadku warto by spróbować czegoś takiego u Igorka?
                        A w ogóle to wydaje mi się, że chłopcy "chowają się" gorzej od dziewczynek -
                        więcej chorują i są mniej odporni niestety.
                        Internetem też nie ma co się za dużo kierować-to prawda.
                        Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla Twoich dzieciaczków.I nie myśl o zabiegach
                        z powodu refluksu, to już skrajna ostateczność i myślę, że nie będzie takiej
                        potrzeby.
                        Trzymaj się Asiu!
                        Justyna
                        P.S. Musiałam napisać jednak na forum, bo nie umiem wysłać wiadomości ze swojej
                        skrzynki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka