Dodaj do ulubionych

odrobaczanie przedszkolaków

29.05.10, 08:30
Jak Wasi lekarze do tego podchodzą? Czy przy niektórych objawach (jak np.
przewlekły kaszel, szczególnie w nocy lub rano, katar, rozdrażnienie, ciągłe
zmęczenie - od wielu tygodni) lekarze przepisują np. Zentel? Leki
antyalergiczne i przeciwklaszlowe nie pomagają. I jeśli dziecko chodzi do
przedszkola to chętnie przepisują takie leki antypasożytnicze, bo
prawdopodobieństwo że coś się przypałętało jest spore.

Podałybyście Zentel w takim przypadku jak wyżej?
Obserwuj wątek
    • amy33 Re: odrobaczanie przedszkolaków 29.05.10, 08:36
      I jeszcze jedno: czy podając dziecku, trzeba też lek podać wszystkim domownikom?
      • pitu_finka Re: odrobaczanie przedszkolaków 29.05.10, 09:12
        Ja bym podała; trzeba leczyć wszystkich domowników. Ale może najpierw test w
        dobrym labie (może powtarzany)? I badanie krwi na toksokaroze, moja córka ją ma,
        co też było dla mnie sporym szokiem.
    • dziub_dziubasek Re: odrobaczanie przedszkolaków 29.05.10, 09:18
      A ja bym najpierw zrobiła rzetelne badania kału. Leki na robale są mocno
      toksyczne, dlatego nie podawałabym ich bez dodatniego wyniku badania.
    • dotkarad Re: odrobaczanie przedszkolaków 29.05.10, 09:41
      W naszym przedszkolu wisiało ogłoszenie, że kilkoro dzieci ma robaki
      (rodzice zgłosili). Nasza pediatra wypisała receptę dla całej naszej
      rodziny bez żadnych próśb czy namawiań. Powiedziała wręcz, że mało
      prawdopodobne jest, że akurat nasza córka nie zaraziła się.
      Z objawów to jedynie wielkie czerwone placki na tyłku, których
      wcześniej nie kojarzyłam z robakami, a które zeszły w tydzień od
      odrobaczania.
    • slonko1335 Re: odrobaczanie przedszkolaków 29.05.10, 10:23
      Nasz pediatra nie przepisze bez wyniku pozytywnego. Gastrolog przepisze przy
      objawach, nie profilaktycznie. Gastrolog nie przepisze leków na lamblie bez
      wyniku dodatniego bo te są bardzo silne, te na robaki obłe nie są aż takie
      toksyczne, w niektórych krajach można je kupić bez recepty. I tak odrobacza się
      cała rodzina jeżeli już, przy lambliach nie odrobaczaliśmy tylko półroczniaka
      któremu nic nie wychodziło z badań.
      W chwili obecnej moje dzieci mają stwierdzoną astmę oskrzelową-odrobaczę je w
      ciemno żeby mieć pewność że to astma i nie ląduję bez sensu w nie sterydów...
    • mea8 Re: odrobaczanie przedszkolaków 29.05.10, 11:13
      Wlasnie jestesmy po profilaktycznym odrobaczaniu. Cala rodzina
      lacznie z niemowlakiem. Plus wymiana calej poscieli i recznikow
      oczywiscie.
      • slonko1335 Re: Mea8 29.05.10, 12:40
        Mea możesz mi na gazetowego podesłać rozpiskę w jaki sposób czym. w jakich
        ilościach i jakich cyklach odrobaczaliście? no i jaki lekarz Wam wypisał recepty
        bo z tego co kojarzę jesteśmy obie Szczeciniankami.
        • ciocia_ala Re: Mea8 29.05.10, 21:47
          Czy ja tez bym mogla?
          • leneczkaz Re: Mea8 30.05.10, 09:57
            Ja też. Mamy do zrobienia krew i mocz i jak nic nie wyjdzie to jedziemy z
            odrobaczaniem.. Choć w sumie jak nic nie wyjdzie i będzie się w miarę ok
            zachowywał to poczekam na koniec lata. Codziennie wsuwa piasek, liże kamienie,
            wkłada do buzi grudki ziemi.

            W ogóle to się okazało, że w naszym grodzonym, super wypas strzeżonym bloku, na
            placu zabaw koty zrobiły sobie z piaskownicy kuwetę uncertain M. już wyjadł nie raz
            piasek z tamtąd, więc pewnie ma już wszytko co możliwe uncertain
            • memphis90 Re: Mea8 30.05.10, 13:57
              Ja zrobię mojej małej badania pod koniec sezonu piaskownicowego. Jak nic nie
              wyjdzie- nie odrobaczam. Ale moja Lila nie ma żadnych objawów ewentualnej
              infestracji, a ja jestem przeciwniczką podawania czegokolwiek "na zapas". Tak
              samo nie szprycuję dziecka bez powodu antybiotykami.

              M. już wyjadł nie raz
              > piasek z tamtąd, więc pewnie ma już wszytko co możliwe uncertain
              Ech, ja przez całe dzieciństwo bawiłam się w piachu, jadłam rzodkiewki wyrwane z
              grządki, truskawki z krzaka, spałam z kotem- i nigdy nic nie miałamsmile Nawet toxo
              nie przeszłam...
    • dorek3 Re: odrobaczanie przedszkolaków 29.05.10, 14:47
      Nie podałabym profilaktycznie bo to leki mocno obciążające wątrobę. Tez niedawno borykałam się kaszlem u jednego (przedszkolak od 4 lat). Kaszlał od marca do maja. Zbadałam pasożyty na Felixie (bardzo polecany lab w W-wie) i nic nie wylazło. Nawet candida tylko na +. Kaszel ostatecznie ustąpił po lekach wziewnych ale długo to trwało i wcale nie najniższe dawki.
      • fioletowy_krokus Re: odrobaczanie przedszkolaków 29.05.10, 22:24
        Niestety testy na robaki mają to do siebie, ze bardzo rzadko wychodzą dodatnie
        pomimo obecności pasożytów w organizmie. Badanie kału można by robić codziennie
        nawet przez tydzień i nic nie wykryć, to jest dosłownie kwestia szczęścia, jeśli
        komuś takie badanie wyjdzie dodatnie.
        Dlatego lekarze często decydują na podstawie objawów i możliwości wystąpienia u
        danego dziecka choroby pasożytniczej (np. przedszkolak). Podanie dziecku leku na
        owsiki naprawdę nie skutkuje uszkodzeniem wątroby - jest to podanie jednorazowe
        i wyrządza mniej szkody niż gdyby te pasożyty były, a my nie zrobilibyśmy nic.
        • leneczkaz Re: odrobaczanie przedszkolaków 30.05.10, 10:01
          Moja lekarka powiedziała właśnie, że nie będzie się nawet fatygować badaniami,
          bo i tak czy wyjdzie czy nie wyjdzie to nie wiadomo czy to prawda.
          Odrobacza się na podstawie objawów i stopnia zagrożenia (piaskownice, żłobek,
          przedszkole).
        • memphis90 Re: odrobaczanie przedszkolaków 30.05.10, 14:02
          . Podanie dziecku leku n
          > a
          > owsiki naprawdę nie skutkuje uszkodzeniem wątroby - jest to podanie jednorazowe
          > i wyrządza mniej szkody niż gdyby te pasożyty były, a my nie zrobilibyśmy nic.
          Bez przesady, owsiki żadnej straszliwej szkody nikomu nie wyrządzają...
          Największa uciążliwość to świąd odbytu i- z tego powodu- ewentualne trudności ze
          spaniem. Łatwo je też wykryć- widać je często w kupie lub wystarczy przykleić
          kawałek taśmy klejącej rano w okolicy odbytu i zanieść do badania; owsiki nie
          pojawiają się rzutami- składają jaja codzienne przez cały czas bytowania w
          jelicie. Ponadto na owsiki wystarcza często zjedzenie ok. 200g jagód, które
          ścinają śluz jelitowy wraz z pasożytami i powodują ich wydalenie.
          • anyx27 Re: odrobaczanie przedszkolaków 30.05.10, 14:43
            Lekarze coraz częściej zalecają odrobaczać profilaktycznie i bardzo dobrze smile

            Z badaniami wiadomo jak bywa, a dzieci żłobkowe czy przedszkolne mają pasożyty i
            nie ma co zaprzeczać. My odrobaczamy sie rodzinnie wink raz do roku. Dzięki temu
            problemów nie mamy i młoda nie choruje (wiadomo, że pasożyty obniżaja odporność).

            Leki na pasożyty nie sa wcale toksyczne i szkodliwe dla wątroby. co to za bzdury
            znowu? To sa leki, które działaja miejscowo w jelitach,tylko na pasożyty.

            Nie mylić proszę z lekami na pierwotniaki, bo takimi są lamblie. Tutaj
            rzeczywiście podawane są często chemioterapeutyki (tinidazol, metronidazol),
            które działają jak antybiotyki, więc z nimi ostrożnie.
            • memphis90 Re: odrobaczanie przedszkolaków 06.06.10, 22:45
              > Lekarze coraz częściej zalecają odrobaczać profilaktycznie i bardzo dobrze smile
              >
              Kiedyś na wszystko profilaktycznie walili antybiotyki i też twierdzili, że to
              bardzo dobrze. Efekty widać.

              > Leki na pasożyty nie sa wcale toksyczne i szkodliwe dla wątroby. co to za bzdur
              > y
              > znowu? To sa leki, które działaja miejscowo w jelitach,tylko na pasożyty.
              Taaa, i dlatego na przykład uszkadzają płody...
    • budzik11 Re: odrobaczanie przedszkolaków 30.05.10, 09:48
      Ja zrobiłam dzieciom badania, wyszły pasożyty, odrobaczyliśmy.
    • nstemi Nie! 31.05.10, 00:01
      Dziewczyny, ja jestem lekarzem weterynarii i z chorobami pasożytniczymi mam
      sporo do czynienia. Błagam, nie róbcie takich rzeczy jak wymienianie się
      informacjami o lekach, sposobie podawania itp. Ja leczę zwierzęta nie dzieci,
      ale stosujemy te same leki i pamiętajcie:
      -nie ma leków całkowicie bezpiecznych. Po prostu nie ma, niezależnie od tego
      czym nas karmią reklamy. Coś co było OK dla jednego dziecka może być dramatem u
      innego
      - ja nie spotkałam się z pediatrą przepisującym leki p/pasożytnicze
      profilaktycznie. To może działać u dorosłych, ale dziecko to nie jest "mały
      dorosły". Pediatrzy raczej zalecają solidną diagnostykę; głównie badanie kału.
      Upierdliwe to okrutnie. Ja to teraz przerabiam-musiałam wyjaśnić mojemu 5latkowi
      dlaczego ma robić kupę do nocnika, zbieranie tego (bo raz to może być mało),
      wożenie do laboratorium. Niefajne, ale konieczne, bo:
      -leki przeciwpasożytnicze to broń potężna, ale ciężkiego kalibru. Bez pewności z
      czym mamy do czynienia i wyjechanie z taką artylerią...

      Profilaktyka się przyda. Nauczenie dzieci częstego mycia rąk. Nawet przesadnie
      częstego. Po każdym powrocie z przedszkola, z placu zabaw, przed każdym
      jedzeniem. Nie pozwalajcie się dzieciom bawić w piaskownicach, w których mogą
      się "załatwiać" zwierzęta. Możliwości załapania świństwa rozmaitego sporo na
      czele z wyjątkowo wredną toxokarozą.
      Dziecko kaszle etc. Przyczyn mogą być dziesiątki. Jeśli chodzi o pasożyty
      prawdopodobna jest glista ludzka, jej cykl rozwojowy jest taki, że larwy są w
      układzie oddechowym. Będzie w kale. Trzeba zbadać i potwierdzić
      Dziewczyny, nie chcę się tu mądrzyć ale nie traktujcie leków jak cukierki. Jeśli
      Wasze dziecko było leczone i wszystko poszło OK nie polecajcie innym mamom
      konkretnego leku. Tylko lekarz może to zrobić. Ja sama zasadniczo mogę przepisać
      lek i podać zamiast latać z próbkami kału. W życiu tego nie zrobię w żadnym wypadku.

      amy33 napisała:

      > Jak Wasi lekarze do tego podchodzą? Czy przy niektórych objawach (jak np.
      > przewlekły kaszel, szczególnie w nocy lub rano, katar, rozdrażnienie, ciągłe
      > zmęczenie - od wielu tygodni) lekarze przepisują np. Zentel? Leki
      > antyalergiczne i przeciwklaszlowe nie pomagają. I jeśli dziecko chodzi do
      > przedszkola to chętnie przepisują takie leki antypasożytnicze, bo
      > prawdopodobieństwo że coś się przypałętało jest spore.
      >
      > Podałybyście Zentel w takim przypadku jak wyżej?
      • dziub_dziubasek Re: Nie! 31.05.10, 09:09
        takie głosy rozsądku jak Tw.oj to naprawdę rzadkość. Ja też jestem odsądzana od
        czci i wiary bo nie odrobaczam całej rodziny w ciemno.
        • ciocia_ala Re: Nie! 31.05.10, 09:30
          Ja nigdy nie odrobaczalam ani siebie, ani dziecka. I jeseli chodzi o
          odrobaczywianie to tylko kot nasz mial takie zabiegi. Wogole pierwszy
          raz uslyszalam o odrobaczywianiu od kolezanki. Ona caly czas dopatruje
          sie jakis robakow w swoich i cudzych dzieciach. Nie mieszkamy w Polsce
          i jakbym poszla do lekarza po cos na robaki to stukneliby sie w glowe.
          Oprocz owsikow nie istnieja dla nich zadne robale. Wiec tutaj jest
          druga skrajnosc. Badania kalu tez nie zrobia (oprocz rzeczonych
          owsikow). Moja kolezanka natomiast chodzi do zielarza i tam wlasnie
          dowiaduje sie roznych informacji o ktorych pozniej mi opowiada. Na
          robale natomiast stosowala paraprotex (i co tam jeszcze z nim trzeba
          brac, nie znam sie i nie pamietam), a teraz stosuje jakis MMS.

          Nie pisze tego, zeby kogos zachecac i zniechecac. po prostu czytam i
          porownuje informacje. Wiadomo, forum to tylko forum i sluzy do wymiany
          wiadomosci i formulowania opini.
          • slonko1335 Re: Nie! 31.05.10, 09:49
            >a teraz stosuje jakis MMS.

            a nie B.S.M?
            • ciocia_ala Re: Nie! 31.05.10, 10:47
              MMS mineral, czyli chloryn sodu. Cokolwiek by to nie oznaczalo.
              • slonko1335 Re: Nie! 31.05.10, 11:40
                myślałam że takie cudo:
                www.samoleczeniebsm.pl/
              • anyx27 Re: Nie! 31.05.10, 11:40
                Tak, MMS.. cudo, które leczy AIDS w 3 dni... i inne choroby też....
                • anyx27 Tak! 31.05.10, 11:43
                  Nikt nie przekona mnie, ze lepiej ładować w dziecko antybiotyki, niż raz na rok
                  odrobaczyć. A tym bardziej weterynarz wink

                  Dbamy o odporność pod każdym względem, raz na rok odrobaczamy i myslę,ze w dużym
                  stopniu dlatego moje dziś 5.5-letnie dziecko NIGDY nie brało antybiotyku, a
                  pediatrę ogląda raz na 2 lata na bilansach.

                  Moje dziecko jedyne leki, jakie bierze, to własnie raz w roku Vermox przez 3 dni.
                  • dziub_dziubasek Re: Tak! 31.05.10, 11:50
                    Wyobraź sobie, ze moje starsze dziecko (4,5 roku) ani razu w życiu antybiotyku
                    nie brało. A lizało piasek, bawi się w publicznych piaskownicach i chodzi do
                    przedszkola. jakiś czas temu w badaniach mial lamblie- wtedy leczyliśmy. Bez
                    dodatniego wyniku badania kału NIE LECZYMY.
      • slonko1335 Re: Nstemi 31.05.10, 10:00
        Nstemi a co być powiedziała gdybyś miała w ręku wyniki dodatnie dziecka z
        ewidentnymi objawami a lekarz by ci powiedział, że te wyniki są błędne, bo
        dziecko w tym wieku robaków mieć nie może albo że robaki są przereklamowane
        albo, ze on nie wierzy w badania kału, no słyszałam tez że organizm musi sobie
        sam poradzić...? ALbo gdyby potwierdzone robaki miał jeden z domowników albo
        jedno z rodzeństwa a lekarz nie chciał wypisać recepty dla reszty domowników?
        jaki sens ma leczenie jednej osoby?
        • pitu_finka Re: Nstemi 31.05.10, 11:44
          Żaden. Lekarze są niedouczeni w temacie pasożytów i je bagatelizują; niestety my
          rodzice musimy znaleźć sobie takiego lekarza, który będzie chciał je leczyć.

          Na różnych forach jak zdarta płyta powtarzam, że moja córa ma toksokarozę
          (przepraszam, jeśli to już dla kogoś nudnewink). Ale ja dowiedziałam się
          przypadkiem i dla mnie to był/jest szok. (Tę informację dedykuję tym rodzicom,
          którzy beztrosko podchodzą do tematu jedzenia pisaku, brania rąk do buzi w
          piaskownicy.) Pediatra u której n=była ostatnio powiedziała (na wyniki dwóch
          badań toksokarozę potwierdzających), że to jeszcze nic pewnego bo trzeba zbadac
          w innych klasach i że może miała styk ale toksokarozy nie ma. Jest to wierutną
          bzdurą, toksokarozy nawet nie badają w klasie innej niż IgG. (Ale ta sama
          lekarka nie chciała leczyć koleżance póltoraroczniaka na owsiki - starsze miało
          - bo mały w pieluszce to po domu nie roznosi.) Szkoda gadać, nikt też mi się nie
          zająknął na temat konieczności wieloletniej kontroli przy toksokarozie. Dzięki
          Bogu jest internet i mogę coś poczytać, a potem znaleźć kompetentnego lekarza.
          Zdawanie się na lekarza pierwszego z brzegu to pomyłka.

          A jeśli chodzi o odrobaczanie profilaktyczne to po zastanowieniu doszłam do
          wniosku że chyba nie ma sensu. Jednorazowe podanie leku zadziała tylko na
          owsiki, a te akurat nie aż tak ciężko wykryć. A w przypadku innych pasożytów
          leczenie musi być dłuższe i potencjalnie obarczone większymi skutkami ubocznymi;
          warto więc by było wycelowane w konkretnego wroga. To nieprawda, leki na
          pasożyty działają miejscowo w przewodzie pokarmowym. Toksokarozę np leczy się
          również Zentelem (tyle że długo i w dużych dawkach), a toksokary są pasożytami
          tkankowymi co oznacza, że musi się ten Zentel choć trochę wchłaniać (choć
          wchłania się trudno, co powoduje, że leczenie toksokarozy jest tak ciężkie).
          • slonko1335 Re: Nstemi 31.05.10, 12:02
            >Lekarze są niedouczeni w temacie pasożytów i je bagatelizują;

            i to jest niestety największy problem....
            Ilu lekarzy leczy przed lambliami obłe? ile laboratoriów bada z większej ilości
            kału niż ziarnko grochu, ilu lekarzy mówi o podaniu leków żółciopędnych przed
            badaniem na lamblie, żeby wykurzyć je z dróg żółciowych?

            U mojego męża lekarz zdiagnozował refluks, drugi wymyślił drażliwe jelito -
            jakimś cudem po leczeniu na lamblie całej rodziny gdy lamblie wyszły u córki
            nastąpiło cudowne ozdrowienie...

            > A jeśli chodzi o odrobaczanie profilaktyczne to po zastanowieniu doszłam do
            > wniosku że chyba nie ma sensu.

            też tak uważam, a dokładniej przekonała mnie do tego gastrolog córki
            profilaktyczne odrobaczanie moim zdaniem jest bez sensu, natomiast przy objawach
            jestem za leczeniem w ciemno jak najbardziej.
            • anyx27 Re: Nstemi 31.05.10, 14:02
              slonko1335 napisała:

              > też tak uważam, a dokładniej przekonała mnie do tego gastrolog córki
              > profilaktyczne odrobaczanie moim zdaniem jest bez sensu, natomiast przy objawac
              > h
              > jestem za leczeniem w ciemno jak najbardziej.
              >

              Problem w tym, ze objawy bywają tak niespecyficzne lub niezauważalne, że to
              rosyjska ruletka.
              • slonko1335 Re: Nstemi 31.05.10, 14:10
                > Problem w tym, ze objawy bywają tak niespecyficzne lub niezauważalne, że to
                > rosyjska ruletka.

                a wiesz co mi się zdaje, że jak ktoś bierze pod uwagę to, że dziecko może mieć
                pasożyty i ma pojęcie o tych objawach to jednak te objawy zauważa, jeżeli z
                kolei ich wcale nie ma to moim zdaniem organizm sobie radzi sam nawet gdy robale
                są a wtedy chemia niepotrzebna. Bo co da odrobaczanie przedszkolaka raz na rok
                czy co pół roku jeżeli będzie się zarażać cały czas w przedszkolu? wtedy
                pozostały czas może mieć te robale?
          • anyx27 Re: Nstemi 31.05.10, 14:09
            pitu_finka, mój kolega z forum borelioza leczy toxocarozę - sprowadził juz sobie
            Notezine. On jest bardzo zorientowany w temacie,jakbyś chciała jakiś kontakt do
            niego,to pisz.
    • agnieszka369 gdzie w Warszawie? 31.05.10, 11:53
      Drogie mamy mam pytanko:gdzie w Warszawie wykonać badanie w kierunku
      pasożytów?
      • budzik11 Re: gdzie w Warszawie? 31.05.10, 12:00
        agnieszka369 napisała:

        > Drogie mamy mam pytanko:gdzie w Warszawie wykonać badanie w kierunku
        > pasożytów?

        Jedno z najbardziej wiarygodnych i polecanych laboratoriów w kraju:
        www.laboratoriumfelix.com/
        • pitu_finka Re: gdzie w Warszawie? 31.05.10, 14:18
          Anyx, dziękuję. W środę idziemy na wizytę do przychodni przy szpitalu zakaźnym w
          Warszawie, zobaczymy jakie leczenie zaordynuja. Dzieci w szpitalach leczą albo
          Zentelem, albo Notezine właśnie, przy czym Notezine stosuje się do cięższych
          przypadków (toksokaroza oczna, wysokie IgE, wysoka eozynofilia). Córka ma
          toksokarozę zupełnie bezobjawową, wyniki badań w normie, wg lekarki z Dziekanowa
          kwalifikuje się do leczenia Zentelem.
    • czarniutka1 Re: odrobaczanie przedszkolaków 05.06.10, 14:29
      Witam!
      My odrobaczaliśmy się całą rodziną Vermoxem. Bardzo ważne jest, żeby
      powtarzać branie leków w 1 dawce po 14 i 28 dniach. Zdecydowaliśmy
      się na odrobaczanie profilaktycznie, bo już nie dawalismy sobie rady
      z naszym 3,5 latkiem. Ciągle zmęczony, kaszlący, niewyspany,
      płaczliwy. Robiliśmy badania kału, ale nic nie wyszło. Biorąc jednak
      pod uwagę, że wykrywalność pasożytów wynosi 10-30%, zależy od
      laboratorium, to możliwość wykrycia czegokolwiek jest bardzo mała.
      Podjęliśmy decyzję o odrobaczaniu i nie żałujemy. Już po pierwszej
      serii wszystkie objawy zarobalenia przeszły jak ręką odjął. Nasz
      synek jest znowu fajnym, uśmiechniętym chłopcezykiem. Bardzo dobrze
      śpi. Również mój roczny synek, który też był odrobaczany, ale innym
      lekiem, lepiej śpi i skończyły mu się zaparcia, które nie mijały
      pomimo diety i lekó. W tej chwili mój roczniak nie jest na diecie i
      nie bierze żadnych leków, a wypróżnia się zupełnie normalnie.
      Wiadomo, że odrobaczanie tio nie tylko leki, trzeba wszystko wyprać,
      wymyć itd. Wymaga to sporo pracy, ale naprawdę warto! Szczerze
      polecam!!!
      • angelsik Re: odrobaczanie przedszkolaków 05.06.10, 16:49
        My też jesteśmy po odrobaczaniu. Syn często budził sie w nocy, był
        niespokojny i co się wczesniej nie zdarzało zaczął łapać infekcje
        gardła. Robiłam badanie kału 4 razy. 3 razy nic nie wyszło, nawet
        owsik, dopiero jak mąż (pracuje w szpitalu)poprosił o dokładne
        badania z jakim s posiewem (o ile sie nie mylę) tak wysżło ze ma
        jajeczka glisty ludzkiej - a wiec i doroslego osobnika mieć
        musi!SZok!Pracowalam przez rok w przedszkolu i lekarz mówi ze
        najprawdopodobniej z tamtąd to przyniosłam.
        Odrobaczaliśmy się 2 razy w ciągu miesiąca. Pyrantelum i Vermoxem.
        Wczesniej profilaktycznie bralismy całą rodziną Zentel.
        Co ważne brał każdy kto bardzo czesto i regularnie nas odwiedza -
        babcie, dziadek i wujek mieszkający jeszcze babcią. Należy bardzo
        wówczas zadbać o higienę. Wyczyścic dokładnie całą łazienkę,
        najlepiej w bardzo wysokiej temp wyprać ręczniki, pościel i bieliznę.
        Zmienialiśmy ją codziennie przez 3 dni odrobaczania.
        ps. nie wiem na ile jest to prawdą ale czytałam gdzies na forum ze
        najlpesze badania robią gdzieś w Warszawie, można im pocztą wyslać
        próbkę do badań.
        ps1. Najlepiej próbkę kału pobierać w pełnie, pasożyty sie wówczas
        uaktywniają bardziej niż zwykle.
        • czarniutka1 Re: odrobaczanie przedszkolaków 06.06.10, 21:12
          Najlepsze laboratorium wykrywające pasożyty to Felix na Saskiej
          Kępie. Oddaje się tak od razu 3 próbki kału.
          Nam też lekarz mówił, że najlepiej zbierać materiał do badania oraza
          odrobaczać się w okolicach pełni Księżyca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka