Dodaj do ulubionych

wsparcia potrzebujemy :(

29.05.10, 21:40
Mój Maciulek znowu w szpitalu sad Stan padaczkowy, drgawki, utrata
przytomności, pogotowie - już drugi raz w tym roku. Szczerze mówiąc jestem
załamana. Mozolnie ćwiczymy praktycznie od urodzenia, ostatnio zobaczyłam jak
pięknie stoi już w łuskach bez podporu... I każdy taki stan padaczkowy niweczy
wielką część naszej pracy. Tym razem Maciek bardzo długo dochodzi do siebie.
Mija tydzień a on jest jak szmaciana laleczka, ledwo kontaktuje. Eh, czasem
się wszystkiego odechciewa sad
Obserwuj wątek
    • zielonatosia Re: wsparcia potrzebujemy :( 30.05.10, 09:21
      Iza mocno 3mam kciuki za Maćka, oby szybko do siebie doszedł.
    • kaasia28 Re: wsparcia potrzebujemy :( 30.05.10, 15:12
      Izo, głowa do góry! Maciek to twardziel, zobaczysz, że jeszcze nie raz Was zaskoczysmileŚciskamy Was mocno
      • paulisek Re: wsparcia potrzebujemy :( 30.05.10, 17:49
        Wierzę, ze to tylko chwilowe kłopoty. Niechże Maciuś szybko dojdzie do
        stanu "przed". No i niech lepiej będzie, bo przecież po złym tak musi
        być.Myślę o Was. Trzymam za Was kciuki...
    • kruszynka.net Re: wsparcia potrzebujemy :( 03.06.10, 23:22
      Jak czuje się Maciuś? Mm nadzieję ,że lepiej. Trzymam kciuki za was a Tobie
      Izuniu ,życzę dużo sił.
      • filonesa Re: wsparcia potrzebujemy :( 04.06.10, 23:42
        Iza tak jak Wy jesteście dzielni ,tak i Maciek walczy.Któregoś pięknego dnia
        pośle on Wam uśmiech najpiękniejszy ze wszystkich na świecie i wówczas zaświeci
        słońce. Nie wolno się załamywać, głowa do góry ,a wszystko będzie o niebo lżejsze.
      • filonesa Re: wsparcia potrzebujemy :( 04.06.10, 23:52
        Iza mordka do góry, Maciuś jest dzielny tak jak jego rodzice.Słoneczko zaświeci
        i otrzymacie najpiękniejszy uśmiech na świecie od swojego dziecka. Nie wolno
        pisać ,że nie macie siły, bo nam jej wszystkim bardzo potrzeba.
        • filonesa Re: wsparcia potrzebujemy :( 04.06.10, 23:54
          sorry za dwukrotny wpis, ale za pierwszym razem nie zadziałało, a za drugim od
          razu wrzuciło dwie odpowiedzi
    • iza_luiza Re: wsparcia potrzebujemy :( 08.06.10, 09:44
      Dzięki za słowa otuchy. Jesteśmy już w domku. Tym razem było ciężko, Maciek
      bardzo długo dochodził do siebie, pozostał lekki niedowład jednej strony, nad
      którym teraz trzeba będzie pracować żeby odzyskał formę. Tak więc odechciewa się
      czy nie, trzeba wracać do roboty smile

      No i czeka nas kolejna zmiana leków, być może zabieg chirurgiczny, bo Maciek ma
      prawdopodobnie Lennoxa-Gastauta, czyli jedną z paskudniejszych odmian padaczki
      sad Najgorsze, że wszystkie leki obecne na polskim rynku plus leki nieobecne
      jeszcze na polskim rynku przetestowaliśmy uncertain Nie wiem na co jeszcze można mu
      zmienić leki sad

      jeszcze raz dzięki i pozdrawiamy wszystkich !
      • piotrusimama Re: wsparcia potrzebujemy :( 27.06.10, 14:09
        Iza masz śliczne dzieciaczki.
        Będzie dobrze ja w to wierzę!!! trzymaj się cieplutko!!!
        Pozdrawiam.
      • piotrusimama Re: wsparcia potrzebujemy :( 06.07.10, 12:02
        iza_luiza napisała:

        > Dzięki za słowa otuchy. Jesteśmy już w domku. Tym razem było ciężko, Maciek
        > bardzo długo dochodził do siebie, pozostał lekki niedowład jednej strony, nad
        > którym teraz trzeba będzie pracować żeby odzyskał formę. Tak więc odechciewa si
        > ę
        > czy nie, trzeba wracać do roboty smile
        >
        > No i czeka nas kolejna zmiana leków, być może zabieg chirurgiczny, bo Maciek ma
        > prawdopodobnie Lennoxa-Gastauta, czyli jedną z paskudniejszych odmian padaczki
        > sad Najgorsze, że wszystkie leki obecne na polskim rynku plus leki nieobecne
        > jeszcze na polskim rynku przetestowaliśmy uncertain Nie wiem na co jeszcze można mu
        > zmienić leki sad
        >
        > jeszcze raz dzięki i pozdrawiamy wszystkich !



        Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść
        ją przez całe życie.
        Nie to piękne co widzą oczy,
        nie to co czują ręce,
        lecz to co serce dostrzec potrafi,
        tylko to jest piękne,
        ....nic więcej*..**..*



        • piotrusimama Re: wsparcia potrzebujemy :( 07.09.10, 10:21
          Iza jak Maciuś??????
          mam nadzieję ,że dobrze. Pisz kochana - trzymamy kciuki!!!
          • iza_luiza Re: wsparcia potrzebujemy :( 06.10.10, 22:38
            Dziękujemy za wszystkie kciuki smile
            Maciek wyszedł na prostą, na szczęście nie ma już śladu po tych spustoszeniach po stanie padaczkowym. To wogóle mega dziwne, ale od tamtego czasu nie miał ani jednego napadu...
            Nie wiem czy to specyfika zespołu Lennoxa-Gastauta, o który go lekarze podejrzewają, że zmienia się wszystko jak w kalejdoskopie. Czy to efekt stanu padaczkowego. Ja się modlę, żeby to trwało jak najdłużej. Maciek bez napadów jest zupełnie innym Maćkiem: uśmiechniętym, zrelaksowanym, bardzo pozytywie nastawionym do świata a nawet do dwuletniego brata, któremu zdarza się czasem w ferworze zabawy nawet na nim przysiąść uncertain Maciek do wszystkiego podchodzi teraz z szerokim (bezzębnym, bo wypadły mleczne jedynki wink) uśmiechem, jest niesamowity smile

            A już za tydzień ruszamy z Maciusiem na delfiny. Myślę, że to dopiero będzie dla nas wszystkich frajda wink

            Ściskamy Was wszystkich mocno !
            • mblazusiak Re: wsparcia potrzebujemy :( 07.10.10, 23:38
              Hej Izuś, i hej dziewczyny,
              Nie było mnie długo.
              A mój Patryk ten sam koszmar ostatnio przechodził-3 tyg temu miał stan drgawkowy, czekaliśmy prawie, a raczej dokładnie, 22 min na karetkę. To był poniedziałek.
              Już od kilku dni był "nie swój", w sobotę miał duży napad rano (sam przeszedł, bez wlewki), pojawiła się temperatura, ale taka-byle-jaka-38-38.2. Nie przejęłam się.
              Długo by opowiadać, tak czy inaczej skończyło się ok 16 w poniedziałek, kiedy zobaczyłam, że mój syn jest siny i nie oddycha.
              Jak już dojechaliśmy do szpitala, okazało się, że mały ma duży obrzęk mózgu i kazali mi spadać (mały leżał na erce i nie mogłam zostać). Jak go zostawiałam na erce jeszcze nie był przytomny i nie wiadomo było jak będzie.
              Wpuszczono mnie po 6 rano, mały siedział i wołał-mama?hm?
              Słyszałam go już na śluzie jak się myłam.
              leżał jeszcze 5 dni na erce, do konca nie wiedziałam jaki bałagan ten napad zrobił, czy chodzi, czy potrafi sam siedzieć.
              Teraz już chwila minęła i moge powiedzieć-chodzismile kiepsko i jest słaby ale jednak.
              Mam jednak wrażenie, że to nie koniec-jest niespokojny, agresywny strasznie.
              Izuś-dasz radę!!!
              I nasze dzieciaki też
              pozdrawiam
              • iza_luiza Re: wsparcia potrzebujemy :( 14.10.10, 21:48
                Wiem co przeżyłaś, dla mnie to za każdym razem koszmar uncertain
                Trzymajcie się, mam nadzieję że przed wami teraz okres spokoju, że Patryk szybko dojdzie do siebie i odpocznie od napadów kiss

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka