batka9
26.03.04, 10:45
witajcie mamy
może któraś z Was mi pomoże
moja córka 11m-cy od 15.02.2004 ciągle jest zaflegmiona. A zaczęło się tak
-najpierw szły pierwsze zęby i myślałam że ma nadmiar śliny i dlatego zacyna
odkaszliwać
- potem kaszlu było coraz więcej i wydawała mi się że jest mokry więc udłam
się do pediatry który przepisał baktrim, deflegmine i wapno ( osłuchowo była
bez zmian - lekko zaczerwienione gardło
- na tydzień po podaniu powyższych specyfików ustąpiło
- w tym czasie mój starxszy 7 latek był na antybiotyku gdyż przyniósł z
przedszkola coś ( nie miał gorączki ani innych objawów a był tak zaflegmiony
ze chciał się udusić ). Synowi przeszło i zaczęła od nowa moja malutka
- znoów zaczęły iść zęby i objawy jak na początku - najpierw trochę
pokaszliwania a potem katar w nosie i odkaszliwanie
od tego czasu około 1 miesiąc chodzę do pediatry 2x w tygodniu ktory
osłuchuję małą - nie ma goraczki ani nic na oskrzelach ( kazali podawać
deflegminę i inne specyfiki na flegme
- po miesiacu nie wytrzymałam i kazałam przepisać sobie antybiotyk i w
poniedzialek wieczór zaaplikowałam małej w nadzieji że po 1,5 miesiacu w
końcu będzie OK
- we wtorek po południ mała dostala gorączkę które jest w granicy 38-39 =
wczoraj znów byłam u pediatry myślałam że ma już zapalenie płuc
Pani doktor osluchała mała ( żadnych zmian ) zrobiła jej nawet USG nerek (
wszystko OK)i zapowiedziała że może to 3 dniówka i że powinno ją dziś
wysypać. Jak na chwilę obecną jej nie wysypała ale jest tak marudna ,
apatyczna , nie chce jeść że nie możemy we dwie z mamą dać sobie z nią rady.
Już nie wiem co robić - czy to flefma , czy zęby, czy 3 dniówka = myśl ę żeby
prywatnie zawołać jakiegoś lekarza do domu. Przez to wpychanie leków mała nie
chce zjeść nic co jest na łyżeczce myśląc że dam jej zaraz jakiś lek. Jestem
już u kresu a nie należę do osób które zaraz panikują być może z uwagi na
fkat iż to moje drugie dziecko a z pierwszym już przeszłan parę chorób - ale
ządna nie ciągła się tak długo .
Napiszczie co o tym sądzicie