hexe28
23.01.11, 18:16
Witam
Może któraś z mam miała podobnie. Odkąd starsza poszła do przedszkola, to praktycznie nie ma miesiąca, żeby nie chorowały obie, albo na zmianę. Niestety o ile starszą daje się wykurować, o tyle młodsza na wciąż jest na antybiotyku. Objawy są z reguły takie:katar po pas i kaszel jak u gruźlika, ale osłuchowo nie ma nic. Na tyle syropów co mała już nabrała coś powinno pomóc, a tu żadnej poprawy. Lekarka to już nie wie co dawać. Trochę boję się stawiać jej bańki, bo nigdy tego nie robiłam. Smarowałam plecy, robiłam inhalacje i mała poprawa, albo żadnej. Od października nie chodzimy na spacery, nigdzie nie jeździmy, bo na wciąż chora. Już sama nie wiem co robić. Nie chcę faszerować już jej antybiotykami, bo to beż sensu. Zresztą żeby cokolwiek jej w tej chwili podać, to trzeba albo sposobem, albo przez siłę, ale tak żeby zaraz tego nie zwróciła.
Proszę doradźcie coś może