Dodaj do ulubionych

Przekrzywiona główka...?

28.05.04, 10:22
Witajcie moja prawie czteromiesięczna córeczka bardzo dobrze się rozwija i
jest wyjątkowo silna jak na swój wiek.
jest jednak cos co mnie niepokoji...
Połozona na wznak prawie nigdy nie trzyma główki na wprost (chyba, że
pokazuje jej się gryzaczki itd). Prawie zawsze leży kw ten sposób:
tłów prosto, a główka pod kątem 60 stopni do tłowia zwrócona w jej prawo... (
czasami też jak gdyby w kształcie literki c)
Jedna lekarka kazała robic córci masaże - ale ona tego bardzo nie lubi a ja
nie czuję sie w tym pewnie i nie wiem czy jej nie zaszkodze?... Inny z kolei
lekarz stwierdził, że "samo pzrejdzie".
A ja się niepokoję.sad
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: Przekrzywiona główka...? 28.05.04, 11:00
      A sprawdzałaś czy ma kręcz szyi. wystarczy dobry lekarz ortopeda, a najlepiej
      po prostu USG.
      Prowokuj do jak najczęstszego trzymania główki prosto. Kiedy maluch leży
      podkładaj mu z prawej strony zwinięta pieluszkę, tak żeby nie mógł odwrócić
      głowy w tę stronę. chociaż to może być trudne, bo córka jest silna. Możesz też
      kupić specjalny woreczek wypełniony jakimś piaskiem - będzie cięższe i trudniej
      dziecku będzie to wyrzucić. Podchodź do córki zawsze z lewej strony - żeby
      prowokować patrzenie w tę stronę! łóżeczko też powinno stać tak, żeby prawa
      strona była przy ścianie, a lewa na pokój.
      A najlepiej zrobisz jeśli po prostu pójdziesz na usg, albo do ortopedy, bądź
      neurologa. A póxniej możesz zapisać się na rehabilitację. Pod okiem wprawnej
      rehabilitankti szybko nauczysz się jak to ćwiczyć.
    • osmag Re: Przekrzywiona główka...? 28.05.04, 14:14
      To może być kręcz, ale pewniej to jest asymetria.Na czym polega " siła" Twojego
      dziecka? może zbyt mocno odgina się w leżeniu na brzuszku?
      Najlepiej do neurologa i na rehabilitację aby z tej asymetrii nie wyrosła wada
      postawy.
      • wiiiki Re: Przekrzywiona główka...? 28.05.04, 18:53
        Moja córeczka jest podobno silna jak na swój wiek - tak mówia lekarze i widzę
        to porównując z rówiesnikami.
        Mocno trzyma główkę, ślicznie siada za rączki - trzyma mocno plecki i główkę.
        Na brzuchu bardzo nie lubi leżećsad I nie mozna jej zmusić... No chyba, że jakaś
        wyjątkowa sytuacja i wtedy zapomina o swojej pozycji i bardzo długo trzyma
        główkę do góry... Lubi natomiast lezeć na brzuszku na kolanach u mamusiwink
        Jedna lekarka - neurolog powiedziała że to nie kręcz... ale szczerze mówiąc nie
        zrobiła na mnie dobrego wrażenia... Dziękuje wam za odpowiedzi! Oj martwie się
        martwie... Pa pa!
    • sylweno Re: Przekrzywiona główka...? 28.05.04, 20:47
      Mój synek też przekrzywiał (i wciąż trochę przekrzywia) łepek. Okazało się, że
      ma zeza ukośnego. Nosił okulary, a na dzień dzisiejszy jest tylko pod
      obserwacją, bo nasza pani okulistka (sama jest matką nastolatki z tego typu
      zezem) twierdzi, że jeżeli zez jest niewielki, a głowa przekrzywiona w
      niewielkim stopniu, to nic się z tym nie robi.

      pozdrowienia
    • ewikgo Re: Przekrzywiona główka...? 31.05.04, 13:56
      Uważam, że koniecznie powinnaś udać się do neurologa. Nietrzymanie główki
      prosto może być objawem asymetrii (jedna część ciała Twojego dziecka jest
      lepiej rozwinięta, silniejsza, niż druga). Asymetrię należy korygować, zeby nie
      doprowadziła do wad postawy (skrzywienia kręgosłupa i in.).
      Taką opinię usłyszałam od wielu lekarzy. Moje dziecko ma obecnie prawie 2 lata.
      Gdy Michał miał 3 miesiące byłam z nim u neurologa. Usłyszałam, że będzie miał
      skoliozę i in. nieprzyjemne rzeczy. Kazano mi ćwiczyć z nim metodą Vojty. Nie
      wiem teraz co sądzić o tej metodzie, pomimo że naczytałam się o niej sporo (m.
      in. przeczytałam książkę). Moje osobiste doświadczenia były takie: najpierw
      walczyłam ze swoimi uczuciami - ćwiczenia podobno nie sprawiają bólu, ale
      dziecko płacze (bo jest mu pewnie niewygodnie), więc słuchałam 4 razy dziennie
      po 4 minuty płaczu swojego dziecka, który był spowodowany bezpośrednio przeze
      mnie. Potem się z tym oswoiłam, wmówiłam sobie że to dla jego dobra. Ćwiczenia
      nadal nie dawały takich efektów jakich spodziewała się rehabilitantka. Patrzyła
      więc na mnie tak jakbym zaniedbywała ten obowiązek. W końcu któregoś dnia
      usłyszałam, ze Misiu jest za silny do tych ćwiczeń, rehabilitantka próbowała
      więc różnych niestandardowych pozycji do tych ćwiczeń, które dla
      niewtajemniczonych wyglądałyby nie inaczej jak klasyczne tortury, po czym
      twierdziła że on reaguje tak na 20 - 30%.
      Ostatecznie kiedy skończył 6 miesięcy ja musiałam wracać do pracy, opiekunka
      była zbyt wrażliwa żeby robić nadal te ćwiczenia no a Michałek nadal układał
      się "w rogalik", czasem mniej, czasem bardziej.
      Mniej więcej od 15 miesiąca życia, kiedy już w miarę pewnie, samodzielnie
      trzymał się na nogach nie widzę aby się wykrzywiał. Leży prosto, siedzi prosto
      (trochę trwało, zanim miał całkiem proste, niezgarbione plecki, w międzyczasie
      więc z tego powodu chodziliśmy na basen dla niemowlaków, co gorąco Wam
      polecam). Wyjątkiem są sytuacje kiedy jest chory (nie chodzi o jakąś lekką
      ifekcję ale poważniejszę chorobę z gorączką na przykład, albo wyrzynanie się
      zęba). Wtedy siedzi znów przechylony na tą samą stronę, jeździ w wózku
      przekrzywiony itd. Wynika to z osłabienia. Po kilku dniach przechodzi.
      Myślę jednak że udając się do neurologa nic nie stracisz. Może akurat trafisz
      na naprawdę dobrego lekarza, może właściwa dla Twojego dziecka będzie inna
      forma rehabilitacji niż metoda Vojty, albo może ta metoda da rewelacyjne
      rezultaty (o wielu takich słyszałam), a może po prostu okaże się że żadna
      rehabilitacja nie jest konieczna i że w ogóle nie ma problemu, czego Twojej
      córeczce i jej rodzicom z całego serca życzę, jednak radzę, aby upewnić się u
      jeszcze innego lekarza co do trafności takiej diagnozy.
      Pozdrawiam
    • wiiiki Re: Przekrzywiona główka...? 02.06.04, 21:32
      dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi...
      Sugerujecie, że powinnam udac się z córeczką do neurologa. A nie do ortopedy?
      (Nie mam pojęcia i może bez sensu pytam..wink )
      W ciągu ostatnich dni zauwazyłam coś co mnie jeszcze bardziej niepokoisad
      Córeczka połozona na brzuszku bardzo często trzyma rączki ( zwłaszcza jedną)
      niemal wzdłuz ciała... Jednocześnie główka opada na materacsad nie wygląda to
      jakby nie miała sily tylko jakby nie wiedziała co ma zrobić z rączkami.
      Gdy biorę ją na ręce pionowo przodem do mnie tez bardzo często rączki trzyma
      wzdłuż tłowia - czy to normalne?
      Wybieram się do lekarza ale jesli znowu usłysze, że niepotrzebnie panikuje...
      Tak bardzo sie martwie...sad
      • wiiiki Re: Przekrzywiona główka...? 02.06.04, 21:34
        Acha i jeszcze jedno. czasami tez śpi z łapkami wzdłuż tułowia...
        • edytaiola Re: Przekrzywiona główka...? 03.06.04, 12:21
          moja mała nienawidziła leżenia na brzuchu ryk straszny
          poza tym przy siedzeniu zaokrąglała plecki i lekko przechylała głowe w lewą
          strone
          pediatra twierdzil że to nic
          ale okazałao się że mała ma obniżone napięcie mięśniowe i konieczna jest
          rechabilitacja
          gorądzo polecam wizyte u neurologa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka