Dodaj do ulubionych

Delfinoterapia

05.11.11, 17:10
Znam dziecko z głębokim autyzmem. Przeszło prawie wszystkie możliwe dostępne terapie, ale efekty są marne. Niewielkie postępy. Rodzice rozważają wyjazd na delfinoterapię. Typowe niekonwencjonalna metoda leczenia, jak hipoterapia, dogoterapia czy felinoterapia. Pediatra jest przeciwny, neurolog poleca. Znacie kogoś, kto korzystał z delfinoterapii? Jakie efekty? Jest szansa, że ,,ruszy z miejsca'' dziecko z głębokim autyzmem?
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: Delfinoterapia 05.11.11, 17:17
      a czemu pediatra jest przeciwny ?
      jakos to argumentuje ?
    • marychna31 Re: Delfinoterapia 05.11.11, 19:09

      Temat w swoim czasie zgłębiałam namiętnie, również na kursach prowadzonych przez specjalistów. Z racji autyzmu mojego dziecka.

      > Jest szansa, że ,,ruszy z miejsc
      > a'' dziecko z głębokim autyzmem?

      Powiedzmy sobie wprost: nie ma na to najmniejszej szansy. Delfinoterapia, jak każda animaloterapia to terapia pedagogiczna z towarzyszeniem zwierzęcia. I nic poza tym. Tzn. opowieści o ultra i infra dźwiękach wysyłanych przez delfiny, leczących wszelakie zaburzenia, można sobie między bajki włożyć. Wielokrotnie poszukiwano dowodów na ich istnienie i nikomu to sie nie udało, co oczywiście nie przeszkadza oszustom z biur podróży organizującym takie wyjazdy opisywać takowe rzekome uzdrowienia. Rzetelnie opisanych przypadków w wiarygodnych pismach medycznych po prostu nie ma.

      Druga sprawa to jakość takich turnusów. Jest kilka miejsc na świecie, gdzie sa one organizowane. Najbliżej nas sa w Turcji i na Krymie. I jedno i drugie miejsce było mi gorąco odradzane. Z kilku powodów. Delfiny w nich przetrzymywane sa w niehumanitarnych warunkach, co za tym idzie są zmaltretowane, smutne i nieszczęśliwe i po prostu niechętne do współpracy. Polecano mi dwa ośrodki na świecie, które prowadzą terapie profesjonalnie i etycznie traktujące delfiny. Gdzie to drugie miejsce to nie pamiętam a to pierwsze- tańsze jest na Florydzie Island Dolphin Care. Koszt dwutygodniowego wyjazdu to około 60 tyś. Trzeba tylko pamiętać, że jest to po prostu terapia pedagogiczna w atrakcyjniejszej formie a nie sposób na cudowne uzdrowienie.

      Ja osobiście znam dwójkę dzieci, która pojechała na taki turnus na Krym. Żadne nie zaczęło mówić (rodzice bardzo na to liczyli) ani w terapii nie nastąpił żaden widoczny przełom.
      • marychna31 A tu artykuł na ten temat 05.11.11, 19:12
        ulubiency.wp.pl/kat,89794,title,Usmiech-delfina,wid,12454480,wiadomosc.html?ticaid=1d544
        • yenna_m Re: A tu artykuł na ten temat 05.11.11, 22:28
          szokujące sad
    • noemi29 Re: Delfinoterapia 05.11.11, 21:14
      A moja koleżanka wróciła właśnie z ośrodka na Krymie, rozmawiałyśmy przez telefon - twierdzi, że efekty są. Nie żałują wydanych pieniędzy.
      • jjod Re: Delfinoterapia 05.11.11, 21:37
        Pediatra odradza bo uważa, że terapie niekonwencjonalne nie mają sensu, i żadnego potwierdzenia medycznego. Mówi, że bardziej jako forma fajnej zabawy, rozrywki, relaksu, a nie metoda leczenia. Żeby po prostu rodzice nie oczekiwali efektów leczniczych. Neurolog za to uważa, że terapia jak najbardziej, bo kontakt ze zwierzętami zawsze pomaga dzieciom w nawiązaniu kontaktu, bardziej otwiera, poprawie koncentrację, i relaksuje. Twierdzi, że w takim przypadku, w jakim jest to dziecko, taka metoda nie zaszkodzi, a zawsze może coś dać.
        • mapewoj Re: Delfinoterapia 05.11.11, 22:06
          jjod tu o to sie pytasz, a jak trzeba zamącic to juz na innym forum wpadasz i wypadasz ?
          Pytanie podstawowe czy dziecko oswojone z wodą ? Bo ja sie spotkalam z takim znow przypadkiem ze tej terapii to raptem 30 min a nie caly dzien, w to sie tez wlicza wejscie do wody.. Poza tym jesli dziecko nie reaguje wogole na konie czy psy czy koty, wydaje mi sie ze delfin takze nic nie da.. Poza tym ze kasy od cholery idzie, to chyba lepiej wydac na cos innego..
          • marychna31 Re: Delfinoterapia 05.11.11, 22:31
            > ow przypadkiem ze tej terapii to raptem 30 min a nie caly dzien, w to sie tez w

            Tak, 30 min (ale bez weekendów- czyli 5 razy 30 min jesli tydzień). W praktyce wychodzi to około 20 min bo jeszcze dzieci się wymieniają a to chwilę zajmuje. Terapię się powinno powtarzać przynajmniej kilka razy w roku (żeby miała sens).
            • aga_sama Re: Delfinoterapia 06.11.11, 00:41
              Ile lat ma dziecko?
              Jak długo jest w terapii?
              Jakiej?

              Ja akurat nie zgłębiałam tematu delfinów, dysponuję podstawowymi informacjami.
              Mam teorię, że są dzieci głęboko zaburzone, które mogą zaskoczyć przy pewnych formach terapii niekonwencjonalnych. ale tu ocieramy się już o kwestie wiary, duchowości. Tego się ni da wyjaśnić wprost, jest jakaś tajemnica
              Ja nie ryzykowałabym bez sprawdzenia metod dostępnych w polsce. Nie na krymie z umęczonymi delfinami, a za 60 tyś. można mieć rok terapii w dobrym ośrodku w warszawie. Znam dzieci, u ktorych nastąpiła znaczna poprawa po takim roku ostrej pracy, metoda jakoś jest sprawdzona i bliżej.
              • jjod Re: Delfinoterapia 06.11.11, 11:58
                Później się dowiem od rodziców, z jakich terapii szczególnie korzystali. I napisze.
    • ma_dre Re: Delfinoterapia 06.11.11, 09:10
      Delfinoterapia? To brednie. Moze zadzialac na zasadzie pozytywnej stymulacji bo autystyczne dzieci uwielbiaja wode, ale uzdrowic to nijak nie uzdrowi, bo basenu z delfinem rodzice na stale nie kupia, a dziecko potrzebuje stalej pozytywnej stymulacji. Po powrocie do domu moze nastapic jeszcze wieksza frustracja.
      Jak juz wydac pieniadze to lepiej na hiperbaryczna terapie tlenowa.
      • buanitka Re: Delfinoterapia 06.11.11, 09:56
        no nie wiem, czy brednie... na Krymie spotkaliśmy rodzinę z chorym dzieckiem (z Warszawy) - którzy co roku przyjeżdżają na delfinoterapię i bez niej nie wyobrażali sobie życia - byli bardzo zadowoleni. Szczegółów nie znam, ale te słowa były bardzo przekonujące!
        • ma_dre Re: Delfinoterapia 06.11.11, 10:37
          I tak od ilu lat? Jasli ktos jedzie na delfinoterapie to liczy na poprawe lub wyzdrowienie... piszesz o chorym dziecku, czyli co, mimo wyjazdow od lat jest nadal chore? Po twojej wypowiedzi to ja bym raczej zrezygnowala. Delfinoterapia musi byc super fajna, wyobrazam sobie... ale czy skuteczna? Szczerze watpie. Osobiscie sie na nia z synem nie wybieram, bo rownie dobrze mozna znalezc cos o wiele mniej kosztownego i rownie motywujacego dla malucha. My znalezlismy quada.
          • buanitka Re: Delfinoterapia 06.11.11, 11:16
            Napisałam wcześniej, że szczegółów nie pamiętam. Tak- dziecko było nadal chore - było to porażenie mózgowe. Natomiast rodzice co roku korzystali z delfinoterapii, gdyż najprawdopodobniej widzieli postępy w rozwoju dziecka! Inaczej (domyślam się) nie miałoby to sensu. A czy delfinoterapia jest skuteczna? Cóż jest wiele opinii na ten temat. Czytałam na forach bardzo pozytywne opinie i te mniej. Ale nie twierdziłabym tak stanowczo i bardzo subiektywnie jak Ty to robisz - że delfinoterapia to bzdury. Tak samo NIE twierdzę ja, że jest skuteczna. Opisałam 'wydarzenie' i nie chcę nikogo do niczego nakłaniać. Na szczęście pływamy z delfinami w celach rekreacyjnych.
            • jjod Re: Delfinoterapia 06.11.11, 11:42
              Dziecko prawie dziewięcioletnie, autyzm zdiagnozowano w wieku lat 3, po wielu badaniach i obserwacjach. Nie słyszałam o leku przed wodą, bo z tego co dobrze kojarzę, odbyło się parę turnusów z hydroterapii. Ci, którzy tym ludziom polecają delfinoterapię zachwalają Florydę, mówią, że o niebo lepsi ludzie i warunki. Jak pisałam - pediatra odradza, chyba, ze jako forma rozrywki, a nie leczenia, za to neurolog poleca. Wahają się. Dziecko w zasadzie bez najmniejszego kontaktu, więc chyba chcą sie już chwytać wszystkiego.
              • mira59 Re: Delfinoterapia 06.11.11, 12:58
                Poczytaj, możesz też skontaktować się z Beatą (mamą Filipka), na pewno odpowie Ci na pytania smile
                poznaj-autyzm-filipka.blogspot.com/
                • crises Re: Delfinoterapia 06.11.11, 19:58
                  O mój borze szumiący, co za stek bzdur - "delfin wyszukujący chore miejsce na głowie w okolicy płata skroniowego".

                  Żal mi tej pani, ale w szale pt. "muszę spróbować wszystkich opcji" daje się doić wszelkiej maści naciągaczom, aż miło patrzeć. Szkoda, że w tym celu doi jeszcze innych, którzy sięgają do kieszeni w naiwnym złudzeniu, że komuś mogą pomóc.
    • majowadusza Pediatra ? 06.11.11, 16:21
      Autyzmem zajmuje się wielu specjalistów, ale przepraszam .... ja na swojej drodze nie spotkałam pediatry który miałby większe pojęcie o autyźmie niż przeciętna osoba, czyli słabe. Co więcej, niektórzy pediatrzy wiedząc, ze miałam w zyciu sytuację " walkę z autyzmem" sami do mnie dzwonią w tej sprawie.

      Delfinoterapia może wspomóc terapię. Ale niech nikt nie liczy, ze taki pojedyńczy wyjazd cokolwiek pomoże. To musi być jeden ze składników pomocy dziecku.

      Byłam niejednokrotnie na turnusach rehabilitacyjnycj. W Polsce jest jedna, moze dwie organizacje które potrafią taki turnus zorganizować.
    • majowadusza Re: Delfinoterapia 06.11.11, 16:27
      Dziecko rośnie, rozwija sie nawet ot autystyczne dziecko. Rodzice widząc postępy nigdy nie wiedzą co pomogło - czy dieta, czy terapie, turnusy ( czyli intensywne terapie plus zmiana otoczenia ). Tak samo z delfiknami - byc moze dziecko dokonało jakiegos postępu rozwojowego, a rodzice sami interpretują z jakiego powodu ...
      • jjod Re: Delfinoterapia 06.11.11, 19:37
        Za dobrze się nie orientuję, jeżeli o to chodzi, ale najpierw poszli z niepokojącymi objawami u dziecka właśnie do pediatry, i on skierował na dalsze badania i diagnostykę.
        Wiem, że już wiele terapii przeszło to dziecko w ciągu kilku lat. Co do terapii zwierzęcych to i tak najlepsza była dogoterapia. Z koni szybko zrezygnowali, bo dziecko się bało. Chcą z delfinami spróbować, bo kilka osób im polecało, a maja pewność, że dzieciak wody się nie boi (hydroterapia). I mimo przy okazji kilku nieprzychylnych opinii i odradzaniu ze strony pediatry, i tak chcą raczej spróbować. Jak pisałam, neurolog im poleca. Szukają informacji o efektach u tych, którzy z tego korzystali. I szukają miejsca i terminu. Podobno Floryda, mimo wysokiej ceny, ma najlepsze warunki i program terapii. Podobno przewija się tam jeszcze malowanie przez dzieci, i podobno pewne elementy muzykoterapii. Ale się za dobrze nie orientuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka