Dodaj do ulubionych

No i mam ospę w domu....

03.01.12, 22:39
właśnie, no, właśnie jak właśnie, jakies 2 godziny temu okazało się że mi syna obsypało. Początkowo histeryzował ale już się oswoił. Posmarowany pudrodermem, położony w bety. No cóż, przymusowe ferie. Ciekawe jak to długo potrwa?
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: No i mam ospę w domu.... 03.01.12, 22:47
      To rzucę garść rad tongue_out
      Po pierwsze to radziłabym zrezygnować z Pudrodermu na rzecz roztworu gencjany-fioletowo co prawda, ale lepszy.Pudroderm zatyka i "robi warstwy" na skórze co nie jest dobre.
      Po drugie kąp dziecia codziennie pod prysznicem lub szybka kąpiel w wannie.
      Jesli ma gorączkę lub się poci to pot nasila swędzenie, a to może doprowadzić do nadkażeń grudek( bakteryjne nadkażenia)
      Po trzecie jeśli będzie gorączkował to NIE podawaj Ibufenu i leków od niego pochodnych tylko leki na bazie paracetamolu.
      Po czwarte dobre są leki p/świądowe np.Clemastin, Zytrec etc.
      Po piąte dużo cierpliwości mija po ok.2 tygodniach.
      • mandziola Re: No i mam ospę w domu.... 03.01.12, 22:57
        Zgadzam się z każdym słowemtongue_out medycyna wraca do gencajny. Plus nadmanganian potasu do szybkich kapieli i masz z głowy.
      • paskudek1 Re: No i mam ospę w domu.... 03.01.12, 23:03
        kurde a tą gencjanę czym potem spiorę? wiem jak to cholerstwo farbuje. Co do pryszniców to może i macie rację. Na razie dzisja była gorączka, 38 z kawakiem. DOstał Ibum ale silniejszy bo on ma juz prawie 8 lat. Maż kupił tez tabletki na paracetamolu bo generalnie gżdyl niechętnie syropy wszelkie łyka. A nadmanganian potasu to jak stosować? I gdzie kupić?
        • schiraz Re: No i mam ospę w domu.... 03.01.12, 23:05
          Nadmanganian w aptece, syp kilka kryształków na wannę, a co do gencjany to poświęć jedną piżamę i jedną zmianę pościeli i trudno się mówi wink
        • malgosiek2 Re: No i mam ospę w domu.... 03.01.12, 23:07
          Raczej nie spierzesz, więc byle jaki ciuch na kark, który nie będzie szkoda ew.potem wywalić.
          Co do pryszniców to nie może mamy rację, a mamy rację ;P
          ODSTAW IBUM !! NIE WOLNO go podawać przy ospie.
          Nadmanganian potasu kupisz za grosze w każdej aptece.
          Kolor wody w wannie ma być lekko różowy .
          • malgosiek2 Re: No i mam ospę w domu.... 03.01.12, 23:21
            Przepraszam miało być prysznica.
          • paskudek1 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 09:16
            czemu ibumu nie wolno przy ospie?
            • dorcia1234 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 09:42
              u córki trwało jakieś 10 dni, za to potem łapała różne przeziębienia i anginy.
              U mnie trzy tygodnie ale ja już stara byłam smile
              • paskudek1 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 09:45
                ja też stara była, 3 klasa technikum. O rany ale mnie wtedy wysypało
            • malgosiek2 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 15:55
              paskudek1 napisała:

              > czemu ibumu nie wolno przy ospie?


              Ibufen może sprowokowac wystapienie tzw. zespołu Reya (wstukaj w google wink. Czyli np popularnej aspiryny.
              Z tego co wiem Ibuprofen zawarty w Ibufenie jest pochodną kwasu acetylosalicylowego
              • malgosiek2 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 17:42
                I jeszcze coś.
                W wyjątkowych sytuacjach ospa wietrzna może zapoczatkować
                wystąpienie ciężkich zakażeń skóry i powikłań dotyczących tkanek
                miękkich.Obecnie nie można wykluczyć nasilającego te zakażenia
                działania NLPZ(nietseroidowe leki p/zapalne).Zaleca się unikania
                stosowania Ibuprofenu u pacjentów z ospą wietrzną.
              • melancho_lia Re: No i mam ospę w domu.... 05.01.12, 07:40
                No a jak coś takiego napisałam jakiś czas temu (lekarz mi to powiedział) to mnie wszystkie wyśmiały, że tylko od aspiryny może być zespół Reya...
        • lukas.2004 Re: No i mam ospę w domu.... 03.01.12, 23:08
          Gencjana z czasem sama się spierze - u nas syn zafarbował jasną skórzaną kanapę. jak zaczęłam szorować, to zrobiłam jeszcze gorzej. Zostawiłam z myślą - trudno, trzeba za jakiś czas wymienić. po miesiącu śladu nie było.
          Nadmangnian kupisz w aptece, kosztuje grosze. Roztwór m byc lekko różowy.
          • iwoniaw Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 00:36
            To prawda, już myślałam, że piżama dziecka będzie w fioletowe plamy po wiek wieków, a ona się od razu wyprała do czysta i to na 40 stopni.
            Nadmanganian do mycia i drapać się nie pozwól, bo dziury zostaną na zawsze.
            • gku25 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 12:24
              To chyba nie do końca tak jest. Córka wcale się nie drapała a mimo to maleńkie blizny są.
              • pamplemousse1 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 12:30
                u nas po największych krostach śladu nie ma, po mniejszych krostach głównie zostało kilka płytkich dołków (syn namiętnie zdrapywał strupy)
                ale tego naprawdę nie widać na pierwszy rzut oka wink
              • karro80 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 12:42
                Mi doktórka powiedziała, że blizny na początku zostają, są widoczne - tj nie te od drapania a potem znikają.
                • pamplemousse1 Re: No i mam ospę w domu.... 06.01.12, 12:51
                  u nas zostały akurat te po zdrapanych strupach smile
        • pamplemousse1 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 12:28
          u nas gencjana pospierała się nawet z białej pościeli, gencjana na wodzie
      • anecia88.net Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 10:21
        u nas ospa pojawiła się 7 dni temu u 2,5 letniego syna.
        przed świętami to był fałszywy alarm.
        nam też lekarka kazała smarować fioletem ale wole pudokrem mały 4 pierwsze dni nie spał nie jadł masakra.
        na noc podawałam diphergan żeby go uspokoić a kąpałam w wodzie z mąką ziemniaczaną i dziś jest 7 dzien a u małego nie ma zadnej kropki.
        życzę cierpliwości
      • marta-zs Re: No i mam ospę w domu.... 05.01.12, 09:27
        podpisuje się pod wszystkim.
        Fiolet bardzo dobrze sie spiera, po pierwszym praniu, nawet z białych rzeczy.

        Znam niektórych lekarzy, którzy zalecają jedynie samą kąpiel w roztworze nadmanganianu potasu.
    • nangaparbat3 Re: No i mam ospę w domu.... 03.01.12, 23:22
      Kiedyś miewali prawdziwą tongue_out
      • freakwave Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 12:30
        wyrazenie miewali w kontekscie pandemii czarnej ospy jakie pustoszyly swego czasu europe to troche nie na miejscu, w ogole nie na miejscu jest przyrownywanie paskudnej smiertelnej choroby powodujacej w razie wyleczenia trwale oszpecenie do zwyklej wiatrowki...
        co mial na celu twoj post nangaparbat? ja juz w zasadzie jestem przekonany ze z toba cos jest nie halo po watku o psach, tak jak tem sadzisz nieadekwatne teksty taktu rzucasz nieadekwatne analogi...
    • karro80 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 01:06
      Spoko też mamsmile JA<lat ponad 30>. Nie jest źle - nie smaruję niczym bo mi się nie chce, a sorki twarz smarowałam przeciwirusową maścią żeby mi nowe nie powyłaziły - tylko kąpiele z nadmanganianem, heviran i wsio - przysycha i luz.
      Dzieciu lepiej daj paracetamol, ja się nałykałam ibuprofenu przed wysypem, a to jednak coś jakby salicylan, a objawy takie grypowe były.
      Ile potrwa tego nie wie nikt, ja mam chyba wersję błyskawiczną<w piątek wysypało, dziś już strupki, nowych nie ma>nie swędziało jakoś strasznie, ot osłabienie organizmu czuję, jak coś robię to sobie potem poleżeć z pół godzinki muszę.
      • karro80 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 01:07
        aha gdzieś w necie czytalam o clemastinum, że na świąd przy ospie pomaga - czy prawda nie wiem, bo clenastinum mam, ale za mało swędziało żeby się w to bawić.
        • gku25 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 12:27
          Ponoć tak, w każdym razie nam lekarz przepisała.
    • melancho_lia Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 07:29
      U nas trwało to 11 dni (syn) i 9 dni (córka)- po tym czasie wracali do przedszkola/żłobka. Nie zauważyłam spadku odporności (kolejne infekcje lapali po ładnych kilku m-cach od ospy). Gencjana schodzi po kilku praniach, więc żadnych ciuchów i pościeli nie straciliśmy. Pudroderm to badziew, możesz nie zauważyć nadkażenia krost- a to już może być niebezpieczne. I faktycznie nie stosuj Ibuprofenu. Przy ospie nie wolno.
    • marghe_72 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 17:45
      www.doz.pl/apteka/p645-Tanno_Hermal_Lotio_plyn_100_g
      • marghe_72 Re: No i mam ospę w domu.... 04.01.12, 17:45
        to wyżej to zamiast Pudrodermu, na gencjanę
    • paskudek1 Re: No i mam ospę w domu.... 05.01.12, 10:36
      wczoraj na wszelki wypadek byliśmy u lekarza. Zapytałam o Wasze porady i usłyszałam, że: pudroderm wystarczy, zamiast kąpieli lepszy prysznic a ibum czy ibufen mogę podawać. Teraz poszukałam dokładniej w googlach i już zgłupiałam kompletnie. Lekarka jest raczej przytomna, znamy ją dość długo. Ona nie z tych panikujących ale jak coś jest na rzeczy to mówi.No i kurcze teraz zgłupiałam. Po jej zapewnieniu że moge ten ibufen podać - podałam. Dopiero druga dawka leku to był paracetamol w tabletkach, żeby zamienić.
      • dorek3 Re: No i mam ospę w domu.... 05.01.12, 10:43
        Może podawać ibum, lekarka naprawdę wie co mówi.
    • carmita80 Re: No i mam ospę w domu.... 05.01.12, 11:51
      Ibuprofenu nie powinno sie podawac u dzieci i doroslych, ktorzy maja astme.
    • mmia.2 Re: No i mam ospę w domu.... 18.01.12, 23:50
      Moje dzieci też przechodziły ospę, córka 3 latka i synek 2 tygodnie. Tak to prawda że gencjana jets lepszym specyfikiem od pudru na te wykwity. przekonałam sie o tym dopiero jak synek zachorował, smarowałam go tym fioletem i szybciej i ładniej sie pryszczyki wygoiły, natomiast córka po pudrze wygładała okropnie. Długo jej sie to goiło pomimo iż miałą ich niewiele. Nieprawdą jest że gencjany nie da się sprac. Synek miał praktycznie wszyskie spiochy i body wybrudzone nią. Trzeba najpierw każda plamke zalac Vanishem i za minutkę ciuszka włożyc do gorącej wody ( ok 60 stopni) wymieszanej z Vizirem do białego i wszytsko znika w oczach, a potem dopiero do pralki wyprac programem jakim zwykle si epierze. Ot taka mała rada. Może komuś sie przydasmile
      • melancho_lia Re: No i mam ospę w domu.... 19.01.12, 07:36
        Nie trzeba korzystać z odplamiaczy. Wystarczy kilka razy wyprać normalnie i zejdzie samo.
    • attiya Re: No i mam ospę w domu.... 20.01.12, 20:28
      jak tam sobie radzisz z ospą?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka