Krzyk mózgowy . . . ?

07.10.13, 17:26
DZIŚ SZCZEPIŁAM DZIECKO (7TYG), MIAŁO 3 WKŁUCIA. Pielęgniarka poinformowała mnie że może wystąpić gorączka, opuchnięcie w miejscu szczepienia i tyle. Po powrocie do domu Mały zaczął bardzo płakać-krzyczeć. Trwało to ok 2 godziny, pózniej zasypiał na 10-15min po czym budził się z krzykiem. Teraz na szczęscie spi (już ok 1,5 godz.) Dorwałam się do internetu i przeczytałam o tak zwanym krzyku mózgowym który jest poważnym powikłaniem poszczepiennym i trochę się przestraszyłam... Słyszałyście coś o tym? Czy taki płacz po szczepionce to normalne zachowanie?
    • nowa_mama2 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 17:35
      Moja corka po pierwszym szczepieniu miala to samo-nosilam ja 3 godz. Podobno taki płacz jest własnie NOPem, ale ze nazywa sie to krzyk mózgowy to nie wiedzialam. Po trzecim szczepieniu wyladowalam z corka w sxpitalu wlasnie przez NOP-teraz bedziemy juz jezdzic na szcsepienia do specjalnej poradni. W zeszlym tyg bylam na spotkaniu z lekarzem, ktory zasugerowal, ze mozliwe ze rozdzielenie tych 3 szczepionek w odstepach 6 tyg pomogloby. Dodatkowo nie bedziemy powtarzac juz 4 dawki szczepionki 6w1-bedziemy miec to szczepienie rozbite na 3 szczepienia
      • moniawuwua Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 17:44
        Czy po tych 3 godzinach Mała się uspokoiła, czy trwało to dłużej? w internecie przeczytałam, że takie stany mogą trwac nawe do tygodnia... Dawałaś jej cos przeciwbólowego?
        • nowa_mama2 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 17:56
          Uspokoila sie. Dawalam jej normalny Pedicetamol bo miala lekka goraczke. Nastepnego dnia bylo ok po drugim szczepieniu lekko podwyższona temperatura a po trzecim szpital. W razie gdybym miala kolejne dziecko NIGDY nie zafunduję mu juz tylu szczepionek razem. Pani dr powiedziala, ze czesto takie reakcje wywoluje ta "część" szczepionki na krztusiec.
          • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 18:16
            no bo skojarzone są szczególnie niebezpieczne, ale jak pisałam, NOP może wystąpić po każdej i to w każdym wieku.
            • anetchen2306 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 18:44
              " ... no bo skojarzone są szczególnie niebezpieczne"
              Wlasnie zupelnie odwrotnie: skojarzona szczepionka nie zawiera pelnokomorkowego ksztusca, jest wiec bardziej bezpieczna ... To po szczepieniu tradycyjna szczepionka nieaceluralna wytepuje nawiecej powiklan sad
              Nie bez powodu zaleca sie je dzieciom z obnizona odpornoscia a wczesniaki maja je refundowane.
              Nam lekarz kazal zwaracac uwage na nieustajacy, kilkugodzinny krzyk dziecka po szczepieniu i w razie jego pojawienia sie, skonsultowac sie z nim (pokazac mu dziecko). Ale my szczepilismy wylacznie skojarzonymi (innych zwyczajnie u nas nie ma) a przy tym szczepieniu podobna reakcja jest bardzo malo prawdopodobna.
              • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 19:08
                a u nas wsztystkie NOP łącznie z wielomiesięcznym AZS były po 5w1 dlatego to bzdura, co piszesz.
                • przeciwcialo Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 19:16
                  No a u innych było zupełnie na odwrót niz u ciebie.
                  • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 19:17
                    No i?
                    • przeciwcialo Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 19:21
                      No własnie, wystarczy opisac swoje doświadczenia i nie trzeba zaraz negowac ich tylko dlatego że twoje dziecko inaczej zareagowało.
              • moniaak27 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 23:19
                Można rozbić szczepienie u kupić szczepionkw Dtpa jest to ta sama co w skojarzonych tylko odddzielnie
                • anetchen2306 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 08.10.13, 19:44
                  ... tak, i za kazdym razem ladowac w dziecko nowa dawke antybiotykow, aldehydow, konserwantow ... ktore to wlasnie sa w glownej mierze odpowiedzialne za tzw. NOPy. Nie wiem, czy to lepsze rozwiazanie.
    • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 17:49
      Tak słyszałyście, to jeden z objawów poszczepiennych. Duzo dzieci to ma, moja córka miała, płakała kilka godzin, a ja z nią. Myślałam, że sobie w łeb strzele z wyrzutów sumienia, że dałam ją zaszczepić tak bezmyslnie. Dziecko czuje wówczas okropny ból głowy i całego ciała. lepiej nie będe pisac dalej.
      • nowa_mama2 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 17:58
        Ja tez płakałam ze swoją... Myslalam ze to atak kolek, ktore miala. Pierwsze slysze o tym krzyku mozgowym... Masakra...
    • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 17:54
      monia, jak chcesz wiedzieć więcej to czytaj tu:
      szczepienia.org.pl/viewtopic.php?t=73&highlight=krzyk+m%F3zgowy
      rodzice opisują dokładnie.
      Zarejestruj się najpierw. Biedny dzieciaczek, wiem co przezywasz.
      • moniawuwua Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 17:58
        Dziękuje! Mam pytnie, czy powtarzałaś kolejne dawki szczepień? czy może lepiej przejśc na te szczepionki 6w1 lub 5w1?
        • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 18:14
          Krzyk mózgowy czy inaczej nieutulony płacz może wysąpić po każdej dawce szczepionki, nieważne, czy 6w1 czy 1w1. Jesli wystapił jest duże prawdopodobieństwo, że wystąpi znowu. Krzyk ten nie jest zupełnie obojętny, to nie tak, że popłacze i przestanie, dzieci takie mogą lecz nie muszą, mieć potem inne objawy neurologiczne, np. pewne opóznienia w rozwoju, mowie, ADHD (może poprzestanę na tym etapie by nie tragizować). Krzyk ten może trwać od kilku godz. do kilku dni.
          Powiem krótko - po ostatniej , trzeciej dawce szczepionki w 5 miesiącu zycia nie poszłam na dalsze sczepienia. I narazie nie zamierzam, po tym wszystkim co nas spotkało. Nie byłabym w stanie przezyć ponownie tego strasznego wrzasku.
          Proponuję Ci zgłosić w przychodni co się dzieje, lekarz ma to zapisać w karcie - bo jesli w przyszłości chciałabyś odwlekać szczepienia to masz powód. Lekarze nie chcą i nie zapisują tego bo to niewygodne, wystarczy wtedy postraszyć zgłoszeniem do sanepidu. lekarz ma zakichany obowiązek odnotowywać takie zgłoszenia. Moja pseudolekarka tego nie odnotowała, ja nie dopilnowałam no i mam za swoje. Niestety nie miał mi kto podpowiedzieć, bo obecnie szczepienia sie tylko chwali.
        • przeciwcialo Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 18:35
          Ja dwójkę szczepilam 5 w 1 i zadnych gorączek, płaczy czy krzyków. Dziecko szczepione tradycyjnie gorączkowało dlatego u młodszych zrezygnowalam z tych państwowych szczepień.
          • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 19:09
            a własnie, że szczepienia pojedyńcze sa lepiej znoszone przez dzieci. U mnie całe zło było po jakże bezpiecznej skojarzonej.
            • przeciwcialo Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 19:12
              Opisalam własne doswiadczenia. U mnie dzieci szczepienia skojarzone przeszły bezobjawowo w przeciwwieństwie do pojedyńczych szczepień.
            • hanusina_mama Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 20:27
              Neffi
              Zauważyłam już, że im mniejsze masz podparcie merytoryczne w temacie, tym bardziej się udzielasz.
              Akurat statystycznie jest istotna różnica w ilości powikłań pomiędzy szczepionkami skojarzonymi, a pojedynczymi, głównie za sprawą krztuśca - w skojarzonych acelularny, a w pojedynczej pełnokomórkowy. To głównie ta szczepionka daje powikłania neurologiczne.

              Być może nawet i u Twojego dziecka było odwrotnie, ale nie możesz pisać, że pojedyncze są generalnie lepiej znoszone, bo to nieprawda.
              • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 20:48
                Półprawda. Najwięcej problemów neuro zgłaszanych jest po MMR, po skojarzonych typu Infarix najczesciej zgłaszane są reakcje alerg. typu AZS.
                Tak więc nie imputuj mi, że nie mam podparcia merytor. po kilku moich wpisach. I to bardzo okrojonych bo to nie forum antyszczepionkowe.
    • baba_niejaga Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 19:21
      Myślę, że niepotrzebnie siejecie panikę.
      "Krzyk mózgowy, inaczej płacz mózgowy, cri encèphalique, encephalitic cry – określenie spotykane szczególnie w starszych podręcznikach medycznych i opracowaniach, charakteryzujące jeden z objawów poważnych zaburzeń ze strony ośrodkowego układu nerwowego, np. zapalenia mózgu[1][2]. Opisywane zwłaszcza u dzieci, ale również u dorosłych. W obecnej literaturze medycznej używane rzadko. Aktualnie ten objaw zazwyczaj jest charakteryzowany jako donośny i piskliwy płacz, często związany z przeczulicą[3][4][5].
      Krzyk mózgowy jest mylony przez przeciwników szczepień z tzw. nieutulonym (niekontrolowanym, nieustającym) płaczem - płaczem trwającym ponad 3 godziny, występującym w dniu szczepienia albo dniu następnym. Niekontrolowany płacz występuje jako powikłanie poszczepienne u niemowląt (do 0,42% szczepionych niemowląt; 0,15% na dawkę[6][7][8]), pojawiające się przeważnie 6–18 godzin po szczepieniu. Zazwyczaj nie jest związany z uszkodzeniem układu nerwowego czy innymi zaburzeniami neurologicznymi. Wystąpienie nieustającego płaczu jest wskazaniem do poinformowania o tym lekarza przy kolejnych szczepieniach i zachowania wtedy szczególnej ostrożności, nie jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do kolejnych szczepień.
      W odróżnieniu od niekontrolowanego płaczu - krzyk (płacz) mózgowy jako objaw poważnych zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego nie występuje samoistnie, lecz towarzyszą mu inne objawy neurologiczne i objawy choroby podstawowej, wskazujące na zagrożenie życia i zdrowia, będące przesłanką do hospitalizacji w oddziale intensywnej terapii medycznej."
      Wikipedia.
      Nie wiem, czy zasadnie, ale bardzo dobry stary pediatra doradził mojej siostrze,by nie czekać na płacz dziecka i podać czopek jak tylko dziecko zaczyna być marudne.

      Moja Córa spazmatycznie rozwrzeszczała się na cały szpital podczas badania ucha i podczas szukania żyłki do pobrania krwi - przed wkłuciem. Nic jej nie bolało, wystarczyło, że nie wiedziała co się dzieje. Cała spocona i czerwona. Taki strach niemowlak odbiera jako zagrożenie życia. Dlatego tak ważne jest reagowanie na płacz dziecka i niezostawianie malucha, by się wypłakał. Ja postanowiłam posłuchać ww rady, by nie dopuścić do takiego płaczu.
      • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 19:45
        no widzisz są różne źródła i rózne informacje. Nie będę się nawet do tego odnosić, a jak widzę określenie "przeciwnicy szczepień" to definicję uznaję za tendencyjną. To że coś jest w wikipedii nie oznacza, że to jedyna słuszna i świeta prawda.
        Moja obecna alergolog własnie tak nazwała ten płacz, ja jeszcze wtedy nie wiedziałam co to znaczy.
        I mylisz pojęcia bo nie wiem czy słyszałaś wielogodzinny wrzask poszczepienny. Piszesz, że dziecko dostało histerii ze strachu w szpitalu. To zupełnie cos innego. Tu nie pomógł paracetamol, pierś i noszenie. Mała padła z wycieńczenia.
        • baba_niejaga Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 21:04
          Wikipedię zacytowałam z racji na największą popularność, nie autorytet. O tym, czym jest krzyk mózgowy można sobie poczytać szerzej gdzie indziej. Tak czy siak, nie jest to wyłącznie płacz czy wrzask, a reakcja neurologiczna.Tendencyjność wynika ze zdenerwowania autora (lekarza oczywiście) prostującego mylenie pojęć. Gdzieś w necie jest cała notka. Podobnie tendencyjnie komentowane są zresztą informacje typu "nie zajdę w ciążę bo biorę witaminę C" i nie podważa to ich sensu.
          Nie widziałam Twojego dziecka, widziałam swoje. Jej też nic nie pomogło. Uspokoiła się jak zasnęło wśród tego płaczu. Czy ze zmęczenia - nie wiem, nie powiedziała mi, myślę, że tak. Myślę też, że mogę mieć i taką samą pewność co do tego,czy był to krzyk mózgowysmile Nieutulony 3godzinny płacz to też kolka a krzykiem mózgowym nikt jej jakoś nie nazywa. Ząbkujące boleśnie niemowlę też się będzie wydzierać pół dnia i nic mu nie pomoże, więc to na pewno krzyk mózgowy.

          Nie neguję istnienia tego zjawiska, jak i innych NOP. Nie jestem zagorzała zwolenniczką szczepionek. W zasadzie się miotam w ich osądzie i strach mi towarzyszy. Sama czytając pierwszy raz o krzyku mózgowym miałam strach jak przed apokalipsą, ale nie rozumiem za bardzo wyszukiwania wszędzie tego rzadkiego i ciężkiego następstwa, kiedy jakaś zlękniona kobita o tym wyczyta. Wyczyta, wie, że istnieje. Obserwować będzie swoje dziecko. Jak będzie coś nie tak przecież pójdzie do lekarza. Po co gdybać przez internet?Moim zdaniem to trochę zakrawa o paranoję. Równie dobrze mogę stać pod szkołą i straszyć dzieci, że potykając się na pewno złamały sobie nogi, bo w jakimś tam procencie przypadków tak się zdarza.



          • neffi79 Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 21:32
            Zgadzam się po częsci i to samo napisałam na początku. Nie jest to płacz sam w sobie. Jest to reakcja neurologiczna niosąca za sobą jakieś następstwa, nie rozwijałam tematu celowo by właśnie nie siać paranoi strachu - tym bardziej, że wątek zakłada zaniepokojona matka.

            I aby nie bić przysłowiowej piany nt. "czy szczepić czy nie szczepić" lub "czym szczepić" etc, wolę napisać jeszcze raz: trzeba zgłaszać wszystko co nas niepokoi lekarzowi i wręcz żadać odnotowania tego.
          • sarenka111sarenka Re: Krzyk mózgowy . . . ? 08.04.15, 01:53
            uwazam, ze szczepic powinno sie w rejonach gdzie pojawila sie choroba zakazna a nie na wyrost . no ale wtedy bogate koncerny nie bylyby tak bogate
    • hanusina_mama Re: Krzyk mózgowy . . . ? 07.10.13, 20:21
      Nieukojony/nieutulony płacz jest stosunkowo częstym powikłaniem po szczepieniu. U nas trwał prawie 3 doby. Ale z właściwym krzykiem mózgowym ma niewiele wspólnego.
    • 8orchidea Re: Krzyk mózgowy . . . ? 16.12.13, 13:50
      Odradzam 6w1 szczepionke, moja dostala w 2mc zycia plus rotowirus w anglii- powiklan ponad 20. Lekarze ze to normalne.. Dopiero teraz odnajduje nazwy jak krzyk mozgowy itd tez go miala ponad 4 godziny az na koniec zrobilo jej sie zielone na glowie, wokol buzi, uszy, palce.. Byly rowniez drgawki i wiele innego...biegunki juz ponad 2mc.. Lekarze maja gdzies wiec juz nie szczepie... Obserwujcie dzieci przed szczepieniem a wtedy zauwazycie jakie szkody moze wywolac szczepionka...
    • myelegans Re: Krzyk mózgowy . . . ? 11.04.15, 17:47
      Moze boli go miejsce wklucia, moze boli go glowa.

      Syn tez byl mocno rozdraziony po serii szczepien w 8 tygodniu. Rozebra,am siebie, mlodego i polozylam sie sie z nim do lozka, przytulalam i karmilam, ssanie go uspokajalo, na drugi dzien bylo juz OK. Dzwonilam tez do lekarza, ktory powiedzial, ze mozna podac ibuprom, albo motrim dla dzieci.

      Niemowleta placza z roznych powodow, placz z powodu kolek nikt nie nazywa krzykiem mozgowym tylko reakcje poszczepienna ktos bardzo ladnie nazwal krzykiem mozgowym.

      Obserwuj dziecko, zadzwon do lekarza, jezeli cie niepokoi i nie panikuj
Pełna wersja