wilkowaona
02.11.14, 20:48
Dzisiaj bedzie trzecia noc z mega katarem u synka. Niby to tylko katar a jest po prostu przesr...

noce traaaagiczne, dziecko cały czas sie meczy, furczy i nie moze oddychać, i z tego powodu budzi sie co chwile z płaczem. Leci wciąż gęsta wydzielina, rano zielona, teraz juz bezbarwna. Odciagam aspiratorem, tez jest kosmos przy tym, zle sie czuje z tym, ze muszę robić mu cos nieprzyjemnego dla niego, ale inaczej sam nie moze funkcjonować. Psikam na zmianę woda morska i solą fizjologiczną. Robie nebulizacje solą. Zaparzam rumianek i stawiam przy lozeczku, smaruje pod nosem mascia majerankowa. Dzis na noc psiknelam nasivinem softem. Brak gorączki. Czy moge mu jeszcze jakos pomoc? Bo rozumiem, ze jeśli nie ma innych objawów to do lekarza sie nie wybierać na razie? W ciagu dnia ma normalny (duzy) apetyt, bawi sie chętnie jak zwykle i ma dużo energii. Tylko noce sa okropne. Wychodzić na dwór czy lepiej wietrzyc dom i siedzieć w nim? Dzisiaj byliśmy na pobliskim cmentarzu, synek spał cały czas, nie zaszkodze mu tym?