Wymioty jak pomoc???

06.09.15, 21:20
Syn, prawie 2 lata, od godziny 17.00 wymiotuje, wymiotował juz z 8 razy, teraz spi (przed chwila wymiotował przez sen i zasnal). Boje sie odwodnienia. Podawałam mu pare razy pierś bo prosił, ale chwile potem zwymiotowal to co wypił. Dałam tez rumianek, ale tez zwymiotowal... Boje nie wiem jak mu moge pomoc... Macie jakies rady?
    • klubgogo Re: Wymioty jak pomoc??? 06.09.15, 21:42
      Podawać uparcie pić, po 2-3 łyżeczki, ale podawać. Pilnować w nocy, żeby nie zakrztusił się. Jutro będzie lepiej, organizm oczyści się, włącz elektrolity.
      • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 06.09.15, 21:52
        Niedawno znów zaczął płakać przez sen, miał odruch wymiotny, ale juz nic nie wyleciało tak jakby wszystkiego juz sie pozbył, wiec martwi mnie dlaczego jeszcze cos mu doskwiera skoro juz wszystko zwymiotowal...
    • akn82 Re: Wymioty jak pomoc??? 06.09.15, 22:19
      Zadzwoń do punktu opieki medycznej i poproś o fachową poradę lekarza.
      Ja mniałam podobną sytuację z 7 mies dzieckiem i lekarz przez tel. poinstuował na co zwracać uwagę i wcale nie kazał wzywać karetki i szpitalem nie straszył.
    • hela_mela Re: Wymioty jak pomoc??? 06.09.15, 23:05
      Jeżeli płacze ze łzami to nie jest odwodniony. Złapał wirusa i ma pierwszy etap wymioty. Drugi etap to biegunka. Wlacz enterol i elektrolit. Dawaj picie. W przypadku oznak odwodnienia trzeba przymusowo dawać picie najlepiej strzykawka od jakiegoś leku np. ibum. Strzykawke kieruj w policzek a nie język. Raczej nie dawaj wody tylko elektrolit. Woda odwadnia - tak mówiono nam w szpitalu.
      • mruwa9 Re: Wymioty jak pomoc??? 06.09.15, 23:33
        oslodzona herbata ( z dodana szczypta soli- elektrolity). Odgazowana coca-cola, tego z reguly nie trzeba w dziecko wmuszac. Samo wypije.
        • klubgogo Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 18:55
          Odgazowana coca-cola,
          > tego z reguly nie trzeba w dziecko wmuszac. Samo wypije.

          z reguły, moja na colę nawet nie spojrzy. Ale przy wymiotach traktuje jak lekarstwo i parę łyżeczek wypije z obrzydzeniem.
    • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 07:59
      Podawaj wodę na łyżeczce po kilka razy co np. 5 min, żeby żołądek miał chwilę przyjąć wodę w mniejszych porcjach. No i obserwuj czy się nie odwadnia. Zdrówka życzę.
      • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 08:45
        A co z podawaniem piersi? Wiem, ze u niemowlakow sie zaleca, ale nigdzie nie moge znaleźć info o starszych dzieciach.
        • akn82 Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 09:41
          Takie mleko jest dobre na wszystko. Info o tym nie ma, bo mało kto zakłada że dwulatki Jeszce ssają mleko. Mój dwulatek w chorobie zawsze noce spedza na piersi.
          • juuuu7 Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 10:55
            Kp na pewno pomoze. Takze karmcie sie do oporu.
            Jesli wymioty beda sie przedluzac to ja bym jednak poszla do lekarza.
        • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 10:29
          Po wymiotach odczekaj godzinę lub nawet więcej. Mój też rzucał się na pierś jakby w życiu nie jadł i za chwilę znów chlust... Pierś najlepsza, ale ciężko ją dozować.
          • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 13:42
            Mimo wszystko lepiej dać pierś od razu, odczekiwanie może skończyć się odwodnieniem. Ja dawałam od razu i w pewnym momencie wymioty się po prostu kończyły.
            • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 13:50
              No nie bardzo, jak Ci dziecko po każdym zwymiotowaniu domaga się piersi i za chwilę jest chlust od nowa, to jeszcze bardziej się osłabi i odwodni.
              • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 14:03
                Dzis zwymiotowal tylko raz, niedawno podczas jazdy samochodem... Za to zrobił 3 kupki, 2 normalne jedna ogromna rozlewająca sie po całej pieluszek. Próbowaliśmy uderzyć do lekarza- nie było ani jednego, przerwa do 15.00. Teraz mały zasnal. Zjadł dzis tylko kromek chleba i kp. Elektrolitów nie chce, wypił tylko rumianek...
                • drobnostka7 Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 14:59
                  Elektrolity mają różne smaki - moja toleruje tylko neutralny, reszty nie tknie. Wymioty to odruch oczyszczania sie organizmu, nie choroba. Też byłam tak spanikowana jak Ty gdy Alicja 1 akcje wymiotową zaliczyła a potm drugą i przy kolejnych było już spokojniej... Twój synek ma już podraznione gardełko i odruchy wymiotne moga sie jeszcze pojawiać. Jesli nie dostaliscie się do lekarza to podpowiem co nasz nam zalecał.- tasectan - saszetke na dzień po każdym wolnym stolcu/wymiotach. 2-3 lyczecz. albo smecte. Probiotyk dicoflor 30 - 1 x dziennie, z Hipp' a ORS1000 taki kleik marchwiowy. Do tego kupa spokoju i dać go dziecku parę minut 15 - 30 po wymiotach, wtedy powolutku poic bo nic nie da pojenie jesli mały ma nudnosci i zaraz to picie zwróci. Masz pomysł po czym?
                  • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 15:11
                    My wyprobowalismy neutralny i pomarancza, ale nie chcialuncertain Wciaz sie zastanawiamy po czym.. Synek byl z dziadkami, ponoc zjadl duzo krupniku, potem dali mu taka tubke z musem owocowym, potem drzemka z kp, po drzemce nie chcial jesc, tylko jeden gryz mieska i pol placka ziemnaczanego, a po jakims czasie arbuz. Zastanawialismy sie czy to nie ten arbuz, bo zimny byl... Zupe jedli tez dziadkowie i nic im nie bylo, a placki z miesem ja i maz i tez nic nam nie dolegalo. Za to ja mialam zgage po tym arbuzie... Nie wiem... Dzieki za rady.
                    • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 21:57
                      Martwię sie, syn markotny, śpiący, dzis spał w ciagu dnia ponad 5 godz. Pije mało poza moja piersia. Elektrolitów nie chce. W sumie zjadł dzis trochę chleba i klusek. Kupka po kolacji strasznie pachniala a wygladała jak moje mlekouncertain pozostaje mieć nadzieje ze jutro bedzie lepiej.
                      • drobnostka7 Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 14:25
                        Takie wymioty potrafią wymęczyć, a sen jest najlepszym lekarstwem, dlatego pozwalaj mu spać i nie martw się tym, że śpi- regeneruje siły. Ns biegunkowe kupki dobrze u nas smecta działa. A mozna też zrobić malemu morfologie, crp ob i z wynikami do lekarza, będzie wiadomo czy wirus czy bakteria - zatrucie pokarmowe, a może alergia, czy przegrzanie. Myślę że jak już nie wymiotuje to widmo odwodnienia odeszło, a biegunkę zastopujecie dietą i specyfikami. Zdnia na dzień bedzie lepiej, trzymam kciuki za to
                    • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 22:29
                      Wciaz sie zastanawiamy po czym.. Synek byl z dziadkami, ponoc zjadl duzo krupniku, potem dali mu taka tubke z musem owocowym, potem drzemka z kp, po drzemce nie chcial jesc, tylko jeden gryz mieska i pol placka ziemnaczanego, a po jakims czasie arbuz.

                      Najprawdopodobniej to jest wirus i nie ma co się doszukiwać winy w jakimś jedzeniu.
                • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 19:50
                  Mój syn nawet nie spojrzał na elektrolity. Jak już nie wymiotuje, to spokojnie podaj pierś. Wszystko wróci do normy, powoli.
              • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 22:25
                Co za bzdura, nie odwodni się od picia. Są 2 możliwości. Albo wypije i wyrzyga wszystko, albo nie wyrzyga wszystkiego, czyli coś tam zostanie w brzuchu. Natomiast jeśli nie wypije to nie wypije i odwodnienie będzie postępowało. Mleko matki jest najlepszym elektrolitem i lekiem.
                To tak jakbyś pisała, żeby nie poić wymiotującego dziecka, bo zwymiotuje.
                Zaletą mleka matki jest też to, że dziecko pije małymi łykami, a dwulatek ma już na tyle pojemny żołądek, że mleko wchłania się praktycznie na bieżąco. To nie małe niemowlę.
                Moje dziecko wymiotując rzygało żółcią, bo miało już kompletnie opróżniony żołądek. Wbrew pozorom nie picie nie zabezpiecza przed odruchem wymiotnym, a jedynie szkodzi, bo pogłębia odwodnienie.
                • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 07:41
                  Kobieto, wiesz w ogóle o czym piszesz ??? Raczej nie.

                  Jak dziecko rzuci się na pierś, to zaraz zwymiotuje i to nie pomoże mu dojść do siebie (tak jak w tum przypadku). Może Twoje dziecko piło 2 łyki, mój nie chciał się oderwać jak zobaczył pierś i zaraz był chlust. Jak nie miałaś takich doświadczeń, to sobie daruj, bo nie masz pojęcia o czym mówisz. Poić jak najbardziej, ale małymi porcjami, a jak żołądek dojdzie do siebie to jak najbardziej pierś.
                  • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 11:52
                    Młodszy syn miał w niemowlectwie 2 takie sesje wymiotów aż do żółci. Pierwszy raz jak miał 3 m. karmiłam, chlustal, znowu karmiłam. jak nie odkładalam tylko karmiłam w pionie, to chlustal rzadziej. Po kilku godzinach wiszenia na cycku wymioty znikały i nie wracały a syn wyglądał i zachowywał się jak całkiem zdrowy. Dlatego twierdzę, że takie karmienie zapobiega odwodnieniu, bo syn wymiotował żółcią i się nie odwodnił.
                    • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 12:46
                      A jak nie pomaga to niech dziecko wymiotuje co chwilę byle tylko pierś dostało ? Chyba nie widziałaś dziecka naprawdę wymęczonego wymiotami. Jeszcze w przypadku niemowlęcia mogę zrozumieć, bo nic innego nie zje, ale większe dziecko, które też i więcej mleka wypije i płacze bo zabraniu piersi to inna bajka.
                      • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 13:28
                        Mam 2 dzieci, starszy szkolny, więc trochę wymiotów za nami. I naprawdę osobiście zaobserwowałam, że nie ma nic lepszego od piersi przy wymiotach i biegunce. Jeśli chodzi o dziecko ponad roczne to nie ma szans, by wypiło na raz większą ilość mleka więcej niż 1-2 razy. Po prostu nie ma nadprodukcji mleka i jeśli dziecko wypiło swój "przydział" to później mleko leci po kropelce i nawadnia dosłownie jak kroplówka. Ustabilizowana laktacja właśnie tak działa. Zresztą zawsze tak jest, gdy dziecko pije więcej niż wcześniej, to dochodzi do etapu, że musi pracować nad każdą kroplą. A to się niemal na bieżąco wchłania. Dodatkowo mleko to probiotyki, prebiotyki, łatwo przyswajalne tłuszcze i cukry. Lekarstwo, napój elektrolitowy i pokarm w jednym.
                        Właśnie dlatego warto zaryzykować te 1-2 chluśnięcia, a potem pozwolić dziecku spokojnie wisieć na piersi, żeby się powoli nawadniało i spokojnie odpoczywało.
                        • drobnostka7 Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 14:45
                          Moje "bzdury" są poparte doświadczeniem Całe lato moja mała przerzygała i wiem co piszę pisząc, żeby dziecku nie wciskac od razu picia a z piersi to już zwłaszcza bo tak jak pisze Ela, większość ssaków w tym wieku będzie ssało dopóki nie opróżni, a żołądek nie pracuje wtedy jak powinien i zwalczając to co go dopadlo odrzuci wieksze ilości jedzenia/picia i kółko się kręci. A popatrz też z innej perspektywy: czy jak ciebie muli, wymiotujesz, to zalewasz się piciem? Podczas pierwszych akcjinz
                          Alą stawałam na głowie by ją poić zaraz po wymiotach i za drugim razem wyladowalysmy w szpitalu, z odwodnieniem. Podczas kolejnego razu pojechalismy do lekarki i to ona mnie przekonała że warto dać małej chwilę by nudności minely i powoli poić wodą a po pól godzinie od pawia najszybciej, dać pierś. Tak postępowałam podczas kolejnych razów i już do szpitala nie wróciłyśmy, a sesje trwaly max 2 h a nie całe popoludnia jak to wcześniej bywało.
                          • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 15:41
                            większość ssaków w tym wieku będzie ssało dopóki nie opróżni

                            No i dobra, opróżni. Raz. Potem zwymiotuje. Ale potem już pierś będzie "pusta". Pierś aż tak szybko się nie napełnia, więc dalsze picie będzie już powolutku. Właśnie jak dajesz pierś co chwila lub przez cały czas to kapie powoli. A jak czekasz godzinę, to znowu jest zapas mleka i wtedy większe ryzyko, że dziecko wypije za dużo na raz i to może wyzwolić odruch wymiotny.

                            czy jak ciebie muli, wymiotujesz, to zalewasz się piciem?

                            Piję po trochu, czyli dokładnie tak, jak przebiega picie z opróżnionej piersi.

                            że warto dać małej chwilę by nudności minely

                            Tja. Najgorsze wymioty są z pustego żołądka. Kiedy muli, a nie ma czym zwymiotować, więc wymiotuje kwasem żołądkowym i żółcią. Lepiej już coś wypić wtedy, nawet za dużo, bo chociaż te żrące płyny są rozrzedzone i mniej uszkadzają przełyk i zęby.

                            Podczas kolejnego razu pojechalismy do lekark i i to ona mnie przekonała że warto dać małej chwilę by nudności minely i powoli poić wodą a po pól godzinie od pawia najszybciej, dać pierś.

                            Lekarka raczej nie zna się na fizjologii laktacji, to raczej typowe dla lekarzy. Mleko w ustabilizowanej laktacji, kapie raczej powoli i po wypiciu lub odciągnięciu jednej porcji (właśnie, można odciągnąć pierwszą fazę) dziecko dostaje małe porcje, które wchłania na bieżąco.
                            Mój syn po kilkugodzinnym naprzemiennym rzyganiu i ssaniu, sikał normalnie. Nie był więc odwodniony. Być może odwodnienie twojej córki wynikało z wcześniejszego braku picia?
                            • drobnostka7 Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 17:11
                              Ma to sens co piszesz. Sprawdze w praktyce przy najbliższej okazji.
                        • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 08:00
                          Myślałam, że naprawdę masz większą wiedzę o laktacji. Naprawdę nie wiesz o czym mówisz jak tak to u Was wyglądało. Mój syn potrafił zwymiotować nawet podczas ssania piersi, a po każdym wymiocie leciał przez ręce. Dziękuję za takie atrakcje, wiem co widziałam i przeżyłam.
                          • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 09:16
                            "Naprawdę nie wiesz o czym mówisz jak tak to u Was wyglądało. Mój syn potrafił zwymiotować nawet podczas ssania piersi, a po każdym wymiocie leciał przez ręce."

                            Bo takie są wymioty. Nic niezwykłego ani zaskakującego.
                            Natomiast mechanizm ssania i zalety wiszenia na piersi w przypadku wymiotów opisałam dość jasno. Po odessaniu nadmiaru dziecko ssie po kropelce, powoli się nawadniając, mleko jest lekarstwem i tu nie ma z czym dyskutować. Odczekując godzinę z podaniem piersi znowu gromadzisz w piersiach pewien nadmiar mleka i wtedy jest ryzyko, że dziecko wypije na raz za dużo i znowu chluśnie. Lepiej nie czekać, tylko pozwolić spijać kropelki mleka na bieżąco.
                            • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 09:34
                              Rulsanko, jeśli u Ciebie to działo, to fajnie, natomiast przyjmij do wiadomości, że nie każdy ma takie same doświadczenia jak Ty i nie wszędzie ta metoda się sprawdzi. Nie tylko ja o tym piszę. To może Twoje dziecko ssie po kropelce co chwilę, moje zupełnie nie. Natomiast u nas zdecydowanie lepiej sprawdziło się podawanie wody na łyżeczce i jak syn doszedł do siebie po zwymiotowaniu, podanie piersi. Nawet lekarz pro kp to potwierdził.

                              Więc proszę nie wmawiaj, że masz jedyne słuszne rady w tym zakresie, bo takie działanie jest wręcz szkodliwe.
                              • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 09:45
                                Tu nie chodzi o doświadczenia tylko o obiektywne fakty.

                                To może Twoje dziecko ssie po kropelce co chwilę, moje zupełnie nie.

                                To nie dziecko ssie po kropelce tylko mleko leci po kropelce! Wiadomo, że pierwsza porcja mleka jest duża, ale po jej wypiciu i zwymiotowaniu produkcja jest na bieżąco, czyli dziecko nie ma szans dostać za dużo mleka na raz.

                                Natomiast u nas zdecydowanie lepiej sprawdziło się po dawanie wody na łyżeczce

                                Łyżeczka ma 5ml wody. Przez godzinę dałaś dziecku maksymalnie 60ml. Taka ilość nie ma szans zapobiec odwodnieniu przy poważniejszych wymiotach. Nacudowałaś się, nawciskałaś, a dziecko dostało malutką ilość płynów. Przy dłużej trwających wymiotach przy takim systemie pojenia wylądowalibyście w szpitalu. Dostając wodę zamiast piersi dziecko nie dostało też probiotyków, prebiotyków, lekkostrawnego posiłku, laktoferyny.

                                Więc proszę nie wmawiaj, że masz jedyne słuszne rady w tym zakresie, bo takie działanie jest wręcz szkodliwe.

                                To twoje dawanie wody zamiast piersi jest szkodliwe. Jeśli dziecko nie jest karmione piersią, to wiadomo nie ma wyboru, natomiast mając pod ręką najlepsze lekarstwo jakim jest mleko należy z niego korzystać.
                                • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 10:00
                                  Dobrze, że u Was to zadziałało i tylko się z tego cieszyć.
                                • drobnostka7 Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 19:32
                                  Ok, to co do mnie napisalas dalo mi do myślenia jednak wierz mi, że sposób jaki ja stosowalam i Ela, też daje rezultaty.! Nie masz monopolu na wiedzę i wybacz ale czas przyjąć do wiadomości, ze inne rozwiązania niż sama stosujesz też mogą być dobre! Naprawdę wiele od dziecka zależy- nie zawsze Ala miewała ochotę by ją czymkolwiek poić po wymiotach, na cyca nawet spojrzeć nie chciała a jednak odwodnienia więcej nie mieliśmy a tylko dostała odrobinę płynów nawadniajacych... No cud, możnaby rzec, myśląc tak jak Ty - każdy sposób inny niż mój własny jest ZŁY
                                  • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 19:50
                                    "że sposób jaki ja stosowalam i Ela, też daje rezultaty."

                                    Nie przeczę, że daje, przecież dzieci po odstawieniu też wymiotują i większość z nich nie ląduje w szpitalu.
                                    To tylko kwestia włożonego wysiłku, tak jak pisałam, pojenie czymś poza piersią jest często ogromnie stresująca i męcząca zarówno dla matki i dziecka, a wypitego płynu jest relatywnie mało.

                                    "nie zawsze Ala miewała ochotę by ją czymkolwiek poić po wymiotach, na cyca nawet spojrzeć nie chciała"

                                    Jak nie chciała to nie ma co wciskać, wiadomo. Ja się odniosłam do planowego odczekiwania i podawania wody ZAMIAST piersi, w sytuacji, gdy dziecko pierś chce, a wodę trzeba wmuszać.
    • biankao Jakie jedzenie po wymiotach? 07.09.15, 15:36
      A co do jedzenia mozna podac poza ryzem, gotowana marchewka i pieczonym jablkiem? Kluski moga byc? Pytam, bo syn lubi. Kleiku ryzowego nie chcialuncertain
      • asia_i_p Re: Jakie jedzenie po wymiotach? 07.09.15, 18:08
        Mój też się rozpłakał na sugestię kleiku.
        Sześć godzin od wymiotów z duszą na ramieniu podałam kaszkę na mleku i przeszła, na następny dzień jadł już normalnie.

        Jeżeli to było zakażenie wirusowe, to dieta nie jest specjalnie konieczna.
      • ela.dzi Re: Jakie jedzenie po wymiotach? 07.09.15, 19:51
        Kisiel, kluski też będą ok.
    • asia_i_p Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 18:07
      Ja mojego piętnastomiesięczniaka przez pierwsze trzy godziny choroby poiłam najpierw co 5 min 5 ml wody (ze szprycy do leków, pod przymusem niestety, bo inaczej nie chciał), potem co 10 minut 10 ml. Takich porcji nie wymiotował, nawodnił się i wymioty się skończyły. Podobno z wymiotami to jest trochę samosięnapędzający mechanizm - im bardziej organizm odwodniony, tym większa skłonność do wymiotów i porządne nawodnienie czasem rozwiązuje problem.
      • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 07.09.15, 22:27
        Pomysł ze strzykawką do leków dobry, ale jeżeli dziecko pije pierś, to całkowicie zbędny. smile
        • asia_i_p Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 00:12
          W większości wypadków tak, ale w takiej sytuacji jak u Biankao, kiedy się rzuca na pierś, a potem wymiotuje, to wydaje mi się, że może przez jakiś czas wskazane jest nawodnienie mniejszymi porcjami.
        • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 00:14
          Daje pierś. Teraz ma rozwolnienie i wszystko wylatuje druga strone i to tak śmierdzi ze nie byłam w stanie zmienić pieluchy, maz mnie musiał zastąpić, choc to on ma słabszy żołądekuncertain martwie sie o mojego robaczka. Wzięliśmy dawkę leku od lekarza na biegunie, ale jak widać jeszcze nie działauncertain
          • panizalewska Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 05:28
            Cipowiem tak. Niedawno mieliśmy jakiś rota-podobny szajs. Roczniak na piersi, rzygał i walił kupą po ścianach, turbossanie i szczęśliwy i ubaw miał i tuptał i śmieszkował. 3-latka wymiotowała po łyku wody, zaczęła się biegunka, ciągle spała, blada jak ściana. Na noc pojechała do szpitala na kroplówkę. I bardzo dobrze, bo biegunka i wymioty przeszły. Jak Ci się młody słania to jedź. Ja bym nie czekała.
            • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 12:20
              Tak myślisz? Jakoś boję się szpitali, że złapie coś gorszego po drodze
              • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 12:47
                Jak sytuacja się stabilizuje, to ja bym sobie odpuściła szpital. Pędź jakby dziecko nie piło i byłoby widać oznaki odwodnienia.
              • melancho_lia Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 17:56
                Ja bym wciskała picie, poza piersią nawet. Woda, rumianek ze strzykawki po trochu co pare minut. Jak moja młodsza miewala akcje wymiotno-biegunkowe to mimo kp łaziłam za nią ze strzykawką i wciskałam picie do paszczy co parę chwil. Szpital to ostateczność.
              • panizalewska Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 21:27
                Ja nie wiem, napisałam co ja konkretnie zrobiłam, mając porównanie w zachowaniu dwójki dzieci. Jak rzyg po każdym jednym łyku wody - pojechałam. Młodszy rzygał rzadziej, ale np większymi ilościami mleka, wesoły był i nie spał ponad miarę. Starsza się słaniała i ledwo ciepła była. Sama musisz określić, co akurat jest u Twojego młodego
        • giba116 Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 22:12
          Ruslanka dzieci kp tez potrafia sie odwodnic, wiec ryzykowne jest sugerowanie autorce, ze nawadnianie innymi plynami jest zbedne w tym przypadku. Jak najbardziej oprocz piersi dziecko powinno otrzymywac inne plyny, szczegolnie elektrolity. U mnie zadne nie wchodzily w gre oprocz Hippa ORS.
          • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 08.09.15, 22:37
            Bo w ogóle dziecko wymiotujące powinno się obserwować pod kątem odwodnienia (czyli czy sika, czy śluzówki są wilgotne). Niemniej przy karmieniu takim jakie opisałam, czyli pierś bez ograniczeń, elektrolity i dodatkowe płyny SĄ zbędne. A to dlatego, że wciśnięcie 200ml elektrolitów w wymiotujące dziecko to jest ogromny sukces i wielki wysiłek. Natomiast w tym czasie mogłoby sobie powolutku sączyć pierś, która nie dość że jest elektrolitem to jeszcze probiotykiem, prebiotykiem i łatwo przyswajalnymi kaloriami. Plus laktoferyna, która pomaga zwalczać infekcje. I wypiłoby te 200ml bezstresowo dla wszystkich.
            Ja kiedyś miałam taki głupi pomysł, że po piersi poprawiłam jeszcze strzykawką wody. Rzyg był natychmiastowy...
            Poiłam 2,5 latka już po tym jak się odstawił od piersi, elektrolitami. Ileż to się człowiek musiał nacudować, w zasadzie wisiałam nad nim jak diabeł nad dobrą duszą. A syn był na granicy odwodnienia. W tych samych okolicznościach piersiowiec sikał praktycznie normalnie, czyli był nawodniony jak trzeba.
            • giba116 Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 12:32
              Ale bazujesz tylko na swoich doswiadczeniach. Moja corka miala rok kiedy zlapala trzydniowke. Miala goraczke, NIE WYMIOTOWALA, NIE MIALA BIEGUNKI, WISIALA NA PIERSI a drugiego dnia wyladowalysmy z odwodnieniem w szpitalu.
              Zreszta dokladnie taka sama sytuacje miala przyjaciolka. Tyle, ze u niej dziecko mialo biegunke. Piers bez ograniczen a jednak maluch sie odwodnil.

              Po tej sytuacji rozmawialam z moja pediatra (zreszta doradca laktacyjnym) i owszem tez mowila, ze kp to pol sukcesu ale nawadnianie (szczegolnie elektrolitami) jest konieczne.
              • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 15:11
                Miala goraczke, NIE WYMIOTOWALA, NIE MIALA BIEGUNKI, WISIALA NA PIERSI a drugiego dnia wyladowalysmy z odwodnieniem w szpitalu.

                Dlatego trzeba sprawdzać, czy dziecko sika. Być może ze stresu miałaś słaby wypływ mleka, albo w ogóle na tym etapie laktacja była już za słaba, by sprostać nagłemu, dużemu zapotrzebowaniu. Tak czy inaczej jeśli matka widzi i czuje, że dziecko przełyka, pije z piersi, to znaczy że nie ma co zabierać tej piersi i zamiast tego wciskać elektrolity. Co innego, jeśli podejrzewamy, że dziecko ssie bezproduktywnie. U nas przy trzydniówce syn też słabo ssał, bo przy trzydniówce boli gardło.

                Zreszta dokladnie taka sama sytuacje miala przyjaciolka. Tyle, ze u niej dziecko mialo biegunke. Piers bez ograniczen a jednak maluch sie odwodnil.

                To przy zastąpieniu piersi elektrolitami odwodniłby się pewnie tak samo albo jeszcze bardziej. Naprawdę ciężko jest wcisnąć więcej niż szklankę elektrolitów przez kilka godzin. W tym czasie dziecko z piersi wypija znacznie więcej. Chyba, że rzeczywiście laktacja jest za słaba, by dać sobie radę z nagłym wzrostem popytu.

                "Po tej sytuacji rozmawialam z moja pediatra (zreszta doradca laktacyjnym) i ows
                > zem tez mowila, ze kp to pol sukcesu ale nawadnianie (szczegolnie elektrolitami
                > ) jest konieczne."

                Ja myślę, że to tak jak z mm. Jeśli dajemy mm, to wiemy ILE dziecko zjadło. Tak samo z elektrolitami, wiemy ILE dziecko wypiło i to działa uspokajająco, daje poczucie kontroli. Natomiast przy normalnej laktacji dziecko wypije z piersi więcej elektrolitów niż gdybyśmy wciskali mu elektrolity apteczne.
    • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 08:06
      Zaczyna sie dzien 3. Wczoraj synek zjadł tylko pare klusek, trochę chleba, jabłka i 2 paluszki. W nocy 3 razy miał rozwolnienie - wyraźnie czuje dyskomfort podczas wyproznienia. Smród taki, ze ja dostaje potwornych mdłości i nie jestem w stanie zmienić pieluchy. Poza kp, nie chce pic. Próbowaliśmy strzykawka, ale broni sie i wyrywa, aż sziaslo mu zaczęło krwawiący gdy próbowaliśmy mu włożyć strzykawkę... Boje sie, ze dzis moze nie byc poprawy...jeszcze spi, zobaczymy...
      • juuuu7 Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 08:43
        Moim zdaniem czas do szpitala. 3 dzien wymiotow/biegunki-dla mnie to bardzo niepokojace i ja bym juz nie czekala az przejdzie samo. Twoj synek ma dopiero 2 latka.
        • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 09:06
          Jeżeli to jelitowka to zazwyczaj trwa 3-5 dni. Syn siusiu robi, wiec chyba nie jest odwodniony...
          • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 09:35
            Jak sika, to ok.
      • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 09:08
        A ile w sumie kup przypada na dobę? Do 5 to w ogóle nie jest biegunka. Nadal wymiotuje? Sika?
        Nie wciskaj w niego jedzenia, chyba że sam chętnie je. Na piersi się nie zagłodzi, a inne jedzenie może podrażniać jelita.

        Poza kp, nie chce pic. Próbowaliśmy strzykawka, ale broni sie i wyrywa, aż sziaslo mu zaczęło krwawiący gdy próbowaliśmy mu włożyć strzykawkę...

        No bo tak jak pisałam. Wysiłek i stres związany z wciśnięciem nawet małych ilości picia jest niewspółmierny do efektów. Ile wciśniesz? 100ml na 2 godziny? To tyle będzie miał z piersi, albo i dużo więcej. Jeżeli sika w miarę normalnie, to znaczy, że nie jest odwodniony.
      • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 09:28
        Jak już nie zwraca, to idziecie ku końcowi. Zdrówka i cierpliwości.
        • biankao Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 10:18
          Wczoraj cały dzień bez wymiotów, przedwczoraj tylko raz i to po jezdzie autem. Kup jest 5-6, ale to ciezko nazwac kupa to wyglada tak jak moje mleko i strasznie smierdzi. Siusia, ale o wiele mniej niz zwykle. Okolo 3 razy na dobe.
          • rulsanka Re: Wymioty jak pomoc??? 09.09.15, 10:27
            3x siki to trochę mało, ale liczy się też ilość, a nie tylko częstotliwość. Jeżeli pielucha jest w miarę pełna to ok. Do lekarza warto się wybrać, ale do szpitala bym nie jechała w tej sytuacji.
            Jeżeli nie chcesz, by wisiał ci na piersi przez cały dzień (co jest dobre dla brzucha, ale wyczerpujące dla ciebie) to możesz odżywić go sinlakiem albo podobną kaszką z bobovity. To daje dużo kalorii na raz i przy tym jest lekkostrawne.
          • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 10.09.15, 07:21
            Mniej pije, to i mniej siusia, to wszystko się unormuje. To dobrze, że robi tyle kup - znaczy, że wydala rotawirusa. Idziecie naprawdę ku końcowi (tak to u nas wyglądało i tak mi też powiedział lekarz). A jak nie jesteś przekonana, to wybierz się dla świętego spokoju do lekarza.
          • ela.dzi Re: Wymioty jak pomoc??? 10.09.15, 07:24
            Mniej pije, to i mniej siusia, to wszystko się unormuje. To dobrze, że robi tyle kup - znaczy, że wydala rotawirusa. Idziecie naprawdę ku końcowi (tak to u nas wyglądało i tak mi też powiedział lekarz). A jak nie jesteś przekonana, to wybierz się dla świętego spokoju do lekarza .
    • biankao Najgorsze chyba za nami 09.09.15, 21:26
      Dziś chyba był przełom. Synek zaczął jeść. W ciągu dnia jedna kupka, już nie tak śmierdząca i trochę bardziej zwarta. Dziękuję za wszystkie rady. Możliwe, że to było coś więcej niż zatrucie, bo moja mama w dzień po naszej wizycie dostała temperatury, mdłości i dreszczy... Ja też mam straszne mdłości i nie wiem, czy to od synka, czy to coś innegowink Ech, najważniejsze, że syn ma się lepiej.
      • ela.dzi Re: Najgorsze chyba za nami 10.09.15, 07:26
        To wygląda na typowego rotawirusa, który daje takie objawy dopóki się go nie wydali z organizmu tyłem.
      • melancho_lia Re: Najgorsze chyba za nami 10.09.15, 08:29
        No to super smile
        Moj syn przywlókł kiedys zarazę jelitową. Najpierw on się pochorował, dzień później ja, poł dnia pozniej mąż i mój tata, który był u nas przez chwilę (nawet do domu nie wchodził, tylko podal mi jakies rzeczy w progu).
        Jelitowe wirusy to wyjątkowe paskudztwo.
        • sasanka0_0 Re: Najgorsze chyba za nami 21.09.15, 21:09
          u nas tez dzieci czesto przynosza takie rzeczy ze szkoly... juz jestem przygotowana na takie sytuacje, mam zapas Orsalit plus smektyn, ktory oprocz nawadniania, to lagodzi przebieg biegunek i skraca czas ich trwania, mam tez probiotyki ktore dbaja o wlasciwa flore bakteryjna jelit, to najwazniejsze srodki na biegunki!
Pełna wersja