Dodaj do ulubionych

przykrywanie dziecka w nocy

28.09.04, 22:49
Poradźcie, jak sobie radzicie z przykrywaniem dziecka w nocy. Czy wasze
dzieci też się często rozkopują. W czym tu jest problem?. Moja wnuczka (1,5
roku) po położeniu do spania już po godzinie , dwóch jest już odkryta, po
prostu się rozkopuje. No a w nocy matka nie wstaje za często-wiadomo
zmęczenie- i wtedy mała kilka godzin śpi odkryta. Śpi oczywiście w piżamce,
ale w pokoju temperatura nie jest w nocy za wysoka- nie przekracza 20 stopni.
No i potem często jest przeziębiona. Zaczyna się od kataru, który można
powiedzieć jest ‘’ na okrągło’’. Ja twierdze że to od tego odkrywania.
Porównuję siebie: gdybym tak poleżał w nocy bez przykrycia – oczywiście w
piżamie- to na 100 % choroba gotowa. Jak sobie radzicie z przykrywaniem, co w
ogóle sądzicie o tym problemie? Dziękuję za wszelkie rady.

Obserwuj wątek
    • bb12 Re: przykrywanie dziecka w nocy 28.09.04, 23:02
      Moje dziecko ciągle się rozkopuje[prawie 5 lat].Na noc ubieram
      skarpetki,podkoszulek i cieplejsze majtki[pod piżamkę].Jak jest ciepło tylko
      pizama,ciągle wiec nakrywam.
    • izek5 Re: przykrywanie dziecka w nocy 28.09.04, 23:02
      no cóż te dzieci już tak mają.
      Moja 11 m-na córcia, też tak robi. Wykopuje się natychmiast, jak tylko poczuje
      kołdrę na nóżkach, a sen jest bardziej płytki. Mojej koleżanki synek też tak
      robi, a nawet lepiej, bo nie zaśnie dopóki mama mu nie śpioszka ze stópki, żeby
      była goła.
      Nieraz przysnę, bądź nie mam siły zwlec się z łóżka, bo mała potrafi wstać 8
      razy wciągu nocy.
      Wiem, że niektóre dzieci są wkładane w takie zapinane śpiwory bez rękawków,
      żeby się nie wykopywały. Ale nie wiem, czy na takie większe pociechy to działa.

      Pozdrowienia
    • bb12 Re: przykrywanie dziecka w nocy 28.09.04, 23:03
      Dodam ,że śpię z dzieckiem[z tego poniekąd powodu]
      Pozdrawiam Beata
      • anatemka Re: przykrywanie dziecka w nocy 29.09.04, 12:20
        a ja mojego ubieram tylko w piżamę, i nie przykrywam ciągle w nocy. Skoro się
        odkrył, znaczy się że mu gorąco.
    • ewkam1 Re: przykrywanie dziecka w nocy 29.09.04, 12:57
      Moj synek tez bardzo sie rozkopuje, nie trzeba czekac godziny, a kilka minut i
      caly odkryty.
      Ja przymierzam sie do kupienia zapinanego na zamek spiworka... Wyglada to mniej
      wiecej tak: www.baby.com.pl/szczegoly.php?
      aukcja=&grupa_p=1&przedm=138998&pwd[1]=%2F1%2F100790&grp=&sortuj=kod Moze to
      bedzie jakis sposob...
      • kasiapro1 Re: przykrywanie dziecka w nocy 29.09.04, 16:54
        spiworek jest super,tylko pytanie jak dziecko go zniesie?Nasz syn kreci sie
        cala noc i spiworek zakreca sie wokol niego i to denerwuje go najbardziej,bo
        nie moze wierzgac nogami.Opatulam koldra i koczuje cala noc- a tak marzylam o
        przeniesieniu go do jego pokoju....
        • leli1 Re: przykrywanie dziecka w nocy 29.09.04, 21:48
          mamy prosty sposob ktory na razie sie sprawdza. Kolderka nie lezy bezposrednio na dziecku tylko jest troszke uniesiona i boczki są wetknięte pod materacyk. Może sobie wierzgać do woli a koldra sie trzyma. Mysle ze nie jest mu tak zimno, zreszta rano sprawdzam, ma ciepłe nózki smile.
    • martisz Re: przykrywanie dziecka w nocy 29.09.04, 23:27
      Znakomitym rozwiązaniem sa śpiworki do spania. Mój synek ma 4 lata i nadal w
      taki sypia-są dostępne równiez w dużych rozmiarach.
    • dusia7 Re: przykrywanie dziecka w nocy 29.09.04, 23:29
      Moja Klaudia (teraz prawie 18 mies) odkąd nauczyła się przekręcać na boczki
      zawsze się rozkopuje. Wcześniej obawiałam się że się przeziębi, od pewnego
      czasu odpuściłam, gdyby było jej zimno to by się wybudzała z tego powodu. dodam
      że śpi całą wiosnę, lato a czasami nawet zimą przy otwartym oknie przysłoniętym
      tylko do połowy roletą. Najlepiej śpi jej się jak ma mini piżamkę z krótkim
      rękawkiem i nogawkami (obecnie też śpi w krótkim rękawku). W czerwcu byliśmy w
      Chorwacji pod namiotem i też spała w takiej piżamce właściwie bez przykrycia
      (temp w nocy często była poniżej 20). I wtedy zauważyłam że 2 razy było jej
      zimno bo przytulała się wtedy do mnie i pozwalała przykryć. Na zakoćzenie dodam
      że jest dzieckiem, które nie chorowało jeszcze (poza 2 niewielkimi katarkami i
      trzydniówką). Myślę że powodem częstych przeziębień Twojej coreczki nie jest
      rozkopywanie w nocy. Częściej dzieci przeziębiają się z powodu przegrzewania i
      częstych zmian temp.. Moje dziecko nie nosi czapeczki całe lato, wiosnę i
      ciepłą jesień (latem nawet jakiest wiatr nie zasłaniam jej uszu) - tak jest
      odkąd skńczyła 2 mies. Uszy moczyłąm od noworodka, od 3 mies życia chodzi na
      basen, nad morzem pozwalałam jej się taplać w wodzie tyle ile chciała. Pije
      mleko i napoje w temp pokojowej bez podgrzewania, jogurciki i twarożki zjada
      prosto po wyjęciu z lodówki a na spacery wychodzi prawie w każdą pogodę (nawet
      jak miała katar). Oczywiście te wszsytkie rzeczy są powodem "niezadowloenia"
      obu babć ale powodem że moje dziecko jest zawsze uśmiechnięte, pogodne i
      szczęśliwe.
      Pozdrawiam,
      Justyna
      A oto moja Klaudia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11260064&a=15560189
      • aska_f Re: przykrywanie dziecka w nocy 30.09.04, 10:10
        Zgadzam się z Justyną. Mój synek (półtora roku) rozkopuje się jak tylko poczuje
        kołdrę na nogach. Przy drugim podejściu do przykrycia się budzi. Dawno już
        dałam sobie z tym spokój smile Mały jest zahartowany, spędza prawie cały dzień na
        dworzu (nawet zimą, jak było bardzo zimno), na basen chodzimy odkąd skończył 5
        miesięcy, w lato kąpał się w morzu i zimnym basenie i nie chorował ani przez
        moment. Żadnego zasłaniania uszu, cieplutkiego ubierania itp. I nie choruje.
        A po nocy czasem budzi się chłodniejszy, ale wtedy przytula się do mnie lub
        męża na chwilę żeby się ogrzać i zaraz leci się bawić smile)

        Moje dziecko też jest szczęśliwe i zadowolone cały czas, mimo że babcie patrzą
        na mnie czasem jak na wyrodną matkę smile))

        Pozdrawiam serdecznie,
        • magdzik221 Re: przykrywanie dziecka w nocy 01.10.04, 20:19
          Zgadzam się równiez z moimi "przedmówczyniami", mój młody (teraz 16 m-cy)
          rózwnież spi w nocy odkryty- bo sam się wykopuje, a ja nie mam siły ani ochoty
          na ciągłe wstawanie, w lato chodził bez czapki, tego lata w Bułgarii siedział i
          na słońcu i w morzu całymi dniami i odpukać zdrów jak ryba, chociaz ostatnio
          miał przez jeden dzien gorączkę - ale to chyba było naturalne zwalczenie
          wirusa... Nasze babcie przestały sie wtrącac, odkąd zauwazyły, że mój sposób na
          wychowanie , troske i pielęgnacje przynosi efekty, tzn. Marcelek jest zdrowy,
          usmiechnięty i skory do zabawy.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka