16.11.04, 21:24
Mój półroczny synek już drugi raz w ciągu miesiąca ma katar. Znosi to bardzo
dzielnie, choć Go to męczy, to nie marudzi. Chciałabym mu pomóc, ale nie wiem
w jaki sposób. Zakrapiam Mu nosek xylorinem, smaruję maścią majerankową,
czyszczę gruszką, ale to niewiele pomaga. Iskąd ten katar tak często?! Proszę
o skuteczne środki, które mogłyby Mu pomóc. Zgóry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • jowomaba Re: katar 17.11.04, 12:59
      Nie mam doświadczeń z katarem u tak małego dziecka, ale z tego co czytałam to
      z takim małym dzieckiem zawsze trzeba iść do lekarza.
      Jeśli chodzi o dobre rady to jak moja Małgosia miała pierszy katar to dobre
      rady wyczytałam na stronie gazety DZIECKO no i w gazetach których nie wyrzucam
      Zresztą na forum też jest trochę informacji

      Powodzenia
    • rtex1 Re: katar 17.11.04, 13:21
      Jak mój maluszek miał katar zapuszczłam mu do noska mikroszpraj tj. roztwór
      soli fizjologicznej (nazwa Dalber). Pomagało, udrażniało zatkany nosek i
      maluszek mógł lepiej spac i jeść. Dodatkowo lekarz zalecił zwiększenie o 5
      kropli wit. C i podanie wapna w syropie. Konieczne jest też ułozenie wyzej
      główki podczas spania. Mozna pod nogi łóżeczka podłożyc ksiązki o jednakowej
      grubości. Katar nie spływa wtedy do gardła.
      Oczywiście powinnas tez pójść do lekarza, bo katar moze zmienic sie w mniej lub
      bardziej groźna infekcje.
      pozdrawiam
    • basia027 Re: katar 18.11.04, 01:45
      ja jak moj syn był w wieku niemowlecym i miał katarek to oprócz kropli i
      odciagania katarku z noska rozwieszałam nad łozeczkie mokra pieluche tetrowa
      nasaczona 2-3kroplami do inhalacji{takie krople kupiłam w aptece}.
    • sofia67 Re: katar 18.11.04, 17:38
      Najważniejsze jest regularne czyszczenie noska, gdyż spływająca wydzielina
      podrażnia gardełko no i przenosi się na niższe partie. Ja zawsze stosowałam
      preparat Euforbium Compositum. Jest to lek po części homeopatyczny, ale mi jego
      działanie podoba się ze zwględu na sól fizjologiczną rozpylaną głęboko do noska
      z atomizera. Można czyścić nosek samą solą fizjologiczną, ale ona najczęściej
      zaraz spłynie do gardziołka i nie daje to żadnego efektu leczniczego.
      Nie nadużywaj chemicznych zakraplaczy do nosa bo łatwo o wysuszenie śluzówki i
      wtedy kłopoty na długi czas murowane.
      Można stosować inhalacje. Ja zakrywałam się z dzieckiem dużym ręcznikiem i
      wdychalismy parę z otwartego termosu z niewielką ilością wrzątku z odpowiednim
      środkiem np. solą bocheńską.
      No i oczywiście główka wyżej od reszty ciała. Ja wkładałam encyklopedię pod
      materacyk w łóżeczku. A najważniejszy jest odpowiedni klimat w pokoiku
      dziecięcym. Musi być odpowiednia wilgotność i niezbyt gorące powietrze. Ale to
      pewnie wiesz.
      I jeszcze jedno. Przeciwnicy homeopatii łatwo mnie przekonują, że wielkie
      rozcieńczenia nie mogą skutecznie leczyć. Ale coś w tych homeopatycznych
      kulkach musi być, ponieważ gdy moje dzieci ustawicznie miały katarki to
      zaczęłam je stosować. I zawsze gdy podawałam odpowiednio szybko to naprawdę
      katar mijał po 2-3 dniach.
      Tu jest gdzieś w forach prywatnych forum homeopatyczne. Jeśli nie jesteś
      zdecydowanym przeciwnikiem to może warto tam zaglądnąć?
      Dużo zdrowia życzęsmile
    • fajka7 Re: katar 19.11.04, 00:23
      do kompletu dodam jeszcze aspirator frida
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=16431223&a=16440100

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka