Dodaj do ulubionych

Ospa jeszcze... ostatnie pytanie.

22.12.04, 10:20
W przedszkolu mojego synka panuje ospa. Przeczytałam już wszystko na jej
temat, ale nie znalazłam odpowiedzi na moje pytanie. Pomóżcie mi, proszę...
Jutro wyjeżdżamy na święta (70 km stąd). Na przeszło tydzień. Zakładam,
że synek w tym czasie się rozchoruje (bo jest jednym z niewielu, który
jeszcze jej nie złapał). I tu moje pytanie: czy w czasie trwania choroby
możemy wrócić do domu? Na pewno nie z gorączką. A potem? Nie chcę zostać
uwięziona gdzieś poza miastem...czy w ogóle nie można przejść z dzieckiem do
samochodu nawet? Czy krosty nie mogą się przyziębić? Czekam niecierpliwie...

Obserwuj wątek
    • mami7 Re: Ospa jeszcze... ostatnie pytanie. 22.12.04, 10:33
      Powiem szczerze, jest zima i ja bym się nie odważyła.
      Przerabiałam ospę z sobą i synkiem wiosną i nawet wtedy bardzo byłam ostrożna.
      Ja byłam piekielnie osłabiona. Synek również. Ospa rozwala system odpornościowy na bardzo długo.

      Pozdrawiam
      • kaimek :((( 22.12.04, 10:37
        No to pięknie sad(( Dziękuję sad((
        • mysiam1 Re: :((( 22.12.04, 12:57
          Dziewczyny, nie przesadzajcie. Jeśli jedziecie 70 km, a nie 700, to w razie
          czego dziecko w ciągu 1,5 godziny ( liczę z zapasem) możesz dowieźć do domu, w
          nagrzanym samochodzie. Równie dobrze może dostać ospę za 3 tygodnie, bo i tyle
          może minąć do pojawienia się pierwszych objawów. Po prostu zwracaj uwagę na
          jego samopoczucie - jeśli nagle zacznie mu lecieć z nosa, będzie
          taki "przeziębieniowy", a do tego dostanie gorączki (chociaż niekoniecznie), to
          wracajcie do domu; ogladaj go też, czy nie ma pierwszych plamek - zwykle od
          pierwszej plamki do porządnego wysypu mija dzień-dwa. Poproś już teraz lekarza
          o receptę na Heviran i weź go ze sobą - jak tylko zauważysz pierwsze objawy,
          zacznij podawać dziecku ten lek - naprawdę b.pomaga.Weź też ze sobą leki
          p/gorączkowe (ale nie na bazie aspiryny, tylko paracetamolu!), wapno, Clemastin
          jeśli masz. I nie martw się - czasem jest tak, że dziecko ma ospę od 2 dni, a
          mama dopiero to zauważa, bo krostki są mało widoczne. Gdy moja córka miała
          ospę, przez 3 dni widziałam dwa wypryski i byłam pewna, że to uczulenie.
          Dopiero gdy pękły, wiedziałam, że to ospa.
          • kaimek ;) 22.12.04, 14:21
            Mysiam, to brzmi trochę bardziej optymistycznie wink Dziękuję za szczegółowe
            wskazówki wink Życzę wszystkim Spokojnych Świąt!
            • mami7 Re: ;) 22.12.04, 14:39
              No tak zgadza się, okres wylęgania to 3 tygodnie.
              Faktycznie dziecko może mieć 2 plamki. Ale nie lekceważyłabym ospy.
              Mój synek w wieku 3 lat przeszedł ją bardzo ciężko. Gorączka utrzymywała się przez prawie 7 dni. Był wysypany dokładnie cały. Wszystko się paprało.
              Ja powtórzę. Jeśli dziecko jeszcze nie jest chore, to rzecz jasna zabierz malucha i jedz. Ale jeśli go wysypie, to zastanów się dwa razy i skonsultuj się z lekarzem.
              My przekładaliśmy właśnie z powodu nieszczęsnej ospy przeprowadzkę, bo lekarz zabronił przewożenia synka w 7 dniu choroby.

              Pozdrawiam
              • mysiam1 Re: ;) 22.12.04, 15:57
                Chwileczkę, jeśli JUŻ będzie mieć ospę przed wyjazdem, to oczywiście nie
                powinno się jechać, ale zanim ją będzie mieć może minąć sporo czasu, a żyć
                przecież trzeba wink.
                • marianka15 Re: ;) 22.12.04, 17:16
                  Hej, jak miło Ciebie czytać, Kaimku!

                  No prosze, i do Was doszła ospa! U nas jest już po wszystkim.
                  Jeżeli chodzi o Twoje pytanie, to moja opinia jest taka: podejrzewam, ze
                  dziecko, ktore jest ciepło ubrane i przechodzi do samochodu, nie powinno się
                  przeziębić. Samochód powinien być porządnie ogrzewany.

                  Moja mała w pierwszym dniu ospy poszła do przedszkola - ponieważ z samego rana
                  miała dosłownie trzy wypryski i nic nie wskazywało, że to ospa. Już 1,5
                  tygodnia wstecz działo się podobnie i byliśmy wzywani do przedszkola z prośbą o
                  zabranie dziecka, gdyż podejrzewano ospę. Okazało się to tylko uczuleniem
                  potwierdzonym przez lekarza. W związku z powyższym, - a te trzy wypryski
                  wyglądały podobnie do owej wysypki - poszła jednak do przedszkola. Po prostu
                  nie było powodu do niepokoju. Po południu postanowiłam jednak (na wszelki
                  wypadek)udać się z nią do lekarza. Pogoda była nieładna, transport saneczkowy,
                  przychodnia daleko. NIC SIĘ NIE STAŁO, a dziecko przeszło ospę bez powikłań -
                  bo tym razem rzeczywiście była to ospa (choć wypryski odbiegały od standardów
                  książkowych).
                  I jeszcze jedno - dziecko zaraża już na 2-3 dni przed pojawieniem się
                  pierwszych wyprysków, więc już wtedy, wg mnie, jest chore. A przecież nie
                  jesteśmy w stanie rozpoznać/przewidzieć tych pierwszych bezobjawowych dni i
                  szczególnie wówczas zadbać o dziecko.

                  I jeszcze jedno - w moim przedszkolu na ospę chorowało mnóstwo dzieci, jednak
                  były wyjątki, które sie nie zaraziły. Głowa do góry, może obejdzie się
                  bez "wiatrówki". smile

                  Wesolych Świąt!
                  • kaimek Jak miło ;) 22.12.04, 19:26
                    Witaj, Marianko! Co za zbieg okolicznościwink Właśnie miałam napisać do Ciebie
                    przedświątecznego maila. Wcześniej postanowiłam zajrzeć do mojego wątku,
                    a tu wiadomość od Ciebie.. mimo wszystko, proszę, zajrzyj jutro do poczty wink
                    Pa!

    • allija Re: Ospa jeszcze... ostatnie pytanie. 23.12.04, 09:23
      Rozumiem, że chcesz ew. pozbyć się ospy i podrzucic 70 km dalej? Na pewno
      wszyscy ucieszą się z takich orginalnych życzeń świątecznych.
      Ja życzę w sposób konwencjonalny - wesołych swiąt.
      • kaimek Re: Ospa jeszcze... ostatnie pytanie. 23.12.04, 10:12
        Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam winkUważasz, że nie powinnam zabiera dziecka, by
        nie zarażało ospą? Szczerze mówiąc, to nie bardzo jest kogo zarażać. Będziemy
        tylko u Dziadków, którym to zupełnie nie przeszkadza,jedno dziecko, których
        rodzice jak najbardziej chętnie reflektują na ospę (ostrzegliśmy wszystkich wink)
        I co najważniejsze - nie jest powiedziane, że synek zachoruje,
        a jak powiedziała jedna z dziewczyn - żyć trzeba wink spokojnych świąt!
        • mysiam1 Re: Ospa jeszcze... ostatnie pytanie. 23.12.04, 12:32
          kaimek napisała:

          > Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam winkUważasz, że nie powinnam zabiera dziecka,
          by
          >
          > nie zarażało ospą? Szczerze mówiąc, to nie bardzo jest kogo zarażać. Będziemy
          > tylko u Dziadków, którym to zupełnie nie przeszkadza,jedno dziecko, których
          > rodzice jak najbardziej chętnie reflektują na ospę (ostrzegliśmy
          wszystkich wink)
          > I co najważniejsze - nie jest powiedziane, że synek zachoruje,
          > a jak powiedziała jedna z dziewczyn - żyć trzeba wink spokojnych świąt!

          Kaimku, na wszelki wypadek wypytaj dziadków, czy chorowali już na ospę, bo
          gdyby jednak nie chorowali, a się zarazili, to mogliby ją b.ciężko przechodzić.
          I upewnij się, czy nie będzie tam osób osłabionych, z jakimiś poważnymi
          schorzeniami - takie osoby mogłyby dostać półpaśca po kontakcie z ospą. To tak
          na wszelki wypadek wink.
          • kaimek Re: Ospa jeszcze... ostatnie pytanie. 23.12.04, 13:56
            Dziękuję, Mysiam wink Na szczęście wszyscy już wiedzą, wszyscy chorowali...pod
            tym względem jestem bardzo ostrożna. Dziś wyjeżdzamy wink pozdrowienia
            najcieplejsze!
            • mami7 Re: Ospa jeszcze... ostatnie pytanie. 23.12.04, 16:09
              W celu uzupełnienia jedynia wink))
              Wiesz, że można po przejściu na ospę zachorowac na półpaśca?
              No chyba, że też wszyscy przechodzili wink)))

              I udanego wypadu, bez ospy!

              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka