Dodaj do ulubionych

Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD

02.02.05, 21:47
Witam wszystkich i proszę o opinie. Czy w/w leki są niezbędne w
leczeniu/radzeniu sobie z chorobą? Czy Wasze dzieci je przyjmują? Czy są
skuteczne, czy nie powodują uzależnień, otępienia, innych skutków
niepożądanych? Pytań jest dużo ale jestem nowicjuszem w tym temacie, a
zapowiada się, że zagoszczę na dłużej...

Pozdrawiam
Iwona
Obserwuj wątek
    • halina.kantor Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 07:20
      Dobrzy lekarze podają środki farmakologiczne naszym dzieciom wtedy, gdy inne
      metody nie pomagają, a najczęściej nie mogą pomagać, ponieważ bardzo trudno
      zmusić szkołę, czy przedszkole do zastosowania terapii takiej jak potrzeba przy
      adhd patrz:
      www.awans.net/strony/adhd.html
      wkładam ten link wszędzie, bo to ogromna kopalnia wiedzy.
      I wtedy próbują z różnymi lekami, ritalin zapisują tylko w szpitalu na
      litewskiej w Warszawie, chyba, że jeszcze gdzieś może w CBT, ale to Ci sami
      lekarze, wtedy, gdy nic innego nie skutkuje, ale leki dobiera się metodą prób i
      błędów.
      Moi synowie są po pierwszych próbach, ale na razie nie dostają nic, choć
      starszemu bardzo potrzebne są leki na zwiększenie koncentracji, ale 16 lutego
      idziemy do psychiatry i zobaczymy co dalej.
      • 1iwona1 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 08:57
        halina.kantor napisała:

        > Dobrzy lekarze podają środki farmakologiczne naszym dzieciom wtedy, gdy inne
        > metody nie pomagają, a najczęściej nie mogą pomagać, ponieważ bardzo trudno
        > zmusić szkołę, czy przedszkole do zastosowania terapii takiej jak potrzeba
        przy
        > adhd patrz:
        > <a href="www.awans.net/strony/adhd.html"
        >target="_blank">www.awans.net/ strony/adhd.html</a>

        Dziękuję bardzo za odpowiedź. Jestem właśnie po pierwszej wizycie i od razu
        mamy przepisany lek, dlatego jestem w szoku...

        Pozdrawiam
        Iwona
        • halina.kantor Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 10:29
          Może lekarz nie potrafi uwierzyć, że będziesz w stanie zmienić stosunek do
          dziecka, może sam zauważył np. Twoje ADHD i uważa, że jesteś zbyt impulsywna,
          żeby sobie poradzić ze sobą i trudnym dzieckiem? To jest tylko Twoja decyzja,
          czy podasz ten lek, czy będziesz się starała zmienić swój stosunek do dziecka i
          stosunek otoczenia do dziecka, a może uznał, że dziecku jest to [potrzebne, żeby
          uwierzyło w siebie?, jest wiele pytań, na które nikt nie da Ci odpowiedzi
          wprost, musisz sama próbować i rozmawiać z lekarzem.
          • 1iwona1 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 11:38
            Sprawa wygląda chyba inaczej... To ja domagałam się rozważenia tej choroby już
            kilka lat temu u psychologa. Wtedy wykluczył. Teraz mamy eskalację problemów w
            szkole i ponownie udałam się na wizytę tym razem zaowocowało konsultacją
            psychiatry i receptą na lek. Ja radzę sobie jakoś z dzieckiem (i chyba tylko
            ja... dodatkowo jest mi łatwiej bo dziecko czuje, że ma we mnie
            sprzymierzeńca), natomiast szkoła zdecydowanie je niszczy... Odnoszę wrażenie,
            że lekarz wybrał rozwiązanie na szybko - czyli farmakologię - bo w zmianę
            postępowania otoczenia szkolnego nie wierzy... Dziecko bardzo, bardzo się stara
            ale nie daje rady... Emocje wygrywają.

            Iwona
          • 1iwona1 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 13:03
            Choć jak się dobrze zastanowić, to trochę racji masz - mam zdecydowanie objawy
            ADHD gdy ktoś mi radzi, żeby dziaciakowi solidnie przylać - to znikną wszystkie
            jego problemy...

            Iwona smile
            • halina.kantor Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 13:31
              Rozumiem, że stajesz się agresywna w stosunku do tego kretyna, ja reaguję podobnie.
              • 1iwona1 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 15:00
                halina.kantor napisała:

                > Rozumiem, że stajesz się agresywna w stosunku do tego kretyna, ja reaguję
                podob
                > nie.

                Tak, tak, tak! To oczywiście utwierdza w/w kretyna w przekonaniu, że wszystko
                jasne - matka wariatka to i dziecko takie.

                Pozdrowionka
                Iwona

                P.S. I dalej nie wiem czy dać młodemu leki, czy konsultować z drugim
                specjalistą, chyba jednak skonsultuję...
                • kaszka66 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 15:10
                  To ja napiszę wszystkim tym które nie były tak mądre jak Wy... ja biłam Kubę.
                  Potem płakałam, zaklinałam się, że tego robić nie będę, nienawidziłam siebie,
                  przysięgałam, że już na pewno nie... ale kiedy przyszedł "ten właśnie moment" -
                  ręka sama leciała... Mnie mama nigdy nie biła i tym większe mam poczucie winy.
                  W końcu moje trudy dały efekt i nie biję i nie pozwalam bić mojego Kuby. Na
                  pewno zrbiłam tym wiele złego (...).Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko
                  powiedzieć, że to psychologowie mówili mi, że czasem trzeba...
                  • nieszki Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 17:12
                    Ja napisze podobnie jak kaszka, moj Kuba tez nie raz dostal lanie, a potem mnie
                    meczyly wyrzuty sumienia. Staram sie panowac nad soba w krytycznych momentach o
                    w tej chwili juz prawie zawsze mi sie udaje, a raczej jemu nie udaje sie
                    wyprowadzic mnie do takiego stopnia z rownowagi, żebym go znowu uderzyla. Efekt
                    żaden - Kuby na bicie - a zal pozostaje.
                    Co do lekow, ja bardzo dlugo sie bronilam przed lekami, nie chcialam podawac,
                    ale nie udalo sie, moze z uwagi na, ze oprocz adhd doszla nerwica natrectw i
                    nie dalismy rady bez lekow. potem byla przerwa, ale w tej chwili nasilila sie
                    nerwica i znowu musielismy wrocic do lekarstw. poczatkowo Kuba bral
                    haloperidol, ale byl po nim senny, a i efekt prawie zaden. W tej chwili bierze
                    Rispolept i jest dobrze, nie zasypia, a efekty sa. Wolalbym zebysmy mogli tez
                    sam efekt osiagnac bez lekow, ale coz, chyba nie zawsze to jest mozliwe. Dodam,
                    ze Kubus jest pod stala opieka zarowno psychiatry, jak tez psychologa w
                    przedszkolu terapeutycznym. Wiec z tej strony ma zapewnione co tylko dalismy
                    rade. No ale od wrzesnia idzie do szkoly i nie wiem gdzie dalej z nim isc,
                    chyba zaczne od poradni psychologiczno - pedagogiczne.
                    pozdrawiam
                    Agnieszka
                    • halina.kantor Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 18:31
                      Do Poradni Psychologiczno Pedagogicznej yudaj się z nim jak najszybciej, żeby
                      szkołę zaczynał już z opinią i żeby nauczyciele wiedzieli, że mają go traktować
                      inaczej.
                • janmariadreptak Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 21:40
                  Witam
                  Widzę, że panuje powszechne przekonanie, że branie leków jest jakimś strasznym
                  złem. Nie twierdzę, że jest to dobre, ale też nie demonizujmy. Lek może być
                  mniejszym złem.
                  Kilka osób widziało mnie i Tomka. Czy my wyglądamy na otumanionych czy otępiałych?
                  Ja jestem na lekach, a Tomek był. Inteligencji nam nie brak. Energii też.
                  Mimo leków zdołałem zmęczyć niewyżytego dobermana. Są świadkowie!
                  • halina.kantor Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 03.02.05, 22:55
                    Dreptaczku już się nie reklamuj tak wszędzie bo wystraszysz wszystkich i nie
                    przechwalaj sie tak tym pokonaniem dobermana. Ale jeżeli można bez leków żyć to
                    dlaczego nie, ja teraz bardzo chcę, żeby lekarz zapisał mojemu Piotrkowi coś co
                    pomoże mu w koncentrowaniu się, bo uważam , że właśnie teraz jest mu to bardzo
                    potrzebne.
                  • verowa Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 04.02.05, 00:40
                    taa, ani dreptak ani tomek nie wygladaja na otumanionych ani otepialych -
                    powiedizlaabym,z e wlasciwie to wygladaja na pobudliwych...
                    a dobkiem sie tak nie chwal, bo biedny dobek juz nie te lata ma, w dodatku
                    chorobe serca, zerowa kondycje w zimie i jeszcze rozcieta lape, wiec to sie nie
                    liczy smile
                    a wracajac do lekow - ja sie tez przed nimi bronie, rok juz mija, odkad sobie
                    powiedizlam, ze zadnych lekow na glupie adhd nie wezme. tymczasem im dluzej to
                    trwa, tym wyrazniej zdaje sobie sprawe z tego, ze bez lekow raczej nie podolam z
                    praca. wiec albo leki i praca, albo dupa blada sad
                    • janmariadreptak Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 04.02.05, 09:32
                      Dobra, już nie będę się chwalił.
                      Ale stoczyliśmy wspaniałą przepychankę!
                      I proszę zauważyć, że żadne z dzieci (brataniczki i synalek Verowej) przy nas
                      nie odniosło krzywdy!
                      Verowa, masz wspaniałego synka i wspaniałe brataniczki!
                  • 1iwona1 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 04.02.05, 07:06
                    Jestem przeciwna braniu leków jeśli są możliwości wypróbowania innych
                    rozwiązań. To odnosi się do wszystkich leków, nie tylko neuroleptyków. A mam
                    wrażenie, że w naszym przypadku można spróbować terapii bez leków. Ale nie
                    jestem ani fachowcem, ani nie mam doświadczenia w dziedzinie ADHD, więc zadałam
                    pytanie. Być może moje wrażenie o innych możliwościach jest błędne i robię
                    dziecku krzywdę myśląc, że można spróbować mu pomóc bez leków. Nie wiem...
                    Szukam właśnie tego mniejszego zła...

                    Pozdrowienia
                    Iwona
                    • kaszka66 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 04.02.05, 08:35
                      Iwono! Pisałam już dużo o Kubie, ale jeszcze napiszę. Był w trzeciej klasie.
                      Klasa integracyjna, wszystkie dzieci ("sztuk" 11)Kuba akceptuje. W klasie tej
                      nie było tak na prawdę zdrowych dzieci.(Cały czas wisiała groźba, że ją
                      rozwiążą, bo nie było zdrowych dzieci. Kuba był najzdrowszy). Cudowna
                      nauczycielka Ewa Kostko i druga nauczycielka. Dzieci nie miały zadawanych
                      lekcji do domu, wszystko robiły w klasie, wcale nie odbiegały poziomem od
                      innych klas, co sprawdziło się samo, gdy Kuba poszedł do klasy czwartej tzw.
                      normalnej. Po lekcjach chodził pływalnie codziennie, na art terapię prowadzoną
                      przez wykwalifikowane młode nauczycielki ( miałam wtedy pieniądze, żeby za to
                      zapłacić), tańczył w zespole tańca nowoczesnego, uczył się grać na gitarze.
                      Funkcjonował bardzo dobrze, test na koniec 3 klasy napisał na 5. Pani stała
                      przy jego stoliku i nie pozwoliła mu się rozpraszać. Nie musiał wtedy
                      przyjmować leków, przestał się moczyć w nocy.
                      Ale to niestety musiało się skończyć. Pieniądze się skończyły. Pani Kostko
                      przestała być wychowawczynią. Od czwartej klasy jest tyle do nauki, że nie ma
                      mowy o zajęciach pozalekcyjnych w dzień powszedni. No i przyszli nowi koledzy,
                      chyba wszyscy z chorobą komputerową... I w czwartej klasie zaczęła się
                      prawdziwa gehenna. Od grudnia Kuba zaczął przyjmować Thioridazin i imipraminę,
                      potem w miarę "rozwoju wypadków" inne leki. Pocieszam się tylko jednym, że Kuba
                      musi przystosować się do życia twardego, nie pod kloszem, a ja mu muszę w tym
                      pomóc. Tylko niestety nie starcza mi często rozumku, cierpliwości i opanowania.
                    • janmariadreptak Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 04.02.05, 08:40
                      Nie znam Twojego dziecka. Znam za to swoje. Więc jedyne co mogę mówić, to co sam
                      doświadczałem.
                      Próbowaliśmy wszelkich metod wychowawczych.
                      Efekt - żona popadła w depresję, a ja prawie. Dopiero po lekach dało się uzyskać
                      poprawę pozwalającą dawać sobie radę w życiu. Dzieciom i nam.
                      Oczywiście, każdy z nas jest inny. Ale pamiętajcie, że człowiek z nieleczonym
                      adhd robi nie tylko sobie krzywdę ale i otoczeniu. Nieświadomie, bo nie umie
                      inaczej. Ale robi krzywdę.
                      Podsumowując.
                      Szanowni rodzice dzieci z adhd, jeżeli macie problem, żeby wytrzymać
                      psychicznie, trzeba sięgnąć po leki. Jeżeli w was coś pęknie, to zrobicie sobie
                      i dziecku krzywdę. Bo będziecie nieszczęśliwi, zestresowani, znerwicowani. A
                      takiemu dziecku potrzeba ciepła i wsparcia. A jakiego wsparcia może dać rodzic,
                      który sam ledwo się trzyma?
                      Druga sprawa. Dziecko z adhd jest odrzucane przez rówieśników, co jest źródłem
                      olbrzymiego stressu. Czy trzymanie się zasady 'wszystko, byle bez leków' warte
                      jest tego? Mam wątpliwości.
                      Ja wiem. U wielu ludzi jest zakorzeniona silna obawa przed lekami
                      psychotropowymi. I ja to rozumiem. Bo też źle dobrany lek potrafi zrobić wiele
                      szkód. Całe szczęście, że jeżeli szybko się odstawi zły lek to odwracalnych.
                      I często pierwsza próba bywa nietrafiona.
                      • 1iwona1 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 04.02.05, 09:34
                        Postaram się opisać naszą sytuację. Choć w kilku słowach jest to bardzo trudne.
                        Syn nie jest do końca zdiagnozowany. To ja w miarę narastania problemów
                        zaczęłam podejrzewać, że Jego zachowanie i brak hamulców nie do końca zależą od
                        Jego woli. Sugerowałam psychologowi rozpatrzenie ADHD już w przedszkolu.
                        Uspokoił mnie, że to zwykła niedojrzałość emocjonalna, ma wysokie IQ, to musi
                        być kosztem emocji, nie ma ideałów. Trudno mi dyskutować - w końcu to ta druga
                        strona jest fachowcem i ma doświadczenie. Ostatnio problemy szkolne przybrały
                        takie rozmiary, że zdobyłam kryteria kliniczne ADHD - i z wydrukiem z
                        zaznaczonymi objawami, które mają u nas miejsce - udałam się do psychologa
                        (oczywiście czas oczekiwania na wizytę bardzo spowalnia działanie). Ilościowo
                        syn nie spełnia kryteriów klinicznych, ale jest bardzo blisko. Tym razem wizyta
                        zaowocowała konsultacją psychiatryczną i od razu lekiem. To mnie dziwi, martwi,
                        bo zawsze wydawało mi się, że leki stosujemy wtedy, gdy nie ma innej drogi.
                        I tutaj ważna informacja - oczywiście, że jest mi (nam rodzinie) ciężko, ale
                        nie jest to sytuacja ekstremalna. Najważniejsze jest by pomóc dziecku, bo to
                        jemu jest najtrudniej. Bardzo przeżywa te problemy, bardzo się męczy.
                        Ja radzę sobie z nim więcej niż dobrze, choć oczywiście też mamy trudne
                        momenty. Syn chodzi do zwykłej (nieintegracyjnej) szkoły. Koledzy go akceptują
                        (choć wiedzą że wystarczy go podpuścić i jest fajna afera, i niektórzy to
                        wykorzystują).
                        Problemem na dzień dzisiejszy jest, by kadra pedagogiczna zaczęła z nim
                        pracować w inny sposób, jak również uświadamiać innym dzieciom, że dziecko nie
                        jest niegrzeczne tylko chore, co jest o tyle trudne, że kadra też musi w to
                        wierzyć... A ze świadomością w temacie ADHD każdy wie jak jest. I właśnie
                        dlatego, że mam dość siły (pomimo wielu wylanych łez, znacie to przecież) by
                        wspierać dziecię, chciałabym spróbować bez leków. Oczywiście mogę się mylić.
                        Jedno jest pewne - moje starania nie wystarczą. Potrzebne jest działanie
                        kompleksowe - moje i szkoły, i nad tym w tej chwili pracuję...
                        Rozmawiałam z synem i ustaliliśmy różne metody, które mogą mu pomóc. Jeśli
                        dziecko stwierdzi, że nie daje rady, oczywiście, że wspomożemy się lekiem.

                        I tu potrzebuję od Was informacji - jakie są oznaki źle dobranego leku? Na co
                        zwrócić uwagę?

                        Pozdrawiam
                        Iwona

                        Pozdrawiam
                        Iwona
                        • janmariadreptak Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 04.02.05, 12:40
                          Dobrze dobrany lek więcej pomaga niż szkodzi.
                          Źle dobrany otumania, zmniejsza inteligencję, powoduje senność. A czasem ma
                          wręcz odwrotne działanie od zamierzonego! Nie ma reguły.
                          Wiele leków ma następujący cykl - przez pierwszy miesiąc jest etap nasycania -
                          bywa, że nie ma reakcji. W drugim miesiącu zaczynają się pojawiać efekty. Przy
                          czym bywają również przejściowe nieporządane. Pierwszą ocenę należy zrobić nie
                          wcześniej niż pod koniec drugiego miesiąca. Ale jeżeli nie jest dobrze po
                          trzecim, trzeba zmienić lek. Czasem trzeba wycofać się wcześniej, jak widać, że
                          delikwent bardzo źle reaguje.
                          Tylko koniecznie trzeba pamiętać o okresach przejściowych! Nagłe odstawienie
                          leku może być niebezpieczne dla zdrowia. Też pomiędzy lekami należy zachować co
                          najmnie 2 tygodnie przerwy.
                  • porta2 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 04.02.05, 22:23
                    Dreptaczku, przekonamy się, bo tylko niektórzy widzieli, a to jakieś
                    towarzystwo wzajemnej adoracji, to jak wierzyć?tongue_out
        • zonadreptaka Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 04.02.05, 18:56
          Iwono,
          nie napisałaś jaki lek przepisano Twojemu dziecku,
          za to w tytule wątku dałaś "neuroleptyki".
          Trochę mnie to dziwi.
          W ADHD stosuje się zwykle leki przeciwdepresyjne, od imipraminy poczynając,
          a nie neuroleptyki - bo to leki z zupełnie innej bajki.
          O różnicy można przeczytać na przykład tu:
          www.synapsis.pl/dex?id=183
          www.synapsis.pl/dex?id=182
          Pozdrawiam
          Żona Dreptaka
          • 1iwona1 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 05.02.05, 09:21
            > nie napisałaś jaki lek przepisano Twojemu dziecku,
            > za to w tytule wątku dałaś "neuroleptyki".
            [...]
            > Pozdrawiam
            > Żona Dreptaka

            Thioridazin
            który ma syna nieco wyciszyć, cokolwiek to oznacza...
            Dzięki za linki i spostrzeżenie.

            Pozdrowienia
            Iwona
            • kaszka66 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 07.02.05, 13:13
              Stosowałam Thioridazin w ubiegłym roku (Kuba był w 4 klasie). Przepisany przez
              psychiatrę lubelskiego. Skutków ubocznych nie było. Dość dobrze działał, tzn.
              przeciwdepresyjnie. Strasznie trudno mi ocenić, bo wiele czynników działana
              dziecko poza lekarstwem, ale wydaje mi się, że nawet było z Kubą lepiej niż
              teraz gdy bierze Rispolept. Jednak Kuby problemy ze skupieniem się nigdy nie
              ustały. Ma tą dobrą cechę, że był tani... Mówili mi o Thioridazinie - stary,
              wypróbowany lek.
              Istotne są też dawki...
              • 1iwona1 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 07.02.05, 14:00
                kaszka66 napisała:

                > Stosowałam Thioridazin w ubiegłym roku (Kuba był w 4 klasie). Przepisany
                przez
                > psychiatrę lubelskiego. Skutków ubocznych nie było. Dość dobrze działał, tzn.
                > przeciwdepresyjnie. Strasznie trudno mi ocenić, bo wiele czynników działana
                > dziecko poza lekarstwem, ale wydaje mi się, że nawet było z Kubą lepiej niż
                > teraz gdy bierze Rispolept. Jednak Kuby problemy ze skupieniem się nigdy nie
                > ustały. Ma tą dobrą cechę, że był tani... Mówili mi o Thioridazinie - stary,
                > wypróbowany lek.
                > Istotne są też dawki...

                Bardzo dziękuję za odpowiedź. Sporo się dowiedziałam czytając to forum ale
                dalej mam mętlik pod czaszką (i chyba tak pozostanie). Kurcze i dalej mam
                wrażenie, że decyzja o leku jest zbyt pochopna...

                Pozdrawiam serdecznie
                Iwona
    • mamjuske Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 05.02.05, 11:55
      tez miałam watpliowości mnóstwo dawac nie dawać.Może bez leków?Mój syn ma 9 lat
      mniej wiecej rok temu został zdiagnozowany.od kilku miesięcy bierze
      ritalin.daje mu przed pójściem do szkoły.I jest ok.na razie odpukać ,żadnych
      skutków ubocznych nie ma - je normalnie rośnie też nie jest śpiący.I znacznie
      zmniejszył mu sie koszmar szkolny.Pisze na lekcjach w miare uważa i nie ma
      ochoty odkręcić sobie glowy nad która nie panuje.Nie jestem entuzjastką leków
      ale...
      • awka27 Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 06.02.05, 14:50
        Cześć. jestem na forum bardzo świerza,ale w temacie ADHD mam już troche za
        sobą.Mój syn zostł zdiagnozowany przez Artura Kołakowskiego (jeden z
        najwybitniejszych w polsce specjalistów od ADHD)ma 100% objawy i oczywiście
        duże problemy w szkole(2 klasa)Do momentu przedłożenia zaświadczeń nie
        nadążałam z wymianą zeszytów uwag.Syn ma mieć przepisany ritalin i tu właśnie
        moje pytanie: do niedawna tego leku nie było jeszcze w polsce,należało go sobie
        sprowadzić. Do polski miał trafić pod nazwą metylofenidat.Czy lek już jest w
        kraju?Czy może pani go sprowadzała.Jeśli tak to jaki jest tok postepowania?
        • janmariadreptak Re: Farmakologia (neuroleptyki) w ADHD 06.02.05, 15:52
          Witam
          Apropos Ritalinu znalazłem coś takiego:
          hyperreal.info/drugs/go.to/art/1579
          Tam jest artykuł dość krytycznie odnoszący się do stosowania środków
          psychotropowych. Więcej powiem, ja się zgadzam z wieloma tezami postawionymi w
          tym artykule!
          1. Leków nie należy dawać 'dla poprawienia samopoczucia', czyli jeżeli nie ma
          objawów chorobowych.
          2. Nie zawsze każdy lek daje dobry rezultat w każdym przypadku. Ritalin nie jest
          wyjątkiem.
          3. Nie są do końca zbadane skutki podawania psychotropów dzieciom
          4. Aż za dobrze są znane skutki pozostawienia adhd nieleczonego (świadczy o tym
          choćby wiele wypowiedzi na forach dotyczących adhd)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka