ankha_25
04.02.05, 11:40
Cześć,
mam pytanie do wszystkich, których dziecko doznało urazu głowy poważniejszego
niż zwykły siniak na czole -jakie są "odroczone" skutki takiego urazu, jeżeli
świeżo "po" dziecko zostało odesłane do domu bo "narazie teoretycznie
wszystko jest dobrze"?
Jakiś rok temu moje dziecko upadło z ławki parkowej, uderzając tyłem głowy o
betonową płytę,;nie mial otwartej rany, RTG głowy nie wykazało pęknięcia
czaszki (nie miał USG), zostalismy na obserwacji w szpitalu, ale wypuszczono
nas bez żadnej konkretnej diagnozy do domu.
Ja mam wrażenie, że z biegiem czasu (od tamtego zdarzenia) rozwineły sie u
niego dziwne ,nazwijmy to "tiki", charakterystyczne ruchy rączek, kiedy się
czyms emocjonuje; poza tym niepokojaco lubi powtarzalność pewnych czynności,
fragmentow bajek, nagrań, przewija kasetę video na ciągle te same momenty,
wpatruje sie uparcie w ruch obrajających się kół itp.
Poza tymi dziwnymi zachowaniami żadnych innych "uchyleń", normalnie, zdrowo
się rozwija, mówi, je itd.
Czy powinnam skontaktować się z np. neuroogiem dziecięcym? I gdzie takiego
kogoś szukać?
Dzięki za wszystkie rady!