Może to wyda sie niektórym zabawne, ale moj 8 miesieczny synek od paru dni
przeraźliwie zgrzyta zębami (zębami- to brzmi dumnie ma ich raptem 3 i pół,
bo jeden właśnie kiełkuje). Ten chrzęst wzbudzał we mnie trzesienie ziemi
Żarty, żartami spytałam się lekarza ortopedy wprawdzie (akurat wypadla nam
wizyta) a ten powiedział, że to moga być owsiki i powinny być widoczne
zwłaszcza wieczorem. Ja żadnego robactwa siedzeniu mojego dziecka nie
ujrzałam. Mamy psa, odrobaczamy ją co 3 miesiące, oczywiście nie pozwalam na
zbyt zażyłe stosunki moich podopiecznych ale czasem wymykają mi sie spod
kontroli. Czy to mogą być robale, czy Franka swędzą zęby????
Dodam tylko, że niedawno zaleczyliśmy odparzoną pupę (wydaje mi się, że było
to pieluszkowe zapalenie skóry a nie robota robali