Dodaj do ulubionych

SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!!

16.02.05, 14:18
No wlasnie jeste ciekawa jakimi sposobami leczono moich rodzicow.Ja jak
narazie to podaje nalewke czosnkowa lub syrop z cebuli.A czy znacie jeszcze
jakies inne sposoby "babcine" na wzmocnienie odpornosci i zaczymanie poczatku
przeziebienia?
Moja cora ciagle sie przeziebia od zeszlego roku i mozna powiedziec ze juz
brakuje mi pomyslow co stosowac aby ciagle niebrala antybiotykow.Stosowalismy
juz rozne leki ale na stale daje jej witaminy,nalewke czosnkowom,chodzimy
codziennie na spacery,wietrzymy mieszkanie i kapiemy w chlodnej wodzie,teraz
jeszcze kupilam jej te cokierki infex,ale po trzech dniach w przeczkolu znowu
ma kataz i siedzi w domu zeby niemusiala brac antybiotykow i lecze ja na
wlasna reka.

Wiec prosze podzielcie sie waszymi domowymi sposobami na infekcje i
uodpornienie dzieci.Bede wdzieczna za kazda odpowiedz.

Monika mama Natali i Jakuba
gg 8883531 lub monika.pap@interia.pl
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 16.02.05, 14:28
      Gesie sadlo.Ostatnio moja tesciowa zaopatrzyla mnie w sloiczek z tym tluszczem
      mowiac, iz nacierala tym swoje dzieci i one nie chorowaly.Ciezko jej zrozumiec,
      ze moja cora zap. oskrzeli i pluc zawdziecza alergii,po prostu kobieta nie
      wierzy, ze od mleka czy jajka mozna chorowac na drogi oddechowe.Coz, sadlo
      wzielam, pare razy dziecko natarlam, nie widze cudownych rezultatow.
      • monika.pap Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 16.02.05, 14:45
        To jak mozesz to zapytaj na wszelik wypadek swojej tesciowej jak taki specyfik
        przyzadzic i jak stosowac wieczorem czy jak?pierwszy raz o tym slysze ale moze
        sprubuje.Dzieki z gory za podpowiedz karzda informacja jest dobra.

        Monika mama Natali i jakuba
        gg 8883531 lub monika.pap@interia.pl
        • lola211 Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 16.02.05, 15:48
          Kupowala gdzies wiejska ges i ja wytapiala, bez zadnych przypraw rzecz jasna, w
          piekarniku, zlewala ten tłuszcz do sloiczka, trzymalam w lodowce.
          Jest to bialy smalec prawie bez zapachu.Naciera sie na noc klatke piersiowa,
          stopy, plecy.
          Dobry ponoc jest syrop z buraka- wydraza sie go, w zaglebienie sypie cukru,
          wstawia do piekarnika- z tego robi sie syrop.
          • glusiowa Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 17.02.05, 10:25
            Syrop z buraka jest na kaszel, moja mama robiła jeszcze syrop z cebuli(też na
            kaszel):cebulę w plastry i zasypać cukrem,zostawić, wydziela się syrop, zlewa
            sie go i stosuje na kaszel ale jako syrpo łagodzący raczej a nie wykrztuśny.
            Geśie sadło też pamiętam , jak byłam mała(a juz jestem w średnim wieku) to
            mama nas tym smarowała plecy i klatkę pierś.jak byliśmy z bratem przeziebieni,
            śmierdzi toto.Działanie (chyba)coś w rodzaju jak te rozgrzwajace Vaporup Vick
            czy inne maści .Nie pamiętam czy skuteczne. Aaaa, jeszcze do smarowania kl.
            pierś. nalewka bursztynowa(w sklepach zielarskich i aptekach jest).
            • lola211 Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 17.02.05, 11:19
              Mnie sie wydaje, ze ten smalec malo czuc. I rzeczywiscie, nalewka bursztynowa-
              kruszy sie bursztynki, zalewa spirytusem i odstawia na jakis czas, moze z
              tydzien i wklepuje sie w plecy, kl. piersiowa.Troche sie lepi.Jka sie zuzyje
              to nalezy te bursztynki znowu pokruszyc i znowu zalac spirytusem.
          • kaja2001 Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 21.02.05, 23:01
            czesc ja probowalam roznych rzeczy moj Bartek poszedl do przedszkola od
            wrzesnia i sie zaczelo co mesiac antybiotyk 2 dni w przedszkolu i znowu chory
            ciagle zapalenie oskrzeli musielismy go zabrac z przedszkola od marca wraca i
            zobaczymy bral ribomunyl a teraz chodzimy do homeopaty nie chce zapeszac ale
            od 2 miesiecy nie bierze antybiotykow dla nas to sukces bo bylam zalamana ale
            dalej sie boje ze sie zacznie on strasznie lubi przedszkole pozdro kaja
        • ewikgo Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 17.02.05, 13:00
          Nie wierzyłabym w gęsie sadło.
          Słuchając rad babć i teściowych należy brać pod uwagę jakże zgubną "miłość" do zabobonów. Moim zdaniem smarowanie gęsim sadłem ma więcej wspólnego właśnie z zabobonem niż jakimś skutecznym działaniem.
          Ale to tylko moje osobiste zdanie, nic na ten temat nie słyszałam.
          Chociaż czytając Anię z Zielonego Wzgórza pamiętam wzmiankę o gęsim tłuszczu - Ania rozgrzewała nim zmarznięte nogi - kiedyś przeciez nie było oliwek i in. kosmetyków, ludzie stosowali naturalne produkty.
    • e29 Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 17.02.05, 11:32
      Ja znam 1 ziołowy przepis:
      1 łyżeczka tymianku, 1 łyż. rozmarynu i 1 łyż. majeranku. Ugotować to z 1
      szklanką wody. Po zagotowaniu utrzymać w stanie lekkiego wrzenia około 10 minut
      pod przykryciem.
      Stosowałam to tydzień temu u siebie i swoich dzieci. Niestety mój młodszy synek
      2,5 roku nie chciał tego pić gdyż miał po tym odruchy wymiotne. Jest to
      niesmaczne, ale działa jak naturalny antybiotyk. Wszyscy chorowaliśmy na
      zapalenie gardła. Mój mąż oczywiście jak każdy facet "był umierający" i lekarz
      przepisał mu antybiotyk, a Ja i dzieci leczyliśmy się kropelkami, granulkami i
      syropkami z cebuli oraz tym wywarem ziołowym. Od niedzieli jesteśmy juz zdrowi.
      Pozdrawiam.
      • e29 Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 17.02.05, 11:33
        Zapomniałam dodać jak stosuje si eten wywar ziołowy. 3 x dziennie po 1/8
        szklanki wywaru.
    • tereska121 Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 17.02.05, 12:27
      z tym bursztynem to swięta racja nie ma większego chorowitka od mojej córki
      jeszcze zeszłej zimy miała, nie kłamiac co 2 tyg anginę juz nie wiedziałam co
      robic tylko lekarze apteki i leki prawie cala zime przelezala w domu nie mogła
      chodzic do przedszkola, dwa dni i spowrotem do łóżka.Aż do zeszłorocznego
      wyjazdu nad morze tam zakupiłam gotowy bursztyn do nalweki zalałam go
      spirytusem i leżał 2 tyg podaje go dziecku regularnie przez całą zimę 5
      kropelek na łyżeczkę i powiem wam że nie pamiętam od jesieni zeszlego roku aby
      moje dziecko miało gorączkę, kiedy widze pierwsze objawy nadchodzącej choroby
      automatycznie podaje jej pięc kropelek i na nastepny dzien nie ma sladu
      można tez wcierac w plecki w klatke piersiową albo w migdałki ale radzę
      najpierw posmarować te miejsca grubą warstwą kremu najlepiej tłustego bo
      inaczej dziecko dostanie wysypki, pamietajcie ze to spirytus ale serdecznie
      polecam.
      poizdrowionka mama michasi
    • madziowy1 Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 17.02.05, 14:29
      Ja mogę polecić herbatkę z kwiatu bzu czarnego. Jest do kupienia w
      aptekach,tylko z kwiatów nie owoców. Na opakowaniu jest podane, że dziala
      moczopednie i napotnie, ale ja daję mojej córce (4 latka) codziennie małą
      szklaneczkę - zaparzam po prostu w małej ilosci wody i dosladzam sokiem z
      malin,daję cytrynę. Nie jest smaczna, ale widzę, że zasusza katar, wydzielina z
      oskrzeli i gardła pięknie schodzi i przede wszytskim ma ona dzialanie
      antybakteryjne co dla mnie ma znaczenie przy czestch anginach.
      • rosiczka4 Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 19.02.05, 00:37
        madziowy1 napisała:

        > Ja mogę polecić herbatkę z kwiatu bzu czarnego. Jest do kupienia w
        > aptekach,tylko z kwiatów nie owoców. Na opakowaniu jest podane, że dziala
        > moczopednie i napotnie, ale ja daję mojej córce (4 latka) codziennie małą
        > szklaneczkę - zaparzam po prostu w małej ilosci wody i dosladzam sokiem z
        > malin,daję cytrynę. Nie jest smaczna, ale widzę, że zasusza katar, wydzielina
        z
        >
        > oskrzeli i gardła pięknie schodzi i przede wszytskim ma ona dzialanie
        > antybakteryjne co dla mnie ma znaczenie przy czestch anginach.
        czy taka herbatke mozna podawac dzieciaczkowi, ktory ma rok i 3 m-ce?
        pozdrawiam wszystkie chorowitkismile

    • marzena75 Rosół! Rosół! Rosół! 18.02.05, 15:11
      Zwykły, z kury.
      Gorący z makaronem czy jak kto lubi.
      Podawać ze dwa razy w ciągu dnia, też ze dwa dni - choróbsko się nie ima.
      A co do tłuszczu gęsiego to proszę nie nazywać tego zabobonem. Myślę że wielu z
      nas nie mieści się w głowie, że starodawne specyfiki naprawdę działają. W mojej
      rodzinie prawie nie używamy gotowych lekarstw, natura "daje tobie co kryje w
      sobie".
      I żyjemy i to całkiem zdrowo.
      Rosół odkryłam przypadkiem z miesiąc temu, córka ma 19 miesięcy, nie przeziębia
      się od tego czasu.
      A do tłuszczu wskazany jest spirytus (oczywiście zewnętrznie, drogie panie)
      PA
    • lol21ndm Re: SPIOSOBY NASZYCH BABC NA UODPOENIENIE!!!!! 19.02.05, 00:53
      Ja do tego dodam AMOL (do nabycia w aptekach). Wprawdzie moze nie sposob babc,
      ale tez nie bardzo w niego wierzylam. Znajomy wbrew mojej niewierze namawial
      mnie i stosowal u mojego chorowitego syna... Nie wiem, ale cos w tym jest -
      mozna smarowac/nacierac, lub pic (np. z woda lub w herbacie). Zatrzymuje
      rozwijajace sie przeziebienia, skraca te juz rozwiniete, pomaga czasem na bol
      glowy, stres, a takze na dolegliwosci zoladkowe...!
      • pipi11 Pytanie o herbatkę z bzu-do Madziowy 1 21.02.05, 19:51
        Witaj, bardzo zainteresował mnie Twój post o uodparniającym działaniu herbatki
        z kwiatów bzu. Interesuję się ziołami, mam dużo ksiązek o tej tematyce, ale
        przyznam, że wszędzie wspomina się o napotnym działaniu tych kwiatków. Skąd
        masz informację, że ta herbatka działa uodparniająco? To bardzo ciekawa
        wiadomość, szczególnie, że kwiaty bzu można swobodnie podawać dzieciom. Z góry
        dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
        • madziowy1 Re: Pytanie o herbatkę z bzu-do Madziowy 1 23.02.05, 07:59
          Hej! Zdaję sobie sprawę, że nawet z ziolami trzeba ostrożnie. informację
          dostałam od znajomej pielęgniarki. Ja traktuję ją bardziej jako
          przeciwbakteryjną niż uodparniającą. Ale efekty są rewelacyjne pijemy już
          prawie 4 tyg. i jest super.Nie ma kaszlu kataru i cały czas chodzi do
          przedszkola. Mam nadzieję,że nie zaszkodzi mam zamiar podawać do końca marca.
          aha moja Ala ma alergię i teraz, mimo że nie podaję jej loratanu nie ma
          kataru.Nic więcej nie wiem na temat bzu,ale ....Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka