Morganella morgani :(

10.03.05, 21:10
Posiew moczu wykazał u mojej 1,5 rocznej córci Morganellę morgani. Lekarz nie
wierzy w wynik i chce powtórzyć posiew, trzeba znowu czekać do końca
przyszłego tygodnia, a tymczasem u dziecka bakteria sie namnaża i szkodzi. Co
robić?
    • lisa33 Re: Morganella morgani :( 10.03.05, 22:17
      włączyć furagin (najpierw sprawdziwszy w antybiogramie czy bakteria jest na
      niego wrażliwa) i zrobić powtórny posiew. Furagin nie będzie dawał "fałszywie
      ujemnego" wyniku, a nie jest to antybiotyk. Przynajmniej dziecko nie
      pozostawisz bez leczenia.
      • ania175 Re: Morganella morgani :( 11.03.05, 10:27
        U mojego małego też wyszły te baketrie. Powtórzyłam posiew i jest to samo.
        Dlaczego lekarz nie chciał uwierzyć?
        My idziemy dopiero w srodę do lekarza.
        • madziulec Re: Morganella morgani :( 11.03.05, 16:04
          Lekarze patrza na wartosc bakterii w moczu, gdy jest ich malo lub jest wiecej
          szczepow zazwyczaj moze to oznaczac, ze mocz zostal zle pobrany - do woreczka ;-(((
          czasem dziecko po prostu bylo zle przygotowane do pobrania moczu.
          Dlatego lekarz mogl nie uwierzyc w wynik i nakazac wam zrobic badanie jeszcze raz.
      • madziulec Do Lisa 33 11.03.05, 15:58
        Tak, samemu z siebie. A moze ta bakteria jest oporna????
        MOze dobrze byloby zrobic antybiogram???????

        Jak dajesz rady to sie zastanow - zadnego leku nie wolno dawac ot tak sonie!!!!!
        Jak chcesz podawac leki swojemu dziecku i je truc bez porozumienia z lekarzem -
        rob to ale nie radz tego innym!!!!
    • madziulec Re: Morganella morgani :( 11.03.05, 16:03
      Po pierwsze trzeba zrobic antybiogram - czyli wskazac na co ta bakteria jest
      wrazliwa. Chodzi o to, by ja zwalczyc antybiotykiem.
      Po drugie najlepiej trafic do lekarza - nefrologa, gdyz nastapilo zakazenie
      ukladu moczowego i trzeba znalezc przyczyne. Przyczyn moze byc wiele. Sa to
      zazwyczaj wady wrodzone, rozne, naprawde. Dziecku robi sie wtedy serie badan
      poczynajac od USG ukladu moczowego, potem cystografier mikcyjna, a wreszcie
      czasem, leczw bardzo rzadkich przypadkach inne, bardziej skomplikowane badania
      (np. scyntygrafia).

      Leczenie zakazenia zazwyczaj jest w szpitalu, chcc patrzac na wiek Twojej
      coreczki mysle, ze uda sie ja zatrzymac w domu. Podawanie antybioptyku bedzie
      trwac okolo 10 dni. Po tych 10 dniach wykonuje sie posiew kontrolny, by
      sprawdzic, czy lek dziala.
      Oczywiscie same bakterie w moczu nie oznaczaja zakazenie - po to by mowiac o
      zakazeniu trzeba by byly spelnione dwa warunki. Wlasnie te bakterie w moczu, w
      ilosci co najniej 10^4 i leukocyty w badaniu ogolnym moczu.

      Najlepiej nie denerwuj sie, dobrze pobierz mocz na posiew - wazne jest by nie
      pobierac za pomoca woreczka, to zazwyczaj zafalszuje wynik.
      Jak potrzebujesz pomocy - pisz.
      • elfii Re: Morganella morgani :( 11.03.05, 20:47
        Byłam dzisiaj u innego lekarza, który wyjaśnił mi wszystko dokładnie, uspokoił.
        Bakterii wyszło w posiewie 100 000, reaguje tylko na 2 antybiotyki, które na
        dorosłych źle działają, a co dopiero na dziecko. Zalecony ponowny posiew,
        urolog, usg, badanie i wymaz krwi. Dziekuję za listy. Pozdrawiam serdecznie.
        • madziulec Re: Morganella morgani :( 11.03.05, 21:41
          Na szczescie jak sama widzisz bakterii nie jest duzo, ale.. tu bylabym sotrozna,
          bo z kazda chwilka moze byc ich wiecej (po prostu namnazaja sie).
          Na zaden antybiotyk dziecko nie reaguje dobrze - tu Cie musze zasmucic, ale
          podaje sie leki osolonowe np. lakcid.

          Mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok.
          • elfii Re: Morganella morgani :( 11.03.05, 22:30
            Dziekuję madziulec. Pozdrawiam serdecznie.
            • madziulec Re: Morganella morgani :( 11.03.05, 22:46
              Jak chcesz cos wiecej wiedziec - pisz wink
              Zawsze lepiej zapytac niz bladzic po omacku.
              A my juz przeszlismy i zakazenie (niejedno) i serie badan... Jestesmy po prostu
              bogatsi w bardzo smutne doswiadczenia.
        • mami7 Re: Morganella morgani :( 12.03.05, 15:51
          Tylko, że 10 do 5 to już sporo bakterii, tym bardziej u dziecka.
          Radziłabym się pośpieszyć z całą dodatkową diagnostyką.

          Pozdrawiam
          • monisia98 Re: Morganella morgani :( 12.03.05, 16:02
            dziewczyny ja tez leczyłam moja mała na zakażenie dróg moczowych, które sama
            odkryłam ale mniejsz o to , pamiętajcie ze zakładanie woreczka nie jest dobrą
            metodą , jest to wynik mało wiarygodny i lekarze nafrolodzy każą pobierac małym
            dzieciom mocz do zwykłego kubeczka dla dorosłych sterylnego, najpierw podmyc
            dziecko a potem podstawic kubeczek i czekac jak się zsiusia i jeszcze jedno co
            jest ważne w posiewach nie trzymac tego długo w domu tylko natychmiast zawiesc
            do laboratorium wtedy wynik jest jak najbardziej dokładny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja