mikaa25 30.03.05, 17:27 czy ktorac z was zastanawiala sie nad jednym lub drugim? ile to kosztuje i czy waszym zdaniem warto? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kalina_p Re: usg 3 wymiarowe, i krew z pepowiny 30.03.05, 18:06 USG robiłam za darmo w Warszawie w IMiDz, było super, kolorowe, pooglądalismy małą, jak buźką ruszała...Musiałam mieć tam skierowanie od lekarza z Instytutu, robili mi to USG chyba 2 razy, mam nawet na wideo nagrane. Polecam ale jakbys miała płacić parę stów to dla samego pooglądania nie warto. Chyba, że są wskazania do tego USG. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_zuzi1 Re: usg 3 wymiarowe, i krew z pepowiny 30.03.05, 19:24 USG 3-wymiarowe robiłam w lipcu w Lublinie i kosztowało 200 zł. Po prostu bomba!! Jest bardzo dokładne, kolorowe no i przede wszystkim widać rysy twarzy dziecka (ze szczegółami)!! Super sprawa!! Oprócz tego, że możesz sobie pooglądać jak Twoje dziecko sie rusza, robi miny to lekarz sprawdza czy jest zdrowe, czy wszystkie narządy są w porządku itp. Gdy robiłam to usg to widzieliśmy z mężem jak Zuzia robiła miny, ruszała rączką no i bezbłędnie można zobaczyć płeć dziecka))) No i dostaje się do domu kilka zdjęć, opis stanu zdrowia dziecka + płytę cd na której jest nagrane to co było widać. Super pamiątka no i pierwsze kolorowe zdjęcie Zuzi w albumie Szczerze polecam! Dominika i Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
anawu Re: usg 3 wymiarowe, i krew z pepowiny 30.03.05, 21:03 Pobraliśmy córeczce krew pępowinową. Cała impreza to 2500 zł jednorazowo + ok. 400 zeta co roku. Nie wiem czy się przyda, mam nadzieję, że się nie przekonam. Słyszałam wiele razy, że jest to zwykłe naciąganie. Nie wiem, nie wnikam, pieniądze wydane i nie ma o czym mówić. Ale drugi raz zastanowiłabym się poważnie czy warto. W praktyce krew pomaga przy stosunkowo niewielkiej ilości chorób i akurat żadna z nich nie wystepuje w naszej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
inia25 krew z pepowiny 30.03.05, 21:09 rozmawiałam z lekarzami (kilkoma) i wszyscy mi odradzili. Tak jak pisze poprzedniczka - stwierdzili ze jest to zwykle naciaganie, ludzie bez medycznego wyksztalcenia zakladaja tego typu instytucje i bijaja kase. Podobno czeste sa wypadki, ze krwi nie uda sie pobrac, albo pobrane jest za malo 9bo za malo bylo), albo jest cos nie tak. niestety w takim wypadku firma kasy nie zwraca. Jak ja rodzilam byla dzieczyna, ktora tez ze mna rodzila, to byla jej 4 ciaz ale pierwsza donoszona. Zdecydowali sie na pobranie krwi pepowinowej no i pech chcial ze u nich sie nie udalo. Krwi bylo za malo! Szkoda mi jej bylo strasznie, bo bardzo jej na tym zalezalo. Mysle ze ja na jej miejscu tez bym pobrala krew, tylko szkoda, ze sie nie udalo.... Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: krew z pepowiny 30.03.05, 21:19 Ja ostatnio czytałam, ze to tylko wyciąganie kasy. Bo część chorób, na które ew. krew pępowinowa by pomogła jest genetyczna - tzn. przeszczepienie tej samej krwi chwilowo może zatrzymać chorobę, ale wobec tego, ze jest to krew od obciążonego dawcy, choroba powróci. Odpowiedz Link Zgłoś
mam6lat Re: krew z pepowiny 03.04.05, 22:17 rozumiem ze nie kazdy ma (nie każdy musi mieć)wykształcenie biologiczne, ale jeśli brak mu podstawowej wiedzy....nie powinien komentowac; głupoty wypisujecie drogie panny (panie)!!!! pobierając krew pępowinową pozyskuje się totipotencjalne tzw. komórki macierzyste. Odpowiedz Link Zgłoś
ejaell głupoty powiadasz... 03.04.05, 23:09 Dla laika bankowanie własnej krwi może wydawać się atrakcyjne. Tymczasem po kilku latach od rozpoczęcia tej działalności na świecie okazało się, że nie ma ona istotnego zastosowania i usługa ta służy tylko zbijaniu kasy – ostrzega prof. Wiesław Jędrzejczak, krajowy konsultant w dziedzinie hematologii. – Prawdopodobieństwo choroby (na przykład białaczki), w której dziecku przydałby się depozyt z własnych komórek macierzystych, szacuje się na mniej niż 1 do 10- 20 tys. Ale nawet wtedy lepiej ją leczyć krwią obcą, a nie własną pacjenta. Czemu się nie podaje własnej krwi? Wiele nowotworów pochodzenia szpikowego ma podłoże genetyczne. Powstają, gdy w genach komórek szpikowych zapisana jest skłonność do transformacji nowotworowej. Gdyby choremu przeszczepić własne komórki wzięte z zamrożonej krwi, to bardzo prawdopodobny byłby nawrót choroby, bo krew pępowinowa ma dokładnie takie same geny jak szpik i cała reszta człowieka. – Na razie to science fiction i takich terapii obiecywać nie wolno. Jako naukowiec i lekarz mam jednak nadzieję, że kiedyś nauczymy się leczyć komórkami macierzystymi. Pamiętać jednak warto, że komórki macierzyste pobierać można nie tylko z krwi pępowinowej, ale także z innych tkanek, nawet dorosłego już organizmu – zauważa prof. Zygmunt Pojda, kierownik Zakładu Hematologii Doświadczalnej warszawskiego Centrum Onkologii. W kilkunastu ośrodkach na świecie komórki macierzyste podaje się bezpośrednio do serca pacjenta, w rejon zniszczony zawałem. Tam przekształcają się w komórki mięśniowe i „łatają” pozawałową bliznę. W podobny sposób w ub.r. południowokoreańscy neurochirurdzy „załatali dziurę” w rdzeniu kręgowym ofiary wypadku samochodowego. Wstrzyknięte w pobliże rdzenia komórki przekształciły się w działające neurony. Kobieta, która wcześniej przez kilkanaście lat była sparaliżowana, dziś może chodzić. Innym argumentem, który zdaniem krajowego konsultanta świadczy o wątpliwej przydatności zapasów prywatnej krwi, jest niewielka liczba komórek macierzystych w pojedynczej porcji krwi. Prof. Jędrzejczak ocenia, że wystarczy ich na przeszczep najwyżej dla 10-latka. Osoby ważące więcej i tak będą musiały otrzymać przeszczep szpiku lub dodatkową porcję krwi pępowinowej z publicznego banku. Choć zdeponujemy krew w prywatnym banku, będziemy musieli liczyć na publiczną służbę zdrowia. Nasza hematologia korzysta już z ogólnoświatowego rejestru BMDW (Bone Marrow Donors Worldwide) ponad 9 mln dawców szpiku kostnego i ponad 190 tys. porcji krwi pępowinowej, a liczby te stale się zwiększają. Odpowiednią krew powinno się więc znaleźć dla każdego chorego. – Nie jestem dogmatykiem, lecz sługą wiedzy. Istnieje zasada „najpierw zbadać, potem sprzedawać”, a nie odwrotnie. Przykładowo, okazuje się, że po rozmrożeniu komórki krwi pępowinowej mogą być zbyt delikatne, by je skutecznie i efektywnie różnicować w komórki wyspecjalizowane – wyjaśnia prof. Jędrzejczak. Krew pępowinowa ma wiele „odmian”. I im więcej jednostek krwi jest w publicznym banku, tym łatwiej można dopasować krew dla każdego chorego. – Niestety obecne publiczne zapasy są tak mizerne, że zapobiegliwi rodzice powinni zamrozić krew dziecka w komercyjnym banku, gdzie przetrwa ona i kilkadziesiąt lat. Przydać może się samemu dziecku, jego rodzeństwu, a nawet rodzicom – przekonuje dr Andrzej Michalski, dyrektor banku Macierzyństwo. Zamrażaniem i magazynowaniem krwi pępowinowej zajmuje się w Polsce dziewięć banków. Trzy z nich to placówki publiczne, gromadzące zapasy do ogólnego użytku. Pozostałe to firmy komercyjne. Pierwszy był publiczny bank przy warszawskim Centrum Onkologii ufundowany pięć lat temu przez słynnego hiszpańskiego tenora José Carrerasa, który w dzieciństwie zmagał się z białaczką. – Pieniędzy wystarczyło nam dotąd na przygotowanie jedynie 250 porcji krwi. W innych publicznych bankach, jak sądzę, jest podobnie źle – wyjaśnia prof. Zygmunt Pojda, pełniący również funkcję szefa tego banku. – Nasze puste zamrażarki udostępniamy odpłatnie bankom prywatnym. Centralny Szpital Kliniczny warszawskiej Akademii Medycznej zgromadził dotychczas ok. 180 porcji krwi pępowinowej, Instytut Hematologii i Transfuzjologii tylko kilkadziesiąt. Przy wyborze banku ważna jest nie tylko cena. Nie wszystkie zasięgiem obejmują całą Polskę. Te największe obsługują nawet po ok. 250 oddziałów położniczych. Wybór banku utrudnia również to, że mało wie się o jakości świadczonych przez nie usług. Krew pępowinowa jest tkanką bardzo wrażliwą. Nieuwaga laboranta, złe odczynniki lub sprzęt, a nawet zbyt gwałtowne zamrożenie krwi – może uśmiercić komórki macierzyste. – Żeby niczego nie zepsuć, nasi pracownicy krwi nie dotykają. Jej preparowanie na nasze zlecenie wykonuje bank przy Centrum Onkologii i tam też jest zdeponowana krew naszych klientów. My zajmujemy się tylko marketingiem i buchalterią – wyjaśnia dr Igor Polakowski, dyrektor ActiVisionLife S.A. Inne banki też zlecają tę usługę fachowcom z pobliskich placówek medycznych. W sprawę komercyjnego bankowania krwi ostatnio znów zaangażował się min. Balicki, który powołał grupę ekspertów mających zbadać etyczne aspekty tej działalności. Krew pępowinową w Polsce bankuje się już od pięciu lat. Nikt dotąd nie zgłaszał jednak wątpliwości natury etycznej. Dlaczego komisję etyczną powołano właśnie teraz, kiedy toczy się „wojna pępowinowa”? – Jej powołanie jeszcze bardziej opóźni naszą legalizację – oburza się dr Michalski z banku Macierzyństwo. – To nieuzasadniona ingerencja w działanie wolnego rynku i ograniczanie swobód obywateli. Nikogo przecież nie zmuszamy do bankowania krwi. W końcu ub.r. komercyjne banki krwi zarejestrowały stowarzyszenie mające bronić ich praw. W tej chwili stoi przed nimi niewesoła perspektywa. Jeśli nowa ustawa transplantacyjna wejdzie w życie wcześniej, nim minister zdrowia wyda im licencje, to banki w myśl prawa będą musiały zaprzestać działalności. Zwolnią ok. 150 pracowników, a komornicy za niespłacone kredyty zlicytują majątek właścicieli. Co się stanie ze zgromadzoną krwią? Jeśli trafi do zlewów lub szpitalnych spalarni, rodzice kilkunastu tysięcy dzieci zażądają zwrotu około 45 mln zł już wpłaconych pieniędzy. Kto za to odpowie? Odpowiedz Link Zgłoś
jonasz5 GDY NIE WIADOMO O CO CHODZI...... 30.04.05, 15:10 Artykuł sporo pokazuje, niestety o wielu rzeczach wiedzą tylko Ci, którzy w tym siedzą, a więc po kolei: 1.Dlaczego kiedys bankowanie było COOL, a dziś nie -Po wstapieniu do Unii w Polsce pojawiła sie możliwość publicznego bankowania (Od 2 do 4 mln pln podobno planuje przeznaczyć ministerstwo Zdrowia) -trzeba na te pieniądze rozpisać przetarg (Ustawa o zamówieniach publ, etc) -w przetargu wystartują takze banki komercyjne (mają prawo) -banki komercyjne zaoferują: a/ niższą cenę (bo żyją z komercji, a taki przetarg to prestiż, nie muszą na tym zarabiać) b/lepszą jakość bo stosują nowe technologie-mają pieniadze na sprzęt i specjalistów c/większe doświadczenie (w polskich bankach publicznych 500 porcji w komercyjnych 15 tysięcy porcji) d/ponoszą pełną odpowiedzialność prawną- w przeciwieństwie do publicznych-Pani minister Cressant włos z głowy za HIV-a nie spadł, a byłemu naszemu ministrowi, czy szefowi NFZ-tu? -aby wyeliminować komercyjnych konkurentów trzeba ich publicznie ZDEZAWUOWAĆ, co się zaczęło w maju zeszłego roku tuż po wstąpieniu do Unii i wiciach, że Polska, też powinna przeznaczyć środki na bankownie publiczne - PRZETARG ZOSTAŁ OGŁOSZONY W TYM ROKU ALE Z PRZYCZYN FORMALNYCH ZOSTAŁ ANULOWANY -TRWA BATALIA O KSZTAŁT USTAWY TZW TRANSPLANTACYJNEJ ABY WRESZCIE ISTNIAŁA JAKAŚ LEGISLACJA W TYM DOTYCZĄCA KOMERCYJNYCH BANKÓW KRWI PEPOWINOWEJ PODSUMOWUJĄC: UŻYWANE SĄ ARGUMENTY MERYTORYCZNE (TRUDNE DO OCENY PRZEZ LAIKÓW) ABY ZAMASKOWAĆ RZECZYWISTE INTENCJE I MOTYWACJE, DOPÓKI ROBIĄ TO UMOCOWANE FORMALNIE OSOBY MOGĄCE ZDECYDOWAĆ O CZYIMŚ NAUKOWYM BYĆ ALBO NIE BYĆ NIE MA SZANS NA PUBLICZNĄ POLEMIKĘ- MOŻE PO WYBORACH JESLI ZMIENIĄ SIĘ OPCJE? Co do argumentów merytorycznych: 1.Banki komercyjne nie stanowią remedium na białaczki i pochodne 2.Krew w bankach publicznych nigdy nie będzie mogła służyć do leczenia osoby od której pochodzi- w przeciwieństwie do banków komercyjnych- dawca= właściciel 3.Zastosowania w regeneracji chorób pozahematologicznych mogą okazać się bardzo częste (ponad 50% zgonów w Polsce i Europie to zgony sercowo-naczyniowe w tym najczęściej wieńcówka (np zawał) 4.PODSTAWOWYM POWODEM BRAKU BADAŃ KLINICZNYCH Z AUTOLOGICZNYM, REGENERACYJNYM ZASTOSOWANIEM KRWI PEPOWINOWEJ JEST BRAK NP 40-LETNICH ZAWAŁOWCÓW Z WŁASNĄ KRWIĄ PĘPOWINOWĄ 5.WSZYSTKIE INNE AUTOLOGICZNE ZASTOSOWANIA TEJ KRWI ZAKOŃCZYŁY SIĘ MNIEJSZYM LUB WIĘKSZYM SUKCESEM (ANEMIE, NEURO I RETINOBLASTOMA, WRODZONE WADY SERCA WYMAGAJĄCE AUTOPRZESZCZEPÓW NACZYNIOWYCH)CHOĆ SĄ RZADKIE- PO PROSTU TO WYPADKOWA RZADKICH CHORÓB U DZIECI POSIADAJĄCYCH ZABANKOWANĄ KREW (też rzadko na dziś) 6.JEST WIELCE PRAWDOPODOBNE, ŻE WKRÓTCE NAMNAŻANIE KOMÓREK BĘDZIE TAKŻE FAKTEM W PRZECIĘTNEJ KLINICE PONIEWAŻ UDAŁO SIĘ TO JUŻ WIELE RAZY, A DZIŚ TRWAJĄ JUŻ BADANIA KLINICZNE I FAZY MAJĄCE WYŁONIĆ NAJSKUTECZNIEJSZY PROTOKÓŁ 7.ARGUMENT O KOMÓRKACH NOWOTWOROWYCH I GENETYCZNYCH PRZECIWWSKAZANIACH DO BANKOWANIA AUTOLOGICZNEGO NIE MA ZASTOSOWANIA W MEDYCYNIE REGENERACYJNEJ, JEDNOCZEŚNIE STAWIA POD ZNAKIEM ZAPYTANIA WSZYSTKIE TE PROCEDURY W HEMATOLOGII, W KTÓRYCH STOSUJE SIĘ SKAŻONY KOMÓRKAMI NOWOTWOROWYMI, WTÓRNIE OCZYSZCZANY MATERIAŁ PRZESZCZEPOWY (hematolodzy w tym także konsultant będą wiedzieć o co chodzi, także wiedzą o tym jakie przeszczepy na dziś w hematologii są najczęstsze auto, nie allo, choć faktycznie pochodzenia szpikowego- i znów w 5 i 6 dekadzie innego materiały na dziś do dyspozycji brak) 8.UCZCIWE POSTAWIENIE SPRAWY BRZMI- 100% PEWNOŚĆ BĘDZIEMY MIELI ZA 30 LAT ALE POD WARUNKIEM, ŻE NADAL BĘDZIEMY AUTOLOGICZNIE=KOMERCYJNIE BANKOWAĆ I CZĘŚĆ TYCH DZIECI, NIESTETY BĘDZIE MIAŁA CHOROBY WIEKU DOJRZAŁEGO I WŁASNĄ KREW PĘPOWINOWĄ PODOBAŁA MI SIĘ KULUAROWA WYPOWIEDŹ JEDNEGO Z NIEKWESTIONOWANYCH POLSKICH AUTORYTETÓW, KTÓRY POWIEDZIAŁ, ŻE URZĄD NIE DAJE PRAWA FEROWANIA WYROKÓW EX CATEDRA, SZCZEGÓLNIE, GDY NIE MA PEWNOSCI, ŻE BRAK DOWODÓW STANOWI JEDNOZNACZNE PRZECIWWSKAZANIE, SAM NIE POZBAWIŁ SWOICH WNUKÓW TEJ SZANSY- TO SIĘ NAZYWA SPRZECIW NA DOGMATYZM A JESLI TO NIE WYSTARCZA PRZYPOMNĘ WIELKI CYTAT O TYM CO NIE SNIŁO SIĘ FILOZOFOM, A DZIŚ JEST STNDARDEM W MEDYCYNIE, ZACIETRZEWIENI BO ZAINTERESOWANI URZĘDOWI PRZECIWNICY KRWI PEPOWINOWEJ DO CELÓW AUTO SĄ SKŁONNI WSPIERAĆ ZUPEŁNIE FANTASTYCZNE DZIAŁANIA MEDYCZNE JAK NA PRZYKŁAD ALLO PRZESZCEPY Z WYKORZYSTANIEM MNOGIEJ ILOŚCI UNITÓW NIESPOKREWNIONEJ KRWI PEPOWINOWEJ, A OCZYWISTE PRZESŁANKI ODDALAJĄ POZORNIE MERYTORYCZNYMI KONTR ARGUMENTAMI PODKRESLAM RAZ JESZCZE WYDAJE SIĘ, ŻE BIAŁACZKI Z NATURY RZECZY NIE STANOWIĄ PROBLEMU POPULACYJNEGO BO SĄ RZADKIE, PRZEZNACZAMY NA TO JAKO PODATNICY OGROMNE KWOTY BO TO JEDYNY SPOSÓB ABY POMÓC TYM, NA SZCZĘŚCIE NIELICZNYM NIESZCZĘŚNIKOM, KTÓRZY NA TE CHOROBY CHORUJĄ, PO PROSTU NIE WOLNO IM NIE POMÓC ALE Z PRAGMATYCZNEGO PUNKTU WIDZENIA NIE WOLNO, MOCĄ URZĘDU, MIESZAĆ W GŁOWACH TYM, KTÓRZY ZA WŁASNE PIENIĄDZE INWESTUJĄ W PRZYSZŁE TECHNOLOGIE. JESLI KTOŚ NIE WIERZY NIECH ZOBACZY ILE RZECZY STAŁO SIĘ MOZLIWE DZIĘKI OGROMNEMU SPOŁECZNEMU ZAINTERESOWANIU KOMÓRKAMI MACIERZYSTYMI SPOWODOWANYM TAKZE PRZEZ MOŻLIWOŚĆ KOMERCYJNEGO BANKOWANIA. NA SAM KONIEC CIEKAWOSTKA: ISTNIEJE JUŻ NA SWIECIE POMYSŁ ABY BANKI KOMERCYJNE SPEŁNIAŁY ROLĘ PODWÓJNĄ, ZBIERAJĄC MATERIAŁ KOMERCYJNIE I DLA POTRZEB PUBLICZNYCH. TAKI MODEL NAJPRAWDOPODOBNIE ZATKA USTA WSZYSTKIM POLEMISTOM, SPOTKAJMY SIĘ ZA 5 LAT Odpowiedz Link Zgłoś