mrs.schmidt
23.08.05, 13:18
Wczoraj wieczorem moj dwu-latek przewrocil sie w lazience i rozerwal sobie
malze uszna. Nie widzialam w jaki sposob to sie stalo, ale widok byl
straszny. Oczywiscie natychmiastowa interwencja chirurgiczna, szycie i
antybiotyk w razie jakiejs infekcji. Dzis mielismy sie zglosic do naszego
pediatry w sprawie szczepienia przeciwko tezccowi. Ja niestety jestem w
pracy, a moj maz, ktory mial rano odwiezc dziecko do lekarza stwierdzil, ze
zrobi to jutro!!!!!
Uff, nie moge zrozumiec takiego podejscia do sprawy, ale dobrze!
Prosze Was o opinie, czy jutro na to szczepienie nie bedzie przypadkiem juz
za pozno, czy dziecko powinno być szczepione bezposrednio po wypadku.
Mam jeszcze jedna watpliwosc, jezeli maluszek pije antybiotyk, to czy mozna
go szczepić?
Z gory dziekuje za posty!
Pozdrawiam!
Smutna mama.