Dodaj do ulubionych

leczenie glisty

19.09.05, 14:42
mam pytanie czy udalo sie komus szybko popodaniu jednej dawki leku pokonac
gliste?ciagle tu czytam ze leczycie dzieci rok i dluzej i ciagle sa w kale
jaja,czy to naprawde takie trudne do wyleczenia?
Obserwuj wątek
    • ela1975 Re: leczenie glisty 19.09.05, 16:31
      No niestety te jaja to cały problem bo od ilości złożonych jaj zależy jak
      szybko się ich dziecko pozbędzie a leczenie jedną dawką to chyba w ogóle nie
      wchodzi w grę bo nawet na owsiki podaje się lak trzy razy aby upewnić się czy
      nic nie zostało bo jak np. dziecko brudnymi rękami dotykało zabawek i po
      podaniu leku znowu weźmie te zabawki i potem rączki do buzi i zabawa z
      tępieniem pasożyta od początku....
      • matiuszka Re: leczenie glisty 20.09.05, 00:14
        Nie wyleczysz glisty jedną dawką, konieczny jest dobry preparat
        (Zentel/Veromox) i powtórka po 10 dniach, kuracja dla całej rodziny. Jeśli po
        odrobaczeniu zobaczysz dużo glist w kale zalecana jest trzecia dawka leku. Do
        tego generalne porządki przy każdym podaniu leku i powinno być dobrze.
        • fiola1 Re: leczenie glisty 20.09.05, 09:00
          ja wiem ze powtarza sie to po 10 dniach,tylko pytam czy taka seria daje efekty
          bo ostatnio czytalam ze jest to praktycznie nie do wyleczenia.A czy pyrantelum
          jest gorszym lekiem?czy waszie dzieci mialy to okropienstwo?nie chodzi tu o moje
          dzieci alecorke kolezanki,my cala rodzinka tez sie przeleczylismy na wszelki
          wypadeko mamy z nia czesty kontakt ale czy tak od kogos mozna sie zarazic?aha i
          jeszcze bo kolezanka dala na razie 1 raz i w kupie nic nie wyszlo
          • matiuszka Re: leczenie glisty 20.09.05, 11:14
            Spokojnie, glista jest do wyleczenia. Oczywiście trzeba od razu wziąć
            odpowiednią kurację, wyeliminować potencjalne źródła zakażenia oraz bardziej
            dbać o higienię (ręce).
            Problem polega na tym, że lekarze nie umieją tego leczyć albo nie udzielają
            pełnych informacji np. na temat generalnych porządków, zmiany bielizny,
            konieczności odrobaczenia całej rodziny itp. Myślę, że stąd większość
            przypadków nawrotów.
            Jeśli chodzi o Pyrantelum to ja mam złe doświadczenia - podałam dziecku dwie
            dawki i efektu nie było żadnego. Nie było glist w kupce po odrobaczeniu, po
            trzech miesiącach musieliśmy odrobaczać ponownie. Tym razem Zentelem i glist
            było dużo.
            A jeśli chodzi o badania kału to nie zawsze wychodzą. U nas kilka razy nic nie
            wyszło, dopiero całkiem przypadkiem przy leczeniu infekcji antybiotykiem glista
            się podtruła i wyszła w kupce! Teraz kupkę noszę już tylko do Sanepidu i będę
            często powtarzać badanie. Szerokim łukiem omijam wszelkie inne laboratoria.
            • sylweno Re: leczenie glisty 20.09.05, 17:13
              matiuszka, napisz coś więcej o tym jak wygląda prawidłowa kuracja

              pozdr
              • matiuszka Re: leczenie glisty 22.09.05, 10:34
                O gliście i innych paskudach można dużo przeczytać na forum Alergie. Postaram
                się o skrót:
                1/ diagnostyka - aby wykryć glistę potrzebne jest dobre laboratorium (np.
                Sanepid, na forum Alergie podano adresy wiarygodnych laboratoriów z niektórych
                miast) i minimim 3 badania kału w odstepach kilku dni
                2/ przed leczeniem - osłabić glistę: zero witamin, słodyczy, podawać kwaśne
                (ogórki, kapustę kiszoną, zupę ogórkową itp) i pestki z dyni, najlepiej świeże.
                Do tego można dołożyć co najmniej kilkudniową kurację homeopatyczną - np.
                Tenacet Heel
                3/ leczenie - leczymy całą rodzinę i osoby z najbliższego otoczenia dziecka -
                dobry jest Zentel w syropie dla dziecka, dla dorosłych w tabletkach. Podajemy
                jedną dawkę na noc (może być różnie tolerowany). Druga dawka po 10-14 dniach.
                Każdorazowo po podaniu leku generalne porządki (pościel, piżamy, bielizna,
                zabawki, nocniki, łazienka) pierzemy, gotujemy, używamy Domestosa.
                4/ po leczeniu obserwujemy kupkę - glisty mogą pojawić się po kilku dniach
                (nawet po tygodniu). Jeśli jest ich dużo zaleca się podanie trzeciej dawki leku.
                5/ po leczeniu mogą wsytąpić bóle brzucha, biegunki, sporadycznie wymioty
                6/ częściej myć ręce dziecka, obowiązkowo przed śniadaniem (w nocy czasem
                rączki wędrują w różne miejsca), regularnie wyparzać nocnik, prasować bieliznę
                osobistą.
                • fiola1 Re: leczenie glisty 22.09.05, 13:55
                  nie rozumiem jednej rzeczy po co generalne porzadki jaja glisty nie sa zakazne
                  tylko wykluta z nich larwa ale zeby sie wyklula musi miec wilgotne srodowisko,i
                  zajmuje jej to ok 6 tyg,na dywanie czy zabawce czy ubraniu sie nie wykluje!jesli
                  chodzi o owsiki takie dzialanie ma sens,2 sprawa jak te glisty w kupce
                  wygladaja,kolezanka zobaczyla takie jakby pasma sluzu przy dotyku rozrywaly sie
                  czy to to?
                  • matiuszka Re: leczenie glisty 22.09.05, 22:46
                    Larwa wykluwa się w organiźmie człowieka, nie wykluje się poza ustrojem o ile
                    mi wiadomo. Jaja trzeba usunąć bo mają długą żywotność i po co ryzykować że
                    trafią na sprzyjające środowisko? Ja osobiście nie sprzątałam domu (poza
                    łazienką) przesadnie dokładnie - bo niestety mam za duży dom, do tego mam także
                    psy - więc wiadomo że nawet jak postprzątam to coś mogą przynieść z zewnątrz.
                    Ale gdybym miała małe mieszkanko wypolerowałabym nawet ściany i sufit gdyby to
                    tylko mogło urchronić moje dziecko przed kolejną robaczycą.

                    Co do robaków po wytruciu w kale - ja zaobserwowałam taką prawidłowość,
                    logiczną zresztą, że im dalej od leczenia tym bardziej przypominają kłaczek
                    śluzu. Tzn. na początku mogą być białe lub białawe, potem są przeźroczyste.
                    Mają wygląd mniej więcej grubej nitki. Śluz może być w kupce swoją drogą, przy
                    glistnicy jelita są podrażnione i mogą go produkować.
                    • fiola1 Re: leczenie glisty 23.09.05, 07:33
                      nie masz racji larwa wykluwa sie poza organizmem.Czyli jesli to bylo po 5 dniach
                      od leczenia mogla to byc glista tak?czyli mozna uznac ze jest po
                      wszystkim,oczywiscie dostanie 2 dawke,a co z 3?kiedy wroci malej apetyt?jakie
                      objawy mialo twoje dziecko?
                      • matiuszka Re: leczenie glisty 26.09.05, 11:58
                        Fiola1, jeśli szczątki wyszły w 5. dniu leczenia to pewnie były to szczątki
                        glisty. Jeśli dziecko dostanie drugą dawkę to można uznać, że jest po wszystkim
                        ale koniecznie trzeba powtórzyć badanie kału (3-krotnie, w dobrym laboratorium).
                        Kiedy wróci apetyt - nie wiem. Kwestia indywidualna.
                        Moje dziecko miało nalot na języku, podrażnioną pupcię, niemiły zapach z ust i
                        pupki, niespokojny sen, podkrążone oczy, sporadycznie wysypki na skórze. Objawy
                        także są sprawą indywidualną.
                        • matiuszka Re: leczenie glisty 26.09.05, 12:06
                          Aha, jeszcze jedno - to Ty nie masz racji, larwa wykluwa się w organiźmie
                          człowieka.
                          prace.sciaga.pl/29729.html
                          • fiola1 Re: leczenie glisty 26.09.05, 13:49
                            przepraszam chodzilo mi ze jaja staja sie inwazyjne poza organizmem
    • maladorotka Re: leczenie glisty 23.09.05, 12:27
      Tylko Zentel niszczy jaja glisty, Vermox niszczy tylko postacie dorosle.
      • logownica Re: leczenie glisty 31.10.05, 13:26
        Czy to oznacza, że pyrantal, który został przepisamy mojej 3,5 letniej córeczce
        jej nie może pomóc? Po co więc taka kuracja sad(. Poza tym proszę Was o opinię,
        czy to normalne, że 5 dni po podaniu pierwszej dawki leku nie ma żadnych zmian?
        Nic nie widac w kupce, dziecko nadal kaszle w nocy, nie ma apetytu.... czy może
        tu być jeszcze jakies pomyśłe rokowanie? Czy mogę samowolnie teraz podać lek
        homeopatyczny, o którym matiuszka (jeśli przekręcam nick to sorry) pisała wyżej?
        • matiuszka Re: leczenie glisty 31.10.05, 16:30
          Logownica, moja córka 3,5 l była leczona Pyrantelum bez żadnego efektu, pomimo,
          że dostała dwie dawki leku. Pyrantelum to słaby lek, obecnie przepisuje się
          Zentel albo Veromox, ja polecam ten pierwszy ew. na zmianę. Obawiam się, że
          leczenie Twojej córki Pyrantelum było pozbawione sensu i jeśli dziecko miało
          stwierdzoną glistnicę to objawy prawdopodobnie nadal pochodzą od glisty. Musisz
          raczej powtórzyć leczenie, chyba że odczekasz i powtórzysz badanie kału.
          Konieczne odrobaczanie dwukrotne. Leki homeopatyczne lub pestki dyni możesz
          podać wcześniej, na osłabienie pasożyta. Sam lek homeopatyczny nie wyleczy
          dziecka.
          • msto05 Re: leczenie glisty 01.11.05, 13:42
            Moja starsza córeczka miała glistę. Nie pomógł jej ani Zentel ani Vermox.
            Dopiero pomogło jej Pyrantelum. Walczyliśmy niestety prawie 0,5 roku.
            Pozdrawiam,
        • carlafehr Re: leczenie glisty 01.11.05, 18:38
          Lek działa na dorosłe postacie glisty. Zatem po pierwszej dawce leku giną
          dorosłe glisty, ale nie larwy, które wędrują po organizmie i w końcu trafiaja
          ponownie do przewodu pokarmowego.
          Dlatego konieczne jest przynajmniej dwukrotne podanie leku. Co do jaj - stają
          się inwazyjne poza organizmem w odpowiednich warunkach. Nasz pediatra
          powiedział, że jeśli chcę to mogę wysprzątać cały dom, ale nie ma to znaczenia
          dla zarażenia się bądź nie glistą.
          Co do glist w kupce - myśmy nic nie zuważyli
          • matiuszka Re: leczenie glisty 01.11.05, 18:51
            Pediatrzy mówią różne rzeczy... mnie na przykład mówił, że nie ma sensu żeby
            dorośli się też odrobaczyli. A potem leczy się to paskudztwo przez pół roku
            zamiast trzasnąć od razu sad
            • logownica Re: leczenie glisty 02.11.05, 08:55
              Dziękuję za wypowiedzi. Jest jeszcze jedna kwestia, która budzi moje
              wątpliwości i ciekawa jestem co o tym myślicie. Pisałam o naszym przypadku w
              innym wątku ale powtórzę. Zgłosiłam się z dzieckiem ze 2 tyg temu do przychodni
              ze względu na strasznie męczący kaszel w nocy, który wtedy miała już z tydzień,
              lekarka przeznaczyła na dziecko ze 2 min (w poczekalni tłok)
              stwierdziła "drobna infekcja gardła", dała eurespal i witaminę C, nawet
              napisłałam Wam tu po tej wizycie, że jest pewna poprawa ale wynikała ona raczej
              z uniesienia dziecku wysoko główki do spania, nie mniej po 2 nocach koszmar
              nocny wrócił w pełnym wymiarze, do tego mała zaczęła narzekać, że boli ją
              brzuszek (2 razy krótkotrwały ból), nie chciała jeść (chyba ze słodycze).
              Koleżanka doradziła mi wizytę u swojego lekarza, który leczy jej dzieci i jest
              z niego bardzo zadowolona, niestety bardzo drogi ale trudno. Lekarz dokładnie
              obejrzał dziecko ze wszystkich stron, wypytywał mnie o rózne szczegóły, zapach
              z buzi, odgłosy jakie wydaje, itd. Powiedział że nie musi kierować jej na
              badania bo nie ma wątpliwości co jest dziecku. Przepisał pyrantal w 2 dawkach a
              dalej już wiecie.
              Co myślicie o takim badaniu. Z jednej strony to jak czytałam na tym forum i
              na "alergii" lekarze często zalecają odrobaczanie przedszkolaków "w ciemno" co
              pół roku, ktoś nawet pisał, że robią tak ze swoimi dziećmi, trochę mnie te
              opinie uspokoiły. Ponadto z Waszych postów wynika, że glista nie zawsze
              wychodzi w badaniach kału, jeśli trzeba powtarzać to badanie kilka razy w
              przeciągu kilku tygodni może lepiej od razu zaatakować potencjalnego robala a
              nie czekać i patrzeć jak dziecko się męczy.
              • fiola1 Re: leczenie glisty 02.11.05, 09:09
                moja opinie znasz,moze sprobuj zbadac jej kal
              • matiuszka Re: leczenie glisty 02.11.05, 09:12
                Odrobacz dziecko jak zalecił lekarz. Jaja robaków naprawdę trudno stwierdzić w
                kale bo: nie rozmnażają się na okrągło, albo pobierzesz wolny od nich fragment
                kupki, albo laborant nie zbada kału porządnie - są nawet przypadki, że wcale
                nie otwiera się pojemniczków, albo wreszcie nie ma dużego doświadczenia, jakie
                jest potrzebne aby odróżnić jaja pasożytów od fragmentów niestrawionego
                jedzenia.
                A występowanie pasożytów u dzieci jest - może i nawet powszechne.
                Ja postanowiłam że raz na rok będę odrobaczać dziecko w ciemno.
                Zrób jeszcze badanie na toksokarozę (przeciwciała z krwi). Toksokara nie bytuje
                w przewodzie pokarmowym więc z badania kału nie wyjdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka