nie wiem co robić- pomózcie! dziecko lubi sobie popłakać, on generalnie jest z tych niespokojnych

ma juz 10 mies.Jechaliśmuy samochodem, niedaleko, no troche spal w foteliku a potem ryk.Babcia i dziadek miny jak na pogrzebie(teściowie)- w koncu mówią ze mam go wyjąć (w czasie jazdy!!!) a ja na to ze fotelik jest od tego zeby w nim jezdzic i ze nie bede go uczyc ze w kazdej chwili jak tylko zapłacze to go bede wyjmowac, aha, najedzony był, pić nie chciał, tylko ryk- no moze go coś bolało, bo normalne zabawianie nie pomagało, no i teściowa stwierdzila ze od placzu moze dostac zapalenia płuc, bo jeden z jej synów jak mial 8 mies to zachorowal.Czy to jest możliwe! od płaczu!?błagam napiszcie coś bo czuje sie jak wyrodna matka i przyznaje ze troche zwatpilam, misiej jednak czesto ryczy...