mamamaciusia
10.10.05, 18:24
witam, od kilku dni moj slicznie mowiacy 3 letni synus jaka sie, mam
wrazenie, ze coraz bardziej
przeczytalam, ze to fizjologiczna nieplynnosc mowy, ze dotyka to czesc dzieci
w jego wieku i najczesciej przemija
trudno czekac i nic nie robic, wiec wybieram sie w czw do logopedy,
teoretycznie wiem, jak sie zachowac: nie zwracac uwagi, nie poprawiac
prosze wszystkich, ktorzy cos podobnego przezyli, powiedzcie: jak dlugo to
trwa?, czy leczyliscie dziecko? czy chodzilo do przedszkola? czy to sie
zmienialo? np. bylo gorzej lub lepiej, strasznie sie martwie, u nas to sie
stalo z dnia na dzien