Dodaj do ulubionych

Ludzik miałby roczek

02.01.06, 08:38
Dziś miałby roczek…
Ludzik był długo oczekiwanym dzieckiem. To prezent na 10 rocznicę!
Wiedzieliśmy, że będzie wyjątkowy! Wszyscy go oczekiwali wraz z nami.
Najbliższa rodzina, przyjaciele z dziećmi, znajomi kibice żużla, nawet te
baby z podwórka, które mówiły: no czas już sąsiadko, czas…Byliśmy tacy dumni.
Kochaliśmy Go od pierwszych chwil, od tej różowej kreski na teście.
Kiedy dowiedzieliśmy się, że urodzi się z HLHS … pokochaliśmy Go jeszcze
bardziej. Przeczytaliśmy w Internecie wszystko, co się dało. Dowiedzieliśmy
się, że dzieci z tą wadą żyją i mają się dobrze. Poznaliśmy wirtualnie
rodziców – dziękujemy Wojtku za wszystko – i cały zespół Profesora Malca,
zanim się Ludzik urodził! Byliśmy pełni wiary, nadziei. Wiedzieliśmy, co
czeka naszego chłopczyka, co czeka nas. Choć to było straszne, wiedzieliśmy,
że m u s i m y to przejść, i to dodawało nam siły.
Pierwszą operację Ludzik przeszedł 11.01.2005 r. w 9 dobie życia. Długo
dochodził do siebie, nie mógł obyć się bez respiratora, puchł, rana nie goiła
się… czekaliśmy cierpliwie, nie zadawaliśmy zbędnych pytań, nie zawracaliśmy
głowy Profesorowi i jego lekarzom, wierzyliśmy, ufaliśmy… Modliliśmy się do
Boga o nadludzkie możliwości i wiedzę dla nich.
25.02 przywieźliśmy Ludzika do Ustki, do domu dziadków. Od razu wszystkich
sobie podporządkował. Lubił muzykę z Vivy i MTV, i piosenkę o Misiu Uszatku,
na nerwy działały mu reklamy, melodyjka z karuzeli i babcine piosenki ludowe!
Tak mądrze słuchał i patrzył. Pediatra mówiła, że los mu brak tego kawałka
serduszka w innych zmysłach wynagrodził. Trzeba było ten błysk w oku
zobaczyć, jak Sarah Connor śpiewała… jak tatuś o żużlu opowiadał i piosenki o
Wiśle Kraków śpiewał… a mama opowiadała wymyślone wierszyki o Arturku –
wielbicielu żurku i ogórków.
Ludzik dzielnie zniósł podróż 700 km w jedną stronę na kontrolę i z powrotem.
Wszystko było w porządku! Ślicznie urósł i przybrał na wadze, i nie płakał
przy pobieraniu krwi!
Wierzyliśmy, że będzie dobrze.
Po następnej kontroli nie wróciliśmy już do domu. Utworzył się skrzep i
ogromne zmiany w sercu. Po Ludziku nie było nic widać, był z wyglądu duży i
silny, wszystkich zmylił.
Mimo wysiłków Profesora i całego zespołu – po miesiącu na VIII, Ludzik
odszedł do Krainy Niebiańskich Serduszek. Nie doczekał drugiej operacji.
Nadaremnie czekały na Niego plaża i promenada w Ustce, jego własny kąt w
domku w Słupsku, babcia z dziadkiem, kibice żużla z Gdańska, księżycowy
krajobraz nad pewną duńską zatoką, norweskie fiordy, i pewne jezioro pod
Gorzowem, niemieckie stadiony i wszystkie te miejsca, które chcieliśmy Mu
pokazać. Kot Stefanek długo miauczał przy naszych bagażach po powrocie z
Krakowa, szukał Kogoś w granatowym foteliku.
Bóg miał inne plany i nie pozwolił, by jakakolwiek ludzka ręka miała naturę
poprawiać.
Miej Go Boże w swej opiece, to taki rudy chłopczyk z niebieskim misiem w
szpitalnym ubranku.
Ludziku, gdziekolwiek będziemy, będziesz zawsze z nami. Rodzice.

Artur Krzysztof Piasecki – Ludzik ( 02.01.2005 – 06.06.2005r )
Obserwuj wątek
    • karolimy Re: Ludzik miałby roczek 02.01.06, 09:56
      Odkad Karolek lezy na intensywnej w Prokocimiu, od tych 5 miesiecy poznalismy
      wielu rodzicow. Nie widzielismy o sobie prawie nic oprocz najwzniejszego: mamy
      chore dzieci.Wiedzielismy jakie to choroby, ktora to z kolei infekcja, jakie
      leki,jaka saturacja, ile oodechow itd. itd.Bylismy swiadkami, towarzyszami
      smutku rodzicow Frania, Nikodema, Przemka, Maksa, Gabrysi.Tak naprawde,kiedy
      zmarly ich dzieci byli sami.Nikt nie przezyje ich cierpienia za nich.My
      modlilismy sie za nich, wiedzielismy, ze teraz ich dzieci opiekuja sie nimi.
      Ci rodzice cierpią caly czas.Nie chcemy o nich zapominac.Pamietamy o nich i
      wiemy, ze jest czas placzu i czas radosci.Wiemy, ze bedzie taki dzien ,kiedy
      spotkamy Anie i Jarka(rodzicow Frania) a oni z radoscia powiedza, ze sa
      szczesliwi!
      Dobry Bog jest DOBRY.Nie porafimy odpowiedziec na wiele pytan, ktore ciagle
      zadajemy. Ale wiem, ze dobry Bog jest naprawde DOBRY.Dowodem na to jest chocby
      to, jak wiele sily odnajdujecie w sobie!
      To wy przezylisci odejscie Waszego Ludzika, to wy cierpicie tak, ze nie mozna
      tego nawet wyrazic slowami, ktos taki jak ja ( i Zbyszek, moj maz) jestesmy z
      boku. Ale wy i wszyscy rodzice, o ktorych pisalam jestescie w naszych sercach i
      umyslach.W kazdej naszej modlitwie!
      Poadrawiamy, Ania i Zbyszek

    • basikrzy Re: Ludzik miałby roczek 02.01.06, 10:14
      płaczemy razem z Wami i zawsze będziemy pamiętać małego Ludzika Arturka
      (nasz Bartuś też jest prezentem od Losu, podwójnym: pod choinkę i na 10-tą
      rocznicę, jest naszym jedynym szczęściem, a jak długo będzie z nami? to wiedzą
      tylko gwiazdy...)
      Baśka mama Bartka HLHS
    • ewelia5 Re: Ludzik miałby roczek 02.01.06, 11:32
      przytulam mocno...
      • monikakonieczka Re: Ludzik miałby roczek 02.01.06, 12:04
        to jest tak bardzo smutne i tak pięknie wyrażone i ubrane w piękne słowa,że nie
        potrafię nic więcej powiedzieć.(*)(*)(*)...
    • aaparzoch1 Re: Ludzik miałby roczek 02.01.06, 12:08
      Cokolwiek bym chciała napisać wydaje mi się nie na miejscu. Tak bardzo mi
      przykro z powodu odejścia Waszego synka. Przez wszystko co piszesz przenika
      ogromna miłość Wasza do Arturka. Dane Mu było trafić na cudownych rodziców,
      rodzinę. Przytulam Was mocno. Ola , mama Radka
    • ewire Re: Ludzik miałby roczek 02.01.06, 21:29
      Nie potrafię powstrzymać się od łez.
      Zawsze płaczę, gdy obok umiera dziecko, gdy widzę rozpacz rodziców.
      Przecież wszystkie dzieci są nasze. Nawet jeśli się nie znamy, jesteśmy w jakiś
      sposób związani ze sobą wspólnymi problemami i bólem.
      Płaczę, bo wiem..., ale boję się myśleć, że nas mogłaby dotknąć podobna
      tragedia.Tak bardzo wierzę, że Alusia będzie żyła!!!!
      Wspominam wszystkie dzieci, które odeszły. Te które znałam osobiście i te z
      opowiadań.
      Nasze najdroższe dzieciaczki...choć takie cudowne, nigdy nie wiemy na jak długo
      dostajemy je od Boga.

      Dla maleńkiego Ludzika (*)(*)(*) Ewa, Alusia, Basia i Mariusz
      • paniiwonka1 Re: Ludzik miałby roczek 03.01.06, 14:23
        dziękujemy wszystkim rodzicom za ciepłe słowa.
        • perelekhlhs Re: Ludzik miałby roczek 05.01.06, 20:36
          sad((
    • gosiap10 Re: Ludzik miałby roczek 03.01.06, 21:22
      Przytulam wirtualnie i zapalam swiatelka dla Arturka.
      (*)(*)(*)
      Czuwaj nad swoimi Rodzicami Dzielny Ludziku!
    • mamamaksia1 Re: Ludzik miałby roczek 04.01.06, 09:22
      Cześć Iwona. Całuję Was serdecznie i obiecuję,że w końcu napiszę do Ciebie
      obszerny, szczegółowy list. Maksio ma sie dobrze, kardiologicznie podobno też.
      Nie czuję się lepsza lub gorsza przez fakt, że Maksio jest. Płakałam tak samo,
      jak dowiedziałam się o Arturku, o Kacperku,o Zuzi, o Nikodemie, o Julce, która
      straciła słuch przez leki. Bo Was, Rodzice znam, bo odejscie każdego dzieciąka
      jest także niszczęściem dla mnie. Nie czuje się wyjątkowa ,że Maksio żyje.
      Wiem, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku....
      Iwona, zapalam światełko dla Arturka (*)(*)(*) a Was ściskam. Magda, Robert i
      Maksio.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka