Dodaj do ulubionych

Pielęgnacja po operacji

22.01.06, 20:41
Jestem świeżo po operacji mojej 8 miesięcznej córki VSD. Z tego co wiem
operacja była rutynowa i na szczęście wszystko przebiegło właściwie. No i jak
to z mamami bywa muszą się zawsze czymś zamartwiać. W tej chwili martwi mnie
troche blizna po operacji. Cały szew wygląda ładnie ale zakończenia a
szczególnie to pod szyjką wygląda brzydko. Zrobił się dość duży strup. Lekarz
z kardiochirurgii kazał tylko przemywać spirytusem salicylowym (ponieważ się
trochę sączył jakiś płyn) a potem ewentualnie natłuszczać.
Czy w tej sytuacji mogę jakoś przyspieszyć gojenie i "zmniejszyć lub
złagodzić" bliznę?

Pozdrawiam
ememka (mama trzech córek)
Obserwuj wątek
    • gosiamarciniak Re: Pielęgnacja po operacji 23.01.06, 07:52
      Moja córka też przeszła operację VSD=ASDII już prawie 10 m-cy temu. Nie
      przejmuj się tak bardzo blizną po operacji, na to po prostu potrzeba czasu.
      Najważniejsze abyś teraz córeczkę umiejętnie podnosiła na ręce: pamiętaj nigdy
      nie podnoś pod pachy! bo może mieć potem krzywy mostek, a to dopiero będzie
      problem.
      Gdy chodzi o bliznę to jak mówiłam najlepiej leczy czas, ale najważniejsze żeby
      nie przesadzac z tym smarowaniem, raczej przemywać, ja bym narazie niczym nie
      natłuszczała dopóki sie dobrze nie zagoi. Bliznę po operacji smarowałam dopiero
      po ok 6 tygodniach od operacji maścią Contractubex - to jest maść na blizny i u
      nas dała dośc dobre efekty, nadal ją czasem stosuję.
      • barbarajarzabek Re: Pielęgnacja po operacji 23.01.06, 09:39
        w tej chwili możesz stosować opatrunki chydrożelowe(produkuje Wiscoplast) są
        bardzo dobre na trudno gojące sie rany, wchłaniają wydzieline i lekko wygładzają
        brzegi rany. słyszałam też wczoraj o PLASTRACH SILIKONOWYCH ponoć są rewelacyjne
        ale drogie. o oba opatrunki musisz pytać w aptece. zamiast spirytusem(może
        piec!) można stosować RIVANOL 1%.
        POZDRAWIAM
        • basikrzy Re: Pielęgnacja po operacji 23.01.06, 11:03
          u nas mówili, żeby nie przemywać spirytusem tylko betadyną (nie za długo), nie
          moczyć za bardzo przy kąpaniu, trzymać w suchości i dbać o przewiew (nie
          zaklejać)
          w ogóle chirurg nam powiedział, że przez pierwsze pół roku nie wolno nic z
          blizną robić, nie wystawiać na słońce, dopiero po pół roku można ewentualnie
          stosować jakieś kremy na wygładzenie blizny, my stosujemy od czasu do czasu
          alantan plus
          B
          • kasiamp1 Re: Pielęgnacja po operacji 23.01.06, 13:05
            Mateusz ma mimo infekcji ladnie zagojona rane, w tej chwili tylko blizne.
            Zszyli mu tak klatke, ze nia ma "zameczka", a jedynie polaczona brzegami skore.
            Tutaj Nie pozwalali nam NIC robic z rana - niczym nie przemywac, nie zamaczac
            przy kapieli i niczym dluuuugo nie smarowac w sensie nawilzania.
            Kiedy mial infekcje i z rany saczyla sie naprawde paskudna wydzielina, mial ja
            wyduszana, a na rane kladziony jalowy gazik.
            • ememka1 Re: Pielęgnacja po operacji 23.01.06, 15:01
              Wielkie dzięki. W tej sytuacji jeśli nic się nie będzie sączyc dam ranie troche
              odpocząć.
              Jak zwykle najcenniejsze są rady doświadczonych rodziców.
              Pozdrawiam
      • ememka1 Noszenie po operacji 23.01.06, 19:25
        Jak w takim razie najbezpieczniej podnosić i nosić dziecko?
        Przed operacją stawała na głowie i bujała się w pozycji czworaczej. W tej chwili
        leży na pleckach i przekręca się na boki, ale boi się przekręcić całkiem na
        brzuszek.
        Od operacji panicznie boi się też wody, a uwielbiała się kąpać.
        Pozd. MM
        • gosiamarciniak Re: Noszenie po operacji 24.01.06, 09:50
          Maja operację przechodziła w 5 mcu życia, wiec wtedy nie była jeszcze taką
          akrobatką jak Twoja córa, miałam wiec trochę łatwiej. Jak pamiętam to przed
          operacją Maja też chętniej przekręcała sie na brzuch a po operacji już nie, po
          prostu chyba ją bolało. Nie możesz swojej córki zmuszać do czegoś czego nie
          chce sama zrobić, ją na pewno wszystko jeszcze boli, najbardziej cięty mostek.
          Sama będzie wiedziała kiedy coś zrobić.
          Gdy chodzi o nosznie dziecka, to jak mówiłam nie wolno unosić pod pachy nawet
          przez 2-3 m-ce po operacji: po pierwsze może boleć dziecko a po drugie grozi
          skrzywieniem mostka, a to potem ciężko naprawić. Ja unosiłam Maję jak
          malutkiego niemowlaka: ręka pod plecy i glówkę i po prostu wszystkich na to
          uczulałam.
          • basikrzy Re: Noszenie po operacji 24.01.06, 14:04
            większe dzieci łapie się za ramiona, ja tak długo jak mogłam Bartka brać na
            ręce, to z przyzwyczajenia tak go podnosiłam, nie pod pachy tylko za ramiona, a
            krótko po operacji, jak przychodziła rodzina i brali go na ręce, to zawsze
            wołałam: tylko nie pod pachy!
            leżeć na brzuchu nie chciał, panicznie bał się kąpania (ale mu przeszło, teraz
            uwielbia) i strasznie płakał przy obcinaniu paznokci (trzymanie za paluszki
            kojarzone z bólem przy pobieraniu krwi z palca na morfologię i gazometrię)
            B
        • k.k.k Re: Noszenie po operacji 24.01.06, 16:48
          Nasza Zuzia przed operacją już biegała, natomiast po zabiegu przez trzy dni nie
          chciała chodzić, była zbyt słaba, ale kiedy się wreszcie przemogła to w kilka
          godzin wróciła do dawnej sprawności! Więc poczekaj cierpliwie, za jakiś czas
          wszystko wróci do normy, trudno leżeć na brzuszku, który boli...
          W szpitalu Zuzia również bała się kąpieli, którą wcześniej uwielbiała i nadal
          uwielbia - niechęć minęła po powrocie do domu. Jednak do czasu odpadnięcia
          wszystkich strupków nie zamaczaliśmy jej klatki piersiowej.
          Po ok. 5 tygodniach od operacji zaczęliśmy smarować bliznę Contractubexem,
          Zuzia to lubi, nawet czasem sama się upomina.
          Nadal podnosimy ją podtrzymując pod pupą lub podając ręce, żeby wstała sama.
          • ememka1 Re: Noszenie po operacji 24.01.06, 17:51
            Dziękuję bardzo. Jestem dużo spokojniesza po tych informacjach.

            POzdr.
            MM

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka