Dodaj do ulubionych

zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZETKI?

31.01.06, 13:40
mozna oszaleć , własnie przeczytałam a angorze jak bardzo ZATRUWAM MOJE
DZIECKO Agatka /5/ lubi pomarańcze i codziennie połowe zjada a tu sie okazuje
,że tam sa przynajmiej -3 trucizny , dlaczego te super gazetki dla dzieci o
tym nie piszą tylko WYCHWALAJą W NIEBIOSA JAKIE TO " ZDROWE" od kilku lat
czytam te super poradniki i co? piszą ,że chlebek zdrowy! prosze przeczytac
badania w Polsce opublikowane w angorze na temat pieczywa w Polsce! czy
naprawdę my matki mamy czas piec chleb i hodowac warzywa i owoce?, ledwo
dajemy rade z praca zawodową , prosze te PORADNIKI O DOKłADNIEJSZE DANE A NIE
SUPER ZDJęCIA.
Obserwuj wątek
    • arras-k Re: zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZE 31.01.06, 13:49
      Wszystko co zjesz w dzisiejszych czasach nie jest w pełni zdrowe. nie należy
      brać tego pod uwagę - a jak sie chce wziać to pod uwagę to wtedy nie można nic
      jeść. Co byś nei zjadała to ktos może napisać, że tu jest chemia, tu i
      tu...Chcesz piec bułeczkę dla dziecka sama to możesz to zrobić, ale ktos
      upierdliwy napisze ci, że do bułeczki dodajesz jajka a jajaka sa od kury która
      je "chemie", dodajesz mleko od krowy, która również nie sama trawka sie żywi, a
      nawet jak trawka to przecież obok trawki jeżdżą samochody i one spalinami
      zatruwaja trawkę i ona już też ma chemie i zjedzona przez krówkę powoduje, zę
      ona daje mleko również z odrobiną chemi...
      Do wszystkiego można sie przyczepić!Możesz jesć pomarańcze i ty i twoja córa,
      witaminę C one maja, chemi też troche bo jednak psikane. Przed tym sie nei
      uchronisz, moższ je spażyć, choc to niewiele da...Lepiej nei myślec o takich
      rzeczach, bo nie ma w tych czasach pożywienia nieskazitelnie zdrowego.
    • antonina_74 Re: zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZE 31.01.06, 14:20
      Jasne, angora to niezwykle wiarygodne źródło informacji. bardziej wiarygodny
      już tylko Fakt smile))
      • olkamaz Re: zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZE 31.01.06, 15:10
        nie bardzo wiem co masz na mysli czy Ty przepraszam się aby nie smiejesz?
        • aga55jaga Re: zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZE 31.01.06, 16:31
          faktem jest (ja też czytałam ten artykuł) znanym nie od dziś (i to nie tylko z
          prasy), iż owoce egzotyczne są pryskane i konserwowane przeróżnymi
          substancjami. Przed podaniem ich dziecku należy je bardzo dokładnie myć i nie
          pozwalać małej bawić się skórkami od tych owoców. I tyle - a co do zawartości
          zdrowotnej cytrusów - no cóż nasza polska kapusta kiszona - czy jej sok ma ich
          znacznie więcej
          • olkamaz Re: zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZE 31.01.06, 17:10
            to napewno racja ale apetyt to rzecz swięta a maluchy raczej za kapusta nie
            przepadają...
            • aga55jaga ha dzieci uwielbiają kiszoną kapustę a także sok z 31.01.06, 21:03
              sok z niej - spróbuj. jeżeli twoje dziecko ma poniżej 2 lat podaj sam sok -
              jeżeli jest większe możesz dać drobnoposiekaną - napewno jej posmakuje,
              podobnie jest z kiszonymi ogórkami - nie wspomnę już o walorach odżywczych i
              witaminowych (samo zdrowie) ale i o oczyszczających przewody żółciowe i
              wątrobę - szczególnie zalecane przy LAMBLIOZIE
    • jusimama1 ku przestrodze 31.01.06, 17:15
      Dwa tygodnie temu pomarańczami zatruła się moja córka, ja dostałam takiej
      pokrzywki, że "wylądowałam" na ostrym dyżurze w szpitalu.Zaznaczam, że nie
      jestem uczulona na cytrusy.Owoce są pryskane niezgodnie z wszelkimi
      obowiązującymi normami.Lekarki wcale sie nie zdziwiły.Uważajcie na cytrusy, ale
      nie popadajcie w panikę.
      • aw271 Re: ku przestrodze 31.01.06, 17:29
        A moj dwulatek po mandarynkach dostal takiej biegunki, ze tez wyladowalismy w
        szpitalu, bo sie odwodnil. W ubieglym roku jadl i nic. Lekarz stwierdzil, ze
        moze byc uczulony,ale najprawdopodobniej byly niezle pryskane. Dzieciakom daje
        jablka, banany i gruszki(u nas jeszcze sa). Robie tez koktajl z mrozonych
        truskawek i starczy. Czekam na sezonowe.
        • aga55jaga Re: ku przestrodze 31.01.06, 21:01
          to prawda mandarynki i pomarańcze są tak pryskane ,że żadna norma tego nawet
          nie przewiduje - ja kupiłam pomarańcze na Boże Narodzenie - leżą do tej pory
          piękne i błyszczące - chcę je przeczekać sprawdzam jak długo wytrzymają???
        • marghe_72 Re: ku przestrodze 31.01.06, 21:16
          banany tez u nas nie rosną smile

          a cytrusy polać wrzątkiem..
    • 5_monika Re: zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZE 01.02.06, 08:28
      banany, pomarańcze, cytryny itd. można kupić w sklepie ekolgicznym, są
      niepryskane, matowe z wyglądu.Np. firmy Salmita z Włoch.
      Pozdrawiam
      • mami7 Re: zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZE 01.02.06, 09:21
        No i nie popadać w paranoję wink
        Jakbys przeczytała raporty jakim powietrzem oddychamy, niekoniecznie na Śląsku, czy w centrum Warszawy.
        Skażona gleba, powietrze, wszędzie chemia toksyny.

        Poradniki z przymrużeniem oka, albo w ogóle nie czytaj wink.
        A dieta z całą pewnością najlepiej urozmaicona.
      • aw271 Do 5_monika 01.02.06, 10:10
        Taaaaaa, tyle ze w moim miescie nie ma takiego sklepusad( Zamawiam przez
        internet, ale to raczej soczewice, make sojowa itd. Niestety nie da sie tak caly
        czas, koszty ogromne.
        • fiska1 Re: pryskane warzywa 02.02.06, 10:12
          Moja mama pracowała 3 miesiące we Włoszech przy uprawianiu i zbiorze pomidorów.
          Od tamtej pory nie kupuje już warzyw sporwadzanych z zagranicy, tylko sezonowe.
          Opowiadała, że 3razy dziennie pomidory byly pryskane różnymi substancjami.
          Więcej w nich chemii niż jakichkolwiek innych zdrowych substancji. Nie kupujcie
          teraz żadnych pomidorów czy ogórków, bo to świństwo!
        • iwciad Re: Do 5_monika 03.02.06, 13:01
          A możesz podać adres? Chętnie bym coś zamówiła.
          • 5_monika Re: Do 5_monika 03.02.06, 13:07
            amrita
            vege.spinacz.pl/str.php?dz=3&Msto=2
    • jaha_mama_magdy Re: zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZE 02.02.06, 14:20
      Moje dziecko wyladowalo na ostrym dyzurze po bananie.
      Nasza pani dr powiedziala zeby nie polewac, nie parzyc wrzatkiem owocow, bo
      wtedy wszystkie substance szkodliwe "wklada" sie do srodka, wystarczy umyc.
    • jusimama1 Re:Do Antoniny_74 02.02.06, 16:25
      Angora przedrukowuje na swoich łamach artykuły z różnych czasopism.Dlaczego
      jesteś taka ironiczna?
      • verdana Re:Do Antoniny_74 02.02.06, 16:30
        A na beczkach z kiszoną kapustą często pojawia się pleśń, którą przed sprzedażą
        sklepy zdejmuja. Rakotwórcza pleśn, nadmieniam.
        Pozostaje życie powietrzem. Zatrutym.
        • aga55jaga Re:Do Antoniny_74 03.02.06, 14:31
          trzeba wiedzieć gdzie robić zakupy - u mnie nie ma takiego problemu. ale z
          drugiej strony pleśn na kiszonej kapuście??? nie wiem ja nigdy nie widziałam -
          cały smak kapusty byłby inny
          • verdana Re:Do Antoniny_74 03.02.06, 17:04
            Skad wiesz, że nie ma? Przecież to co masz w sklepie jest juz wyjete z beczki.
            Albo zdjeta pleśń.
            Smak kapusty się nie zmienia.
      • antonina_74 Re:Do Antoniny_74 03.02.06, 13:43
        Dlatego że bawi mnie porównanie Angory do kolorowych gazetek. A ironiczna
        jestem z natury, od urodzenia wink
    • conchita1 Re: zatrute pomarańcze!!!! CO NA TO KOLOROWE GAZE 04.02.06, 23:52
      To prawda. Ostatnio po mandarynkach dostałam wysypki na nogach (nigdy nie byłam
      na cytrusy uczulona...), moja 2-letnia córka ma po nich szorstką i suchą skórę
      na twarzy i przedramionach, a maluszek karmiony piersią dostał rozwolnienia.
      Potwierdzam: TO TRUCIZNA! Przynajmniej ta partia, która trafiła się nam...

      To zgroza, co czasami można kupić w sklepach. Niedawno skusiłam się na chipsy i
      zjadłam kilka(naście). Strasznie rozbolał mnie po nich brzuch. Mojemu mężowi
      było szkoda ich wyrzucać: wyglądały/ pachniały i smakowały pysznie więc myśląc,
      że mam przerważliwiony układ trawienny zjadł ich więcej ode mnie. Sprawa
      skończyła się wymiotami po kilkugodzinnym bólu brzucha. A on ma naprawdę zdrowy
      żołądek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka