Dodaj do ulubionych

Niestety zęby do leczenia:(

13.02.06, 12:39
Mój prawie trzyletni syn przyjmował jako niemowlę spore ilości żelaza i
niestety pozostawiło to ślady na ząbkach. Dentysta stwierdził poważne zmiany
w jedynce (którą zresztą syn jaki czas temu złamał!) i dwóch górnych
dwójkach. Ząbki wyglądają coraz gorzej. Mają przebarwienia i takie jakby
bruzdy. Reszta ząbków to prawidze białe perełkismile Na wizycie usłyszałam że
dziecko prawdopodobnie będzie musiało mieć tę jedynkę leczoną
kanałowo...myślałam ze sie przewróce, jak to usłyszałam. Toż to ja przeżywam
katusze przy ewentulanym wspomnieniu o leczeniu kanałowym, a co dopiero taki
trzylatek! Zaznaczam, że gabinet specjalizuje się w stomatologii dziecięcej,
mają The Wandt i podtlenek azotu do usypiania, ale czy naprawde nie ma innej
opcji? Czytałam o lapisowaniu, ale nie wiem czy przy takich mocnych zmianach
to daje sens jakis. Wole zeby te zęby były czarne od lapisowania niż zeby
dziecko miało cierpieć!
I co ważne : mój syn ma coś na kształt nadwrażliwości dotykowej, boi się
odgłosów mechanicznych (np. wiertarka, suszarka- to w kontekscie borowania
ewentualnego), chociaż zaskoczył mnie in plus przy tej pierwszej wizycie, bo
bez problemu dał sobie grzebać w buzismile
Nie wiem jak on (i ja) to wytrzymamy....
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Niestety zęby do leczenia:( 13.02.06, 12:47
      Moje dziecko mialo leczona kanalowo piatke. W sumie 4 wizyty, za kazdym razem
      po podaniu 'glupiego jasia'. Nie bylo wyjscia, bo zaczal sie robic stan zapalny.
      Nie pociesze Cie - ale ogladac zeby moje dziecko tez pozwalalo. Na
      widok "wiertarki" jednak zamknelo buzie i nie bylo sily, zeby otworzylo.
      Moze skonsultuj sprawe z innym lekarzem? Ale jesli potwierdzi on koniecznosc
      leczenia, to chyba nie ma na co czekac.
      • mami2 Re: Niestety zęby do leczenia:( 13.02.06, 12:51
        Za tydzień będzie go oglądać inna lekarka z tego gabinetu. Będzie też miał
        pierwszy kontakt z "wiertarką"- jego starsza siostra będzie miała borowaną
        czwórkę, zobaczymy więc jak zareaguje młody. I czy oboje (a moze nawet w
        trójke) nie uciekniemy stamtądwink
    • elwira125 Re: Niestety zęby do leczenia:( 13.02.06, 13:12
      Lapisowanie w takim wypadku nic nie da ,u nas u starszej była taka sama
      sytuacja i lapisowali.Niestedy nic to nie dało zęby zaczęły się kruszyć,potem
      stan zapalny.Doszło do tego że jak miała 4.5r to trzeba było usunąć 6 zębów.To
      dobrze że znalazłaś taki gabinet że chcą leczyć mleczną jedynkę,przeważnie chca
      tylko 4 i 5.A mogłabyś mi powiedzieć czy ten gabinet jest w warszawie ,bo
      jeżeli tak to z chęcią bym wzięła namiary.
      • e_r_i_n Re: Niestety zęby do leczenia:( 13.02.06, 13:21
        W Warszawie moge polecic Elefanta (na Szolc-Rogozińskiego). Lecza wszystko, co
        trzeba.
        • mami2 Re: Niestety zęby do leczenia:( 13.02.06, 13:27
          Niestety, gabinet jest w Rybniku....znanego ostatnio z zaginięcią 8-letniego
          chłopca...sad
          Dzięki za odpowiedzi, powoli oswajam się z myślą o zabiegu....

          pozdrawiam
          mami
        • kasik111 Re: do e r i n 13.02.06, 13:33
          Po proszę o jakiś namiar na priv
          • e_r_i_n Re: do e r i n 13.02.06, 14:36
            www.elefant.med.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka