Dodaj do ulubionych

Tiki u dziecka

20.03.06, 12:26
Witam wszystkich

U mojego prawie 7-letniego syna zaobserwowałam tiki ruchowe. Głownie sa to
niekontrolowane grymasy na twarzy, np. mocne zaciskanie oczu, lub wykrzywianie
buzi. Objawia się to w różnych sytuacjach (często podczas oglądania telewizji,
), ale także podczas zabawy, gdy jest mocno czymś podekscytowany, ale także
gdy jest na czymś bardzo skupiony, gdy np. rysuje, przegląda książki itd.
Bardziej martwi mnie to gwaltowne zaciskanie oczu. Może ktoś z Was miał
podobne sytuacje ze swoimi dziećmi, i ma to już za sobą, albo jest na takim
etapie jak ja, czyli w trakcie.
Nie wiem, jak z tym postepować, czy na każdym kroku mam zwracać uwagę, czy
może własnie w ogóle nie zwracać. Trochę czytałam na ten temat i głownie
piszą, że to minie. I ja tez mam taką nadzieję, że to minie, ale te tiki
trwają już kilka miesięcy (nasilają sie i słabną) A może powinnam udac się z
dzieckiem już w tej chwili do specjalisty.
Będę wdzięczna za każdą Waszą podpowiedź.
Najlepiej bazować chyba na doświadczeniach innych. Dlatego się tu znalazłam.
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Tiki u dziecka 20.03.06, 12:43
      Powinnaś iść do neurologa - jeśli stwierdzi, ze to nie jego branza, to do
      psychologa.
      Wiem na pewno, ze zwracać uwagi nie wolno. Wypróbuj na sobie - poproś kogoś,
      aby co 15 minut mówił Ci, abys nie przełykała śliny. Pod koniec dnia będziesz
      to robiła bez przerwy, bez mozliwosci powstrzymania sie.
      Mój mąż miał tiki nerwowe w tym samym wieku. Czasem jeszcze , jak jest
      zdenerwowany to chrząka. Ale ogólnie tiki minęły bez sladu i bez szkody dla
      zdrowia i rozwoju.
      • anecia77 Re: Tiki u dziecka 20.03.06, 13:15
        No właśnie głownie chodzi mi o to czy zwracac uwage czy nie. Mam wrażenie, że
        jak nie mówię nic, to mój syn robi to nagminnie, a jak zwracam uwagę (oczywiście
        bez żadnych nerwów itd.) to jakby sie kontrolował. Ale to może takie złudzenie.
        W końcu nie siedzę z nim i non stop go nie obserwuję. Może rzeczywiście spróbuję
        z tym neurologiem. To się zaczęło ni z tego ni z owego, nie było spowodowane
        żadnym wydarzeniem, które mogło mieć wpływ, że zaczął się tak zachowywać.
        Wyeliminowałam już wszystkie możliwe sytuacje i raczej wzięło mu się to samo,
        nie wiadomo skąd. Ale może to właśnie powinien ocenić lekarz. Dzięki...
    • mamuska85 Re: Tiki u dziecka 20.03.06, 14:50
      Moje dziecko miało tiki twarzy. Na początku szukałam pomocy u neurologa. Przepisał leki wyciszające, ale jak przeczytałam skutki uboczne, to złapałam się za głowe. Ponieważ leczę dziecko homeopatia, to przedstawiłam ten problem owemu lekarzowi i ten przepisał mi granulki z zastrzeżeniem, żeby nie zwracać dziecku uwage na jego zachowanie. Pomogło.
      • anecia77 Re: Tiki u dziecka 20.03.06, 22:35
        Właśnie też wydaje mi się, że nie powinnam zwracać mu uwagi, z tym, że te jego
        tiki sa bardzo widoczne, zwłaszcza zaciskanie oczu. Staram się jak najmniej to
        robić. Tłumaczę mu ( w ogóle dużo rozmawiamy), że jak zostanie to zauważone
        przez rówieśników, może mieć problem (jak dotąd nie było) zwłaszcza, że idzie
        od września do I klasy. A wiadomo jakie sa dzieci. Z tym, że zdaję sobie
        sprawę, że on to robi bezwiednie i wcale się nad tym nie zastanawia i tym
        bardziej nie potrafi tego kontrolować.
        Możesz mi powiedzieć, jakie to sa granulki? (czy też uspakajające) Gdy udam się
        do lekarza (co prawdopodobnie nastąpi niebawem) postaram się zasugerować
        właśnie jakimś łagodnym lekiem, który nie ma skutków ubocznych)pozdrawiam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka