magdapik
29.03.06, 20:54
Moja 4 letnia córka w weekend dostała jakiegoś stanu zapalnego układu
moczoweg. Sikała często ale mało, bolało ją przy sikaniu. Tak jakby zapalenie
pęcherza. Dawałam jej duzo pić i furagin. W poniedziałek zrobiłam badanie
moczu i wyszło, że jest w nim: leukocyty, krwinki czerwone, ciała ketonowe,
azotyny (azotany?), bakterie.
Poszłam z wynikiem do lekarza i przepisał Augmentin, no-spę i lakcid. Furagin
kazał odstawić i oczywiście mocz dać na posiew.
Mała dostała 2 dawki antybiotyku i po tym (?) straszną biegunkę. Do wieczora
ją bardzo męczyło. Zadzwoniłam do lekarki i kazała jej dać lek przeciw
biegunce i jeszcze poczekać w zależności jaki będzie wynik posiewu. W nocy
był spokój. W ciągu dnia było trochę lepiej niż dnia poprzedniego, ale i tak
biegunka była. Za to wynik posiewu był ujemny.
Córkę już ten pęcherz nie męczy, ale biegunka dalej jest. Lekarka
stwierdziła, że dobrze by było podawać ten antybiotyk przez 5 dni i
ewentualnie objawowo dawać ten lek przeciwbiegunkowy. Ona nie jest pewna czy
ta biegunka jest po tym Augmentinie. Po antybiotyku mam jej dawać furagin
przez 5 dni po pół tabletki na noc.
Sama nie wiem co o tym myśleć. Taka biegunka przez cały czas może przecież
wycieńczyć dziecko. Mam jej dawać ryż, a ona już ryżu nie chce. Marchewki nie
lubi. Jest w ogóle mało rzeczy które lubi. Cały dzień prawie nic nie je (już
2). Druga sprawa to picie. Zawsze miałam z nią problemm żeby coś wypiła.
Teraz ciągle ją namawiam i jej podstawiam, ale toleruje tylko sok jabłkowy.
Nie wiem czy to dobrze przy biegunce?
Dodam, że mała czuje się dobrze, nie gorączkuje. Dziwi mnie tylko dlaczego
ten mocz wyszedł taki niedobry? Co to może być jeżeli bakterii nie ma? No i
co z tą biegunką, co małej dawać do jedzenia?
Będę wdzięczna za każdą opinię.