20.04.06, 18:30
Witam...

Moja 3-miesięczna córeczka bardzo cierpi z powodu codziennych, długotrwałych
kolek. Ma bardzo szybką przemianę materii. Załatwia się właściwie bez
przerwy - nawet nie potrafię zliczyć ile razy na dobę.
Ktoś mi poradził podawać jej kleik ryżowy. Czy to dobry pomysl?
Obserwuj wątek
    • koza_w_rajtuzach Re: Kolki 20.04.06, 18:31
      Zastanawiam sie czy to przypadkiem nie moze byc jakas alergia? Mala jest
      karmiona piersia.
      • monisia98 Re: Kolki 20.04.06, 19:00
        kleik ryżowy na kolki napewno nie pomoże a podawanie 3 mieś. dziecku karmionemu
        piersią kleiku ryżowego bedzie sie równało z zakonczeniem karmienia piersia -
        wiec raczej nie radzę ci tego robić.
        Jesli chodzi o kolki u mnie oprócz przetestowanych wszystkich preparatów (typu
        herbatki, anyzki, koperki, kropelki , i specyfiki Debritat itd itp) nic nie
        pomagało jedynie na chwile, kolki objawiałay sie najsilniej na wieczór - mój
        syn miała bardzo silne kolki i ręce mi opadały ze zmęczenia az do roku i 2
        mies. jedynie pomagała kapiel - bo rozgrzewa brzuszek i dziecko nie czuje bólu -
        i druga moja sprawdzona metoda kładzenie dziecka na brzuszku podczas dnia i
        podczas nocy jak tylko potrafił unieść i przełozyc główke z jednego boku na
        drugi - na noc kładłam pod brzuszek termoforek z ciepłą wodą który jak tylko
        wystygał mały budził sie jak w zegarku co 1,5-2 godz. Genaeralnie jak spał 30
        min w łóżeczku nie napinając sie i nie prężąc nóżek to był cud nad wisłą.
        Odstawiłam już wszystko kawę , smażone jedzenie , jadłam tylko gotowane i bez
        soli i przypraw bo one też mogą powodować kolki u dziecka - więc zwróć ugage na
        to co jesz - to troszke pomoże - sama zobaczysz efekty. Jak masz pytania napisz
        na priv. Moge tak pisac i pisać o kolkach bo mój horror z nimi trwał do roku i
        2 mies.
        • koza_w_rajtuzach Re: Kolki 20.04.06, 20:27
          Wiem, że kleik ryżowy nie jest na kolki. Ponoć jednak spowalnia przemianę
          materii, a moje dziecko załatwia się non-stop.
          Gdy Klara była młodsza podawałam jej Plantex. Pomagał, ale tylko na chwilę.
          Ostatnio podawałam jej herbatkę z kopru włoskiego, ale musiałam zrezygnować.
          Miałam wrażenie, że jest jeszcze gorzej. Kiedy mała załatwiała się po niej, to
          w takich ilościach, że wylatywało jej plecami (a nakładam jej już rozmiar
          pieluch maxi, więc to nie rzecz w przymałych pieluchach).
          Wierzę, że kąpiel pomaga na kolki, ale moja córka boi się wody jak ognia,
          dlatego oszczędzam jej częstych kąpieli sad. Ale ogólnie z rozgrzewaniem
          brzuszka spróbuję. Choć trochę powinno jej to ukoić ból.

          Tak w ogóle to jestem pod wrażeniem, że tyle czasu wytrzymałaś z kolkami u
          swojego syna. Naprawdę jesteś bardzo doświadczona.musisz być bardzo
          doświadczona.

          Aha, dlaczego uważasz, że podanie kleiku ryżowego równa się z zakończeniem
          karmienia piersią? Jeśli bym jej podała, to raczej nie w dużych ilościach..

          A co do diety, to trochę mi siebie szkoda, ale chyba rzeczywiście powinnam na
          nią przejść sad.
          • monisia98 Re: Kolki 20.04.06, 20:55
            niektórzy lekarze radzili mi przykładać ciepłą pieluchę na brzuszek dziecka
            oczywiscie nie wrzacą (tez dobrze rozgrzewa), poza tym jak pisałas o koperku
            sutuacja wyglada tak ze na jedne dzieci działa koperek na inne dzieci nie nawet
            wywouje większe bóle - u mnie jedynie pomagał anyżek parzony jako herbatka -
            rumianek, koperek i inne herbatki wywoływały jeszcze wieksze bóle. Pamiętaj też
            o każdorazowym odbiciu ponieważ powietrze połykane podczas karmienia wywołuja
            jeszcze wieksze kolki. Dlatego tak wazne jest kładzenie dzieci kolkowych na
            brzuszku bo one samodzielnie poruszając sie masują sobie brzuszek i pomagaja
            odejśc zgromadzonym gazom. Wiem że zaraz odezwie sie mama z historią o śmierci
            łóżeczkowej ale jesli sie boisz aby dziecko w nocy spało na brzuszku kładz go
            tylko podczas dnia i wtedy nie bedziesz sie bała że cos sie stanie. Poza tym
            kiedy ja juz padałam ze zmeczenia od płaczu dziecka i noszenia moj mąż brał go
            na swój brzuch i przesuwał go w dół i w górę masując jego brzuch o swój i wtedy
            mały sie uspokajał i przestawał płakać.
            Co do kaszki napisałam tak dłatego że dziecko szybko sie przyzwyczaja do
            pokarmu sztucznego i może przestać od ciebie jeść. Ale jeśli dasz kilka
            łyżeczek dziennie tak aby ten stolec troszke polepszył sie może nie bedzie tak
            zle.
            Słyszałam ostatnio że dziewczyny na forum polecały jakieś kropelki cud na kolki
            lecz nie było ich za moich czasów - może warto spróbowac tego specyfiku - u
            mnie w każdym razie żadne nie skutkowały.
            Już po pół roku jedzenia warzyw gotowanych i mięsa bez smaku i zapachu
            gotowanego jak przechodziłam obok fast foodów to myslałam że napadane na ten
            bar szybkiej obsługi. Tak mnie soki trawiły - dzieki bogu mój maż był tak
            wyrozumiały ze jadł to co ja a jak chciał cos podjesc to szedł na miasto żebym
            zapachu pieczonego kurczaka lub innych smażonych nie czuła - wiec po ponad roku
            wygłodzenia - tak ja to nazywam ale zatem bardzo zdrowego jedzenia jak dorwałam
            sie do normalnego jedzenia to nie wiedziałam co chce zjeść... Sama rozumiesz.
            Pozdrawiam i życze wytrwałosci w walce z kolkami. Acha jak dziecko pręży nóżki
            to dobrze jest je połozyc na przewijaku i zginac nózki do brzuszka wtedy tez
            ułatwisz mu odchodzenie gazów.
            • koza_w_rajtuzach Re: Kolki 20.04.06, 21:58
              Dzięki za odpowiedź smile.

              Co się tyczy każdorazowego odbijania, to w nocy sobie je odpuszczam. Nie chcę
              rozbudzać córki, bo gdy śpi tak jej nie boli. Karmię ją przez sen i tylko
              dzięki temu mam spokojne noce. Zastanawiam się czy rzeczywiście słusznie
              postępuję.
              Nie boję się śmierci łóżeczkowej, tym bardziej, że córka śpi razem ze mną. Mała
              jednak raczej nie przepada za leżeniem na brzuchu. Zastanawiam się czy to jest
              rzeczywiście wygodna pozycja do spania. Zawsze wydawało mi się, że leżenie na
              brzuchu może wywołać większy ból brzucha. Ale to w końcu Ty jesteś ekspertką,
              więc spróbuję Twoich metod. Zobaczymy co z tego będzie smile.
              Z tym podnoszeniem nózek do góry, to też zauważyłam, że wspomaga to odchodzenie
              gazów. Często wykonuję ten zabieg, ale to jeszcze mało. W kropelki cud raczej
              nie wierzę, ale warto spróbować. Znasz może ich nazwę?

              Mówisz, że pół roku jadłaś tylko gotowane. Czy rzeczywiście to pomogało Twojemu
              synkowi? Widziałaś efekty tego?
    • merlana Re: Kolki 20.04.06, 20:09
      pij herbatki nz hipp-a na trawienie i fajne jest też z gerbera z kopru
      włoskiego,to przenika z mlekiem do dziecka i na pewno pomoże chociaż trochę
      pozdrawiam
      • phantomka Re: Kolki 20.04.06, 21:47
        Dieta matki bardzo czesto nie ma nic wspolnego z kolkami. Sama bylam na diecie
        przez pierwsze 3 tyg. i mala miala wtedy ataki kolki, skonczylam diete, podalam
        mlodej debridat i kolki minely jak reka odjal. Zreszta znam kilkoro dzieci,
        tkroym ten syrop pomogl. Poza tym sprobuj podawac lakcid lub lakcidofil. Jezeli
        chodzi o pozycje do noszenia przy kolce, to poloz malego na rece tak, zeby
        brzuch byl na dloni, a reszta ciala wzdluz reki, druga reka przytrzymuj mu jego
        raczki.
    • elicha3 Re: Kolki 20.04.06, 22:03
      Witam,
      mój synek miał kolkę tylko raz jedyny i to bardzo późno - skończył wówczas cztery miesiące. Od samego początku jednak, odkąd tylko przyszedł na świat, ja miałam przygotowane polecone mi przez koleżanki z "basenu dla przyszłych mam" kropelki niemieckie "Sab Simpleks". Pomogły bardzo szybko. Przyjaciółka stosowała natomiast "Infacol" i też była zadowolona z rezultatów. Inne mówiły o masażach brzuszków. Wszystkie na pewno stosowały ciepłe kąpiele lub okłady. Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka