Dodaj do ulubionych

Stulejka!!!

25.04.06, 11:50
W jakim wieku da się stwierdzić, że chłopak ma stulejkę? Mój synek ma 5
miesięcy i obawiam się, że może ją mieć. Czy może w takim wieku trudno
jeszcze stwierdzić, czy wszytsko jest w porządku czy nie? Bardzo proszę o
Wasze doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • iljana Re: Stulejka!!! 25.04.06, 12:28
      NIe należy wyciągac pochopnych wniosków. Jeśli siusiu leci dobrze, nie zbiera
      się pod napletkiem tworząc balonik, to nie powinno być źle. na jakiej podstawie
      tam myślisz, że mały mógłby mieć stulejkę? Opinie są podzielone, ale lekarze
      pediatrzy / chirurdzy/urolodzy zwłąszcza płci męskiej, odradzają by inwazyjnie
      ściagac napletek. mozesz sama lekko odsuwać, tyle ile się da. Zakraplać
      glicerynę, by się nie sklejało. a jak bardzo chcesz by napletek odkleił się -
      smaruj 2-3 w tyg kuteridem - steryd. Ta maść pokazała wielu lekarzom, ze
      okręlony siusiak nie cierpiał na stulejkę.

      moi synowie mieli sklejone napletki i z czasem one sie otwierały. Ale chodziłam
      do lekarza od siusiaków na konsultację.

      • iwasia123 Re: Stulejka!!! 25.04.06, 12:53
        Podejrzewam, że mały ma stulejkę, gdyż nie mogę odciągnąć mu napletka.
        • iljana Re: Stulejka!!! 26.04.06, 09:24
          Tak jak w poście BEATY.

          Nigdy nic na siłę, ale juk juz dojdzie do ranek na napletku to rób okłady z
          kory dębu (zaparzonej). Nie dawaj też by lekarze w celu oglądania siusiaka
          zsuwali go. Ja z tego powodu 3 razy okładalam korą, płakalm gdy widzialm jak
          leci troszke krwi.

          Potem na samym wejściu głośno mówilam do lekarza - prosze nie ruszac siusiaka,
          jesteśmy pod kontrolą dr... w tej sprawie. A jak lekarz sie zapedził, do
          oglądania przyrodzenia dziecka - to złapałam za rękę. Było wielkie zaskoczenie.
          Cóż - mój syn -i rany leczę ja. Dziękuję bardzo.

          Mam 2 synów i u kazdego nieco inaczej napletek się odklejał. u jednego trudniej
          usuwała się mastka i widac było że się gromadzi wokól żołędzi. Ale specjalista
          (mężczyzna) jak poszlam - powiedział - czekać samo wyczyści się. I rzeczywiście
          jak syn miał 1,5 roku wszystko w ciagu jednego tyg wysunęło się.
          Zauważyłam że lekarze -kobiety - bardziej namawiają na zsuwanie. Mężczyźni -
          nie.

          Będzie dobrze.
    • bea-ta Re: Stulejka!!! 25.04.06, 13:16
      Do końca 3rz dziecko ma fizjologicznie przyklejonyy napletek i nie ściga sie go!
      Do roku Twoje zabiegi ograniczaja sie do odchylenia napletak , delikatnie na
      tyle ile sie da i umyciu siusiaka. POskonczeniu przez dziecko roczku robisz
      intensywniejsze czynności- także pod koniec kapieli ściagasz napletek delikatnie
      ile sie da, po kila razy, za każdym razem troszke mocniej( ale nie zbyt mocno,
      aby go nie zedrzeć z siusiaka, bo moze dojśc do jego popekania i blizn , które
      dopiero spowodują stulejke), codziennie w kapieli gimnastykujesz napletek, jest
      elastyczny i systematycznie ściagając go i naciagając powinien coraz pardziej
      schodzic. Przy czym nic na siłe, bo łatwo o pekniecia, stany zapalne itp.
      Jak pod koniec 3rż dziecku nadal nie drgnie nic a nic napletek to wówczas
      chirurg dzieciecy przepisuje steryd, którego działaniem uboczym jest ścieńczenie
      skóry, to ułatwia ściagnięcie napletka bez uzycia skalpela. Dochodz do tego
      wzwody, które ma dziecko i napletek samoczynnie się cofa.
      To co opisałam jest fizjologią!Nie stulejka z która myli się przyklejenie
      napletka. Kazdy maluch ma przyklejony napletek do prącia a niektóre moga miec
      stulejkę.
      Stulejka jest wówczas kiedy cofając napletek nie widzisz ujścia cewki moczowej
      na żołedzi, kiedy przewężenie napletka utrudnia siusianie, mocz dostaje sie pod
      napletek dając efekt balonika w czasie siusiania- zobaczyc to łatwo- rozbierz
      syna i zobacz jak siusiak zachowuje się w czasie sikania.
      Ten balonik - mocz pod napletkiem powoduje, że robi sie stan zapalny a drogą
      wstepująca od bniego dochodzi do zak. ukl. moczowego. Potwarzające sie zakażenia
      dają zmiany i blizny w nerkach do czego nie można dopóścić i dlatego robi sie
      operacyjne uwunięcie stulejki w krótkotrwałym znieczuleniu ogolnym.
      czasem pomaga się tez odkleic napletek, ale to ok. 2-3 rż, wówczas w por.
      chirurgicznej po znieczulaniu miejscowym chirurg skaleplem oddziela napletek od
      prącia, ale jest to bolesne dla malucha, dlatego trzeba po 12mz regularnie
      gimnastykowac napletek- codziennie( zaniedbanie kilkudniowe niweczy sprawe, bo
      znów się napletek zrasta z prąciem) i lepiej zastosowac steryd.
      Tak więc zobacz jak wyglada siusianie i bron Boże nie sciagaj nic na siłe, bo
      zrobisz maluchowi krzywde!!!!Delikatnie pod koniec kapieli ściagasz napletek i
      myjesz to co sie ukaże,b. delikatnie!Ja zaczęłam dopiero takie mycie od 6mż,
      kiedy dziedzius i jego siusiak pozwalały na spokojne manewry!Beata
      • anus1113 jestem za ściąganiem 26.04.06, 19:29
        MY ŚCIĄGALIŚMY ZA SŁABO i jak się okazało w 6 miesiącu że ma niby stulejkę i że
        może być nacinany mocno się za niego zabrałam trwało to 4 miesiące i jest duża
        poprawa bez wizytu u chiurga. Dziennie po kąpieli naciągałam siusiaka
        energicznie w dół i później jeszcze raz na początku smarowałam neomecyną lub
        detromecyną dlatego że małemu zaczeła pękać skórka <plamił lekko krwią> teraz
        linomagiem natłuszczam i główkę siusiaka widać bez problemu lekko ściągam i
        już. jestem za ściąganiem, kiedyś to było praktykowane i uważam że teraz też
        powinno się o tym więcej mówić. A dzieci są różne u mojej kuzynki nie trzeba
        było raz w tygodniu przemywała wacikiem i tyle samo sie wypłukiwało ale jesłi
        nie to trzeba ta skórę naciągać i smarować żeby zrobiła się bardziej
        elastyczna smile)


        co dzień wiem więcej na temat zdrowia i rozwoju swojego dziecka
        • iljana Kazdy siusiak inny ale delikatność nie zaszkodzi 26.04.06, 22:17
          Wiem od lekarza, ze uszkodzenia napletka moga powodowac blizenki, a one w
          efekcie mogą prowadzić do upośledzenia ściągania napletka.

          Nic na siłę.Popytajcie chłopakow jak to jest. Kuterid bezinwazyjnie odklei
          napletek. Wiem steryd, ale jak posmaruje się 3 razy w tyg a napletek
          się "uwolni" to potem już trzeba pilnowac by codziennie natłuszczac
          zapobiegajac ponownemu przyklejeniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka