Dodaj do ulubionych

węzły chłonne raz jeszcze

25.05.06, 00:11
Mój piętnastomiesięczny synek ma powiększone węzły chłonne po obu stronach
szyi. Zarówno te przy obojczykach, jak i niektóre powyżej. Węzły są nieduże i
niebolesne - jak małe ziarenka kukurydzy. Dziś wyczułam, że powiększone są
również węzły pachwinowe.
Sama od kilku miesięcy mam podobnie powiększone węzły szyjne: wyczuwalne pod
palcami małe guzki, niebolesne, niewidoczne gołym okiem i wcale niełatwe, do
znalezienia, poza jednym. Miałam robioną morfologię z rozmazem i OB - OB
lekko podwyższone, ale w międzyczasie przyjmowałam anatoksynę przeciwtężcową.
Synek będzie miał badania krwi w piątek, ale ponieważ umieram ze strachu, to
tu pytam, czy ktoś tak miał i co to może być? Oczywiście panikuję w kwestii
chorób nowotworowych, zarówno jeśli chodzi o dziecko, jak i o mnie.
Ale ostatnio zastanowiłam się, czy to nie jakieś np. uczulenie? Czy przy
alergiach węzły mogą się powiększyć i utrzymywać w takim lekko powiększonym
stanie całymi miesiącami?
Obserwuj wątek
    • dorotakatarzyna Re: węzły chłonne raz jeszcze 25.05.06, 08:23
      Z powodu węzłów trafiłam z córka do hematologa. Miała powiększone wszystkie, na
      szyi wielkości śliwki. Hematolog pocieszał, że panikować trzeba gdy powiększony
      jest jeden węzeł. Morfologia była ok, tylko w rozmazie eozynofile lekko
      podwyższone - 8. Lekarz sugerował, że są to węzły odczynowe, czyli np. po
      szczepieniu. W tej chwili sprawa się rozwiązała - po pół roku strachu węzły po
      prostu się zmniejszyły, są normalne. Ja podejrzewam, że to mogła być np.
      toksoplazmoza albo inna choroba pasożytnicza (lamblie i zwykłe robaki
      wykluczyliśmy), ale lekarz twierdził że nie ma takiej potrzeby i nie chciał dać
      skierowania na badania. Nie wiem jak jest z alergią, ale moje staresze dzieci
      miały alergię, a węzły miały normalne.
    • atawi1 Re: węzły chłonne raz jeszcze 25.05.06, 08:56
      mojej córce w wieku 2-3 lat wyskoczyły dwa guzki na szyi. Lekarz skierował nas
      do onkologa po zrobieniu badań którey zapewnił nas, że wszystko jest w
      porządku. Diagnoza była taka - węzły musiały wyskoczyć przy infekcji i
      podobnież niektórym dzieciakom z czasem się wchłaniają i niektórym już tak
      zostaje. Mojej córce tak zostało a ma prawie 9 lat. Przyznam szczerze, że co
      jakiś czas macam rękoma czy przypadkiem nie rosną. Moi znajomi mieli podobny
      problem z dzieckiem - okazało się że wszystko w porządku. Ich synek też jest z
      tym co jednak pozostały powiększone węzły.
      Głowa do góry - napewno wszystko jest OK.
      • staszka1974 Re: węzły chłonne raz jeszcze 25.05.06, 09:01
        Miałam z cóeką podobny przypadek jak moje poprzedniczki z tego wątku. Też
        wylądowaliśmy na Hematologii i Onkologii, ale okazało się, że wszystko jest OK
        (czyli powiększenie węzłów po jakiejś infekcji). Z tego co wiem, alergia nie
        powoduje powiększenia węzłów. Poczytaj archiwalne wątki, jest cała ich masa na
        temat powiększenia węzłów chłonnych. Pozdrawiam i życzę zdrowia!
      • atawi1 Re: węzły chłonne raz jeszcze 25.05.06, 14:43
        atawi1 napisała:

        > mojej córce w wieku 2-3 lat wyskoczyły dwa guzki na szyi. Lekarz skierował
        nas
        > do onkologa po zrobieniu badań którey zapewnił nas, że wszystko jest w
        > porządku. Diagnoza była taka - węzły musiały wyskoczyć przy infekcji i
        > podobnież niektórym dzieciakom z czasem się wchłaniają i niektórym już tak
        > zostaje. Mojej córce tak zostało a ma prawie 9 lat. Przyznam szczerze, że co
        > jakiś czas macam rękoma czy przypadkiem nie rosną. Moi znajomi mieli podobny
        > problem z dzieckiem - okazało się że wszystko w porządku. Ich synek też jest
        z
        > tym co jednak pozostały powiększone węzły.
        > Głowa do góry - napewno wszystko jest OK.


        Jeszcze jedno. Moja córka nie jest typowym alergikiem ale wykazuje takie
        skłonności.
    • spuru Re: węzły chłonne raz jeszcze 26.05.06, 15:23
      mój synek (teraz 20 m-cy) też miał powiększone węzły za uszami, na szyjce, pod
      pachami i pachwinowe. Byłam u hematologa, na badaniach krwi (leukocyty były
      trochę podwyższone) ale wszyscy mnie uspokajali, że to po infekcji (synek miał
      różyczkę ok pół roku wcześniej). Pani hematolog, a przy okazji ordynator
      oddziału dziecięcego twierdziła, że przy alergiach raczej węzły się nie
      powiększają. I wszyscy zgodnie twierdzili, że u maluszków to normalne, bo mają
      cienką tkankę tłuszczową i wszystko jest lepiej wyczuwalne. Dostałam tylko
      zalecenie żeby po pół roku znowu zrobić badanie krwi z rozmazem. Aha u takich
      malutkich dzieciaczków lepiej upierać się żeby pobierali krew z palca, tak przy
      okazji, bo to znacznie mniej stresujące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka