Dodaj do ulubionych

Kontrowersyjny ortopeda

20.07.06, 10:43
Niedawno bylam z moim synkiem (16 mcy) na wizycie kontrolnej u ortopedy.
Wszystko ok z jego nozkami i chodem. Tylko pani doktor wydaje mi sie dziwna, a
na pewno jej poglady. Otoz dzieci powinny caly dzien od rana do wieczora
chodzic w butach z wysoka cholewka, mocno zawiazanych i z jak najtwardsza
podeszwa. Uwaza ona ze stopa powinna byc mocno przez but trzymana, a dzieki
twardej podeszwie pracuje ona podobnie jak w chodakach. Bron Boze miekkie
kapcie, chodzenie na bosaka! Nie polemizowalam z nia, ze wg mojej wiedzy
wszystko to wyglada troche inaczej (moja wiedza wywodzi sie przede wszystkim z
czasopisma Dziecko): w domu na bosaka, na dworze w butkach o elastycznej
podeszwie - nota bene moje dziecko wlasnie tak pomyka. Moze wynika to z wieku
pani doktor (na moje oko to tak najmarniej 65). Na moj chlopski rozum to
wlasnie na bosaka i w miekkim bucie (tzn gora sztywna, podeszwa mieciutka)
stopa pracuje najwiecej, i w chodakach ale tam stopa trzyma sie buta a nie
odwrotnie. Co o tym sadzicie? To ja o czyms nie wiem? Czy moze pani doktor ma
przedpotopowe poglady? Co mowia wasi ortopedzi?
Obserwuj wątek
    • aurelia70 Re: Kontrowersyjny ortopeda 20.07.06, 15:18
      Mój ortopeda uważa - a ja razem z nim - że dziecko do lat 4 powinno chodzić na
      bosaka lub w czym chce, byleby mu było wygodnie. Na wieśc o zaleceniach o
      jakich piszesz, powiedział, że powinny być srogo karane. Żeby sobie lepiej
      uzmysłowić takie pomysły wyobraźmy sobie, że zamiast szytywnych butków
      zakładamy gips na stopy i kostki. I tak na 2 lata. Potem gips zdejmijmy i co:
      mięsni brak, ścięgna cieniutkie jak niteczki, stawy zesztywniałe.
      SWłąśnie chodząc na bosaka, po róznym ternie, nierównościach, pracują mieśnie i
      ścięgna, wzmacaniają się i kształtują.
      Nie, nie nalezy zakladać dziecku sztywnych butów. Acha, i butki niech sobie
      samo wybierze: mojej córce mierzę w sklepie kilka par (takich lepszych) i jedną
      z nich wybiera i nie chce jej zdjąć. Wiem, że jej wygodnie smile)
      • zyrafffa Re: Kontrowersyjny ortopeda 20.07.06, 16:04
        Dzieki za opowiedz. Poglady tej pani doktor (mimo ze jest z dobrego
        warszawskiego szpitala) pochodza chyba poprostu z poprzedniej epoki, a ona sama
        jest malo reformowalna. Moja tesciowa tez na mnie naciskala zebym dziecku
        sprawila buty do chodzenia jak tylko zaczal chodzic. Na szczescie przyjela do
        wiadomosci ze moje dziecko bedzie biegac w podgumowanych skarpetach - bo
        ortopedzi teraz sadza ze tak jest najzdrowiej.
    • anek.anek Re: Kontrowersyjny ortopeda 20.07.06, 22:40
      moi ortopedzi, którzy są wyspecjalizowani w wadach stóp (bo takową ma syn) chyba
      by tę panią doktor do sądu podali za takie rzeczy.
      Takie buty można nosić, ale wyłacznie przy wyraxnym wskazaniu ortopedy z powodu
      jakiegoś schorzenia, ale zdrowa stopa powinna mieć jak najwięcej ruchu.
    • hermenegilda58 Re: Kontrowersyjny ortopeda 23.07.06, 13:53
      Krytykując lekarkę, powinnyście miłe panie pamiętać- bądź też wiedzieć o
      istnieniu kilku szkół ortopedycznych jakie mogą prezentować wasi lekarze.
      Dawniej zalecało się dzieciom obuwie trzymające staw skokowy, sznurowane, z
      twardą podeszwą. Tak było-na takiej szkole wychowało się wiele pokoleń nie
      tylko Polaków, ale również europejczyków. W trakcie rozwoju Ortopedii,
      biomechaniki narządu ruchu, zwrócono uwagę na prawidłową prolulsję stopy,
      znaczenie elstycznego obuwia. Chodzenie dziecka w domu na "bosaka", czy też w
      skarpetkach z gumową tzw podeszwą ma swoje plusy i minusy - przeczytajcie to
      miłe Panie. Podłoga jest "twarda"-zaleca się dzieciom chodzenie boso po piachu,
      po trawie.Znajdźcie proszę same różnicę między jednym a drugim podłożem, może
      to da Wam trochę do myślenia. Nie krytykujmy w lekarzy "starej daty".
      Z praktyki wiem,że rodzice mają "zawsze" rację.
      Powiedzcie zatem, moi mili - skąd tak dużo wad stóp u dzieci; skąd tak dużo wad
      postawy u dzieci?
      Czy odpowiedzialność za istniejącą sytuację ponosi tylko Służba Zdrowia, czy
      może NAWYKI WYNIESIONE Z DOMU warunkują ten problem.
      Wydaje mi się, że to ciekawy temat do dyskusji.
      Przepraszam,jeśli moje spostrzeżenia nie pokrywają się z Państwa opinią.
      • magdamroziuk Re: Kontrowersyjny ortopeda 23.07.06, 14:18
        Ja jako dziecko chodziłam w domu boso po parkiecie i nie mam żadnych wad
        postawy.
        Jeżeli "stara" szkoła kazała nosić twarde obuwie (to dla mnie jak ubrać 2
        kartony na nogi), to czemu dalej było tyle wad postawy? Mnie przekonało to co
        napisali w książce "Drugi i trzeci rok życia dziecka" Eisenberg, Murkoff,
        Hathaway. Czyli, że najzdrowsze stopy mają ludy, które nigdy nie używały butów.
        Aha, zalecenia, że boso tylko na miękkim, pochodzą właśnie z tej starej szkoły,
        do kompletu ze sztywnymi butami.

        To nie jest tak, że rodzice "zawsze" wiedzą lepiej - po prostu matka widzi
        dziecko 24 godziny na dobę i widzi, że takie czy inne buty dziecku albo służą,
        albo nie. Moje dziecko kategorycznie odmawiało noszenia bucików typu "Postępy",
        było mu po prostu niewygodnie. Stopa bardzo ładnie się wysklepia, mimo biegania
        po twardej podłodze na bosaka.

        Bo to pewnie i tak bardziej genetyczne. U mnie w rodzinie wszyscy mają ładne
        stopy i proste nogi.

        A ja największe problemy na stopach miałam tylko i wyłącznie od butów - czasem
        jakiś odcisk, albo pęcherz.
        • verdana Re: Kontrowersyjny ortopeda 23.07.06, 14:39
          Ludy, które nie używały butów, nie chodziły po podłodze i asfalcie.
          Mnie przekonały zalecenia mojej pediatry - starszej pani, ale o niezwyklym
          zdrowym rozsadku. Powiedziała mi, że w gruncie rzeczy jest wszystko jedno, w
          czym dziecko będzie chodziło (poza miękkimi kapciami, ktore odradzała). Na 80%
          i tak będzie miało płaskostopie, bo warunki, w jakich wychowują się miejskie
          dzieci, są niefizjologiczne. Twarde podłogi, twarde chodniki, za mało ruchu. I
          żebym się nie przejmowała.
          Smutne, ale chyba prawdziwe.
          • hermenegilda58 Re: Kontrowersyjny ortopeda 23.07.06, 18:22
            Wychoząc z założenia,że 80%społeczeństwa i tak będzie miało stopy pł-koślawe,
            to faktycznie nie róbmy nic.
            Nie przejmujmy się, że co 2-3 dziecko w wieku wczesno szkolnym ma wadę postawy.
            Nie przejmujmy się, że Ludzie 20-30 letni, cierpią na bóle kręgosłupa.
            Zaakceptujmy zatem cywilizacyjne schorzenia narządu ruchu. PO CO IM
            ZAPOBIEGAĆ.Wszystko zapisane jest w GWIAZDACH.
            • verdana Re: Kontrowersyjny ortopeda 23.07.06, 19:00
              Tyle, ze zapobiegac da się tylko w jeden sposob.
              Przeprowadzając się na wieś i puszczając dzieci boso po trawie. Inaczej i tak
              się nie da - bo zaszkodzi im chodzenie po twardym, równym podłożu. Najlepszy
              dowód, ze ortopedzi nie mają pojęcia, jak zapobiegac i ich rady są krańcowo
              odmienne - a jak 80% dzieci miało plaskostopie 40 lat temu, tak *0% dzieci ma i
              dzisiaj.
              • kitka20061 Re: Kontrowersyjny ortopeda 23.07.06, 20:23
                Przepraszam, ale czy jak pójdziesz z dzieckiem na spacer do parku, to nie może
                pobiegać sobie po trawce bez bucików? W końcu trawka nie tylko na wsi rośnie.
                • hermenegilda58 Re: Kontrowersyjny ortopeda 29.07.06, 17:12
                  Kitka - masz rację.Profilaktyka to nasze mądre życie.
                  Wczoraj ćwiczyłam z 5 latką, którą znam od 3rż(stopy płasko-koślawe 2-3
                  stopień). Było mi przykro, bowiem rodzice-przemili, to muszę im przyznać,
                  bardzo ich lubię, pomimo iż są świadomi dysfunkcji stóp dziecka poprostu nie
                  mieli czasu na ćwiczenia. Tak wygląda nasze zwariowane codzienne życie, wiem o
                  tym, ale...dziecko niesie pewne obowiązki.
                  Dziecko nosi prawidłowe, drogie obuwie, ale to nie wszystko. Jego postawa jest
                  już nieprawidłowa, ramiona mocno wysunięte do przodu,głowa również wysunieta do
                  przodu, przykurcze w obrębie mm piersiowych,minimalnie nierówne łopatki, w
                  obrębie miednicy. Przykro.
                  Co będzie za rok gdy mała usiądzie w "zerówce"? Skolioza? I dopiero wówczas
                  zacznie się problem, nie tylko dla rodziców-przede wszystkim dla dziecka, które
                  kochamy. Dziecko zobaczy swoją "inność", z tym wiążą się również problemy
                  psychiczne dziecka, nie tylko zdrowotne- to rodzice muszą wiedzieć,o tym
                  pamiętać.
                  Profilaktyka, fizjoprofilaktyka wad postawy powinna być coraz szerzej
                  propagowana w naszy codziennym życiu. Może wówczas mieli byśmy zdrowsze
                  społeczeństwo? CO WY NA TO?
                  Pozdrawiam

                  • jola_ep Re: Kontrowersyjny ortopeda 29.07.06, 19:39
                    > Wczoraj ćwiczyłam z 5 latką, którą znam od 3rż(stopy płasko-koślawe 2-3
                    [...]
                    > Co będzie za rok gdy mała usiądzie w "zerówce"? Skolioza?

                    Podczepię się tu, jeśli można smile bo mam pytanie.
                    Czy stopy koślawe mogą być przyczyną skoliozy?
                    Moje dzieciaki na moje oko laika nie mają płaskostopia. Starsza (11 lat) na
                    bilansach miała stopy zawsze w porządku, młodszy (6,5 lat) - nieco koślawe, ale
                    w tzw. normie fizjologicznej. Ortopeda stwierdził, że nogi ma proste - na pewno
                    nie są koślawe, ale wykrył skoliozę. Ponieważ u starszej też pojawiło się
                    podejrzenie o skoliozę (zaprowadziłam ją na wszelki wypadek - choć parę
                    miesięcy wcześniej u pediatry było w porządku) - poszłam do rehabilitantki.
                    Sprawiała wrażenie kometentnej i jej zalecenia co do garbienia się córy były
                    IMHO bardzo sensowne.
                    Ale -
                    stwierdziła u obu koślawe stopy (tzn. kostki "uciekają" im do środka),
                    zaleciła wkładki
                    i tu najlepsze
                    - brak skoliozy (u obu) - zdjęcie RTG oglądała ze trzy razy i w końcu
                    stwierdziła, że trudno określić, bo talerze biodrowe są niewyraźne, może krzywo
                    stanął, zdjęcia RTG starszej jeszcze nie mam)

                    Jednocześnie stwierdziła, że ta koślawość może się przyczynić do skoliozy...

                    Poszłam do drugiego ortopedy (poleconego przez pediatrę).
                    Diagnoza - starsza stopy idealne, młodszy koślawość mieszcząca się w
                    fizjologicznej normie. Nic z tym nie trzeba robić, żadnych wkładek. Skolioza
                    jest, choć mniejsza, niż określił to pierwszy ortopeda. A to, że koślawość
                    przyczynia się do skoliozy to totalna bzdura... hmmm...

                    Z Twojego postu odniosłam wrażenie, że to jednak taka totalna bzdura nie jest.
                    Bo już doszłam do wniosku, że u tej rehabilitantki się przesłyszałam...

                    Więc bzdura czy nie? Kupować wkładki czy nie? Konsultować się z kimś jeszcze?
                    Na razie zaszyłam się na wsi, wakacjuję, a dzieciaki latają boso po trawie,
                    piasku i żwirku..

                    Pozdrawiam
                    Jola
                    PS. Do pani dr Marianny Białek pisałam, ale polecona przez nią fizjoterapeutka
                    jest na urlopie macierzyńskim...
                    • hermenegilda58 Re: Kontrowersyjny ortopeda 29.07.06, 20:50
                      Jolka.
                      Dobrze że konsultowałaś się z drBiałek, jest świetna. Poproś niech Ci poleci
                      kogoś innego, zadzwoń jeszcze raz.
                      Pomyśl, człowiek stoi na stopach, które są naszym postumentem, tak to
                      najprościej można określić. Nie jesteśmy sztywną bryłą, nasze stawy kolanowe,
                      biodrowe, miednica oparte są własnie na nich.pozostają cały czas w ruchu.(jak
                      stoisz w kościele, bądź też gdziekolwiek dłużej twoje ciało cały czas pozostaje
                      w ruchu). Kręgosłup to łańcuszek koralików, który tak się układa jak pozwalają
                      na to pozostałe elementy.
                      Jeśli stopy dziecka są płasko-koślawe(zależy czy jest to dysfunkcja mięśniowa,
                      czy też inna)kolana naogół będą szły do środka. Stąd trzeba ustalić jaka jest
                      stopa? Czy dać wkładkę, czy nie?
                      Dziecko należy dokładnie zbadać,czy istnieją przykurcze w obrębie
                      poszczególnych grup mięśniowych, czy nie?
                      Dziecko ma swoje nawyki, tak jak każdy z nas, nie zawsze prawidłowe. Spójrz na
                      swoje córki, jak siadają, czy nakładają nogę na nogę?Czy siedząc na krześle
                      podkładają nogę pod pośladek?Usiądź sama tak jak one i przeanalizuj czy
                      siedzisz równo na obu guzach kulszowych? Jeśli nie to zastanów się jak układa
                      się miednica i Twój kręgosłup. W którą stronę się przechyla?
                      Oceń swoje dzieci w pozycji stojącej: czy stojąc trzymają splecione ręce na
                      brzuchu, jeśli tak - spójrz na dziecko z boku - oceń jak ustawia się miednica.
                      Można byłoby pisać o tym wiele. Tak mniej więcej wygląda nasza postawa, tak
                      działa biomechanika ruchu.
                      Jednocześnie należy pamiętać, że są różne skoliozy, są różne ich przyczyny,
                      jednak im wcześniej rodzice zauważą nie prawidłowości u swojego dziecka, tym
                      szybciej można mu pomóc.
                      Wybacz,ale nie mogę zajmować stanowiska czy należy zastosować wkładki u Twoich
                      dzieci, my tu tylko "PLOTKUJEMY".
                      POZDRAWIAM.
                      • jola_ep Re: Kontrowersyjny ortopeda 29.07.06, 22:38
                        > Dobrze że konsultowałaś się z drBiałek, jest świetna.

                        Cieszę się, że potwierdzasz opinię, którą wysnułam na podstawie lektury
                        Internetu i dostępnych tam jej artykułów. W mojej przychodni rehabilitacyjnej
                        opierają się na metodach prof. Karskiego.

                        > Pomyśl, człowiek stoi na stopach, które są naszym postumentem

                        Tylko czy skrzywienie "na boki" - a więc asymetryczne patrząc z przodu - może
                        powstać na skutek wady polegającej na symetrycznym skrzywieniu stóp do środka?

                        Dziękuję za informacje. Widzę, jak mało wiem. Mam wrażnie, że badanie u
                        ortopedy było bardzo pobieżne. Spróbuję się trochę doształcić - może będę
                        wiedziała o co pytać i na co zwrócić uwagę.

                        > Czy siedząc na krześle
                        > podkładają nogę pod pośladek?Usiądź sama tak jak one

                        Nie muszę sad Zgadnij jak właśnie siedzę? Choć od pewnego czasu dbam o swoje
                        prawidłowe nawyki (ale tego IMHO nie da zrobić bez ćwiczeń).

                        > Wybacz,ale nie mogę zajmować stanowiska czy należy zastosować wkładki u
                        Twoich
                        > dzieci, my tu tylko "PLOTKUJEMY".

                        Ależ wiem, że tylko "plotkujemy" smile (choć cenię sobie te plotki internetowe).
                        To moje pytanie to był taki jęk rozpaczy wink Bo co mam robić, gdy dostaję
                        sprzeczne opnie. Przedem wszystko wydawało mi się takie oczywiste i miałam
                        głęboką wiarę w wiedzę i umiejętności lekarzy/ortopedów/fizjoterapeutów.
                        Czy wystarczy jak wkładki zaleci fizjoterapeuta?

                        Pozdrawiam
                        Jola
                  • kattkak Re: Kontrowersyjny ortopeda 29.07.06, 19:49
                    Hermanegilda58 masz rację z tą profilaktyką. Czasami nie zawsze jest tak, że
                    rodzice czegoś zaniedbali.
                    Chodziłam z dzieckiem regulrarnie do pediatry( Młody zaczał chorować jak
                    poszedł do żłobka), lekarz nie zauwazył ze ma koślawe kolana.
                    Sama , jak Młody miał 2,5 zauważyłam że coś jest chyba nie tak z jego nogami.
                    Dzisiaj ma łuski, ćwiczenia i buty.
                    Tylko dlaczego pediara nie zauważył tego wcześniej ode mnie. Ja nie skończyłam
                    medycyny i nie znam się co jest fizjologią, a co kwalifikuje się do leczenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka