Dodaj do ulubionych

strasznie się boję

06.09.06, 08:25
Jakoś ostatnio bardzo często(za często)czytam,że odeszło jakieś Dzieciątko i
zaczynam się bać.Mateusz co prawda czuje się dobrze i wszędzie Go pełno ale
mam jakieś lęki.Niewiem czy to może pogoda też wpływa na mój nastrój.Boję się
o Niego...
Obserwuj wątek
    • sylwiaewa Re: strasznie się boję 06.09.06, 08:51
      Witam
      Nie bój się o niego i nie myśl o najgorszym. Będzie dobrze. Chroń go dobrze i miej go pod swoimi skrzydłami. On Ci daje siłę do życia. Będzie przy Tobie zawsze i tak trzeba myśleć. Nie lekaj się, bo On to czuje. Kochaj go mocno, tak jak My kochamy swoje Aniołki. Ucałuj go od nas mocno. Pogoda też wpływa na nastrój, ale pomyśl, ze w Twoim sercu masz zawsze wiosnę, bo masz przy sobie swojego synka. Uśmiechaj się często. Ja mam też 2 synków, którzy szaleją jak moga, ale o swojej siostrze wiedzą, ze jest w niebie i tam jest dobrze. Oni mi dają energię po takiej tragedii. Wiem, ze dla nich musze dalej żyć i się nie poddawać. Stawiać czoła dalszemu losowi i chronić ich bardzo. Pozdrawiam Ciebie i Twojego szkraba.
      Sylwia, mama Adrianka, Dominiczka i Aniołka Majeczki.
    • macbeata Re: strasznie się boję 06.09.06, 10:27
      ja czuję dokładnie to co Ty Moniko.Boję się jak jest dobrze,boję się nagłego
      pogorszenia,jak Michałek ma zły humor wyobrażam sobie najczarniejsze
      scenariusze.Nie wiem jak z tym żyć.Boję się spać,boję się na minutkę spuścić go
      z oczu.Psychicznie wysiadam,a tak długa droga jeszcze pezed nami.Mam nadzieję,
      że tu rodzice nie zawiodą nas,mam nadzieję,że będą potrafili podnieść nas na
      duchu,albo na powrót sprowadzą nas do normalności.Boję się nawet zaglądać na to
      nasze forum,bardzo boję się smutnych wieści.Pomóżcie.
      Beata,mama Michałka HLHS(i etap)
    • gocha80 Re: strasznie się boję 06.09.06, 10:41
      Mnie tez czasami dopadaja czarne mysli. Nie wiem co bedzie dalej, jak Tosia
      poradzi sobie po drugim etapie. Boje sie kazdej wizyty u lekarza, bo nigdy nie
      wiem jakie wiesci uslysze. Kazda wiadomosc, o tym, ze ktores z dzieci dolaczylo
      do grona Aniolkow napawa lekiem o Mala. z drugiej strony kazda informacja o
      pomyslnym zabiegu daje nadzieje i pomaga wierzyc, ze wszystko jakos sie ulozy.
      Staram sie cieszyc tym co tu i teraz i nie myslec zbyt czesto o tym co nas
      jeszcze czeka. Na razie wazne ze Tosia rosnie, jest silna, prawidlowo sie
      rozwija i czesto do nas usmiecha.
      --
      Gocha mama Tosi (HLHS)
      • iwonalublewska Re: strasznie się boję 06.09.06, 10:55
        Myślę że to jest normalna reakcja o strach przed utratą naszych małych
        walczycieli -mi się także zdarza mieć czarne myśli czasami myślę że jak
        Kacperkowi coś się stanie to poprostu psychicznie tego niewytrzymam -teraz jak
        to pisze to łzy mi kapią ----ale to jest poprostu strach przed stratą dziecka
        • monikakonieczka Dzięki Wam 06.09.06, 11:34
          Dziękuję Wam Dziewczyny za tak szybką reakcję zawsze mogę polegać na Was.Trochę
          mi lepiej dzięki...
          • sylwiaewa Re: Dzięki Wam 06.09.06, 12:49
            Dziewczyny, trzymajcie się mocno!!!Nie załamujcie się bo Wasze perełki są silne i walczą, żeby być z Wami. Miłość jką je otaczacie jest najlepszym lekarstwem. Nie żyjce w ciągłym lęku, bo długo tak nie wytrzymacie. Wasze maluszki dadzą sobie radę, zobaczycie. Sa bardziej wytrwałe i silne od nas. Każdy dzień będzie lepszy i tak trzeba sobie mówić. Cieszcie sie każdą chwilą jaką macie. Kiedy będziecie smutne lub ogarnie was strach spójrzcie na wasze uśmiechnięte pociechy i to Wam da dużo wiary i energi. Pozrawiam Was mocno i trzymam kciuki.
            Sylwia- Mama Aniołka- Mai (*)
    • mama-aga Re: strasznie się boję 06.09.06, 15:17
      monisiu, nie daj sie myslom, twoja wiara i milosc do mateuszka jest
      silniejsza... nic zlego stac sie nie moze...
      • perelekhlhs Re: strasznie się boję 06.09.06, 21:51
        I ja sie boje. Placze ilekroc widze watek i czytam, ze odszedl Aniolek. Na
        szczescie dzien powszedni przynosi tyle spraw, ze nie mozna ciagle sie bac.
        Bogu dzieki.
        Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka