Dodaj do ulubionych

dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???długie

10.10.06, 11:57
oceńcie i powiedzcie co byście zrobiły na moim miejscu. Sytuacja wygląda tak:
mam 4-letnią córkę, która w tym roku poszła do przedszkola, nigdy nie
chorowała, a teraz niestety już druga infekcja z antybiotykiem, teraz miała
początki zapalenia oskrzeli i bierze Klacid. Mam jeszcze drugą córkę 5,5-
miesięczną, która około tygodnia temu podłapała od starszej katar. Najpierw
był wodnisty, a po kilku dniach zgęstniał i nie wycieka, da się odciągnąć
tylko gruszką, katar jest biały, taki półprzezroczysty. Poza tym nie ma
żadnych innych objawów, kaszel tylko wtedy gdy katar spłynie do gardła i
córka się nim zachłyśnie, generalnie bardzo rzadko. Wczoraj mała dostała
gorączki 38,3 podałam czopek i spadła, dzisiaj rano była znowu. I teraz nie
wiem czy kłaść to na karb zębów bo dziąsła ją bolą, a ząbki widać i czuć tuż
pod nabłonkiem, czy też katar przeszedł w coś gorszego. Poszłam rano do
lekarza i tak: w płucach ani oskrzelach nic nie słychać, gardło nie jest
czerwone ale lekarka stwierdziła, że dziecko trochę wciąga przeponę przy
oddychaniu, co jest charakterystyczne przy zapaleniu płuc, ale powiedziała,
że może być również przez zapchany nosek. Powiedziała, że gorączka raczej nie
od zębów, ale nawet nie obejrzałą dziąseł. Przepisała nasivin do noska i
ambrohexal s na odkrztuszanie oraz Augmentin na wszelki wypadek, bo to MOŻE
być śródmiąższowe zapalenie płuc. Zapytałam czy można poczekać z tym
antybiotykiem to powiedziała "można poczekać dzień czy półtora ale jak będzie
gorzej..." i teraz nie wiem dać czy nie? Dam niepotrzebnie, osłabi się
organizm starsza pójdzie do przedszkola i znowu coś przyniesie to mała
szybciej załapie i znów będzie antybiotyk i tak może być w kółko. Dodam, że u
tej lekarki byłam pierwszy raz i za bardzo nie wzbudziła mojego zaufania.
Powiedzcie jak Wy byście postąpiły ???
Obserwuj wątek
    • b.bujak Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 12:00
      poszlabym do innego pediatry
      • brunette23 koniecznie do innego lekarza... 10.10.06, 12:16
        co to w ogole znaczy "może zapalenie płuc a moze to przez zapchany nos"... z
        zębami to jest tak że stają się przyczynkeim do infekcji... moja córeczka ma
        infekcję gardła główie z powodu wychodzacych górnych jedynek, tkanki
        rozpulchnione, naczynia krwionośne rozszerzone wszystko łapią i ogólnie przez
        zęy jest spadek odporności... zaczęła w piątek kaszleć, teraz ma jeszcze katar,
        nie miała i do dziś nie ma gorączki (mimo wychodzących zębów) ale podajemy
        nurofen przeciwbólowo na zęby dwa razy dziennie po 2,5ml żeby nie przestała z
        bólu jeść... pediatra (doskonała, wróg antybiotyków, wizyta prywatnie) zapisała
        pyrosal, wapno, cebio, syrop prawoslazowy, herbatkę na przeziębienie, w razie
        kataru nasivin i sterimar, pulmox baby do smarowania klatki persiowej i pleców
        i lacidofil gdyby po tym wszystkim zmieniły się kupy... wink jeśli nie ma
        goraczki kazała kąpać i spacerować... smile na razie kaszel i katar jak były tak
        są ale takie infekcje nie mijają od razu, dziecko pogodne... idź do innego
        lekarza... pozdrawiamy! smile
        • caixa Re: koniecznie do innego lekarza... 10.10.06, 12:24
          u nas to samo co u brunette,
          rosną górne jedynki i już od 3 tygodni katar, potem kaszel, lekarz stwierdza że
          jest zdrowe dziecko i podajemy ibufen (choć nie ma gorączki, ale
          przeciwzapalnie), syropek prawoślazowy i kropelki do noska a na noc inhalacja i
          smarowanie pulmex baby. ja nie dawałabym antybiotyków, poszłabym do innego
          lekarza (ja byłam u 3 bo nie wierzyłam, że to może być od ząbkowania i każdy to
          potwierdził). nia ma co faszerować dziecka antybiotykami jeśli nie ma
          bezsprzecznych wskazań. daj coś przeciwzapalnego, obserwuj i koniecznie udaj
          się do innego lekarza.
          pozdrawiam
        • krycha79 Re: koniecznie do innego lekarza... 10.10.06, 12:25
          ja bym poszła do innego lekarza.jak mój synek miał katar,poszłam do przychodni
          lekarka dała antybiotyk,nie pomógł za tydzień następny też nie przeszło.Poszłam
          prywatnie do lekarza wróg antybiotyków przepisałcalcium,syrop
          prawoślazowy,bactrim i dalbar do noska.po paru dniach nie było śladu po katarze.
      • zona_mi Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 12:29
        b.bujak napisała:

        > poszlabym do innego pediatry

        Ja też.
    • mama_kotula Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 12:25
      Ja bym poszła do bardziej zdecydowanego lekarza.
      • aga.s1 Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 12:41
        Bardzo dziękuję, macie rację pójdę do innego pediatry, tylko nie znam dobrego a
        te na rejonie to wszystkie siebie warte... a z tym zapaleniem płuc to niby
        chodzi o to, że przy śródmiąższowym nie ma zmian osłuchowych i można je wykryć
        tylko przez RTG, dlatego to takie strzelanie w ciemno jest albo nie jest...
        dobra szukam namiarów na jakiegoś pediatrę, a może jest jakaś mama z Łodzi i
        może mi kogoś polecić?
    • anetka7444 Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 12:43
      Podaj antybiotyk bez wahania. U takiego maleństwa moze szybko sie zrobić
      zapalenie płuc nawet jeśli teraz go nie ma. Jeśli jest katar to napewno nie jest
      gorączka od zębów. Miałam podobną sytuację z moją córeczka i też miałam obawy co
      do podania antybiotyku, jednak po kilku dniach sie przekonałam, ze bez
      antybiotyku sie nie obędzie gdy dziecko ma silny katar. Swoją drogą rozważ
      zaszczepienie dzidzi przeciwko pneumokokom, żeby nie łapała wszystkich chorób od
      starszej. Pozrd.
      • mama_kotula Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 12:53
        anetka7444 napisała:

        > jednak po kilku dniach sie przekonałam, ze bez
        > antybiotyku sie nie obędzie gdy dziecko ma silny katar.

        ???? że jak? antybiotyk na silny katar bez innych objawów?
      • figrut anetka7444 10.10.06, 13:11
        Litości... Gdyby na każdy katar dawać antybiotyk, to nasze społeczeństwo dawno
        już by wyginęło z powodu drastycznego osłabienia odporności i uodpornienia się
        bakterii na ępne na rynku. Radziła bym udać się do dobrego lekarza, który w
        razie wątpliwości co do zapalenia płuc zleci chociaż by prześwietlenie. Jedno
        prześwietlenie na kilka lat nie narobi tyle szkód, co kilka bezsensownie
        podanych antybiotyków w ciągu roku.
        Ja osobiście jestem zwolenniczką baniek od kiedy mojego
        półrocznego synka uratowały przed szpitalem, a przeciwniczką ładowania na
        wszystko antybiotyków [również na wirusowe zapalenie oskrzeli "na wszelki"
        wypadek] po tym, jak załatwiłam nimi odporność mojej córki. Córka dopiero w
        wieku lat nastu wróciła do normy z chorobami dzięki dobremu lekarzowi, który
        antybiotyków unikał jak tylko mógł.
        • anetka7444 Re: anetka7444 10.10.06, 13:25
          Ok, skontaktuj sie z innym lekarzem. Ja też wbrew pozorom nie jestem
          zwolenniczką antybiotyków. Jednak gdy katar jest razem z infekcją i gorączką a
          dziecko jest maleńkie i tylko leży pewnie jeszcze głownie na pleckach, to
          zapalenie murowane po kilku dniach. Jak dzidzi przejdzie bez antybiotyku to daj
          znać proszę.
        • anetka7444 Re: Figrut 10.10.06, 15:03
          Życzę powodzenia w leczeniu zapalenia płuc u pięciomiesięczniaka bańkami. Swoją
          drogą wolałabym poczekać na rozwój sytuacji niż faszerować niemowlaka
          promieniami rentgenowskimi.
          • figrut Re: Figrut 10.10.06, 15:43
            Leczyłam sześciomiesięczniaka bańkami i tym samym uratowałam go przed zapaleniem
            płuc i szpitalem. Tam, gdzie nie pomogły trzy różne antybiotyki [porażka, bo to
            było wirusowe zapalenie oskrzeli, ale o tym dowiedziałam się później, jak już
            skończyła się swego rodzaju "epidemia"] i zamiast pomagać, choroba "galopowała"
            dalej, pomogły właśnie bańki i oklepywanie. Moja bratanica [miesiąc młodsza od
            mojego średniego] wylądowała wtedy w szpitalu z zapaleniem płuc. Nie pomogły jej
            dwa różne antybiotyki podawane jeszcze w domu na rozwijające się zapalenie
            oskrzeli, pomógł dopiero szpital i podany tam tlen. Po szpitalu "złapała"
            rotawirusa i chorowała jeszcze przez dwa miesiące. Mój bratanek [3,5 miesiąca
            starszy od mojego średniaka] miał też iść w tym czasie do szpitala, ale z powodu
            braku miejsc i odradzania szpitala przez lekarkę na izbie przyjęć ["epidemia" i
            dzieci w szpitalu bardzo długo wracają do zdrowia, chorują ponownie] został w
            domu i dostawał w nim zastrzyki. Chorował z małymi przerwami do lata [od świąt
            Bożego Narodzenia]. Mój synek miał iść do szpitala, bo po naszpikowaniu go
            antybiotykami w zastrzykach i tak wszystko schodziło mu na płuca ["rzęziły" już
            na samym dole]. Teściowa zaproponowała bańki, ale ja nie byłam przekonana do
            baniek u tak małego dziecka. O dziwo, jak zapytałam się o taką możliwość
            pediatrę, to zezwoliła na postawienie czterech baniek na raz i powtórkę na
            trzeci dzień. W razie braku poprawy kazała zgłosić się do szpitala. Poprawa była
            już następnego dnia, synek nareszcie mógł odkaszlnąć i kaszel zaczął się urywać.
            Szpitala uniknął, antybiotyku od tamtej pory nie podałam mu ani jednego [teraz
            ma już cztery lata i cztery miesiące]. Dla niego i dla młodszego synka miałam w
            tym czasie przepisane kilkanaście antybiotyków na: zaczerwienione gardło, na
            podejrzenie zapalenia ucha [nie stwierdzenie, a podejrzenie], na "brzydki
            kaszel". Z tych kilkunastu kolejnych podałam już tylko jeden - na ropną anginę
            którą potwierdziło dwóch lekarzy. Antybiotyki których jeszcze nie mam w swojej
            kolekcji, wykupuję [boję się jak każda matka], ale czekam i w ostateczności nie
            podaję.
            • weronikarb Re: Figrut 11.10.06, 08:31
              Figrut, też mam zestaw antybiotyków, bo wykupuje, a zaś nnie podaje bo sie
              wystrasze ulotki smile
              Teraz dopiero dostal antybiotyk, bo w przedszkolu załapał ropne zapalenie
              migdałów smile Na szcześćie większość lekarstw mialam w apteczce swojej, ale i tak
              prawie miesieczna kuracja kosztowala mnie 200 sad Jednak to glownie byly leki
              uodparniajace plus oslaniajace zoladek
    • anetka7444 Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 12:59
      cd: Moja córcia też zaraziła sie od siostry z przedszkola. Najpierw gorączka ok
      38 stopni przez 2 dni, później mokry kaszel od spływającego kataru. Byłam u
      lekarza na pogotowiu który powiedział, ze to od ząbków. Czekałam następne 3 dni,
      katar nie przechodził, był coraz gorszy. Gorączki juz nie miała. Byłam u dwóch
      lekarzy którzy niestety przepisali antybiotyk. Antybiotyk pomógł dopiero po
      kilku dniach a w międzyczasie było jeszcze gorzej. Moim zdaniem, jeżeli dziecko
      ma tylko katar to antybiotyk nie jest konieczny ale jeżeli ma gorączkę, katar i
      kaszel to szybko moze sie zrobić z tego coś gorszego. Ja bym na Twoim miejscu
      podała antybiotyk albo szybko skonsultowała to z innym lekarzem.
      • falasarna Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 16:02
        Poradź się innego pediatry, każdy normalny lekarz przy zwykłym badaniu rozpozna
        zapalenien płuc. Jeżeli chodzi o Augmentin, to... uchronił nas przed stratą
        nerki przy ZUM, przy zapaleniu ucha zadziałał rewelacyjnie. Jestem sceptyczna
        do antybiotyku, ale znajomy lekarz opowiedział mi w ub. tyg. jak pewna mama
        zrezygnowała z antybiotyku na rzecz ziółek i przy......sekcji zwłok jej dziecka
        okazało się delikatnie mówiąc, że korzyść przekroczyłaby ryzyko
        • martiii13 Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 19:22
          Hi, ja mam bardzo podobna sutyacja, mam tez debiutujacego przedszkolaka lat 4 i
          dziecko 8miesieczne,ktore wsyztsko lapie.Na szczescie na razie obywa sie bez
          antybiotykow, lekarka przepisuje nam rozne homeopatyczne specyfiki.Ale ta
          goraczka mzoe byc tez np od ucha.U ans nak kiedys bylo.Ja ucha nie
          podejrzewalam, bo mala sie nie lapala, nie byla rozdrazniona, a przy badaniu
          okazalo sie, ze ma troche zaczerwienione, tez szly jej zeby w tym zcasie, tez
          miala katar.My na katar pryskamy sola morska, i bierzemy doustnie euphorbium na
          zatoki, ambrohexal tez i aflubin.
          • aga.s1 Re: dać antybiotyk czy nie? co byście zrobiły???d 10.10.06, 20:54
            Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Byłam już u innej lekarki i
            powiedziała, że według niej dziecku nic nie jest, obejrzała dziąsła i gorączka
            raczej od tego, dziąsła bardzo rozpulchnione. A przede wszystkim przy duszności
            dziecko nie wciąga przepony tylko międzyżebrza czyli miejsce pod żebrami i
            między nimi, a u małej nic takiego nie ma. I byłaby także sinica wokół ust.
            Także trochę się uspokoiłam, aczkolwiek będę małą bacznie obserwować. Jeszcze
            raz dzięki i pozdrowienia dla wszystkich !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka