Dodaj do ulubionych

agatare...

05.11.06, 17:47
Napisalas ze twoje dziecko tez ma SA i juz mialo balonikowanie. Przy jakim
gradiencie mial zrobione balonikowanie, z jakim gradientem sie urodzil, i jak
w ogole wyglada taki zabieg i jak po nim dziecko sie czuj i wyglada. Bede
wdzieczna za odpowiedz. Pozdrawiam Asia
Obserwuj wątek
    • agatare Re: agatare... 06.11.06, 19:52
      O wadzie serca dowiedziałam sie w 4 dniu życia Synka, po zrobieniu echa serca.
      W 2 tygodniu życia gradient miał 50 mmHg.A operację miał w 3 tygodniu, przy
      gradiencie 80mmHg. Zabieg ten to jest cewnikowanie połączone z balonikowaniem,
      czyli poszerzeniem zwężonej zastawki, aorty. Jest to zabieg przeprowadzany pod
      narkoza. Cewnik wprowadzany jest przez tętnicę szyjną lub pachwinową.Poszukam
      gdzieś dokładnego opisu taego zabiegu i prześlę tobie. Po zabiegu, który może
      trwać kilka godzin, dziecko zostaje przewiezone na OIOM, tam jest wybudzane.
      Często dzieci traca sporo krwi przy takim zabiegu i trzeba podać im krew, tlen.
      Na szcęście dziecko szybko przychodzi do siebie.Już po 5-6 godzinach dostaje
      troszkę pić, a potem może troszkę zjeść. Zresztą dostaje środki znieczulające i
      antybiotyk. Jedynie pozostaje ślad na szyi lub w pachwinie.
      Zresztą przd zabiegiem będzie rozmawiać z toba lekarz i powie co jest lepsze
      dla twojego dziecka -operacja na otwartym serduszku, czy też balonoplastyka.
      Ja miałam szcęście,że trafiłam z synkim dość szybko w ręce wspaniałej
      prof.B.Werner (Litewska)i reszty wspaniałych lekarzy i pielęgniarek, którzy mi
      bardzo pomogli.
      Teraz mój mały jest 6-miesięcznym urwisem, po którym nie widać,że ma wadę
      serca.
      A twój maluszek jaki ma gradient i w jakim szpitalu sie leczycie?
      Pozdrawiam . Agnieszka
      • nowakjoanna Re: agatare... 06.11.06, 21:30
        o adamowej wadzie dowiedzialam sie w 10 dobie jego zycia. wtedy mial zrobione
        echo na działdowskiej, potem przekazali nas na litewska. Najpierw zajmowal sie
        nami dr Skiendzielewski, taki bardzo młody , potem dr Gołabek. Bylismy narazie
        dwa rzy na badaniach takich dwudniowych, ostatnio w lipcu kolejny zas termin
        jest w styczniu, ale ja dla spokoju we wrzesniu tez zrobilam prywatnie echo. Z
        poczatkowego gradientu ok 25 jak Adam skonczyl 6 miesiecy to bylo 36. teraz ma
        7 i poł. Jak robilam to echo prywatnie u profesor Kawalec z CZD to powiedziala
        ze spokojnie moge do stycznia sie nie bac, ale ja jakos sie denerwuje. Powiedz
        pliz jjakie sa objawy wzrostu gradientu?
        Przerazilam sie tym co napisalas o operacji, o tym, ze trwa kilka godzin i ze
        dziecko duzo krwi traci. Ale mam nadzieje, ze mimio to operacja ta jest
        bezpieczna dla zycia dziecka... Drze kazdego dnia o adasia, boje sie dnia w
        ktorym uslysze ze knieczny jest ten zabieg, mam nadzieje, ze szybko on nie
        nadejdzie. Pozdrawiam, serdecznie. jak masz ochote pisz do mnie na mail
        gazetowy.
      • nowakjoanna Re: agatare... 06.11.06, 22:06

        • agatare Re: agatare... 06.11.06, 22:27
          Oczywiście, że tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka