Dodaj do ulubionych

Naczyniak wypukły

IP: *.* 22.03.01, 23:06
Moja 4-ro miesięcznz córeczka ma na główce paskudnie wyglądający naczyniak wypukły - pojawił się ok. 2 tyg. życia przez 3 m-ce rósł, teraz przestał się powiększać. Czytałam różne informację na ten temat, konsultowałam się z lekarzami i opinie były różne jedni doradzali usunięcie inni radzili czekać. Proszę mamy których pociechy mają lub miały taką właśnie "ozdobę". Pozdrawiam, Sylwia.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Naczyniak wypukły IP: *.* 23.03.01, 07:59
      Moja córeczka ma 10 miesięcy i również ma naczyniaka, który pojawił się w drugim tygodniu życia. Lekarze doradzają czekanie, gdyż naczyniaki z reguły znikają same (może to trwać do 5 lat), chyba że naczyniak krwawi, to wtedy doradzają leczenie. \nTak więc cierpliwości, przecież pewnie i tak Twoja córeczka jest dla Ciebie najpiękniejsza. Pozdrowiena, Aśka
    • Gość: guest Re: Naczyniak wypukły IP: *.* 23.03.01, 12:36
      Cześć,\nMój synek też miał wypukłego naczyniaka ale na nóżce oraz kilka mniejszych na innych częściach ciała. Pojawiły się w 2 tyg. i rosły przez kilka miesięcy, ten na nóżce do wielkości ok 1-1,5 cm, był koloru żywo-czerwonego. Po roku zniknął całkowicie bez jakichkolwiek działań.\nEWA
    • Gość: guest Re: Naczyniak wypukły IP: *.* 27.03.01, 16:59
      Mój synek również miał naczyniaka wypukłego na główce, który pojawił się w pierwszych tygodniach życia, ale gdy miał 6 miesięcy operacyjnie go usunięto, lekarze stwierdzili, że pewnie by się wchłonął, ale na to trzeba czasami czekać i 9 lat. Jednak miał usunięty tylko dlatego, że i tak musiał mieć inną operację, więc jak gdyby "przy okazji". w innej sytuacji pewnie byśmy czekali, aż się sam wchłonie. Teraz synek ma 2 lata i w miejscu po naczyniaku niesamowicie długą ( w porównaniu z resztą oczywiście) i gęstą czuprynę.\nGosia
      • Gość: guest Re: Naczyniak wypukły IP: *.* 15.05.01, 13:41
        cześć ja jak sie urodzilam twz mialam naczyniaka na glowie,nie wiem po jakim czasie zniknal,ale teraz go niemam.Zostala mi tylko pamiatka,w tym miejscu nie rosna mi wlosy,ale tego nie widac(ok skroniowa) wiec nie martw sie napewno zniknie.Chyba,ze bedzie cos sie dzialo wtedy idz do lekarza.Pozdrawiam Aneta
    • Gość: guest Re: Naczyniak wypukły IP: *.* 15.05.01, 14:53
      moja córka miała naczyniaka ,ale już go prawie nie widać.
      • Gość: guest Re: Naczyniak wypukły IP: *.* 15.05.01, 14:54
        aha wika ma 5 miesiecy
    • Gość: JoannaRM Re: Naczyniak wypukły-paskudna sprawa IP: *.* 22.02.02, 16:19
      Moja córeczka urodziła sie z czerwona plamką na policzku. Lekarze stwierdzili, że to naczyniak, który powstał przez ciężki poród. Kazali sie nie przejmować i czekać. Gdy miała 2,5 m-ca to w ciągu 7-10 dni urosło to do takich rozmarów, że zajmowało 1/3 policzka. Jest wypukłe, ciemno czerwone - wygląda okropnie. Chirurg kiazał czekac. Jednak konsultowałam to z róznymi lekarzami - w koncu trafiłam na takiego, który sie na tym zna, bo sie tym zajmuje. Naczyniak mojej Wiktorii jest z tych, które nigdy sie nie wchłoną. TEraz dzieki temu lekarzowi jeżdżę do Kliniki w Heidelberg, leczymy to laserem( jakis wspaniały który działa śródtkankowo i cos tam jeszcze ale nie powtórzę, bo juz okreslenia typowo fachowe)Musielismy zacząć działać, bo po badaniach okazało sie, że nie tylko on sie nie wchłonie sam, ale ma tez wpływ na rozwój kośi twarzy, newry wzrokowe i wiele innych spraw. Więc radze poszukaj dobrego lekarza, który dokładnie to zbada. Wprawdzie twoje maleństwo ma to na główce, więc raczej nie będzie to takie powazne jak nas. Jest naprawde nie wielu lekarzy, którzy sie na tym znaja i wiedza jak wycisnąć maksimum informacji z badań np. USG czy USG Dopplerem. Niebawem w Gdańsku będzie mozliwość leczenia wielu rodzji naczyniaków, gdyz Niemiecka Klinika ( za 1-2 m-ce) podaruje nam swój laser. Wszystkim zainteresowanym chętnie udostepnie namiary do bardzo dobrego lekarza. Wspaniały człowiek - aż dziw bierze, że to lekarz :))) ( a miałam juz z lekarzami wiele nieprzyjemnyh historii, szkoda tylko, że odiło sie to na zdrowiu mojej Wktorii) Pozdrawiam - Joanna
    • Gość: gemma Re: Naczyniak wypukły IP: *.* 23.02.02, 22:38
      Moja córka miała mały naczyniak na twarzy, tuż pod lewym oczkiem. Pojawił się koło 7, 8 miesiąca życia i rósł sobie powoli. Pewnie byśmy go zostawili w spokoju gdyby nie to, że Zuzka sobie go rozdrapała. Obudziła się w nocy w małej kałuży krwi, dosłownie. Wystraszyliśmy się, poszliśmy do chirurga, skąd nas wysłano do chirurga plastycznego. Ten zalecił wyciąć. Niestety naczyniak wycinany był w pełnej narkozie. :( Do domu Zuzkę wypisali w dniu operacji, no ale co się nadenerwowaliśmy... Narkozę zniosła dość dobrze, natomiast po naczyniaku została niewielka blizna, która podobno z czasem stanie się niewidoczna. Mniej więcej dwa miesiące po zabiegu byłam u dermatologa, przypadkiem była ze mną Zuzia (nie miałam jej z kim zostawić). Dermatolog zdziwił się, że naczyniak był wycinany, w dodatku w narkozie. Stwierdził, że lepiej byłoby go "zamrozić" (nie pamiętam, jak to się fachowo nazywa), wszystko odbyłoby się bez narkozy i szwów. Dodam, że kiedy pytałam o taką możliwość chirurga plastyka, ten powiedział, że po mrożeniu zostaje brzydka, brunatna i nieregularna blizna, a po cięciu blizna będzie równa i niewidoczna. Ponieważ było to w Centrum Zdrowia Dziecka i Matki, zaufałam mu jako fachowcowi. Po wizycie u dermatologa nie jestem juz taka pewna, co byłoby lepsze... Oczywiście teraz nie ma już o co kruszyć kopii, bo wszystko za nami, ale jedno jest warte zaznaczenia: co lekarz, to teoria, czasami naprawdę nie wiadomo, komu zaufać i co będzie lepsze... Gdyby ten naczyniak Zuzki nie był tak kłopotliwy (tzn. gdyby nie leciała z niego krew), myślę że nie ruszalibyśmy go, chociaż był w naprawdę widocznym miejscu. Usunąć zawsze zdążysz, a przecież bardzo możliwe, że naczyniak za jakiś czas się wchłonie. Pozdrawiamgemma
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka