Dodaj do ulubionych

Ropiejące oczko

IP: *.* 17.07.01, 11:45
Mojemu synkowi od urodzenia ropieje oczko. Obecnie ma 3,5 miesiaca i co prawda co jakiś czas Mu to mija, ale nie wiem czy nie ma przypadkiem zatkanego kanalika łzowego. Podobno trzeba stosowac masaż oczka, ale nie wiem dokładnie jak. Przemywam oczko przegotowaną wodą i wybieram się do lekarza, ale bardzo boję się przetykania owego kanalika. Czytałam, że są różne opinie na temat tego zabiegu. Może ktoś wie coś na ten temat.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 17.07.01, 14:37
      Właśnie weszłam na tę stronę z myślą o tym samym problemie.Bartek ma 10 m-cy.Ma niedrożny kanalik w lewym oczku.Wybieram się z nim do Wrocławia do prywatnej kliniki"OKO".Dzwoniłam tam i dowiedziałam się,że robią najpierw płukanie,a jeżeli to nie pomoże to wówczas sondowanie.Dla mnie obydwie te nazwy brzmią strasznie!Pani powiedziała,że to nie boli,ale dzieci krzyczą bo są unieruchomione i przestraszone obcych ludzi.Dzwoniłam tam 1,5 m-ca temu i nie mogę się wybrać,bo mnie ta wizyta przeraża!Chciałabym się dowiedzieć co powiedzą dziewczyny,które już to przeszły.Był kiedyś post o masowaniu takiego oczka.Masowałam,ale nie widzę poprawy.Przemywam przegotowaną wodą,albo solą fizjologiczną i czekam na cud.Mam nadzieję,że naszym dzieciom wystarczy tylko płukanie,bo synek mojej koleżanki miał zatkane oba kanaliki tak,że rano nie mógł otworzyć oczu!To było 5 lat temu.Lekarz kazał jego tacie położyć się na 3-miesięcznym wtedy Oliwierze i trzymać mocno jego rączki!!!!Koleżana,jego mama,trzymała główkę Małego.Myślę,że mają teraz inne metody.DZIEWCZYNY POCIESZCIE NAS,PROSZĘ!!!!
      • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 18.07.01, 23:26
        Mój synek miał zatkany kanalik prawego oczka.Nie pomogły masaże ani antybiotyk. Dopiero płukanie i sonddowanie i to aż trzy razy. Ale teraz już jest dobrze. Nie czekajcie zbyt długo bo nie warto co prawda jest szansa że u większych dzieci kanalik sam się rozszerzy na tyle że się udrozni ale jeśli nie to dziecko będzie cierpieć dużo bardziej bo będzie bardziej świadome.U nas odbyło się to tak, że zabrali Michałka w szpitalu na blok operacyjny, więc siłą rzeczy nie widziałam tego. dziecku dają kropelki znieczulające więc rzeczywiście bardziej jest przestraszone niż je boli. Mój Michałek już po 15 minutach zapomniał o całym zdarzeniu więc nie może to być aż takie straszne (miał wtedy 2-3 m-ce). Najbardziej traaaumatyczne przeżycie jest dla mamy ale nie zwlekajcie z tym zbyt długo, bo jesli jest w oczku ropa to znaczy że jest stan zapalny a taki zbyt długo utrzymywany nie jest dla dziecka dobry.trzymam kciuki za was i wasze pociechyAgaMi
        • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 29.07.01, 00:25
          Moja coreczka wspomniany zabieg miala niespelna tydzien temu: nie dalam sie wygonic, wic bylam obecna przy zabiegu. Wykonuje sie go w znieczuleniu miejscowym (kropelki do oka), jest to w sumie (dla okulisty) prosty, bezkrwawy zabieg. Dziecko placze raczej z powodu dyskomfortu wynikajacego z unieruchomienia przy zabiegu i manipulacji przy oku, raczej moja mala nie sprawiala wrazenia, zeby rzeczywiscie cierpiala. I po kilku minutach smiala sie do mnie do rozpuku. A taka niedroznosc kanalu nosowo-lzowego raczej sama sie nie wyleczy, wiec chyba nie warto zwlekac z zabiegiem, bo przewlekla infekcja jest chyba bardziej szkodliwa, nisz prosty zabieg.
          • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 29.07.01, 10:34
            Ile miesięcy ma Twój Brzdąc?
            • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 31.07.01, 19:16
              Dzisiaj skonczyla szesc
              • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 01.08.01, 13:12
                WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!POZDRAWIAM
      • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 22.07.01, 22:21
        Moi dwaj synowie mieli płukane kanaliki. Naprawdę, nie ma sie czego bać. Pani doktor KOCHANA!!!! kładzie dziecko na czymś w rodzaju chusty i ciasno zawija rączki wyprostowane wzdłuż tułowia i nóżki- to po to, by dziecko nie mogło sie poruszać. Asystentka trzyma dziecko za główkę (żeby była dobrze unieruchomiona), mama - czyli kilka razy to byłam ja - trzyma dziecko za korpusik i mile do niego zagaduje, a pani doktor przytyka do ujścia kanalika łzowego strzykawkę zakończoną kaniulą, czyli taką igiełką o nieostrym, okrągłym zakończeniu. Delikatnie naciska strzykawkę i płyn z niej wpada do kanalika i go udraznia. I już! Moi synkowie płakali tylko przez chwilkę, jeszcze przed wyjściem z gabinetu śmiali się i robili łapką pa pa. Naprawdę, nic strasznego, nawet dla lekko nerwowej matki. Najczęściej do udrażniania pani doktor uzywała kropli z antybiotykiem, więc trzeba smykowi szybko podac piers lub butlę, bo krople są gorzkie. Bardzo pomaga masaż, taki jak opisany w innym poście. Chyba nie ma sensu zwlekać. Mój młodszy syn w trakcie kuracji odblokowywania kanalika złapał katar. Przez 2 dni oczko ropiało mu wprost koszmarnie, a trzeciego dnia i przestało i juz od tego momentu było bardzo dobrze.Pozdrawiam, trzymaj się.P.S. Podobno jest jeszcze inna szkoła - ten sam zabieg, ale pod narkozą - wtedy dzieciak ani drgnie... Zastanów się sama, czy lepszy lekki stres dzla dziecka w objęciach mamy, czy narkoza.
      • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 22.07.01, 22:26
        Jezu, to nie był lekarz, ale....
        • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 23.07.01, 12:20
          CO TO MA ZNACZYĆ?
    • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 19.07.01, 22:28
      Moja córeczka też od urodzenia miała niedrożny kanalik w jednym oczku. Jak miała miesiąc poszłam z nią do okulisty, który zalecił masaż i kropeli (tobrex). Powiedział, że dopiero jak to nie zadziała przez 1-2 miesiące to udrażnia się kanalik igłą. Taki zabieg można wykonać w znieczuleniu miejscowym lub ogólnym. Podobno dla dziecka lepsze jest znieczulenie miejscowe ale dla mamy to chyba ogólne :)Masaż polega na lekkim naciskaniu jednym palcem noska dziecka przy oczku (przy kanaliku) i lekkim przesuwaniu palca w dół noska (niewielki ruch palcem). W związku z tym, że mój palec był większy od całego noska mojej miesięcznej córeczki więc niegdy nie wiedziałam czy dobrze ten masaż wykonuję. Zawsze miałam wrażenie, że naciskam cały nosek. Masuje się 10 razy (to znaczy 10 "naciskań noska") po każdym zakraplaniu kropli (nie pamiętam dokładnie ale krople dawałam chyba 4 razy na dobę) + przy każdym karmieniu i kiedy tylko mi się przypominało. Po miesiącu mineło. Mojej kuzynki córce kanalik udrożnił się po 3 miesiącach masowania.
      • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 20.07.01, 22:23
        Moj synek Rik mial oba kanaliki zatkane.Bylam z nim u okulisty(w Holandii bo tu mieszkam)ktory powiedzial ze nawet do roku moze trwac zanim to przejdzie.Masowalam i przemywalam ale nic nie pomoglo.Dopiero jak Rik mial 3 miesiace zostawilam go z moimi rodzicami na pare godzin,maly z tesknoty bardzo plakal a na drugi dzien jakby reka odja ani sladu ropy w oczkach.Opowiedzialam to okuliscie ktory stwierdzil ze to mozlwe ze maly poprostu dlugo placzac udroznil sobie kanaliki lzowe.Moze to glopi sposob ale skoteczny.
        • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 23.07.01, 13:06
          Chciałam pocieszyć, że może wcale nie będzie potrzebny zabieg przetykania kanalików. Mój Kuba też od urodzenia miał ropiejące oczka. Przemywałam rumiankiem, świetlikiem, potem masowałam kanaliki. Nie pomagało. W końcu pomógł drugi antybiotyk w kropelkach. I od tej pory spokój :crazy:
    • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 25.07.01, 19:07
      Ja wyleczyłam swojego małego masażem, Oczko ropioła cały czas, jak usłyszałam, że przeczyszczenie kanaliku łzowego bardzo boli i maluchy krzyczą, to wziełam się do roboty.Przy każdym karmieniu masowałam oczko palcem, z góry ku kącikowi oczka tak by ropa wypływała i tak długo aż oczko było czyste, i tak robiłam chyba przez cztery pi.ęc dni po kilkarazy dziennie, Po prostu wycisnęlam mu ta ropę. Pewnego pięknego ranka oczka były czyste.Powodzenia
    • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 30.07.01, 13:03
      Moja córcia miała przetykany kanalik, dwa miesiące temu(miała wtedy 10 miesięcy). Oczko od urodzenia jej ropiało, łzawiło, krople z antybiotykiem pomagały tylko w czasie stosowania, później stan zapalny wracał. i tak w kółko.Trafiłam do Dolnośląskiego Centrum Okulistycznego we Wrocławiu, gdzie miła pani doktor sprawę załatwiła w 10 minut. Mała płakała., ale raczej ze strachu, po zabiegu oczko było czerwone, i podrażnione. Ale następnego dnia po ropie ani śladu. Zabieg, jako ze to prywatna przychodnia kosztował 140 zl. Żałuję tylko ze tak późno się na to zdecydowałam. Psychicznie broniłam się przed tym strasznie.Masowałam kanalik kilka miesięcy, codzień oczko było strasznie zaropiałe. a wystarczyło 10 minut. pozdrawiami zycze zdrowych oczek u maluszka,to jest naprawde wielka radość po prawie rocznej walce, zobaczyc u maluszka rano piekne oczeta bez śladu ropyMariola
      • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 30.07.01, 13:23
        Mariola !Napisz ,która pani doktor robiła zabieg Twojej Córci.Ja też się wybieram do tego centrum.Bartek ma 10 m-cy.Masowanie nie przynosi efektów.Napisz w jaki sposób to robią.PROSZĘ!
        • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 30.07.01, 13:36
          pani doktor nazywa się Hanna Świebodzka, cudowna, miła i fachowiec. Pracuje w klinice z dziećmi maleńkimi. Więc ma do nich "rękę".Po wstepnym obejrzeniu małej poprosiła nas do gabinetu zabiegowego, gdzie pomagała jej pielęgniarka(ja zostałam pod nim). W gabinecie na takim wyższym łóżku-stole, zawijają dziecię, tak by rączki i nóżki były unieruchomione, do oczka dostaje krople znieczulające, i płuczą. Julka płakała, ale naprawdę nie z bólu tylko ze strachu. Po zabiegu trzeba przez parę dni zakraplać oczko antybiotykiem. ale później nie ma już ropy, i łezki nie gromadzą się w kąciku oczka.pozdrawiam Ciebie i Twojego synkaMariola mama Julii
          • Gość: guest Re: Ropiejące oczko IP: *.* 30.07.01, 13:52
            DZIĘKUJĘ CI Z CAŁEGO SERCA!Trochę mnie uspokoiłaś.Trzymaj kciuki za nas.POZDRAWIAM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka