Dodaj do ulubionych

Tak się trochę martwię...

IP: *.* 16.11.01, 12:40
Mój Kuba skończył wczoraj 15 miesięcy i zaczęłam się martwić, bo nic nie mówi. Ani mama, ani tata, ani baba, tylko coś tam po swojemu gaworzy.:hot:A wasze dzieci???Może się niepotrzebnie zamartwiam????Saskia:hello:
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię... IP: *.* 16.11.01, 12:53
      Mój Bartek zaczął mówić mama w wieku 8 miesiecy. Teraz ma dziewić i mówi dodatkowa tata i dada. Systematycznie chodzimy do logopedy a od 6 miesiąca siadam z nim przed lustrem i powtarzam: mamamama, dadadada, lalalala. Pani logopeda zaleciła również czytanie dużej ilości książeczek i naśladowanie róznych dźwięków. Nie potrafię Ci powiedzieć czy w tym wieku dziecko powinno już mówić. Poczekaj na opinie innych mam i skonatktuj się z logopedą (całkiem fajne są te wizyty)
      • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię... IP: *.* 16.11.01, 13:06
        Bez przesady, jaki logopeda w tym wieku :what: Chłopcy mająprawo nie mówić do trzech lat. Mój ma obecnie 20 miesięcy , do ubiegłego tylko bełkotał i mówił ta-ta i nagle w tym miesiącu zaczął wymawiać sporo słów.
        • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię... IP: *.* 16.11.01, 14:42
          Mój Mikołajek skończył 15 m-cy i właściwie nic nie mówi, czasem mama, baba i dużo dźwiękonaśladowczych po swojemu. I też twierdzę, że nie ma co poganiać, ma czas, zwłaszcza, że rozwija się doskonale, świetnie słyszy, dużo rozumie. Pewno kiedys bedę miała dość jak będzie ciągle gadał i gadał.Ania
          • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię... IP: *.* 16.11.01, 15:04
            Wiesia ma rację. Dziecko w twoim wieku (też mam synka ma 14 m-cy) wcale nie musi jeszcze mówić. I nie jest to absolutnie powodem do wizyt u logopedy. Mój Kubuś niedawno zaczął mówić mama, baba mówił już wcześniej. Ale i tak stale gaworzy po swojemu. Nie masz żadnych powodów do zmartwień, pamiętaj że każde dziecko rozwija się indywidualnie.Pozdrówka.Asik i Kubulek
            • Gość: guest skaza białkowa IP: *.* 19.11.01, 16:42
              Kochani! Wiem, że z pewnością jest to temat już nie raz przerabiany na forum, ale mnie dotknęło to dopiero kilka dni temu. Tzn. nie mnie osobiście, ale mojego 7-miesięcznego synka Mikołaja. Pani doktor (pediatra) stwierdziła u niego skazę białkową, a to wyłącznie na podstawie oględzin jego zmian na skórze, które nazwała atopowymi. Czy to wystarczy? czy nie trzeba wykonać jakiś dodatkowych badań? Poza tym, nawet jeśli to skaza białkowa (a wygląda na to, że tak, bo już po samej zmianie mleka skóra na buzi i rączkach zaczęła wracać do normy), to czy naprawdę dopiero po 5 roku życia moża zacząć odczulać malucha? (to opinia tej samej pani doktor)Proszę, napiszcie jak wy sobie radzicie ze skazą białkową, bo ja na razie trochę panikuję, a przede wszystkim nie wierzę naszemu pediatrze, choć nawet nie wiem czy słusznie.Pozdrawiam
              • Gość: guest czy to na pewno skaza białkowa? IP: *.* 21.11.01, 14:43
                Kochani! Wiem, że z pewnością jest to temat już nie raz przerabiany na forum, ale mnie dotknęło to dopiero kilka dni temu. Tzn. nie mnie osobiście, ale mojego 7-miesięcznego synka Mikołaja. Pani doktor (pediatra) stwierdziła u niego skazę białkową, a to wyłącznie na podstawie oględzin jego zmian na skórze, które nazwała atopowymi. Czy to wystarczy? czy nie trzeba wykonać jakiś dodatkowych badań? Poza tym, nawet jeśli to skaza białkowa (a wygląda na to, że tak, bo już po samej zmianie mleka skóra na buzi i rączkach zaczęła wracać do normy), to czy naprawdę dopiero po 5 roku życia moża zacząć odczulać malucha? (to opinia tej samej pani doktor)Proszę, napiszcie jak wy sobie radzicie ze skazą białkową, bo ja na razie trochę panikuję, a przede wszystkim nie wierzę naszemu pediatrze, choć nawet nie wiem czy słusznie.Pozdrawiam
                • Gość: guest Re: czy to na pewno skaza białkowa? IP: *.* 21.11.01, 19:25
                  Można robic testy z krwi na stęzenie immunoglobuliny IgE, ale u niektórych osób reakcja alergiczna nie jest zależna od IgE i wtedy test nic nie wykaże. Dlatego klasyczną metodą diagnostyczną jest metoda "średniowieczna". Dany pokarm (czy pokarmy) wyłącza się z diety, a po ustąpieniu objawów ponownie wprowadza w niewielkich ilosciach, pojedynczo w sporych odstępach, jeśli było ich więcej. Jak objawy wrócą, to upolowaliśmy alergen.U większości dzieci przy stosowaniu diety eliminacyjnej skaza ustępuje do ok. 3 lat, więc do tego czasu raczej nie przeprowadza sie odczulania, bo przypuszczalnie można więcej napsuć niz naprawić. Mam nadzieję, że Ci trochę pomogłam. PozdrHalina
        • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię...do wiesi IP: *.* 16.11.01, 15:03
          Wiesiu,całkiwem sporo dzieci uczęszcza do logopedy w wieku niemowlęcym . Moja pierwsza reakcja na słowa "logopeda" u niemowlaka była podobna do Twojej. Tymczasem wizyty u logopedy polegają na ćwiczeniu odruchów języka, masowaniu dziąsełek i kojarzeniu sylab. Oczywiście nie ma potrzeby natychmiast ruszac do logopedy ale to naprawdę nie jest głupi pomysł. Pani logopeda pokazała nam super ćwiczenia, które u niemowlaka można traktować jak zabawę. pozdrawiam :hello: wszystkie dzieciakiEliza
          • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię...do wiesi IP: *.* 19.11.01, 12:36
            >Eliza*wwa napisała/ł:>Oczywiście nie ma potrzeby natychmiast ruszac do logopedy ale to naprawdę nie jest głupi pomysł. Być może jest to do czegoś przydatne, nie wiem, nie próbowałam. Na pytanie, czy półtoraroczny chłopiec może nic nie mówić i to będzie normalne z całym przekonaniem odpowiadam -TAK. Dziewczynki z natury mówią wcześniej i więcej i zostaje im to na całe życie. ;-)A chłopcy, jak pisałam, do trzech lat mogą sobie "mruczeć" i "bełkotać" i to też jest całkiem naturalne. Zresztą to "bełkotanie" też im zostaje... i dlatego tyle rozpaczliwych postów na emamie w rodzaju "mój mąż nie chce ze mną rozmawiać"... :crazy:
            • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię...do wiesi IP: *.* 19.11.01, 13:01
              Wiesiu, jesteś boska.:)Pozdrowienia i całuski. Saskia
    • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię... IP: *.* 16.11.01, 15:36
      Moim zdaniem nie powinnaś się jeszcze zbytnio tym przejmować. Dzieci różnią się od siebie, każde jest inne, jedno szybciej mówi, drugie szybciej chodzi a jeszcze inne wszystko robi z opóżnieniem, a potem przegania rówieśników.Moja obecnie trzy letnia córka zaczęła mówić bardzo szybko, czego na pewno nie "odziedziczyła" po mnie, bo ja jako dziecko dwuletnie mówiłam tylko "mama" i daj. Moja mama była załamana, zawsze poświęcała dużo czasu na czytanie mi, zabawę ze mną, a efektów żadnych. Kiedy miałam dwa lata i trzy miesiące nagle zaczęłam powtarzać wszystko i mówić całymi zdaniami. Myślę, że w przypadku Twego dziecka będzie podobnie, czego z całego serca Ci życzęSaskia napisała/ł:> Mój Kuba skończył wczoraj 15 miesięcy i zaczęłam się martwić, bo nic nie mówi. Ani mama, ani tata, ani baba, tylko coś tam po swojemu gaworzy.:hot:> A wasze dzieci???> Może się niepotrzebnie zamartwiam????> Saskia> :hello:
      • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię... IP: *.* 16.11.01, 19:57
        Mój zaczął mówić ja miał ... 2,5 roku, ale ...... pełnymi zdaniami. Do tego czasu mówił: mama, tata,a (co znaczył: ja) + wyrazy dźwięko naśladowcze, w wieku 2 lat neurolog kazała zaczą podwać jakis lek (nazwy już nie pamiętam, bo to było ładnych par lat temu), ale matczyna intuicja kazał mi się wstrzymać i wszystko dobrze się skończyło. W swoim czasie (wspomniane 2,5 roku)w przeciągu jakiś dwóch tygodni rozgadał się jak katarynka). Cierpliwości!!!!
    • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię... IP: *.* 16.11.01, 20:55
      Saskio !Nie martw się. Znam się troszkę na zaburzeniach mowy u dzieci, więc wiem, że niepokojące może być opóźnienie rozwoju mowy w połączeniu z brakiem jej rozumienia. Nie chodzi o rozumienie skomplikowanych treści, ale o mowę bierną np. pokazywanie pewnych przedmiotów ( w tym wieku- zaledwie kilku), pokazywanie tzw. sztuczek dziecięcych typu " kosi- kosi" albo " brawo", "gdzie masz oko, gdzie nos ?"itp.Jeśli twoje dziecko to potrafi ,to jest w porządku. Jeśli będziesz nadal się niepokoić, to polecam wizytę u logopedy lub psychologa wieku rozwojowego. Na wszelki wypadek. Obserwuj swoje dziecko , tak jak każda mama :-)Megi
      • Gość: guest Re: Tak się trochę martwię... IP: *.* 17.11.01, 12:48
        Może rzeczywiście niepotrzebnie się denerwowałam. Kuba dużo rzeczy rozumie, umie przynieść i pokazać o co chodzi.Dzięki za podtrzymanie na duchu :)Saskia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka