Dodaj do ulubionych

Pojedynkowanie

04.10.12, 14:09
www.pch24.pl/nadszedl-czas-pojedynku-,6152,i.html
-może czas najwyższy wrócić do tych starych obyczajów? Kiedyś coś takiego sadem bożym nazywano. To miało jednak pewną wadę. Przegrany mógł mieć rację a wygrywał ten kto łgał obrażał bluźnił.. do czasu aż nie natknał sie na kogoś lepszego od siebie
Obserwuj wątek
    • Gość: smok Re: Pojedynkowanie IP: *.centertel.pl 05.10.12, 06:34
      Oszołomek co ty za bzdury wypisujesz:)? do jakich starych praktyce związanych z Sadem Bożym zwane tez ordaliami, chciałbyś powrotu?:) Jak zwykle nie masz pojęcia o tym co piszesz. Sądy Boże czyli próby ognia wody lub pojedynku na miecze lub kije ( w zależności od stanu społecznego oskarżonego. Jeśli oskarżony był rycerzem bez względu na to, czy został pozwany przez rycerza czy przez chłopa pojedynek odbywał się na miecze. Jeżeli zaś rycerz oskarżał chłopa to musiał godzić się na bron plebejuszy – kij. ) były stosowane zarówno w Polsce jak i na Rusi w Czechach oraz w Serbii i tylko w sprawach kryminalnych nie zaś cywilnych. Pojedynki sądowe były raczej dość rzadkim zjawiskiem, ponieważ rycerz – szlachcic składając przysięgę i przedstawiając świadków (którzy również byli zmuszeni do złożenia przysięgi) mógł oczyścić się z zarzutów. Mając do wyboru taką drogę, niewielu śmiałków decydowało się na dochodzenie prawdy poprzez skrzyżowanie mieczy:)
      Pozostałym praktykom jak próba wody czy ognia tez mało kto się poddawał bo mało kto z takiej próby wychodził zdrów i cały. Pod nadzorem duchownych, podejrzany mógł być więc podawany próbie trzymania rozgrzanego do czerwoności żelaza w ręce lub włożenie ręki do wrzątku. Na ogół sądzi się, że niewinność orzekano w sytuacjach, gdy podejrzany z takiej próby wychodził bez szwanku. Nic podobnego:) W takich wypadkach, poddający się próbie, zawsze był poraniony. Opatrywano więc rany, a po kilku dniach sprawdzano, czy się goją. Jeśli rany goiły się i nie wdała się w nie infekcja, uznawano że podejrzany był niewinny, a infekcje dowodziły winny. No faktycznie praktyk jak najbardziej uczcie, sprawiedliwe i słuszne:).
      Nie zapominaj oszołomku, że Sądy Boże były znane w Polsce już w czasach pogańskich a wraz z pojawieniem się instytucji Kościoła zostały schrystianizowane i opatrzone przepisami liturgicznymi likwidującymi ich pogański charakter. Pogańskie obrządki chcesz oszołomku propagować? Trzeba mieć także świadomość, że większość duchownych w pierwszym etapie chrystianizacji państwa polskiego miała pochodzenie niemieckie, toteż nastąpiło zgermanizowanie instytucji sądów bożych. oszołomek toż to germanizacja polskiego narodu by była:)
      Co do Pojedynku Sądowego to walka od zarania ludzkości była metodą do rozwiązywania konfliktów, przez którą prawo było realizowane. Była stosowana już wśród społeczności ludów prymitywnych jako najskuteczniejszy sposób rozstrzygania konfliktów. Początków pojedynków nie należy szukać wiec w Średniowieczu, ale znacznie wcześniej wśród pogańskich kultur plemion Neurów, Indian, Eskimosów, ludów afrykańskich i azjatyckich. Społeczeństwo średniowieczne, głęboko religijne, w prawdzie odwoływało się do ordaliów, wierząc, że Bóg nie dopuści do niesprawiedliwości i ukarania niewinnego a także, że winny nie ośmieli się wobec sądu Boga dowieść swej niewinności przez krzywoprzysięstwo. Czy to nie naiwne?

      A teraz oszołomku pomyśl czy aby autorowi artykułu chłodziło o Pojedynek sadowy, czy może o pojedynek słowny :)? Za dosłownie wszytko bierzesz oszołomku dla tego nic nie rozumiesz co piszą nawet twoje katolickie media:) Proste skojarzenia tobie tylko przychodzą na myślę, no nie twoja winna, że ty prosta chłopina:)
        • Gość: smok Re: Pojedynkowanie IP: *.centertel.pl 05.10.12, 13:48
          w skrócie pojęcia nie masz o czym piszesz, nie rozumiesz też co czytasz. Pojedynek i potyczki na słowa nie mają nic wspólnego z Sadami Bożymi, ani nawet pojedynkami sadowymi do których nawiązujesz, choć nie masz pojęcia czym były. Jak zacznie ci się chcieć czytać, to może poszerzysz swoja ubogą wiedzę, bo na logiczne myślenie i tak nie masz szans, cierpisz bowiem na poważne zaburzenia toku myślenia oraz występuje u ciebie permanentne myślenie nadwartościowe i paralogiczne, masz też objawy perseweracji. To nie twoja wina, że takim ciebie stworzył Pan Bóg, ale skoro nie możesz tego zmienić, powinieneś to zaakceptować, a to co zmienić możesz, jak poszerzać swoją wiedzę chociażby na tematy, które ciebie zainteresowały to rób to, bo używasz pojęć, których nie rozumiesz, w logiczny sposób czy intuicyjny nie jesteś w stanie tego u siebie dostrzec, pozostaje ci poszerzać rzetelne wiedzę na tematy, które sam poruszasz, a więc powinien ciebie interesować. Inaczej twoje wpisy staja się irracjonalnie, kompletnie niezrozumiałe czyli absurdalne na dodatek mijasz się kompletnie z faktami. No ale skoro oszołom podpisuje się oszołom, to w sumie czego można się po jego wpisach spodziewać ?:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka