Dziewczyny, nie wiem co robić, wspomóżcie doświadczeniem. Moje małe (5,5 m-ca)
sa chore. Synek tylko lekko przeziębiony, już nawet objawy ustąpiły prawie
zupełnie, ale córcia ma zapalenie oskrzeli. A ja muszę wyjść na zakupy!
Obdzwoniłam wszystkie możliwe osoby, nikt nie może wpaść żeby z nimi
posiedzieć, nie wiem co czynić. Mąż wyjechał. A ja muszę. Wyszłybyście z
chorym niemowlakiem na dwór w takiej sytuacji? Pogoda ładna, słońce świecie.
Mała ma tylko spory katar z objawów zewnetrznych, nie ma gorączki, juz prawie
nie kaszle. Na antybiotyku od 3 dni. A ja, cholera, muszę kupić parę rzeczy,
bo do późnego wieczora, kiedy mąż wróci nie doczekam...
Szybko poradźcie, bo mi sklepy zamkną, jakby co

)