konkretnie wczoraj przy kolacji mąż zapytał Krzysia (4 latka) czy che masełka na pierożki i ona odpowiedział ( cytuję) "proszę ? powiedz głośniej bo nie słyszałem"

Dodam tylko że mały miał zapalenie ucha (ale jakieś nietypowe) przed świętami. NIe prosze o rady bo i tak w przyszłym tygodniu idę z nim do laryngologa, tylko prosze trzymajcie za nas kciuki.

Dodam tylko że jestem przestraszona tym że nie słyszy i tym że do tej pory tego nie dostrzegliśmy... Ponadtro mały jak był noworodkiem miał wysoki poziom bilirubiny a pewna pani larybgolog kazała nam na niego uważać bo jest to ponoc jedna z wielu przyczyn głuchoty u dzieci...

Pocieszam się tym że przecież do tej pory słyszał i dalej słyszy choć dużo gorzej...

Boję się co powie lekarz... Trzymajcie za nas kciuki... Sylwia z Krzysiem i Asią